Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Matura 2010

148 Posty
56 Użytkownicy
0 Reakcje
8,439 Wyświetlenia

Zawsze ileś osób rezygnuje, bo są osoby które np. zapisują się na cztery kierunki i na wszystkie cztery się dostają, wtedy rezygnują z 2 albo trzech i zwalniają miejsce dla rezerwowych. Ale obawiam się, że będąc 100 osób pod kreską Twoje szanse raczej nie są duże...
Tak czy inaczej powodzenia _thumbsup:


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Słuchaj, ja jestem 139/1100 na liście przyjęć na psychologie, ostatni zakwalifikowany jest na 109 miejscu, a i tak na nic nie liczę, więc tym bardziej jeżeli jesteś >100 pod kreską, to zapomnij


Dzięki za słowa pocieszenia, poprawiliście mi humor, naprawdę :)
To mi tylko pokazuje jaki jestem beznadziejny...


No chyba lepiej wiedzieć wcześniej, jeśli szanse są kiepskie _confused:
Przynajmniej już teraz możesz zacząć myśleć co dalej a nie żyć przez miesiąc w przekonaniu, że może się uda. No i nie dołuj się tak _mad: nie wiem na co składałeś i na ile napisałeś, ale po pierwsze nie ma żadnego obowiązku rozpoczynania studiów zaraz po maturze, można to zrobić rok później i spróbować coś poprawić. Teraz to w ogóle jest lajt bo wojsko nie ściga i nie trzeba nawet zapisywać się do jakiś śmiesznych szkół.
No i druga sprawa możesz spróbować iść na zaoczne i potem spróbować się przenieść na dzienne (jeśli oczywiście jest taka możliwość na uczelni którą wybrałeś).


@ Yar...

Ja jak w zeszłym roku składałem papiery na MISH-u na UJ to byłem chyba koło 5 miejsca pod kreską i wiedziałem, że raczej się nie uda i koniec końców zatrzymałem się 2-3 miejsca poniżej chyba jakoś, na 38 osób przyjętych.

Ale tam było trochę inaczej, bo była jeszcze rozmowa wstępna poza wynikami kilku matur.

Pamiętam zresztą pytanie, które do tej pory mnie męczy "jaki jest tradycyjny instrument rumuńskich pasterzy?" :facepalm: (w zainteresowaniach wpisałem kulturę bałkańską, muzykę, historię i języki romańskie). Egzamin też jest śmieszny bo masz komisję składającą się z 4 profesorów z różnych wydziałów i masz z nimi gadkę i każdy Ci ciśnie i robi jakąś "Wielką grę" czy inny teleturniej przez kilkanaście minut. ;]

Więc na takich obleganych kierunkach z małą ilością osób to już nawet tyle robi różnicę.

Teraz kwestia gdzie składałeś te papiery. Jeżeli na uczelnie techniczne, na trochę "egzotycznych" kierunkach to spokojnie te kilkaset miejsc możesz przeskoczyć, bo tam ludzie wkładają te rzeczy, aby się zabezpieczyć. Znam przypadki ludzi, którzy mając naprawdę słabe wyniki rzędu 40-punktów średniej ze wszystkich matur i nie zdawając matematyki (tak, wtedy nie była obowiązkowa) dostawali się na politechniki i tego typu uczelnie "teczhniczne". Teraz dostajesz jeszcze stypendium na niektórych kierunkach z ministerstwa, więc jeżeli masz przebalować rok to może teraz jeszcze złóż papiery na jakąś drugą rekrutację i studiuj zarabiając piniondz. Wykaz znajdziesz pewnie gdzieś na stronach ministerstwa.

Jest też opcja studiowania przez rok zaocznie i poprawienia któregoś z gorszych wyników z matury i ponownej rekrutacji na ten wymarzony kierunek, tylko że na dzienne, gdzie wskoczysz na drugi rok :f_thumbsup:

Ja teraz, trochę zawaliwszy sobie motywacyjnie sesje na swoich kierunkach, złożyłem papiery na jeden bo nie spodziewam się, abym zdał takie dwie kobyły, a płacenie za nie na UJ za warunek to 1100 zł ;] No a jako, że mam jeszcze dwa mało przyjemne egzaminy na drugim kierunku, to stwierdziłem, że wolę zapłacić 75 zł za rekrutacje niż 1100 za warunki i wskoczyć na drugi rok od razu, cośtam porobić awansem z trzeciego i się nie stresować, że upier.dolę całą czwórkę i zostanę z ręką w nocniku. ;< No i widzę, że w tym roku te matury naprawdę średnio poszły bo próg jest bardzo niski -> dlatego głowa do góry - złóż papiery na zaoczne, popraw maturę (zobacz po pierwszej sesji, że matura naprawdę nie jest taka straszna), będziesz miał doświadczenie paru egzaminów i jeżeli tylko znajdziesz motywację to poprawisz i się dostaniesz.

gl

W ogóle - kto na UJ idzie? ;p


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Dutar? :)

W ogóle - kto na UJ idzie? ;p

Ja ide :)


Napisane przez erykzholdy
za pol roku zobaczycie ze te bzdety do matury to 15% tego co musicie umiec zeby peirwsza sesje przesc _wink: _ugly: _rolleyes: _biggrin: _cool: :D

Az mi sie gęba ucieszyła :D

Co racja to racja, w tej chwili to rzekłbym, że 3 przedmioty, które pisałem na poziomie rozszerzonym to może w sumie jest tyle nauki co na jednego kolosa w chwili obecnej.

Oj zobaczycie maturzyści co to sesja (zależy jeszcze na jakim kierunku).

Matura:
pare chwil dziennie przez 3 lata i 2tyg po kilka godzin przed samym pisaniem.

Studia:
Wkuwanie przez cały rok + zajęcia + sesja (nauka po 10-12h dziennie).
No ja sie ciesze, że w końcu mam wakacje, bo od polowy maja do 30 czerwca nie miałem dnia bez książki. W dni co miałem zajęcia to 3-4h nauki w pozostałe po 8-10 a niestety i tak jeden egzamin we wrzesniu...i sierpnia nie mam :(

Więc korzystajcie z tych wakacji ile możecie, bo dla części z Was to już jest koniec spokojnego życia...
---------------------------
I z tego co widziałem to nawet prosta matura była (biol/chem/mat(fiz) rozsz), bo 3 lata temu za mojej kadencji próg na mój kierunek był ~252 a teraz 273 :facepalm: (Albo pokolenie geniuszy).


Szczerze mówiąc to zapisałem się na warszawski UW i UKSW, kierunki to na przykład prawo, administracja, socjologia, politologia... Najbliżej jestem na kierunku "Informacja naukowa i bibliotekoznawstwo" (80 przyjmują, jestem 92.). Z tego co mówicie, to kiepsko to wygląda :f_cry:. Dzięki za odpowiedzi. :f_thumbsup:


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Napisane przez Lenislaw

Napisane przez erykzholdy
za pol roku zobaczycie ze te bzdety do matury to 15% tego co musicie umiec zeby peirwsza sesje przesc _wink: _ugly: _rolleyes: _biggrin: _cool: :D

Az mi sie gęba ucieszyła :D

Co racja to racja, w tej chwili to rzekłbym, że 3 przedmioty, które pisałem na poziomie rozszerzonym to może w sumie jest tyle nauki co na jednego kolosa w chwili obecnej.

Oj zobaczycie maturzyści co to sesja (zależy jeszcze na jakim kierunku).

Matura:
pare chwil dziennie przez 3 lata i 2tyg po kilka godzin przed samym pisaniem.

Studia:
Wkuwanie przez cały rok + zajęcia + sesja (nauka po 10-12h dziennie).
No ja sie ciesze, że w końcu mam wakacje, bo od polowy maja do 30 czerwca nie miałem dnia bez książki. W dni co miałem zajęcia to 3-4h nauki w pozostałe po 8-10 a niestety i tak jeden egzamin we wrzesniu...i sierpnia nie mam :(

Więc korzystajcie z tych wakacji ile możecie, bo dla części z Was to już jest koniec spokojnego życia...

:f_biggrin:

Ja nie wiem co Ty studiujesz, ale weź się ogarnij :) Straszysz ludzi nie wiadomo czym. Kolosy to kwestia 15-20 minut przed. Egzaminy - u mnie rekordowe były Podstawy Konstrukcji Maszyn 3 dni po 5-6 godzin, a to najcięższy przedmiot na całym AGH, którym straszy się pierwszoroczniaków. Inne nie wyszły ponad dzień wcześniej nauki.

IMO to kwestia wyboru jednej z dwóch ścieżek. Albo idziesz na studia, gdzie musisz się uczyć, albo na studia, gdzie musisz coś umieć.

Inna sprawa, że chyba nieźle przekłada się czas poświęcony na maturę na czas poświęcony na naukę na studiach. Mówisz że uczyłeś się dwa tygodnie do matury i teraz wkuwasz cały rok. Znam podobne osoby, nawet na własnym kierunku. A znam też takie, które do matury nie uczyły się więcej niż na lekcjach, teraz też prawie nic nie robią i nie mają żadnych problemów. Kwestia talentu i PREDYSPOZYCJI. Nic na siłę. Nie każdy w tym kraju musi być prawnikiem/lekarzem/inżynierem. Ale tak to jest, jak ludzie próbują sobie za wszelką cenę coś udowodnić

Pozdrawiam


Napisane przez Urbi23
IMO to kwestia wyboru jednej z dwóch ścieżek. Albo idziesz na studia, gdzie musisz się uczyć, albo na studia, gdzie musisz coś umieć.

Tu masz 100% racji.
----------------------------------
Chciałem troche postraszyć, bez nerwów.

Tak jak piszesz, kolos to kwestia 20min przed. Czasami marzy mi sie cos takiego. No, ale u mnie na niektóre przedmioty wkuć 300 stron to nijak nie zrobi się tego w tyle czasu. No, ale sam chciałem to teraz mam.

Tak czy siak studia to ponoć najpiękniejszy okres w życiu.


Napisane przez Urbi23
Dutar? :)

co to jest?

Napisane przez Urbi23

W ogóle - kto na UJ idzie? ;p

Ja ide :)/

Na co? ;)

Napisane przez Yarpengeralt
Szczerze mówiąc to zapisałem się na warszawski UW i UKSW, kierunki to na przykład prawo, administracja

Prawo to tylko na UJ :facepalm: No a administracja też, bo wtedy masz niby tylko półtorej kierunku, bo część egzaminó przepisujesz. Nom... Ale to i tak nie do końca tak bardzo przyjemnie jest, bo pomimo tego, że w ciągu roku nic nie robisz, to ja na ten przykład się cieszę ostatnim tygodniem wakacji teraz, bo potem trzeba nadrobić wszelkie braki. :< ;p Ale tak to jest, jak są nieobowiązkowe zajęcia przez cały rok, potem człowiek płaci za to co roku krótkimi wakacjami ;<


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Napisane przez dzepciu

Napisane przez Urbi23
Dutar? :)

co to jest?

Strzelałem w ten instrument rumuńskich pasterzy :D ale okazuje się, że pamięć mnie zawodzi i jest to perska lutnia

Napisane przez dzepciu

Napisane przez Urbi23

Napisane przez dzepciu
W ogóle - kto na UJ idzie? ;p

Ja ide :)/

Na co? ;)

Póki co pewne jest PSC, ale czekam jeszcze na aktualizację listy na Psychologię, może się uda ;)


Napisane przez Urbi23
Egzaminy - u mnie rekordowe były Podstawy Konstrukcji Maszyn 3 dni po 5-6 godzin, a to najcięższy przedmiot na całym AGH

Napisane przez Urbi23
Póki co pewne jest PSC, ale czekam jeszcze na aktualizację listy na Psychologię, może się uda ;)

Ile Ty rzeczy zdawałeś, że byłeś na AGH i składasz na porównawcze/psychologię? ;D <mindfuck>

I jakie były progi i co brali na psychologię w tym roku?


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Po prostu jestem koksem :D lol

Próg na psychologię to na chwilę obecną jakieś ~75,5 ja z matmą na 81 i angielskim na 89 mam 72,4 niestety za mało, bo mat liczyli razy 3 a biologię razy 4. Co brali? :

Grupa 1
język angielski 3
język francuski 1
język hiszpański 1
język łaciński i kultura antyczna 1
język niemiecki 1
język polski 3
język rosyjski 1
język włoski 1
Grupa 2
biologia 4
fizyka i astronomia 2
historia 1
matematyka 3
wiedza o społeczeństwie 1

Nie byłem na AHG, tylko ciągle jestem, wypraszam sobie :P oryginalnie mat+chem, a w tym roku się zabawiłem z polskim i historią, na geo zaspałem ;)

Skoro są pewne, interesujące mnie, a całkiem odległe dziedziny, to nie będę z nich rezygnował, tylko dlatego, że połączenie AGH+UJ wydaje się nie na miejscu :)

Pozdrawiam


Thorek
Dołączył: 26.12.2007
Oldschool Grinder

Matura:
pare chwil dziennie przez 3 lata i 2tyg po kilka godzin przed samym pisaniem.

Studia:
Wkuwanie przez cały rok + zajęcia + sesja (nauka po 10-12h dziennie).

Jeszcze nie słyszałem o studentach, którzy wkuwają przez cały rok. Każdy zaczyna się uczyć tuż przed sesją, niektórzy jeszcze zmobilizują się na tyle, że pouczą się do kolosów w połowie semestru, ale to też nie ma obowiązku, bo zawsze będzie poprawka :). Jeśli chodzi o zajęcia to tutaj też jest większa laba niż w liceum, bo na wykłady w ogóle nie trzeba chodzić, a jeśli chodzi o ćwiczenia to w zależności od prowadzącego. Także powiem szczerze, o takim modelu studiów w Polsce, jaki tutaj podałeś, jeszcze nie słyszałem :).


Napisane przez Urbi23
Po prostu jestem koksem :D lol

Próg na psychologię to na chwilę obecną jakieś ~75,5 ja z matmą na 81 i angielskim na 89 mam 72,4 niestety za mało, bo mat liczyli razy 3 a biologię razy 4. Co brali? :

Grupa 1
język angielski 3
język francuski 1
język hiszpański 1
język łaciński i kultura antyczna 1
język niemiecki 1
język polski 3
język rosyjski 1
język włoski 1
Grupa 2
biologia 4
fizyka i astronomia 2
historia 1
matematyka 3
wiedza o społeczeństwie 1

Nie bardzo to rozumiem. Robisz to jako np. (wynik języka francuskiego x 1) + (wynik historii x 1) + ... /podzielone przez coś? = jakaś średnia, ale nie wiem jaka ;p

Jestem też zaskoczony z wagi, jaką przywiązują do matematyki i aż tak znacznej różnicy przy językach obcych.

I rozumiem, że wszystkie na poziomach rozszerzonych, prawda?

Napisane przez Urbi23
Skoro są pewne, interesujące mnie, a całkiem odległe dziedziny, to nie będę z nich rezygnował, tylko dlatego, że połączenie AGH+UJ wydaje się nie na miejscu :)

Pozdrawiam

Oj, ale to nie o to chodziło, że nie na miejscu, tylko raczej określenie <mindfuck> użyte zostało w znaczeniu <jestem pod wrażeniem umiejętności połączenia zainteresowania tak różnymi dziedzinami> ;]

I trzymam kciuki za dostanie się, a nuż się uda ;p


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Napisane przez dzepciu
Nie bardzo to rozumiem. Robisz to jako np. (wynik języka francuskiego x 1) + (wynik historii x 1) + ... /podzielone przez coś? = jakaś średnia, ale nie wiem jaka ;p

Jestem też zaskoczony z wagi, jaką przywiązują do matematyki i aż tak znacznej różnicy przy językach obcych.

I rozumiem, że wszystkie na poziomach rozszerzonych, prawda?

Niezupełnie. Wszystkie wyniki matury jakie posiadasz mnożysz przez podaną tu wartość (jeżeli poziom podstawowy to jeszcze przez 0.5). Następnie bierzesz najlepszy wynik z grupy 1 i najlepszy z grupy 2, dodajesz i dla formalności dzielisz przez 7 (dokładnie jest to średnia ważona). To ostatnie dzielenie przez 7 jest tylko po to, aby wyniki mieściły się w 0-100

Ja również jestem negatywnie zaskoczony akurat takimi przelicznikami, ale co poradzić

Dziękuje za słowa uznania i dobre słowo :f_grin:

I co to za instrument tych pasterzy? :D


Fletnia pana.

I powiedziała mi ta starsza kobita, że powinienem to wiedzieć, jeżeli się interesuję kulturą bałkańską i muzyką dodatkowo to powinienem znać Zamfira. ;/ A moja wina, że wolę tych straceńców grających na trąbkach, albo takie zespoliki jak Fanfare Ciocarlia i akurat muzykę rumuńską ludową znam nieco słabiej? ;

Ale tam raczej miałem ciężko przeprawę, bo najpierw zapytano mnie o granice Bałkan, a potem zadane podchwytliwe pytanie, które miało na celu spowodowanie abym sam sobie zaprzeczył. ;< Generalnie następnym razem na egzamin bym powiedział, że się interesuję bronią i taktyką wojsk pancernych III Rzeszy i bym przeczytał z tego 2 książki. ;<

A przelicznik - chore jest, aby wyższy współczynnik był za fizykę niż za WOS. Bez kitu, jak widzę tam po znajomych, to ok - mają masę rzeczy z biologią związanych, ale masę też z jakimiś procesami społecznymi i generalnie czymś, czym zajmuje się socjologia.

Za [Treść edytowana] nie pojmuję w jaki sposób ważniejsza ma być fizyka czy majca ;D

// Wulgaryzmy. Dodanie jednej gwiazdki nic nie zmienia ;) - Urbi


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Hmm, ja bym powiedział, że fletnia pana jest tak samo tradycyjnym rumuńskim instrumentem jak fasolka po bretońsku tradycyjna polską potrawą. Ale niech będzie ;) nie stoję na odpowiedniej pozycji, żeby się kłócić


Oszukali mję?

i tam przepraszam za tę gwiazdkę, jakoś tak wyszło ;]