i do dupy, ja sie bawiłem ale * mnie jakis stereotyp ze zyciowa droga to szkola-studia-praca. Większość tak ***** jak jakieś muły bez własnego zdania:D
Edit: TimotheeS (można to, co miałeś na myśli, wyrazić bez wulgaryzmów, pozdro! )
i do dupy, ja sie bawiłem ale * mnie jakis stereotyp ze zyciowa droga to szkola-studia-praca. Większość tak ***** jak jakieś muły bez własnego zdania:D
Edit: TimotheeS (można to, co miałeś na myśli, wyrazić bez wulgaryzmów, pozdro! )
Napisane przez bobsonNS
up
niewielu się udaje zrealizować marzenia o odejściu od tego stereotypu i niewielu jest zadowolonych z tego, że musi się w ten stereotyp wpasować
Dla mnie to jest szkoła - studia i poker i rozrywka/relaks
I mam nadzieje ze tak to bedzie wyglądać i uda mi się miesięcznie tak ok. 1000$ z pokera ugrać oczywiście średnio liczę
i nie od razu ale z doświadczeniem że przyjdą takie wyniki
Dla mnie najważniejsze napisać ten jutrzejszy polski na poziomie zdanym (wystarczy ok. 50%). Później zabrać się i dokończyć pracę na ustny, a matma, angol i fizyka to już pikuś. Tym bardziej nie odczuwam większego stresu o wynik, bo wejście na studia mam z pominięciem warunków rekrutacji. A teraz to już konieczny relax i dobrze się na jutro wyspać.
Zdravim
Napisane przez petersoncio
Ja tez sie swietnie bawilem przez 4 lata technikum.
Jak idziesz na zaoczne to co sie przejmujesz nami- inteligentami?![]()
Mi:
a. szkoda hajsu na zaoczne
b. chce sie jeszcze wlasnie wybawic kolejne lata a nie do roboty isc![]()
Dlatego my "inteligenci" musimy ogarnac mature konkretnie
![]()
Kapelusznik - Ty z Lukasiaka?
Tak ♠_thumbsup:
Powodzenia wszystkim!
Na pocieszenie dodam, ze ja po swojej maturze (pierwszy rocznik nowym systemem) uznalem, ze o wiele wiecej z nia krzyku niz zdawania
Potem na pierwszym semestrze studiow co tydzien mialem trudniejsze i bardziej stresujace sprawdzanie wiedzy niz na maturze
I jeszcze jedna rada: Powoli, bo się rozpierd.... ;D
A ideeeeeeeeeeeee
W calym swoim zyciu przeczytalem tylko Dzieci z Bullerbyn
Bedzie co bedzie !
Piszę rozszerzoną. Od 4 lat nie miałem kontaktu z żadną z lektur szkolnych, a i w czasach liceum miałem tylko podstawy (bo mat-fiz) i ze wszystkich książek pamiętam wyłącznie Jądro Ciemności oraz Zbrodnie i Karę. Od 3 lat nie napisałem ani jednego dłuższego tekstu, który nie byłby sprawozdaniem z laboratorium. Nie mam też pojęcia co jest w kluczu i co będzie mile widziane w tekście a co nie. Matura to pikuś, ważne jest pozytywne myślenie
Temat 1: Swietoszek
Temat 2: Zdarzyc przed panem bogiem
Czytanie ze zrozumieniem: Tekst o internecie
Zdalemmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
Ogolnie to trzeba byc slabo rozwinietym szympansem zeby nowej matury nie zdac
Chociaz u mnie w szkole pare osob oblalo, ale w Gliwickich slumsach szkola byla to sie nie dziwilem ;P
Napisane przez wrongbelief
łaaatweee,zdalimy
nie bój nic, jutro macie matematykę podobno
przyjdzie i korekta:f_thumbsup:
Jak nie shipnalem +60% to sie zdziwie. Jak milo ze przeczytalem Zdazyc przed Panem Bogiem ;]