Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poker jako Hobby

229 Posty
72 Użytkownicy
608 Reakcje
26.5 K Wyświetlenia
TheRiverIsMy
Dołączył: 11.05.2014
Oldschool Grinder

Stawiam kropeczkę, bardzo przyjemnie się czyta :milord:
Co do Party Poker polecam Party Caption i pokerlayuots.eu gdzie można Sobie w parę chwil ustawić wygląd stołów i np. u Mnie prezentuje się to tak : .html oczywiście poker opłacony całym stakiem :truestory:


Odpowiedz
Cytat
Michasia
Dołączył: 27.10.2009
Elite Grinder

Fajnie się czyta, że Ci się układa. Powodzenia w realizacji planów.


Odpowiedz
Cytat
michal19888
Dołączył: 04.01.2012
Poker Player

Napisane przez RotakesMan

Ale teraz najważniejsze – Ja, moja rodzina i szefu ekipy – czyli wszystkie zamieszane w tę transakcję strony jesteśmy ZADOWOLENI. Ale! Jak się sąsiedzi dowiedzieli, że za bezcen oddałem taką heblarkę! (to nic że stała 12 lat tylko przeszkadzała i nawet jeden raz nie była użyta przez te lata) Jak się wujek dowiedział, ile to się nasłuchałem, że jak tak będę robił interesy to się pozbędę wszystkiego czego mam zanim coś tam, coś tam... xD

No jak mnie rozpier*ala takie myślenie, to nie uwierzycie. :D

Właśnie to jest typowe myślenie tego pokolenia, typowych cebulaków, którzy wiedzą wszystko najlepiej. Oczywiście zawsze po fakcie, takich ludzi trzeba trzymać z daleka a jak Cię zaczepia to przyznać im rację i nie wdawać się w dalsze dyskusję bo do nich nigdy nie dotrze fakt, że nie mają racji.

A co do samej pracy to w jakim programie pracujesz ? CSS, JS, c++ ? Czy mix wszystkiego ?

:f_drink:


Odpowiedz
Cytat
nm5paczek
Dołączył: 15.02.2015
Poker Player

Na jakim etapie jestes w planchaku? Nie zapominaj o lędzwiach, bo ja np mialem problem z wyprostowaniem nog, kiedy bary jeszcze mogly dlugo trzymac, czekam na fotke :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko! ^^

LOL... już pisałem tego posta jakiś czas temu chyba z 2 tygodnie, ale padło mi połączenie zanim wysłałem a że się spieszyłem to się tylko wk*rwiłem i sobie odpuściłem. Następnie były co najmniej jeszcze 2 podejścia, ale nic z tego nie wyszło... potem totalnie zapomniałem, żeby coś skrobnąć. To tak w ramach wstępu, dlaczego tak dawno nic tutaj nie było :D

Zacznijmy od początku:

@TheRiverIsMy Tak, wiem że jest ten Party Caption, ale ja nie mogę z tą platformą bo mają ch*jowe podejście i kropka... nie po to kupuje się telefon, żeby zmieniać w nim ekran, przyciski (jak ma) i aparat, tylko wybiera się inny telefon! xD Najgorsze jest to, że kiedyś mieli naprawdę bardzo fajny i przyjemny soft, grałem tam przez lata, to właśnie na party łamałem wszystkie swoje granice pierwszych 10k,50k,100k plnów zrobionych na pokerku, dlatego zawsze jakiś tam sentyment zostaje, może kiedyś wrócę, ale 3 tyg temu próbowałem i po prostu nie mogę tam grać... :(

@Michasia Thx! Pora w końcu te plany skonkretyzować, bo ostatnio się z tym opierniczam :D

@michal19888 Co zrobisz jak nic nie zrobisz, też ostatnio po prostu milczę i przeczekuję :D Co do tego w czym robię, to jest to platforma .NET robię głównie w desktopie, więc ostatnio CSSami, JSami i node'ami bawię się tylko po pracy realizując swój niecny projekt xD

@nm5paczek Jeśli podzielić naukę na etapy: 'ni ch*ja', 'coś tam wychodzi', 'prawie umiem' i 'nak*rwiam salto!'. To jestem zdecydowanie na pierwszym etapie xD zwłaszcza, że jakiś tydzień temu zje*ałem konkretnie nadgarstek i prawy nie przegina się ponad 90 stopni :/ i teraz nie wiem, czy robić to co zwykle, czyli nie przejmować się tym i ćwiczyć dalej, co nigdy jeszcze się nie opłaciło, czy wrzucić nadgarstki na wstrzymanie i przez jakieś 2-3tyg ćwiczyć tylko barki, plecy i lędźwie. Ale to też słaby pomysł bo potem nie wiem czy miesiąc wystarczy na rozciągnięcie nadgarstków. Czarno to widzę jednym słowem, ale nie odpuszczę xD
Co do tych lędźwi to faktycznie, nie zwracałem na to za bardzo uwagi bo zawsze ćwiczyłem schodząc z pionu, wtedy jest zdecydowanie łatwiej, ale pewnie dlatego że ma się odgięte plecy. Ostatnio próbuję wchodzić na poręczach z dipa i nie mogę utrzymać nawet ugiętych nóg, więc dzięki za podpowiedź, trzeba będzie nad tym popracować :D
Ale skoro już się wypowiedziałeś, to pochwal się i z ciekawości ile zajęło opanowanie planche? :D

Życiowo
Muszę coś ogarnąć w najbliższym czasie, znaleźć jakieś nowe hobby. Po 10 tyg. ostrego zapieprzu sportowego zrezygnowałem z codziennych treningów i od sieprnia, po prostu tak się nudzę, że nie uwierzycie. Mam kolejne ponad 2h do wykorzystania, prawie dzień w dzień. Posiadając laseczkę jakoś nie odczuwa się takich problemów, i zawsze jest co robić xD
Pogoda nie pozwoliła na zrealizowanie rowerowego planu wakacyjnego, ale jest jeszcze szansa we wrześniu. Mam nadzieję, że tym razem wszystko wypali. Szkoda byłoby mi niewykorzystania tej formy w tym roku, a też nie wiem czy za rok będzie chciało mi się aż tyle popierniczać :D

Pochwalę się jeszcze sowim własnym produktem.. byłem na weekend w domu, przez cały weekend przygotowywałem opał na zimę. Skoro już tak w tym drzewie siedziałem to stwierdziłem, że zrobię sobie jakiś nowy sprzęcik, który mi się przyda w najbliższym czasie, a że do opanowania planche to zrobiłem paraletki:

Uwaga ten łańcuch jest to mój autorski system ABŚ – czyli Absolutny Brak Ślizgu xD Mogę dzięki niemu ustawić dowolną szerokość poręczy i nie muszę się bać o to że podczas ćwiczenia się rozjadą na boki xD

Praca
Ostatni tydzień to niezła porażka xD W krk temperatura wahała się od 34 do 37stopni, a jak wiecie (albo i nie) nie mamy klimy w naszym 'biurze'. Było tak cholernie gorąco, kodzenie w takiej temperaturze to jakieś totalne nieporozumienie. Samym rankiem jeszcze dało się coś ogarnąć, ale po 11:00 to w sumie tylko patrzyłem w monitor. Dwa razy nawet udało mi się przysnąć, ale chyba nikt nie zauważył xD

Programowanko
Z racji tego, że w pracy nie kodziłem niczego ciekawego postanowiłem na mieszkaniu zrobić coś bardziej kreatywnego. Wykupiłem domenę, i ułożyłem już cały stack z jakiego będę budował serwis, ale jak zacząłem kodzić, to straciłem trochę wenę :/ zwłaszcza gdy ogarnąłem ile jest do napisania. Na szczęście pojawiło się kilka mikro zleceń i czas nie został totalnie stracony.
Od paru dni wieczorami zasiadam i przerabiam swoje oprogramowanie, bo mam jeden pomysł, skoro i tak wszystko jest nielegalne i już zostały mi tylko resztki kasy na roomach, to z ciekawości posprawdzam to i owo, co intrygowało mnie od dosyć dawna. Teraz nie muszę się przejmować, że pobanują mi konta xD

Pokerowo
Musze przyznać, że od pierwszego sierpnia gram regularnie! Co prawda około 1godziny dziennie, ale regularnie! :D
Na P* mam około 30$, w tym 40$ pożyczone znajomkowi, co myślałem, że szybko podwoi i odda, ale chyba się nie zapowiada, więc mam dziwne przeczucie że będę musiał z tych 30$ budować rolla na nowo xD to co zostało na netku, na razie nie mam jak ruszyć, pomyślę o tym ecoPayz czy coś, ale jakoś wcale mi się specjalnie nie spieszy do tego.

Tak więc jak widzicie niewiele się dzieje, dlatego też nie ma o czym pisać. Priorytetem będzie w najbliższym czasie opanowanie planche, no i w sumie mieszkania muszę nowego szukać, więc też się tym zajmę :D

Aby tradycji stało się zadość:

Spoiler

Pozdro i GL! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
nm5paczek
Dołączył: 15.02.2015
Poker Player

Paraletki klasa ! :f_cool: Daj na luz z tymi nadgarstkami albo lepiej je rozciągaj, bo planche daje im mocno w kość. Ja miałem 2 kontuzje nadgarstka, gdzie mi coś chrupnęło i później nawet nie mogłem utrzymać szklanki z herbata xD ja sie uczyłem na ziemii, wydaje mi się, że na paraletkach jest trochę łatwiej i odrobinę mniejszy nacisk na nadgarstki. Mi to zajęło ponad 3 lata, ale jestem najleniwszym człowiekiem na globie :f_biggrin: no i te kontuzje też dały w kość, ale jak zepniesz poślady i masz w miarę dobrą formę to myślę, że w rok jest do ogarnięcia :f_thumbsup: GL ! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemano!

Kopę lat! Tym razem nawet nie z mojego totalnego lenistwa :D Kilka rzeczy się zmieniło, kilka jest w trakcie, a jeszcze więcej się zmieni! :D Dzisiaj w końcu będę miał internet! Więc z tej radości postanowiłem posta machnąć ^^

@nm5paczek co do nadgarstków to aż tak ich nie zje*ałem jeszcze :D 2tyg temu przez 7 dni ćwiczyłem tuckle, zrobiłem przerwę na 2 dni i sprawdzałem, czy dostanę dzięki regeneracji jakiś bonus w postaci kilku sekund dodatkowych, ale ch*ja, teraz wiem, że lepiej napier*alać codziennie.

jak zepniesz poślady i masz w miarę dobrą formę to myślę, że w rok jest do ogarnięcia GL !

No to teraz dałeś mi motywację! xD żaden ROK ku*wa!

Mieszkanie
Otóż, w ostatnim czasie miała miejsce przeprowadzka. Po dłuższych przemyśleniach doszedłem do wniosku, że pora wypier*alać i odpocząć od ludzi. Przeprowadziłem się więc do centrum krk i wynająłem kawalerkę :D nie jest to co prawda najlepszy standard i nie to co w czym mieszkałem przez ostatni rok, ale da się żyć. Muszę wam powiedzieć, że to co się dzieje ostatnio z cenami w krk to jakieś duże nieporozumienie. Jeszcze 2 lata temu można było dostać kawalerkę do 1350zł i to z opłatami! W tym roku średnia cena to około 1750zł! Jakiego kur*a studenta stać na coś takiego? :O Ale! Najlepsze zaraz opowiem, bo przez ostatni tydzień zwiedziłem kilka przytułków, o których nie można by nie wspomnieć. Ale zacznijmy od początku.
Jeśli mam być szczery to nie wybrałem najlepszego okresu na poszukiwania mieszkania, bo tak się składa, że do krk zjeżdża się mnóstwo studentów czy to tych poprawkowych na wrzesień, czy też nowych pierwszoroczniaków... i właśnie problem polega na tym, że najwidoczniej większość z nich ma dzianych rodziców, bo nie wiem jak można bez problemu brać mieszkanie za 2k/miech będąc na początku studiów. Ja na pierwszym roku żyłem za 650zł włącznie z mieszkaniem (akademikiem) i wyżywieniem :O no czasy się jednak zmieniają :P
Poszukiwanie mieszkania to najgorsza rzecz jaką można robić, pewnie jak się je wykupuje to jest zdecydowanie lepiej, niestety aktualnie mnie nie stać xD Śmieszne jest to, że na drugim roku miałem hajs nawet na nowe mieszkanie, a kończąc studia nie stać mnie nawet na wynajem czegoś konkretnego. Życie płata figle, nie ma co! xD

Ogólnie zakończyłem poszukiwania gdy znalazłem mieszkanie nieopodal pracy. Warunki przyzwoite, nie mam indukcji, ale chyba jakoś przeżyję. Mam za to miejsce na wszystko na co potrzebuję mimo, że to tylko 36m kawalerka. Internet z UPC będzie lada chwila. Kącika komputerowego wolę nie pokazywać, bo na 'biurku' ledwie się moje monitory mieszczą. Jako siedzenia używam drewnianego taboreta, które jest za wysokie i automatycznie po kilku minutach zaczynam się garbić. W pt dojedzie biurko i fotel i mam nadzieję ostro ruszyć z planami, które zostały ostatnio wstrzymane. Nawet siłownię urządziłem xD Nie wiem tylko czy wydawanie 40% wypłaty na czynsz to dobry pomysł. Przypomniałem sobie jednak Przechytrzyć Diabła Napoelona Hilla i stwierdziłem, że to i tak mało :D Będę miał większą motywację do robienia hajsu.

Cały zeszły tydzień wyglądał podobnie, w pracy przeglądanie ofert i umawianie się na spotkanie, a wieczorem dowiadywanie się, że już wszystko wynajęte i zwiedzanie ruder jakich nikt nie chciał. Było kilka śmiesznych przypadków:

Mieszkanie w siłowni
Przeglądając ogłoszenia trafiam na nagłówek „Kawalerka 1350zł. Wszystko w cenie. Centrum”. Myślę sobie: „biere w ciemno!” wchodzę na link a tam nr tel to od razu wykręcam i zaczynam dzwonić. W międzyczasie chcę obejrzeć zdjęcia, a tutaj żadnego nie ma! :O więc się rozłączam i myślę sobie, że pewnie jakiś gniot. Przeglądam dalej, a ten numer sam do mnie oddzwania i okazuje się, że agenta zaprasza na obejrzenie mieszkania w sobotę z rana. Wstaję więc o godzinie 8:30 zajeżdżam pod wskazany adres a tam nic... znaczy 3 magazyny, ale nie widzę niczego co można by zamieszkać. Mija termin spotkania... 5min... 10... i już wybieram się z z powrotem, gdy nagle zza winkla wychodzi starsza pani i krzyczy: „pan do mieszkania?!”. No to mówię, że tak, ale nie widzę w pobliżu nic co można by zamieszkać. Zbyła tę uwagę milczeniem i zachęciła do podążania za nią, co czym prędzej uczyniłem xD Przechodzimy obok długiego magazynu, właścicielka otwiera i mówi, że zaprasza do środka... (magazyn, odludzie, czy nie tak zawsze zaczynają się horrory z wycinaniem narządów w roli głównej?) Wchodzę więc i mym oczom ukazuje się wielka przestrzeń usłana materacami a nad nimi porozwieszane worki treningowe do kopania. Właścicielka wyjaśnia, że to siłownia tajskiego boksu. Patrzę w lewo a tam pod ścianą taki wewnętrzny hangarek zbudowany z blachotrapezu xD Okazuje się, że właśnie w nim jest mieszkanie do wynajęcia :D Czyli z rana wstajesz wychodzisz na zewnątrz i wita się zapach potu i pewnie 15 Mireczków na porannym treningu. Samo mieszkanie też miało sporo do zarzucenia, ale nie rozglądałem się specjalnie bo wiedziałem, że szkoda czasu. Właścicielka wspomniała, że są jeszcze dodatkowe drzwi dzięki którym można od razu wyjść na zewnątrz! ( no nie może być!) Otwieram je z ciekawości a tam naprzeciwko sex-shop... no po prostu miejscówa idealna! Wychodząc natrafiłem na agentkę, która miała mnie oprowadzać, ale że się spóźniła to nawet nie zdążyła. Mówię do niej: „dlaczego nie wrzuciła pani zdjęć na neta, przecież w życiu nie przyszedł bym oglądać i czasu nie tracił!” A ona mówi, że też widzi to po raz pierwszy, bo dopiero wczoraj się z właścicielką dogadała xD Po czym mówi do właścicielki, że chce zrobić kilka fotek, na co ta: „pani, a co tutaj będziesz fotografować, jak przyjdą to zobaczą” xD No nie mam sił do takiego podejścia, to ch*ja tam, że marnuje czas innych to jeszcze swój...

Chciałem opisać jeszcze kilka śmiesznych sytuacji, bo z czterech kawalerek do 1500zł nie chcielibyście raczej mieszkać w żadnej z nich, ale mi przeszło, więc pewnie kiedy indziej. UPC zaczął działać więc i ja powinienem zacząć :D

Pokerowo
Aż trudno w to uwierzyć, ale w zeszłym miesiącu starałem się grać niemalże codziennie. Co prawda wyszło po 45min średnio na dzień, ale i tak jest zajebiście, a będzie jeszcze lepiej, bo właśnie dlatego się przeprowadzałem, żeby mieć dodatkową godzinę dziennie :D Zamierzam ją poświęcić na poker/forex czy co tylko znajdę ciekawego w internecie i będzie mogło dawać hajs :D
Z tych 30$ na P* zrobiłem coś koło 150$ ale tydzień tam nie zaglądałem więc nie pamiętam dokładnie.

W tym miechu mam w planie spędzić minimum 40h przy stołach. Reszta to zerknę może na jakieś notatki, filmiki itp. Bo wracam! Potrzebuję dodatkowego hajsu, bez ciśnienia, ale za kilka miechów chciałbym znowu zacząć regularnie wypłacać jakieś bonusiki :D

Programownie
Ostatnio przepisywałem kilka swoich bibliotek, a między innymi parsera do różnych zapisów pokerowych i udało się go przyspieszyć o jakieś 30%. W końcu wymyśliłem też jak napisać podpowiadaczkę trafialności boardów, która przyda się podczas gry. Z racji tego, że nie napier*alam już na 16+ stołach lubię sobie pokminić podczas gierki, więc przyda się :D

Dziwna sprawa! Do tej pory zgłaszało się do mnie kilka osób, żeby pomóc im w starcie w programowaniu, ale tym razem zgłosiła się dawna znajoma, poznałem ją kiedyś na początku studiów. Pamiętam ją jako jedną z tych, o których można by powiedzieć, że ma 'nieźle nasrane w głowie', a tutaj taka zmiana. Nie dość, że ogarnięta się zrobiła to jeszcze jaka z niej laseczka to głowa mała :O Postanowiła coś zmienić w swoim życiu i nauczyć się programowania, żeby móc zmienić branżę, więc jak najbardziej jej pomogę xD

Sportowo
Wstyd się przyznać, ale ostatni tydzień można zaliczyć do tych zdecydowanie niesportowych. Wracałem po oglądaniu mieszkań przed 22, gotowanie obiadu, i już nie było chęci na trening. Znaczy coś tam odwaliłem, ale tylko po to żeby mieć czyste sumienie. Ale ale! Najważniejszy jest planche, który będzie od jutra katowany codziennie, bez wyjątku.
Zrobiłem nowe grube paraletki, na których nie napier*alają mi tak nadgarstki, więc zawsze to doda kilka sekund. Ogólnie wczoraj rozłożyłem siłownię.

Spoiler

Wiem, wiem - piękne chodniki xD

Mam wszystko, żeby ćwiczyć wszystkie potrzebne elementy, nic tylko korzystać :D Najbardziej będzie brakowało drążka, nie dostałem też pozwolenia na wiercenie w suficie :( coś wykombinuję to pewne, ale pewnie zejdzie na to chwila. Najpierw priorytety.

Sry za nieskładność, ale tydzień czekałem na internet, więc nawet nie będę sprawdzał tylko idę to wykorzystać :D No i na zakończenie, coś miłego dla oka:

Spoiler

GL! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko! ^^

Wróciłem sobie właśnie z dobrego burgera i piweczka... miałem zrobić tyle rzeczy dzisiaj, ale jakoś przeszła mi chęć. W sumie to chęć mam, ale na pokerka xD więc, żeby choć trochę otrzeźwieć postanowiłem napisać posta. Liczę, że dzięki temu ograniczę straty... :D

Poszukiwanie mieszkania cz.2
[Kawalerka na Podgórzu 1500zł ze wszystkim]
No jak się widzi taki tytuł posta na Gumtree, a ilość wyświetleń nie przekracza 50 to co robisz? Tak! Pakujesz manatki i szybko wychodzisz wcześniej z roboty, żeby zdążyć zanim ktoś zwinie ci okazję sprzed nosa. Tak też zrobiłem, jadę czym prędzej na miejsce, wyskakuje z tramwaju i pędzę ile sił w nogach. Dobiegam praktycznie pod wskazany adres, ale go nigdzie nie widzę, łażę wokół dwóch budynków i ewidentnie brakuje czegoś :O Pomyślałem sobie, że taka okazja to widocznie musiał być żart xD Nagle patrzę, a pod bramą do jednej z kamienic pojawiają się dwie zdezorientowane dziewczyny i już wiedziałem po co tu przyszły. Podbijam do nich, okazało się, że ukrainki, bo jakże by inaczej w Krakowie xD i postanowiliśmy połączyć siły w poszukiwaniach. Czatujemy pod bramą, aż nagle ktoś wychodzi, więc łapiemy za klamkę i wbijamy do środka. Widać kilku ludzi popalających sobie pod murkiem, więc pytamy gdzie jest taki a taki numer, wszyscy wzruszają ramionami, że chyba nie tutaj. :O Nagle jakaś babcia z piętra krzyczy z zapytaniem czego to poszukujemy. Mówimy o co chodzi, a ona, że to w tym budynku obok – wskazuje ruderę i mówi, aby wybrać się na wyższe piętro, i tam poszukać xD Podchodzimy do wejścia, a tam na dzwonku wypisany nawet numer, którego szukamy więc dzwonimy. Odbiera właścicielka i mówi: „Jak do oglądania mieszkania to proszę iść wzdłuż ściany, wejść w ostatnie drzwi, schodami na górę na 4 piętro i wyjść na balkon, wejście jest od balkonu” xD Polecenie niby proste więc tak też robimy. Wchodzimy na balkon a tam rusztowanie :D Patrzę na dziewczyny a one równie zdziwione jak ja xD nagle na drugim balkonie pojawia się właścicielka, która zachęca abyśmy podeszli. Nagle przypomniało mi się wykładanie gontów na dzwonnicy kościelnej bez zabezpieczeń... choć tutaj była przynajmniej pojedyncza barierka, której można było się trzymać. :D No i tak idę sobie i się zastanawiam, po jaki ch*j przecież i tak nie wynajmę czegoś takiego, bo jakoś nie wyobrażam sobie przenoszenia swojej siłowni po rusztowaniu i to na 4 piętro po drewnianych schodach które uginają się pode mną i to bez dodatkowego obciążenia xD A co dopiero wychodzić na rower. W środku oczywiście klitka na 18m2, szczerze to nawet bym się zmieścił ze wszystkim, ale ta otoczka pozostawiała wiele do życzenia. Tak więc obejrzałem, wyszedłem i postanowiłem nigdy nie wracać xD

Pokerowo
W ten weekend grałem każdego dnia po godzince póki co. Zaglądnąłem właśnie do HM'a i czułem, że jest dobrze, ale nie że aż tak! :O pamiętacie mojego poprzednie rusha na NL5? Te marne 22bb/100 przez 44kh? No więc, najprawdopodobniej to nie był rush, a skill! xD bo rush to jest teraz: 49,7bb/100 :D

Oj jak ja lubię zapeszać, a potem siadam i nic nie mogę wygrać. Już się nie mogę doczekać co to się szykuje tym razem :D a że już trochę wytrzeźwiałem, to zasiadam, a wam GL na stołach życzę! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemano!

Oj chyba pora wrócić do regularniejszego pisania i w sumie do regularniejszego wszystkiego.
Tym razem sporo słabszych wieści, ale żeby nie było narzekania, to są też mocne postanowienia poprawy :D Zacznijmy od początku.

Na sportowo:
Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem jeśli powiem, że nie udało się osiągnąć planchaka w trzy miechy xD nawet gdybym ćwiczył przez pełne trzy a tego pierwszego nie przejeździł całego na rowerze byłoby ciężko. Niemniej jednak, robię prawie straddle planche, trochę koślawego i max 3 sec, ale myślę, że za parę tyg uda się to doprowadzić do full planche. Za samego straddle znajomy odpuścił mi nagrywanie głupiego filmiku, ale dwupak whisky, trzeba postawić :D
Muszę się chyba przestać zakładać o głupoty, bo w tym roku przegrałem już trzeci zakład :D więcej nie zamierzam. Dlatego teraz pojadę już na spokojnie, będę super zadowolony jeśli uda się full planche zrobić w 5 miesięcy, czyli do końca roku. Taki prezent dla siebie na gwiazdkę xD

Spoiler

Przyznam, że na tym zdjęciu to wygląda, jak bym się po prostu oparł o ścianę, no ale nic nie zrobię z perspektywą na tej małej przestrzeni mojego przedpokoju xD Ale widzę, że lewa ręka mi się trochę ugina, trzeba będzie nad tym popracować :f_rolleyes:

Programowanko
Kolejna dziedzina w jakiej zaliczyłem mega faila. Już prawie 2 tyg temu w głowie miałem poukładane wszystko co i jak będzie mi potrzebne, żeby napisać programik jakiego już niedługo będę potrzebował. I co?... Jajco! Nawet jeszcze tych planów nie przelałem na papier. Nawet nie uwierzycie jak ja nie lubię tego momentu, gdy wszystko już jest i ostatnia rzecz jaka pozostała to po prostu zakodzenie, a ja znajduje czas na wszystko tylko nie to :/ W ten weekend np. już w niedzielę z rana byłem w krk z zamiarem usiądnięcia i kodzenia do wieczora. Wystarczył jeden smses od kumpeli, że może by tak na rower skoczyć ostatni raz przed zimą, coś konkretniej popedałować. Jak więc miałem się nie zgodzić? xD Zaliczyłbym to przynajmniej do treningu bo zrobione prawie 60km, z tym że po pierwszych 20 zjedliśmy pizze, po kolejnych poszliśmy na colę, a na zakończenie wszamaliśmy kebaba :/ Tak więc sami widzicie co się dzieje... niedobrze się dzieje!

Pokerowo
Co do poprzedniego wykresu, to jak się domyślacie musiałem odpokutować tą pychę i spotkał mnie potem ostry zjazd na jakieś 10bi :D
Ale ale! Żeby nie było, że wszystko idzie nie po mojej myśli, to muszę powiedzieć, że przynajmniej w tej dziedzinie jest nie tylko stabilnie ale i nie-ch*jowo! :D Gram bardzo mało ostatnimi czasy, ale będzie tego więcej, bo nie będę już trenił jak porąbany 6dni w tyg, tylko sprawdzę sobie jak to będzie mieć tylko 3 treny a reszta regeneracja :D Wiem, że na samym NL5 ugrałbym większą kwotę grając po 2h, ale teraz lubię sobie po prostu tak posiedzieć i pokminić na tych stołach, taka gra jest naprawdę przyjemna i szczerze wydaje mi się coraz łatwiejsza. Uzbierałem rolla na NL10 i od razu wskoczyłem na stoły zobaczyć co tam słychać, dopiero kilka kh zagrane, ale wynik 30,40bb ev jest pocieszający... już czekam na tę siekierę :D
Ostatnie 2 miechy po powrocie → około 260$ z gry, 35$ za pkty i z pieprzonych skrzynek całe 2$ w cashu -_- Cały roll 344$ i ciągle rośnie! :D

Zarządzanie czasem
Ostatnio zaczęło się dziać, źle. Od kiedy przeprowadziłem się na nowe mieszkanie, wszystko jest spoko, ale potrafię marnować czas na takie pierdoły, że szok. A przecież po to się przeprowadziłem, aby przenieść to na nowy poziom. Zauważyłem, że wszystko zaczęło się, gdy sprzed oczu zniknął mi mój kalendarz, w którym na każdy dzień notowałem sobie co mam zrobić. Właśnie go odgrzebałem i wraca na swoje standardowe miejsce, przed monitorami, tam gdzie nie sposób go przeoczyć. Już rozpisałem sobie moduły, które mam napisać przez kolejne dni. Jednym słowem wracam do gry! :D

Ja czym prędzej zasiadam do kodzenia, żeby przed 22:00 wyrobić się i móc coś przysiąść konkretniej bo mam mega zapał do tego :D

Żeby tradycji stało się zadość:

Spoiler

GL! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Weekend, weekendzik, weeekendziunio! :f_biggrin:

Miałem grubo przycisnąć bo 5 dni wolnego i pomyślałem sobie, może by tak wyjść w końcu z NL10? :f_ugly:

Spoiler

Nie ku*wa! Siedzimy dalej xD

Szczerze to 5,5h grania i chyba mi starczy na ten weekend, przynajmniej coś zakodzę w końcu :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
mariusz2401
Dołączył: 18.09.2011
PokerStrategist

.


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Witam, :f_cool:

Miało być regularne pisanie, a wyszło jak wyszło. Znalazłem sobie kilka dodatkowych zajęć, i okazało się, że nie zostało zbyt wiele wolnego czasu na bujanie się po forum.
Dodatkowo kilka razy chciałem sobie potrollować i zostałem zje*any ja bura suka :O Nie wiem, może serio mam jakieś krzywe spojrzenie na świat, ale jestem w ogromnym szoku, że niby na forum pokerowym, gdzie spodziewałem się po drugiej stronie w miarę ogarniętych ludzi kierujących się jakąkolwiek logiką czy jakimś zalążkiem umiejętności wyciągania logicznych wniosków na podstawie związków przyczynowo skutkowych, a już na pewno umiejętnością czytania ze zrozumieniem – spotkałem się z czymś zupełnie odwrotnym. :O Dodatkowo poziom wypowiedzi niektórych osób naprawdę poraża, i to tylko dlatego, że mają inne zdanie! :O Nie wiem, mnie uczono, że jak mam inne zdanie to przede wszystkim należy je tak uargumentować, żeby druga strona się ogarnęła i zauważyła swój błąd, albo w drugim przypadku, gdy nie potrafi się tego uargumentować, stwierdzić, że może z moim twierdzeniem jest coś nie tak? Tutaj na tym forum się broń Boże nie argumentuje, nie popiera się swoich tez jakimikolwiek argumentami czy faktami, tutaj się napier*ala – im więcej jadu tym lepiej. Zdecydowanie poziom reprezentowany przez użytkowników jest coraz niższy, ale aktualnie mam wrażenie, że po drugiej stronie siedzi za przeproszeniem motłoch albo jakaś gimbaza. Potem patrzę na rok rejestracji i 2008, 2009? przecież to są dorośli ludzie! :O
Łamanie prawa? W porządku! Wybiórcze uznawanie zasad? Łamanie jakiegoś zapisu o botowaniu?! Botujesz na platformach, które na to zezwalają? Masz inne zdanie?! Czy ciebie człowieku poje*ało? Ekhm... no nie jestem pewien, może faktycznie, przepraszam i postaram się przemyśleć kilka spraw jeszcze raz! :O
Będę na przyszłość uważał z trollingiem, bo ostatnich kilka niewypałów dało mi do myślenia xD

Sorry, ale czasami po prostu nie wyrabiam, a najgorsze jest to, że jak już tutaj zajrzę, to potem się okazuje, że muszę stracić, czas na posta, który nic nie zmienia, nic nie wnosi tylko... właśnie sam nie wiem co...
Dlatego na tym blogu starałem się ograniczyć takie nic nie wnoszące posty do minimum, jak np. ostatni szybki update z weekendowej gierki, też nic nie wnosi, prócz wydaje mi się lekkiego elementu humorystycznego jak to PokerStars ma w wielkim poważaniu moje plany :D dlatego uznałem, że nie będzie mi mieli za złe :D

Ok jedziemy bo teraz to ja leję jakieś żale bez większego sensu xD

Sport i zdrowie
Dzisiaj będzie trochę z innej beczki.
Znalazłem sobie w ostatnim czasie nową fajną dyscyplinę mianowicie trampoliny :D musiałem na czymś odreagowywać brak rowerka, do którego przez lato przywykłem. Wszystko było fajnie, znalazłem nawet kumpla z którym udało się w miarę regularnie wyskoczyć, ale coś chyba zje*ałem i to konkretnie. Zaczął mnie napier*alać kręgosłup za każdym razem jak odchylam się do tyłu, o mostku to już nie wspominając. Niestety ten stan rzeczy utrzymuje się już od 2-3 tygodni, a myślałem, że przejdzie i to dosyć szybko. Daję sobie jeszcze 2 tyg, jak nic się nie zmieni to będzie naprawdę bieda i trzeba będzie wybrać się do jakiegoś specjalisty :O

Wstawka historyczna, jak nie interesuje cię alternatywne leczenie to nie czytaj xD
Nie wiem czemu, ale od dziecka staram się unikać miejsc takich jak przychodnie kiedy się tylko da, nie to żebym miał jakąś fobię, ale po prostu oni potrafią wmówić człowiekowi i to całkiem zdrowemu, że tyle rzeczy jest nie w porządku, że on potem wraca do domu zaczyna o tym myśleć przez co wpływa to na jego psychikę i serio zaczyna się z nim dziać źle! A ja nie chcę żeby ze mną działo się źle! xD Najśmieszniejszy był przypadku z liceum, kiedy zostaliśmy po lekcjach pograć w piłkę i po dłuższej gierce sytuacja podbramkowa, biorę zamach lewą nogą i nagle czuję mega ciężar na prawej, po czym dziwnie się skręca a ja z kumplem upadamy na ziemię. Patrzę na swoją nogę a on przekręcona w drugą stronę. Kumpel co ważył dobre 20kg więcej po prostu całym swoim ciężarem wskoczył mi na piętę prawej nogi jak stałem na jej palcach. Pewnie standardowe skręcenie kostki jakich wiele podczas grania w piłkę, ale moje pierwsze i jedyne w życiu :D Kumple starali się to szybko ogarnąć i coś mi tam ponaciągali i ponastawiali, żeby przynajmniej palce były z przodu :D Zajechałem do domu – gdzieżby tam od razu do ośrodka. Mama patrzy na moją kostkę wielkości piłki do kosza i mówi, że po co przyjechałem do domu zamiast iść w d razu do ośrodka?! Bo u nas na wsi nie było takich rzeczy dostępnych w weekendy, a był piątek po południu. Powiedziałem, że nic wielkiego się nie stało, ale serio zasiadłem sobie wtedy do internetów i się naczytałem o skręceniach. Co ja się wtedy strachu najadłem czytając, że w takich przypadkach interwencja lekarza jest niezbędna, że jest to bardzo poważny uraz itp. itd. Po czym wszedłem na fora sportowe – było to jeszcze za czasów kiedy bawiłem się w break'a czy acro i tam zacząłem szukać informacji na ten temat. Ludzie trenujący akro na naprawdę rekordziści w ciągu kilku lat mają na swoim koncie naście! skręceń każdej z kostek. No i takie coś dodaje otuchy, bo nagle z naprawdę poważnego problemu okazuje się, że da się to przeżyć! :D Fakt faktem miałem na pewno sporo szczęścia, że wszystko skończyło się tak, że 2 tyg później mogłem już normalnie chodzić. Ale wtedy właśnie uznałem, że warto zapoznać się z różnymi opiniami, zanim zaczniemy histeryzować, że jesteśmy w opłakanej sytuacji. Parę lat później gdy miałem problem z kolanem przy okazji pogadałem o tym z lekarzem i (o dziwo!) powiedział, że to mógł być bardzo dobry wybór z tym nie wybraniem się do ośrodka – opowiadał o tym, jak to medycyna też czasami popełnia błędy, np. o tym, że kiedyś bardzo mocne skręcenia i zwichnięcia usztywniało się i to czasami w gipsie! Aktualnie jest mocny ruch w drugą stronę, właśnie po to, aby jak najszybciej rozruszać stawy, bo ich usztywnianie może doprowadzić do zdecydowanie trwalszych i dłuższych powikłań. Wydaje mi się, że jest tak jak z wszystkim. Nie ma jednej racji, wszystko się rozwija, zdania się zmieniają, dlatego zawsze warto spojrzeć na wszystko z kilku stron, jakoś zgłębić temat nim zaczniemy ślepo wierzyć i podążać w jednym kierunku. To się tyczy praktycznie każdej dziedziny życia. Jeśli mogę zrobić kryptoreklamę to polecę środek, który raczej uratował moją nogę – Altacet. Mam go zawsze przy sobie i w sumie od kilku dni używam, bo kompletnie o nim ostatnio zapomniałem i jest zdecydowanie lepiej xD
Moim skromnym zdaniem wszystko, właściwie większość rzeczy siedzi w głowie. Jeśli sobie ubzduramy, że coś jest nie tak, to tak może w niedługim czasie serio być. Dlatego polecam: nie panikujcie od razu choćby nie wiadomo co się działo!

Programownanko kariera i te sprawy
Ok teraz ciekawa rzecz. Nie to żebym szukał nowej pracy, ale po prostu ostatnio dostawałem sporo propozycji, a że lubię wiedzieć co w trawie piszczy to przeszedłem się na 2 rozmowy. Mój szef raczej wie, że lubię czasem się rozerwać w ten sposób, bo nawet była o tym gadka podczas mojej rekrutacji u niego. Sytuacja, w której masz pracę i to taką, która Ci się podoba, i nie zamierzasz jej zmieniać jest naprawdę komfortowa, bo możesz w końcu ostro sobie pograć z rekruterami. Ale po kolei. Obie rozmowy miały miejsce w dosyć dużych korporacjach z zagranicznym kapitałem, czyli miejsca w jakich na pewno przez najbliższe miesiące nie zamierzam pracować.
Podczas pierwszej doszło do ciekawej sytuacji, bo gadka szmatka i pada w końcu pytanie:
-Dlaczego chciałby pan u nas pracować?
Lekko skonsternowany odpowiedziałem bez namysłu:
- kto powiedział, że chcę?
Ewidentnie, ktoś po drugiej stronie nie ćwiczył swojego poker-face, była to taka mieszanka wk*rwienia, rozczarowania? Zaskoczenia? Ch*j wie, ale bądźmy poważni, zostajecie ZAPROSZENI na rozmowę, więc jak na niej może paść pytanie dlaczego chciałbym? Chciałem to ja tylko sprawdzić jak to wygląda i to moja jedyna motywacja. Widziałem, że po drugiej stronie robi się lekkie zamieszanie, więc aby uspokoić sytuację, wyjaśniłem tylko zgodnie z prawdą, że skoro zostaję zaproszony to chętnie sprawdzam co firma ma do zaoferowania. Nie uwierzycie, ale nie dostałem odpowiedzi zwrotnej xD
Druga rozmowa, również w dosyć popularnej dużej firmie. Tutaj postanowiłem się nie wygłupiać, przeszedłem się na rozmowę na mida i poszło bez najmniejszych problemów. Podczas pierwszej rozmowy chciałem zobaczyć czego można się spodziewać, więc rzuciłem kwotą 5,5k nikomu nie drgnęła nawet powieka więc uznałem, że jest to kwota która nikogo nie dziwi. Dlatego tym razem postanowiłem rzucić coś więcej, zwłaszcza, że nie wyłożyłem się nawet na klepaniu co czasami mi się zdarza jak mi wszyscy na ręce patrzą xD rzuciłem więc kwotą 6,2k. Tydzień temu oddzwonili, że są zainteresowani współpracą. :O
No sam nie wiem co o tym myśleć, bo szczerze jak sobie zdałem sprawę, że robię za 2k mniej to ogarnął mnie taki smuteczek. Zwłaszcza, że od kiedy wynajmuję mieszkanie w centrum to serio nie mogę sobie już pozwolić na wszystko jak przedtem, i na dodatek mój fundusz zwany na koncie bankowym „na głupoty”, który wynosił całe 800zł, które miałem do rozdysponowania na cokolwiek powiązanego z jakimkolwiek zainteresowaniem, po prostu zniknął! Nie ma go wcale i powiem, jest to smutne :( Przez chwilę poczułem się jak dzi*ka bo chciałem polecieć na lepszą kasę. Ale stwierdziłem, że nie mógłbym być tak nie w porządku. Zresztą trzymam się planu, chcę mieć w CV przepracowany gdzie przynajmniej ten rok. Zresztą dojazd 45min też mnie nie urządza, jak teraz mam 12min z buta.... chyba sam próbuję się przekonać że nie zrobiłem głupoty, ale średnio mi idzie. xD

Pokerowo
Wykres jest tak brzydki, że nie chcę go wstawiać. Cały miesiąc totalna sinusoida, to w górę 5-8bi potem w dół 5-10bi i tak cały miesiąc, ostatecznie wstyd przyznać ale skończyłem na minus z gierki i to nie tak mało. Pokonany przez NL10 xD

Jedyna rzecz na plus to volume, ale na ch*j robić volume jak nie idzie, dlatego w tym miechu mam w planie spróbować trochę normalnych stołow, dawno nie grałem więc może być ciekawie :D

No nic tak się chciałem podzielić kilkoma ciekawostkami z życia :D
Na dniach postaram się w końcu dodać jakiś wpis z listy z samego startu bloga, bo dawno nic nie było.

Nie, nie zapomniałem :D Dla wytrwałych:

Spoiler

Nie wiem czemu, ale zawsze miałem słabość do wysportowanych laseczek, zwłaszcza tych uprawiających jogę... no nie wiem z czego to może wynikać :D

GL na stołach! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
michal19888
Dołączył: 04.01.2012
Poker Player

Napisane przez RotakesMan

Programownanko kariera i te sprawy
No sam nie wiem co o tym myśleć, bo szczerze jak sobie zdałem sprawę, że robię za 2k mniej to ogarnął mnie taki smuteczek. Zwłaszcza, że od kiedy wynajmuję mieszkanie w centrum to serio nie mogę sobie już pozwolić na wszystko jak przedtem, i na dodatek mój fundusz zwany na koncie bankowym „na głupoty”, który wynosił całe 800zł, które miałem do rozdysponowania na cokolwiek powiązanego z jakimkolwiek zainteresowaniem, po prostu zniknął! Nie ma go wcale i powiem, jest to smutne :( Przez chwilę poczułem się jak dzi*ka bo chciałem polecieć na lepszą kasę. Ale stwierdziłem, że nie mógłbym być tak nie w porządku. Zresztą trzymam się planu, chcę mieć w CV przepracowany gdzie przynajmniej ten rok. Zresztą dojazd 45min też mnie nie urządza, jak teraz mam 12min z buta.... chyba sam próbuję się przekonać że nie zrobiłem głupoty, ale średnio mi idzie. xD

Cześć wrzucę swoje 3 grosze do tego fragmentu bo widzę, że masz podobny "problem" , też kiedyś uważałem, że nie zmienię danej pracy na lepiej płatną bo ... " i tutaj napisz cokolwiek chcesz", jednak po jakiś 2 latach pracy zawodowej skutecznie się z tego wyleczyłem i niestety muszę stwierdzić, że dużo łatwiej jest zmienić pracodawcę niż dostać odpowiednio większą podwyżkę u swojego obecnego pracodawcy. Gdzie oczywiście w nowej firmie zarabiamy więcej.
Dlatego teraz nie mam problemu z tym, że pracuje gdzieś np 3 miesiące, po czym idę na rozmowę i dostaję powiedzmy 30% więcej niż w obecnej pracy. W 90% przystaję na taką propozycję, gdyż:
a) $$$
b) Poznajesz nowych ludzi co przy wyższych stanowiskach daje niezmiernie dużo, wiadomo każdy z polecenia ma łatwiej a zdecydowanie lepiej jest pracować w 4 firmach przez 4 lata niż w 1 firmie przez 4 lata.
c) Bardzo nie lubię prosić się o podwyżkę, najczęściej gdy składałem wypowiedzenie od razu padało hasło: ile więcej Ci zaoferowali, że odchodzisz ? ( Bardzo często ta oferta jest wyrówna przez obecnego pracodawcę, ba raz nawet udało mi się wynegocjować więcej niż w "nowej" pracy :D )

Także, jeśli byłbym na Twoim miejscu i dostałbym ofertę z zarobkami o 50% wyższymi niż obecnie to nawet bym się nie zastanawiał. Skoro zgodzili się za Ciebie tyle zapłacić to znaczy, że jesteś im tam potrzebny i mają w dalekim poważaniu to ile pracowałeś wcześniej w poprzedniej firmie.

Podsumowując, zmieniać pracę tak często jak tylko masz okazję do zarobienia lepszych $ ( oczywiście zostając w branży nie piszę tutaj o np wyjeździe za granicę na truskawki :D ) a jeśli boisz się, że na której rozmowie zapytają o to dlaczego tak często zmieniasz pracę odpowiadaj iż cały czas podnosisz kwalifikację i nie chcesz czekać na awans latami.

Peace !
:pokerface:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

@michal19888
Dzięki za odp! Zgadzam się z tym co mówisz w 100% i wiem, że masz rację i najrozsądniej byłoby brać tą kasę – ale nie optymalnie dla mnie. Niedawno nawet Aniserowicz o tym pisał na devstyle. Co do tego, że łatwiej zmienić pracę niż dostać podwyżkę, to wiem doskonale. Niemniej jednak nie było to tylko takie zastanawianie się, biorę/nie biorę tylko wydaje mi się przemyślana decyzja. Złożyło się na to kilka rzeczy:
a) Lubię mieć czas dla siebie aktualnie wracam o 16:30 i mam 9h dla siebie po pracy, do tego przerwa obiadowa całkowicie wliczana w czas pracy średnio 70min, w tej korporce 30min na obiad, niedoliczane do czasu pracy. Dodatkowo tutaj idę na mieszkanie z buta 12min, tam dojeżdżałbym łącznie z dojściem na przystanek 48min w jedną stronę czyli z 8h30min robi się lekką ręką ponad 10h30m. Już tak pracowałem w pierwszej pracy bo dojeżdżałem 50 min średnio, nie wytrzymałem zbyt długo, to nie jest życie, jeśli wracasz i jedno co robisz to prysznic i spanie.
b) Nie lubię zmieniać tak szybko postanowień, bo wtedy czuję, że nie panuję nad swoim życiem nawet xD Miałem w założeniu przepracować przynajmniej rok w jednym miejscu i ciężko mi na razie sobie wyobrazić, że w lepsze mógłbym trafić. Mogę się tutaj cały czas uczyć nowych rzeczy i to niekoniecznie związane z aktualnymi taskami. Atmosfera, ludzie, no na razie bym nie mógł :P
c) Nigdy nie miałem problemów z proszeniem się o podwyżkę – i raczej nie będę miał i tym razem. Wręcz sobie obmyśliłem wszystko jak to będzie wyglądać. Przejdę się jeszcze na rozmowy jak tylko się jakieś ciekawe pojawią i jeśli jeszcze 2x dostanę ofertę powyżej 6k to po prostu następnego dnia idę do szefa i przedstawię mu sytuację.

Dodatkowo, zająłem już sobie ten czas, którego mam niby w nadmiarze, i chce spróbować kilku nowych rzeczy póki jeszcze właśnie mam na nie czas. Jak przepracuję ten rok, to potem już uderzam tam gdzie więcej :)

Dzięki za rady!, skorzystam lecz daję sobie jeszcze pół roku :P

Update pokerowy
Udało się już odrobić straty z tamtego miecha, w tym PS wrzucił chyba na looz i nie dostaję takich serii jak ostatnio. Widać światełko w tunelu. :f_biggrin:

GL! na stołach! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
michal19888
Dołączył: 04.01.2012
Poker Player

RotakesMan dam Ci jeszcze jedną poradę co do dojazdów do pracy z której ja sam korzystam, mianowicie Uber.
Dojeżdżam tak praktycznie codziennie za kurs płacę coś w okolicach 12-15 zł w jedną stronę. Średnio w miesiącu to okolice 450 zł i wiem teraz, że nigdy już nie będę tracił czasu na komunikację miejską bądź dojazd własnym autem ( problemy z miejscem do parkowania ). Jak kiedyś wyliczałem to dojazdy Uberem wychodzą niewiele drożej niż dojazd własnym autem przy uwzględnieniu np mandatów za parkowanie, bądź porysowanego/ uderzonego auta. Doliczając do tego oszczędność czasu 40-60 minut dziennie, polecam to każdemu kto pracuje w większym mieście.


Odpowiedz
Cytat
bambucza1988
Dołączył: 05.01.2012
PokerStrategist

Trafilem tu przypadkiem, zaczelem czytac i narazie doszedlem do posta https://polska.pokerstrategy.com/forum/thread.php?postid=4374767#post4374767 . Swietnie sie czyta tylko widze, ze cos malo stron, oby pokerowe hobby szybko nie minelo. Poczytamy, zobaczymy jak to bylo dalej z tym szukaniem pracy.


Odpowiedz
Cytat
bambucza1988
Dołączył: 05.01.2012
PokerStrategist

chcesz sobie dorobic?
PokerStars szuka specjalistów od Sztucznej Inteligencji


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko! Kopę lat! :D

Oj miałem zacząć regularnie pisać i w sumie zacząłem z tym, że zapomniałem o blogu a zabrałem się za pisanie programów :D Zauważyłem też, że nie dostaję już powiadomień na maila, jak ktoś tutaj coś skrobnie, a to prowadzi do tego, że zaglądam tu jeszcze rzadziej.

@bambucza1988 ohoho, witam! Wpisów faktycznie mało, ale mam nadzieję, bardziej treściwe niż na poprzednich blogach, gdzie było kilka badbeatów i wykresy :D Jeśli chodzi o sztuczną inteligencję to dobrze trafiłeś :P Dopiero zaczynam zbierać materiały, ale zajarałem się trochę. Z ciekawostek właśnie w tej dziedzinie z ostatniego tygodnia – sieć neuronowa z 2015r w ciągu 72h nauczyła się grać na takim poziomie, że była w stanie ogrywać istniejące silniki szachowe. W tamtym tyg, google wypuściło własne AI, które w ciągu 4h nauczyło się grać na takim poziomi, że grając 100 pojedynków przeciwko Stockfish'owi w pierwszych 50 partiach wygrał 25 i zremisował kolejne 25, nie przegrywając ani jednej w ciągu kolejnych 50 partii. Rozgryzienie tej gry zajęło 4h!
Widziałem też ciekawą wypowiedź jednego z czołowych japońskich szachistów, który mówił, że czasami kminił nad tym, jak by to było jakby kosmici przylecieli na ziemię i zagrali z ludźmi w szachy – czy graliby podobnie do nas czy zupełnie inaczej, po czym skwitował: „teraz już wiem”. :D W tym jest naprawdę przyszłość, sieci neuronowe „widzą” korelacje między zmiennymi, których ludzie nie biorą pod uwagę, „wpadają” na pomysły, które do głów nie przychodzą ludziom.
Im więcej o tym poczytałem, tym bardziej mnie pociągnęło. Moja sieć ma jeszcze problemy z czytaniem xD ale i tak jest postęp w porównaniu do mojego poprzedniego OCRa, który mógł nauczyć się czytać, ale tylko jedną czcionkę jednocześnie. W założeniu ta sieć będzie czytać dowolne :D
Btw, widziałem, że nieźle żre na piąteczkach, pewnie tydzień i znowu mnie przegonisz :( A dlaczego, patrz niżej xD

Pokerowo
Ostatnimi czasy grałem więcej niż planowałem i szło całkiem dobrze, aż do ostatniego weekendu, kiedy to po początkowej dawce szczęścia w losowaniu skrzyń, wygrałem uwaga :O

Spoiler

Niestety następnego dnia oddałem wszystko ze skrzyń i jeszcze kilka razy tyle :facepalm: dawno nie miałem takiej jazdy w dół. Odpaliłem w sobotę z rana pokerka i na start i to nie w jakichś dziwnych blefach czy coś, ale oddawałem stack za stackiem, wyłączyłem po tym jak nadziałem się na drugiego pokera w tej sesji i uznałem, że nic z tego nie będzie i basta... patrzę na wynik: - 9bi -_- Nie powiem wkurzyłem się trochę, bo cały tydzień to zbierałem xD Reszta soboty minęła na kodowaniu więc bez większej historii. W niedzielę, z rana odpaliłem P* zobaczyć jak tam moje szczęście, pierwsza sesja -6bi, wkurzyłem się ponownie nie uwierzycie xD Poszedłem z kumplem na burgera, potem na piwko, wracam i sobie myślę: „pora odebrać co moje :facepalm: siekiera taka sama jak poprzedniego dnia, łącznie pozbyłem się połowy rolla :/

Spoiler

No nic będzie nauczka na przyszłość :D Postanowiłem też, że będę na pokera poświęcał MAX godzinę dziennie a nie minimum jak to miałem ostatnio w zwyczaju, bo potem zaczynam odwalać taką manianę właśnie :D

Praca
Trochę się działo ostatnimi czasy :D 3tyg temu nasz czołowy koder (11lat w tej firmie, jedyna osoba znająca prawie cały projekt) odchodzi :D Szefowi zrobiło się gorąco, bo ostatnim koderem jaki mu pozostał jestem ja xD A to nie wróżyłoby dobrze na najbliższą przyszłość tej firmie. Miałem na spokojnie przez rok, zapoznawać się z projektem, a tutaj widzę, nie liznę nawet grafy w takim wypadku, bo będę musiał klepać kilka rzeczy wokół :/ No ale nic, szefu zabrał się za poszukiwania nowego pracownika – co chwila wracał ze zwieszona głową, i twierdzi, że za niedługo serio zacznie przeprowadzać testy tak jak już wcześniej zapowiadał: postawi przed kandydatem, klawiaturę monitor i komputer i każe napisać prosty program – jak położy ręce na klawiaturze to będzie przyjęty xD
Serio coś dziwnego się dzieje, bo przychodzą ludzie po studiach i to informatycznych! Dostają wydaje mi się proste zadanie (z ręką na sercu przyznaję, że też się męczyłem ze 40min na swojej rozmowie :D) gdzie trzeba sobie do kupy złożyć kilka rzeczy: wczytać kilka plików z obiektami które są powiązane między sobą, utworzyć strukturę drzewa i wyświetlać po prostu w zależności od zapytania odpowiednie gałęzie z formatowaniem takim, aby było widać zależności między obiektami. A tutaj ziomeczki przychodzą i chcą to robić iteracyjnie, w jednej pętli :O
No nic w każdym razie przyszedł w końcu koleś jakieś 8 lat doświadczenia i zrobił na rozmowie rozpiernicz :D Szefu wchodzi taki szczęśliwy więc pytamy: co tam jak tam? A szefu na to, że koleś ma doświadczenie kosmiczne w 3d, no to pytamy o to czy wraz z kosmicznymi umiejętnościami są również kosmiczne oczekiwania finansowe, na co szefu odpowiada: niestety tak, będzie zarabiał sporo więcej ode mnie xD Tak sobie pomyślałem, że to musi być super sprawa, przyjść do firmy i zażądać więcej niż ktokolwiek tam zarabia, a oni muszą cię przyjąć :D

Sportowo
Muszę się przyznać, że totalnie odpuściłem planchaka w ostatnim czasie, znaczy przed snem zawsze sobie zrobię kilka prób wejść ze straddle do fulla, ale ląduje na ziemi po sek max dwóch :/
Niemniej jednak to nie znaczy, że wrzuciłem na looz ze sportem, bo co to to nie! Wręcz przeciwnie, to jest pierwsza zima od kilku ładnych lat, gdy postanowiłem nie robić 3-5miesięcznej przerwy od ćwiczeń, jak miałem w zwyczaju :D Oczywiście to było po to aby mieć potem większą motywację do robienia formy na lato xD Ale, że w naszej firmie wszyscy ostro ćwiczą, to też postanowiłem, że nie będę gorszy. Ale powiem wam, że budowanie masy nie jest naprawdę proste. Znaczy samej masy to bez problemu można nabrać, ale żeby co z tego mięśni jeszcze zostało to byłoby spoko :P
Oczytałem się na te tematy jak nigdy, zrobiłem małą bazę wiedzy i wprowadzam odpowiednie poprawki w życie. Najciekawszy będzie styczeń, bo zamierzam spróbować czegoś co zwie się: Carb back loading – w skrócie i uproszczeniu wygląda całkiem nieźle xD W sensie w ciągu dnia nie szama się prawie w ogóle węgli (max 30g), a po treningu hulaj duszo piekła nie ma! Można jeść wszystko aby uzupełnić braki kaloryczne, łącznie z węglami: pizza, pączki, batony, no kto co lubi xD Przez cały dzień szamanie tłuszczy i białka, jest spoko, w sumie od dawna jadam takie śniadania, ale problem będzie z obiadem, bo tam nieprzekroczenie 30g węgli oznacza przeważnie jakiegoś kurczaka z warzywami (ale bez ryżu, kaszy czy makaronu :( ) a co najwyżej polane topionym żółtym serem xD Co najlepsze technika to służy do budowania suchej masy mięśniowej. Więc będzie idealnie spróbować czegoś takiego, bo mam już dość nabierania 10-12kg żeby to potem zrzucać przed wakacjami, gdzie nadmiar interwałów połączonych w moim przypadku z godzinnymi aerobami – rowerek, powoduje, że zrzucam w ciągu 8-10tyg spokojnie te 10kg, ale niestety obwody maleją wszędzie, z bickiem to się cofam od kilku lat xD

Także naprawdę wydaje mi się, że w zajmowaniu sobie czasu jestem coraz lepszy :D

Spoiler

Spokojnie, nie zapomniałem :D

GL na stołach! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat
bambucza1988
Dołączył: 05.01.2012
PokerStrategist

Kolejny dobry post. Z tego co piszesz o programowaniu nic nie rozumiem :f_eek: , ale za to widac ze skoro zostales ostatni z tych, ktorzy sa bardzo potrzebni to szykuje ci sie dobra podwyzka :f_thumbsup: , wiec i wygrywanie drobnych w karty ci nie potrzebne. Ludzie na twoim limicie i soft p* o tym wiedza i stad taki wykres wyszedl.

Co do nabierania masy miesniowej, a nie tylko nabierania wagi ciala to wedlug mnie najwazniejsze jest to, ze jezeli nie bedziesz coraz silniejszy to organizm nie bedzie mial powodu, zeby rozbudowywac miesnie. Nie chodzi tylko o to zeby miec jakas aktywnosc np pompki i bieganie itp, ale zeby objetosc treningowa byla z czasem coraz wieksza. Na objetosc sklada sie wielkosc uzywanego ciezaru * powtorzenia na dana partie miesniowa. Niby mozna robic coraz wiecej powtorzen i to powinno wystarczyc do nabierania masy miesniowej, ale pompujac biceps przez uginanie lapy trzymajac w dloni pilota od tv sprawi sie, ze bicek urosnie, ale tylko do pewnego rozmiaru, a pozniej chocby robic i 1000 powtorzen w serii to nie urosnie. Tak wiec obok ilosci, liczy sie tez uzywany ciezar, ktory powinien byc wiekszy niz ok 60% tego co mozna podniesc w 1 powtorzeniu maksymalnym.

Skoro obecne miesnie sa wystarczajace do przerzucania obecnych obciazen to wieksze nie beda chocby nie wiadome jaki sposob odzywiania zastosowac. Diety co chwile nowe wymyslaja, a stare sa zapominane, co jakis czas pojawi sie hicior typu olej kokosowy i nagle wszyscy chca to jesc, a pozniej okazuje sie, ze to jednak nie taki super food. Jak dla mnie szkoda na to czasu, a proby przybrania na wadze bez dokladania coraz wiekszych ciezarow skoncza sie tym, ze obrosnie sie w tluszcz. Masy miesniowej tez przybedzie, ale tylko niewiele i to tylko ze wzgledu na to, ze ciezsze cialo trzeba dzwigac, wiec miesnie maja troche wiekszy wysilek. Jezeli ktos jest otyly, tlusty i nie cwiczy silowo, to gdy schudnie nie wyjda mu nagle na wierzch miesnie, poprostu czlowiek zmniejszy sie i bedzie to mniejsza wersja tego samego tlustego osobnika, a male miesnie odslonia sie dopiero przy malej wadze i niskiem poziomie body fatu. Zeby z kolei szczuply czlowiek mogl przybrac masy miesniowej i jak najmniej tluszczowej to w czasie tycia musi zwiekszyc objetosc treningowa, tzn. progresywnie zwiekszac ciezar treningowy i ilosc powtorzen w treningu.

Troche zajelo mi napisanie tego posta, wiec tylko moge sie domyslam ile musialem poswiecic czasu na napisanie sciany tekstu, szok.
Zadalem juz to pytanie u siebie, ale ponowie bo nie wiem co teraz dokladnie grasz: bede widywal cie na stolach nl10 fr reg?


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

@bambucza1988 Zacznę od końca: grywam SH ostatnimi czasy w sumie od tego roku praktycznie tylko i wyłącznie. Zdarzyło się kilka razy odpalić sesję na FR, ale tak rekreacyjnie zerknąć co się tam dzieje :D więc chwilowo się nie spotkamy na stołach :(

Co do objętości treningowej oczywiście przyznaję Ci całkowitą rację :P bo jakoś zapomniałem o tym wspomnieć, ale mam dokładnie takie samo podejście, zwłaszcza po oczytaniu się na te tematy w ostatnim czasie. Dlatego też od już prawie 4tyg ćwiczę seriami 5x5, w sumie głównie dla trójboistów to się nadaje, ale ja stosuję to głównie po to, aby jak najszybciej dobić do maksymalnych ciężarów. Przy wcześniejszych założeniach 4x8->4x12 -> zwiększenie ciężarów, dochodziło do tego, że po takim okresie zrzucania wagi żeby znowu dojść do swojego maxa zajmowało ze 2-3miechy, a to naprawdę sporo. Tren 5x5 pozwala zwiększać obciążenie przynajmniej o te min 2kg każdego tygodnia, więc liczę, że szybko wrócę do starej formy. Wystarczy wspomnieć, że w kwietniu byłem w stanie robić serię dipów z 42kg na pasie, a rekord to 2 powtórzenia z 60kg (prawie masa ciała). Teraz natomiast po niecałych 4tyg treningu siłowego mam 35kg na pasie :P także spadek ogromy :/
Z pisaniem nie ma tak źle :P jak klepiesz po parę godzin dziennie przez kilkanaście lat, to jednak dochodzisz do jakieś tam wprawy i w miarę szybko idzie xD najdłużej wychodzi szukanie ładnej "dupci" na zakończenie, bo czasami się zapomnę xD

Ale mam rzeczy do zakodzenia, także lecę, ale wpis będzie mam nadzieję tematyczny niedługo. Stay tuned! :f_cool:


Odpowiedz
Cytat