Jako ze jutro jest maturka a ja jeszcze nie zaczelem nic powtarzac moze ktos podpowie co by tutaj przeczytac, powtorzyc co powinno sie pojawic itd ;>? Chodzi mi o matme i polaka.
z polaka przeczytaj jakies wieksze lektury (mature rok temu mialem to juz nie pamietam co tam bylo ; d) i ogolnie no stress wazne aby na lajcie podejsc do tego
Akurat ja mam zero stressu a to chyba tez nie dobrze
Maturka bedzie albo nie, ew poprawka w sierpniu
Luz gdyby mnie to bardziej obchodzilo uczylbym sie juz dawno dawno temu. Mimo wszystko fajnie byloby ja miec
to jest jakaś prowokacja?
O ile nie jesteś mózgiem matematycznym i już wszystko ogarnąłeś, to powodzenia życzę z powtarzaniem sobie materiału teraz do matury z majcy ;D
Ja też jutro maturę piszę
Jeśli o mnie chodzi zamierzam przeczytać streszczenia większości/wszystkich lektur z zakresu liceum, ale przede wszystkim takie jak "Przedwiośnie", "Wesele", "Ludzie bezdomni", "Chłopi", "Zbrodnia i kara"
Nic więcej z polskiego robić nie zamierzam, bo moim zdaniem ta matura jest na tyle prosta, że ciężko jej nie zdać.
A jeśli chodzi o matmę to spojrzę tylko na zadania z zeszłych lat, ale nie sądzę, by był problem ze zdaniem. Jestem raczej humanistą, ale poziom zadań na próbnej maturze był żenująco niski, tak mi się wydaje. Na 30% raczej zdam.
I zapewniam, że mając wiedzę z lekcji i będąc umiarkowanie inteligentnym można zdać maturę z polskiego i matmy bez zbytniego uczenia się. Gorzej z przedmiotami dodatkowymi - tam trzeba się pouczyć.
Też jutro piszę:D W sumie lektur też nie trzeba tak znać, zawsze do wypracowania masz podany jakiś tam tekst na którym możesz sie opierać. Matma powinna być banalna. GL!
Wlasnie o Polaka sie nie boje wystarczy ustosunkowac sie do podanych tekstow i te 30% sie ma, gorzej z matma ale bralem pare lekcji korepetycji ew poprawka w sierpniu, a z ang nie bedzie najmniejszego problemu
Przedmiotow dodatkowych nie bralem bo i po co, dla mnie jak na studia to tylko zaocznie a w tygodniu praca
Na maturze z maty NIC nie ma.
Ogólnie na lajcie - później podczas sesji to będziesz mieć kilka matur
Napisane przez Yarpengeralt
I zapewniam, że mając wiedzę z lekcji i będąc umiarkowanie inteligentnym można zdać maturę z polskiego i matmy bez zbytniego uczenia się. Gorzej z przedmiotami dodatkowymi - tam trzeba się pouczyć.
Tu sie mylisz, ja cale liceum leciałem z geografii na 2/3. Mimo to wziąłem sobie na mature ten przedmiot jako rozszerzony i totalnie bez nauki dzieki wrodzonej inteligencji
zdalem na 60%
Ogolnie, zeby nie zdac matury to tzreba byc strasznym tępakiem, bo jest izi jak nl10
nie ma co sie uczyc teraz... jutro trzeba przyjsc, napisac, wyjsc ♦ ja nic nie powtorzylem, mimo iz planowalem ale nie ma po co, lepiej relax
Owszem zdac mature to nie problem. Zdac ja naprawde dobrze, juz ciezej. Jutrzejszego polskiego sie w sumie najmniej obawiam bo nei mam cisnienia na zdanie jakos mega dobrze, i tak mi sie nie bedzie liczyl na studia. Licze na jakies 60%, ja bedzie mniej to troche wstyd. Obawiam sie bardziej matmy z ktorej musze wykrecic jakies 80%. Problem w tym, ze np probna z oke byla dosc prosta a np. te ktore przygotowali na zadania.info imo dosc ciezkie jak na podstawe (macie podobne wrazenia?) Z angielskiego sam sobie zrobilem cisnienie bo obiecalem jednej osobie ze zrobie podstawe na 100% wiec jak bedzie mniej to lipa. Rozszerzenie realnie patrzac to okolice 80% dunno.
A na jutro powtarzam Dziady, Lalke, Zbrodnie i kare, Wesele i chyba tyle. Dwa razy pod rzad Pan Tadeusz i Chlopi to sie raczej nie zdarzy. Tak czy siak: wjezdzam w mature jak pitbull w kure
Powodzenia wszystkim
Radziłbym powtórzyć jeszcze Potop
A i takie perełki jak Mendel Gdański, U nas w Auschwitzu, Zdążyć przed Panem Bogiem też warto znać
Ogólnie utwory nawiązujące do wojny. Niewykluczone, że mogą się pojawić.
Taki mały cynk
Ja też jutro zaczynam pisać. J. polski, niemiecki i WOS jakoś ogarnę. Ale matma
Obym miał jakieś 45%
edit: jak mi się będzie nudzić, to na maturze z matmy powypisuję w brudnopisie outy i oddsy
edit2:

ja tez jutro mam mature, i odnosnie powtorek wazniejszych lektur to polecam dolozyc jeszcze, oprocz tego co juz tam macie wypisane, cos z literatury wspolczesniej typu dzuma Camusa, badz Inny Swiat.
Nie mozna zapomniec tez o granicy i literaturze romantycznej typu Kordian itp.
a co do kwesti, czego mozna sie spodziewac w tym roku... to tego nie wie nikt
hah to jest dopiero NIELICHA historia !
Zycze powodzenia !
Nie mozna zapomniec tez o granicy i literaturze romantycznej typu Kordian itp.
Uwierz, można :). Po co na dzień przed maturą powtarzać 15 lektur, skoro i tak nie ma pewności, że się pojawią. Lepiej się wyluzować i przyjść jutro ze "świeżym mózgiem", niż nagle na ostatnią chwilę zakuwać. Jutro i tak o tym zapomnicie, a tylko niepotrzebnie zmarnujecie czas i będziecie się bardziej stresować. Trzeba podejść na luzie, napisać tyle ile się umie i już. Jeśli ktoś nie uczył się 3 lata to nie nadrobi tego w jeden wieczór.
jak dla mnie pierdolenie:D czemu coś co dzisiaj przeczytam (opracowanie, streszczenie) jutro miałbym nie pamiętać. Takich bzdur jeszcze nie slyszałem:D
bobson, może i masz rację, ale trzeba się zgodzić z tym, że "Jeśli ktoś nie uczył się 3 lata to nie nadrobi tego w jeden wieczór"
Po prostu się nie da i już. Wiem coś o tym
ale zalezy co chce osiagnac:] jak ja chce osiągnąć 30% z polskiego i nie znałem 90% lektur to nadrobie troche, wlasciwie juz to zrobiłem w jeden dzień:D
Szczerze, to na maturę z polskiego nie trzeba znać ani jednej lektury.
Dają fragment tekstu i na jego podstawie [oraz własnych doświadczeń] masz coś napisać ; d
Jest tam niby "w odniesieniu do całości utworu", ale bez tego to jest izi 60+%
GL
O bobson, witamy:P Raczej się Ciebie tutaj nie spodziewałem zobaczyć. Widzimy się jutro na maturze;p