domagam sie wpisu albo spale ci bloga
Witam w nowym roku! ^^
First things first: Wszystkiego dobrego w nowym roku! Spełnienia marzeń i celów!
Należy się kilka słów wytłumaczenia, dlaczego tak dawno update'u nie było. Wiecie jak jest, święta, czas z rodzinką, brak internetu na wsi i jakoś w połączeniu tego wszystkiego razem otrzymujemy scenariusz, w którym ciężko o update'y
@bambucza1988 Ale że aż tak?!
Nowy rok
Początek tego roku bardzo zacny! Zaczęło się od sylwestra, którego o dziwo spędzałem u siebie na mieszkaniu z kilkoma znajomymi i nieznajomymi
Miało być grubo wielkie plany, a ostatecznie skończyło się tak, że było tylko kilka osób (nie żeby mi to jakoś przeszkadzało, w IT robię, nie?). Diler utknął gdzieś w Doniecku, więc i towaru ciekawszego żadnego nie było. Ale na szczęście zioła i alko nie brakowało, więc jakoś przeżyliśmy
Niestety alkoholu i żarcia było zaplanowane na dwa razy większą ekipę więc sporo tego zostało. Zeszły tydzień wieczór w wieczór dopijaliśmy to ze znajomymi. Na szczęście już prawie końcówka i wreszcie będzie można zacząć ten rok jak należy!
A w tym roku po raz pierwszy w planie forma Adonisa, więc trzeba pozbyć się nadmiaru śmieciowego żarcia i alkoholu.
Gdzieś tam w okolicach 3 stycznia, budzę się lekko skacowany a tu za oknem słońce, piękna pogoda, to sobie myślę, że fajnie będzie tak zacząć rok od mocnego pier*olnięcia
Tak więc, postanowiłem wybrać się na rower i strzelić pierwsze 50km w tym roku. Początek całkiem zacny – pojechałem nad jezioro położone w okolicach krk, oddalone o jakieś 25km. Jak tam byłem postanowiłem chwilę pokontemplować nad tym, co przyniesie ten rok, i jak zrobić tak, aby przyniósł jak najwięcej
A tu nagle ni z tego ni z owego zaczyna walić śniegiem z deszczem O.o już po 10 minutach wszystko przemoknięte, ciula widać, a do mieszkania jakieś 80min jazdy. Naprawdę pierwszy raz od kilku lat poczułem co znaczy zimno! Jak wszedłem do mieszkania, to wykręcając ubranie chyba litr wody z niego wyleciał i trochę sopli lodu
Dawno tak nie dygotałem i naprawdę czułem się tak, jak się czasami czuje, że na następny dzień nie ma bata, ale spędzimy w łóżku. Zrobiłem sobie herbatę z podwójnym miodem i cytryną, a następnego dnia niespodzianka – wszystko w jak najlepszym porządku, żadnego przeziębienia ani nic... zajebista sprawa
Sportowo
Z racji tego, że po raz pierwszy zamierzam się trochę nabudować to zmieniam też lekko nawyki żywieniowe. Rozpocząłem od poniedziałku carb back loading i na razie jest spoko, chociaż przyznam, że w dni nietreningowe trochę brakuje węgli, dzisiaj chodzę cały czas jakoś dziwnie głodny
Od połowy grudnia, ćwiczyłem stylem 5x5 i dosyć szybko ciężary wchodziły. Wczoraj dzień bicka, więc załadowałem ile wlezie, ostatnio było 20kg, więc na ten tydzień przypadło 22kg. Naprawdę już w 4 serii kiedy technika była kaleczona na maxa wiedziałem, że to za duży ciężar, ale sobie myślę: „no pain no gain!” i wiecie co?... głupio pomyślałem
W piątej serii to już nie przypominało normalnego ćwiczenia na biceps, ale jakieś dziwne rwanie i no po 3 powtórzeniu już po prostu nie utrzymałem hantli i zaczęła lecieć w dół – od razu panika w głowie, bo jak coś uszkodzę na tym mieszkaniu to kary mam nieciekawe
Więc szybko schylam się żeby zamortyzować upadek hantli i jak tak dodamy pęd hantli, koci grzbiet i 2/3 wagi w mega wygięciu to wiadomo, że dobrze się to skończyć nie może
i poczułem coś tak dziwnego, że ciężko to opisać. Takie jakieś rwanie pod skórą po lewej stronie pleców, coś jak nie ćwicząc szpagatu robisz od razu do ziemi
Po feralnym szpagacie nie mogłem 2tyg nóg ze sobą połączyć, tym razem postanowiłem być mądrzejszy i wiedziałem, że czekanie na nic się zda. Co ciekawe zasiadam do kompa, a tam bambucza1988, nawet podesłał filmik z rozwiązaniem.
Tak zrobiłem i szczerze, to pomijając poranek kiedy ledwo wstałem, teraz jest już naprawdę nieźle, a jutro w ogóle mam nadzieje zapomnę o tym problemie
Pokerek i programowanko
W pokera nie grałem od 15 grudnia, gdzie po słabych sesjach na nl16/25 zjechałem z 618$ na lekko poniżej 300
Więc ten rok zaczniemy od nl10. Właściwie to na początku grudnia miałem się nawet dogadać co do deala, żeby w nowym roku zacząć grać jak człowiek.
Na świętach sobie wszystko przemyślałem i wpadłem też na dwa ciekawe pomysły, więc w tym roku stawiam na ich realizację. Pokerek miał iść w lekką odstawkę, bo kodzenia jest naprawdę sporo, jednak kilka wymian zdań z wcześniej wspomnianym użytkownikiem i ciągnie mnie teraz do sprawdzenia kilku teorii, bo nasunął mi pomysł jak można lepiej rozwiązać podpowiadanie range'y i to pójść zdecydowanie bardziej w kierunku GTO. Miałem napisany program, w którym miałem wprowadzone modele: rega, fisha i unka, dla każdego z nich miałem określone range i ich reakcję na dane zagranie. Dla tych range'y miałem policzone jak kto co trafia na jakim boardzie, co napisałem jeszcze w tamtym roku [Link] program zbugowany jak ta lala, ale swoją robotę zrobił. Btw, dzięki niemu w końcu wiem, czemu Ahi jest liczony jednak jako trafienie, a nie draw
Wszystko działało nawet fajnie, ale te modele były dosyć oddalone od konkretnych przeciwników. bambucza1988 nasunął mi pomysł, jak można to zrobić zdecydowanie lepiej i nie ograniczając się do konkretnych modeli. Spokojnie - wiedzieć, to ja wiedziałem, że można policzyć wszystko vs wszystko – tylko tego to by mój komp przez miesiąc nie policzył zapewne
Trzeba przyjąć po prostu pewne ograniczenia, ale takie które nie wpłyną specjalnie na wyniki. Czuję, że jak się dogadamy co do szczegółów to mogłoby z tego wyjść coś naprawdę fajnego. No i chęć do grania od razu by wróciła
Co do programowania, to jeszcze podczas świąt zdarzyła się ciekawa historyjka. Do domu zjechali się wszyscy nawet siostra z Zurichu wraz z mężem, który również działa w IT i to na taką grubą skalę bym powiedział. Kiedyś działał na mnie mega demotywująco, bo skoro w 2 miechy zarabia tyle co ja w rok, to można się zdemotywować
Ale już doszedłem do tego, że to kwestia podejścia i raczej trzeba z takich ludzi brać przykład
W każdym razie: siedzimy sobie w kilka osób przy stole, popijamy jakieś zacniejsze trunki i patrzę, a brat rozwiązuje taką jakąś logiczną układankę bodajże w Angorze
Taką wiecie skreśla się kwadraty na planszy na podstawie liczb wypisanych po bokach, które mówią o tym ile i w jak długich ciągach są rozłożone w rzędzie i to samo dla kolumn
W każdym razie w pewnym momencie rzuca: „weźmy to rozkmińmy, kto pierwszy!” No to siadamy do kodzenia, godzinka, dwie, trzy i dopiero bruteforce'a napisałem
ale co się okazało? Że w końcu nie wymyślił po 3 dniach jak to zrobić. Ale nie o tym... jak mu mówię, że na początku brute'a napisałem, to on, że nawet by tego nie pisał, więc pytam czemu? A on, że: „to trzeba przemyśleć, i od razu wybrać rozwiązanie w miarę rozsądne”. Hmm, nie chcę nic mówić, ale kiedyś wpadłem w taką pułapkę planowania i powiem Wam, że to jest największy błąd!! Lepiej zacząć pisać, najprostsze rozwiązania jakie się zna, niż nie pisać nic... na podstawie bruta na następny dzień napisałem heurystykę, która rozwiązywała ten problem pewnie o tygodnie szybciej niż bruteforce, a on nadal nie wymyślił, bo nie miał punktu zaczepienia. Tak więc lekcja na dzisiaj, jak masz choćby cień pomysłu zacznij za tym podążać, w trakcie, najpewniej i tak wpadniesz na coś lepszego. Trudniej jednak wpaść na to „lepsze” jak się nie ma od czego zacząć
W programowaniu jest wiele takich pułapek, przez które można się przyhamować z rozwojem, ale o tym kiedy indziej
Bo jest robota do zrobienia!
Plany a właściwie to nawet nie:
Ten rok minie raczej pod znakiem kodzenia, bo mam dwa duże pomysły do zrealizowania i temu poświęcę masę czasu. Nie ukrywam też, że znalezienie jakieś fajnej laseczki na stałe też byłoby czymś wielce pożądanym
Ale ale... spisanie oznacza większe prawdopodobieństwo zrealizowania więc, główne założenia (rozpiskę kamieni milowych, terminów itp. już stworzyłem na początku roku, tutaj tylko zarys tego co zamierzam robić, żeby się nie zanudzić z taką ilością wolnego czasu jaki posiadam :D)
- otworzyć jeden z zaplanowanych serwisów
- nauczyć się kodować boty giełdowe
- przejechać Krk-Hel na rowerze
- zbudować życiową formę na wakacje
- przeczytać 50 książek (w tym maks 30 beletrystycznych, reszta coś co wniesie cokolwiek nowego do mojego życia xD)
- no i niech będzie coś pokerowego: nauczyć się w końcu grać
Szczerze to ciśnie mnie do kodzenia, bo w końcu wpadł do głowy oczekiwany pomysł, więc się zabieram
Nie zapomniałem oczywiście!
Spoiler

Powodzenia na stolikach!
daje lajka za to sie do roboty wzieles, ale chyba go zabiore bo spojler taki sobie
Wypraszam sobie!
bardzo ładna naturalna kobieta bez żadnych szotfopów! Może uda trochę duże, ale ale! tutaj oceniamy tyłeczki!
Panowie proszę opanować popęd płciowy, bo w pracy niedługo nie będę mógł bloggów czytać, bo cycki wszędzie

czy ja dobrze rozumiem ze nie mozna u ciebie w pracy takich rzeczy ogladac
to gdzie ty pracujesz, to jakis oboz pracy musi byc
Napisane przez BroKosa
Panowie proszę opanować popęd płciowy, bo w pracy niedługo nie będę mógł bloggów czytać, bo cycki wszędzie
Szef: o widzę że gołe pannice w godzinach pracy oglądasz
Brokosa: nie szefie to tylko blogi na pokerstratedży dot kom:(
Szef: a, to spoko, nie przeszkadzaj sobie:)
Czekam na jakieś rozwinięcie akcji z programikiem pokerowym. Jakby był jakiś fajny (nie mówię że ładny) to chętnie bym mógł za niego sypnąć jakieś BI
Napisane przez HandSmither
Czekam na jakieś rozwinięcie akcji z programikiem pokerowym. Jakby był jakiś fajny (nie mówię że ładny) to chętnie bym mógł za niego sypnąć jakieś BI![]()
+1
Witam, witam!
Co się tutaj dzieje?!
Ważna uwaga: Jak wrzucacie dupeczki to w spoilery! Mi tam nikt nie zarzuca i w monitor nie patrzy, ale lubię sprawiać wrażenie, że jestem skupiony tylko na pracy
Żeby było szybciej zacznę od Pokerka:
Niestety ale w ostatnim czasie brak jakiejkolwiek gry
Szczerze to mam już zapał, chętnie bym poklikał, ale wiem też, że jeśli zacznę klikać, to skończenie tego na czym mi zależy odłoży się w czasie i to spooorooo... tak więc pokerek jeszcze chwilowo zaczeka, ale raczej nie będzie tego złego!
Praca:
To co się dzieje u nas w robocie to niezła parodia
Od początku tego roku było tak: 1 tydz – szef na chorobowym, potem szefu przyszedł, ale tester dostał 2 tyg L4, teraz tester wrócił i szefu na L4 do końca tygodnia
Wspomnę tylko, że jeśli nie ma ich obu w robocie, to albo nie ma testów, albo są testy, ale nie ma niczego wrzucanego na produkcję
Więc teoretycznie program nie rozwinął się ani o cm od początku roku. Nie ma to jak małe teamy... oczywiście zero ciśnienia, wszystko sobie płynie własnym tempem, już zdążyłem się przyzwyczaić
Programowanko:
Przynajmniej tutaj się coś dzieje i to nie mało! Swój projekt, który chciałem wypuścić w maju możliwe, że zostanie już przesunięty, bo urwałem już 2tyg z planu, a urwę jeszcze co najmniej dwa, bo za bardzo się zajarałem ostatnio tym projekcikiem pokerowym
Ogólnie moje ostatnie dwa tygodnie wyglądają mniej więcej tak (nie wliczając weekendów):
przychodzę z roboty → obiad → tren → kodzenie ok 3h → sen → repeat.
Ale jeden dzień był dobry, bo kodziłem sobie spokojnie i gdzieś koło 23:30 zgadaliśmy się z bambucza1988 na skype, coś tam tematy zeszły na zupełnie nie związane z pokerkiem, po czym stwierdziliśmy, że pora się zbierać bo do roboty trzeba z rana pójść
ledwie się położyłem i wpadł mi do głowy pomysł, na to jak skracane są obliczenia we flopzilli i nie mogłem zasnąć, więc siadam i kodzę... nagle robi się jasno a tutaj 4:50 nad ranem. Kładę się spać, wstaję po 2h idę do roboty i dalej to samo. Już kiedyś tak miałem, jak się zajaram, to nie potrzebuję snu, tym razem jestem jednak mądrzejszy, bo bez snu to z treningów nici, więc staram się te 6h codziennie odespać
Początkowo chciałem skorzystać ze starego kodu do liczenia equity, z tamtego roku, jednak jak tylko dodawałem nowe funkcje to w starych pojawiały się jakieś błędy i tak w kółko. Po 3h stwierdziłem, że to nie ma sensu i pora zacząć przepisywyać. Po sześciu godzinach miałem silnik jak we Flopzilli, z jednym mały błędem. Źle pokazywał trafialność, w ogóle muszę powiedzieć, że kolo co tworzył Flopzillę, przyjął kilka dodatkowych założeń, których na pierwszy rzut oka nie widać i można ku*wicy dostać, zanim się do tego dojdzie
Ostrzegam tylko, gdyby ktoś chciał dla zabawy pisać swój własny silnik

Szukałem go przez kolejne 12h. Na szczęście w międzyczasie napisałem około 60 testów, i teraz wyłapanie jakiegokolwiek błędu, czy wprowadzanie zmian, to bułka z masłem
TDD rules! btw
Ale jest! Mam już obliczarkę jak we flopzilli, te same składowe, ba! nawet trafialność liczę szybciej ale tylko tą pre
Niemniej jednak wszystko w konsoli póki co i wypluwam do plików, w których są tysiące wierszy. Jakiejkolwiek reprezentacji graficznej brak
Myślałem, żeby skorzystać z kontrolek, które napisałem jakieś 2 lata temu, ale to były moje pierwsze projekty w C# bo się dopiero zaczynałem uczyć tego języka i jak spojrzałem w kod to... nie mogłem wyjść z podziwu, że to w ogóle działa
Stwierdziłem, że jak już coś robić, to porządnie i teraz wracam z roboty i refaktoryzuję cały kod i robię, tak żeby już śmigało na cacy
Zejdzie jeszcze kilka ładnych dni, bo niestety okazało się, że jak się chodzi do normalnej roboty, to nie da się tak fajnie jak kiedyś jednym ciągiem po 16h siedzieć
Sportowo
Wszystko idzie jak należy CBL ma kilka zalet, w ogóle w ciągu dnia nie czuję się głodny, w pracy spokojnie do obiadu idzie wytrzymać, bez żadnych przekąsek itp. Ma też kilka wad, jedną z nich jest jak sam autor przyznał brak jakichkolwiek logicznych przesłanek mówiących, że to ma prawo działać
Ale co tam, jedziemy z kumplem dalej i zobaczymy co będzie. Od 2tyg, nie nabrałem ani jednego kg, ale fat spada, więc chyba coś zaczyna działać
Chciałbym tak dobić jeszcze ze 2-3kg żeby mieć ponad 70 i zacząć fajną redukcję w marcu. Liczę że wszystko wypali i nie zgubię wszystkiego co wypracowałem jak w zeszłych latach. Uwielbiam też te ładowanie węglami po treningu, można sobie niczego nie odmawiać, więc na spokojnie wpier*alam ostatnie zapasy słodyczy jakie mam na mieszkaniu
No i oczywiście:
Spoiler

Lecę przygotować posiłek, bo przede mną 3h kodzenia! Także GL na stołach!
Siemano!
Ostatnio każdego weekendu mam w planie coś skrobnąć, ale zawsze znajduje ciekawsze zajęcie i tak przekładam i przekładam. Mam teraz twarde postanowienie wrzucania info zdecydowanie częściej. Nawet jeśli w pokerka w danym tyg nie pogram, to warto będzie wrzucić co się dzieje na innych polach, coby progres wymusić w razie czego
@JonKing75 dobrze, że chociaż ktoś czyta
Nie wiem czy ja mogę również mówić, że jestem z krk, wszak mieszkam tu dopiero 1/3 życia
@DzikiHenry Ba! a będzie jeszcze więcej!
Zacznijmy od pokerka:
Jako że w styczniu było gierki mało – a właściwie wcale, to straciłem mój złoty status na PS!
W tym miechu postanowiłem grać choćby przyzwoite minimum. Zagrałem dopiero 4 sesje, ale srebro jest i wynik 30bb/100 też zadowala. Roll + 50% i wynosi lekko ponad 450$. W sumie to za wiele się nie działo, ale jedno rozdanie zdecydowanie pomogło w tym wyniku:

Nic za wiele więcej się nie działo, bo z gierką na większe volume czekam aż skończę swoje matryce.
Programowanko:
Ostatniego weekendu chciałem sobie dokupić drugi monitor 24” bo w krk mam tylko 24 i 21. Do programowania ok, ale chciałem kilka innych rzeczy jeszcze robić i stwierdziłem, że ten sam rozmiar będzie niezbędny. W pt wieczorem wchodzę na fb, a tam znajoma wrzuca info, że chętnie odsprzeda jeden ze swoich monitorów, bo na wakacjach kupiła dwa i myślała, że będzie korzystać, ale okazało się że pracuje tylko na lapku i jednym monitorze. Patrzę tylko w specyfikację jest piwot , są 24 cale i na dodatek iiyama. A że mam już dwie to trzecia nie zaszkodzi
od razu napisałem i następnego dnia odebrałem funkiel nówkę nie śmiganą. Komfort pracy wzrósł drastycznie! Szkoda, że nie mogę podpiąć 3 jednocześnie, ale w sumie i tak prócz oglądania serialu nie wiedziałbym co tam wrzucić
Ale ale! Ważniejsze jest tutaj co udało się zakodzić ostatnimi czasy, a jest tego sporo! Zostało mi do napisania 6 kontrolek - z czego dwie będą dosyć duże. Chcę mieć już wszystko, żebym tylko wrzucał nowe dane i od razu dostawał wynik, a nie musiał co chwila coś dopisywać, żeby zaśmigało. Napisałem sobie też prostą matrycę do preflopa, której zawsze mi brakowało. Nie mogłem wyświetlać sobie nawet tak prostych rangów, jak 40% open/fold, 60% open/call.

Teraz w końcu mogę
I to jak przykoksiłem kod to szkoda gadać. Poprzednia matryca wraz za całą obsługą – 2768loc, aktualnie 662loc i na dodatek ma zdecydowanie większe możliwości. Ogólnie mam przynajmniej nadzieję, że jakość kodu wzrosła, bo zrobiło się go jak na razie 4x mniej, a mam wszystko co poprzednio i to z wieloma dodatkowymi bajerami.
Już nie mogę się doczekać kiedy wszystko będzie gotowe i będzie można budować jakieś w założeniu GTO strategie
A najbardziej to się nie mogę doczekać testowania tego na stołach
Co tam w pracy...
Muszę powiedzieć, że nie dzieje się dobrze... najważniejszy koder jest tylko do końca tego miecha. Tester poszedł w jego ślady, poszedł po wyje*istą podwyżkę i dostał tylko 1/3 tego co chciał, więc też się zwija. Po tym jak zobaczyłem, jak to wygląda, to wiem, że mój plan z podwyżką też wisi na włosku... cała ta firma aktualnie wisi na włosku, więc specjalnie się nie przejmuję
muszę jednak przyznać, że podoba mi się w ch*j, ale jak trzeba będzie zmienić, to też będzie dobrze, bo kasa będzie większa o jakieś 50%. Win – win! I ch*j!
Zobaczę jak się sytuacja jeszcze rozwinie i wtedy opiszę dokładniej, bo na razie to taki miszmasz trochę.
Nie miałem pomysłu jak rozwiązać, jeden problem, ale że właśnie na to wpadłem, to zasiadam do kodzenia, a wam GL! na stołach życzę!
Oczywiście że nie zapomniałem, ale dzisiaj będzie bardziej z naszego podwórka...
Spoiler
Nie wiem czy powinna wliczać się do kategorii tyłeczki, ale tak czy siak ma niezły, tylko może akurat na tym zdjęciu nie jest to aż tak widoczne :D...

Napisane przez RotakesMan
Co tam w pracy...
Muszę powiedzieć, że nie dzieje się dobrze... najważniejszy koder jest tylko do końca tego miecha. Tester poszedł w jego ślady, poszedł po wyje*istą podwyżkę i dostał tylko 1/3 tego co chciał, więc też się zwija. Po tym jak zobaczyłem, jak to wygląda, to wiem, że mój plan z podwyżką też wisi na włosku... cała ta firma aktualnie wisi na włosku, więc specjalnie się nie przejmujęmuszę jednak przyznać, że podoba mi się w ch*j, ale jak trzeba będzie zmienić, to też będzie dobrze, bo kasa będzie większa o jakieś 50%. Win – win! I ch*j!
![]()
Zobaczę jak się sytuacja jeszcze rozwinie i wtedy opiszę dokładniej, bo na razie to taki miszmasz trochę.
Nie miałem pomysłu jak rozwiązać, jeden problem, ale że właśnie na to wpadłem, to zasiadam do kodzenia, a wam GL! na stołach życzę!
![]()
Nie zastanawiaj się tylko zmieniaj, skoro ekipa się wykrusza to musi znaczyć, że jesteście opłacani dużo poniżej rynkowego wynagrodzenia. A w branży IT to zdecydowanie pracownik rozdaje karty
Siemano, siemano! ^^
Oczywiście miałem pisać przynajmniej raz w tyg, a tutaj już opóźnienie
Co zrobisz jak nic nie zrobisz
@michal19888 spokojnie, nie zastanawiam się, tylko wykonuję swój plan
posiedzę ten rok i basta! Jeśli nie dostanę takiej podwyżki jak będę chciał no to trzeba będzie zmienić, ale liczę że jeszcze się opamiętają, bo co jak co, ale tak jak tutaj to raczej nigdzie nie będę miał
Btw, tester już zrzucił z tonu, był na trzech rozmowach i jednak okazało się, że te góry pieniędzy w ogłoszeniach to niekoniecznie cała prawda
dostał co prawda tysiaka więcej niż tutaj, ale szybko przekalkulował, że tam: dojazd 70min, 8h pełnej pracy, raczej może zapomnieć o wyskakiwaniu z biura kiedy chce po dzieciaka do przedszkola i załatwianiu swoich spraw w godzinach pracy i tak mu jakoś wyszło, że ten tysiak jednak przeboleje
Jako, że siedzę aktualnie mega wku*wiony i prokrastynuję od dobrych 20 min, to postanowiłem napisać posta, bo przynajmniej jakoś zużyję ten czas
A dlaczego taki wku*wiony jestem?! Ano już wam powiem
Napisałem cały ten silnik do liczenia equity, trafialności na boardach, obliczania combosów i w końcu dotarłem do generowania pełnych matryc i odkryłem smutną rzecz: tak wszystko pięknie zoptymalizowałem, że obliczanie trafialności poszczególnych układów na boardach czy pre obliczam < 100ms (gdzie flopzilla chciałem zauważyć ponad 1sek!), ale z tych danych nie jestem w stanie wyciągać jednej dosyć prostej rzeczy – sumy trafień na boardzie, może brzmi głupio, ale ta suma to suma zbiorów poszczególnych układów ,co nie jest super trywialne gdy nie wiesz w jakich miejscach się przecinają
Potrafię to oczywiście policzyć, ale zajmuje to średnio 8ek na hand. W takim przypadku wygenerowanie jednej matrycy to nie jest jeszcze jakiś super problem, ale o generowaniu drzewa gry i to w real-time można zapomnieć... Wczoraj wpadłem na pomysł jak to rozwiązać, w robocie robiłem swoje nie mogąc się doczekać aż wrócę i to zakodzę. Jak postanowiłem tak zrobiłem, zasiadłem po treningu i zeszło jakieś 2h, zadowolony odpalam pierwszy test i fail – no cóż może się zdarzyć, drugi – fail, po czym odpaliłem taki trywialny, bo już wiedziałem, że gdzieś coś jest nie tak. Oczywiście, że było... całe założenie było błędne :/ no i właśnie dlatego tak się wk*wiłem, bo nadal nie wiem jak to rozwiązać.
Btw, jak ktoś lubi rozkminy kombinatoryczne połączone z algorytmami (nie mówię, że ja lubię, pewnie dlatego mi tak ch*jowo idzie xD) to dawać znać na skype albo gdziekolwiek
Pokerowo za wiele się nie działo. Pograłem parę godzin od ostatniego razu i przyszło mi zapłacić za pochwalenie się zajebistym wynikiem
spadłem z NL16 po dwóch sesjach na -8bi i -5bi. Szczerze to skupiony za bardzo nie byłem i grałem w sumie by grać, co raczej nigdy nie jest dobrym pomysłem. Nie mogłem rozwiązać kilku problemów z optymalizacją swojego softu więc moje myśli krążyły gdzie indziej
Roll, niecałe 300$ :/
Programowanko
Jak by nie było wszystko ostatnio się wokół tego kręci, najpierw w robocie 8h, potem jeszcze na mieszkaniu średnio 4h. Ale zaczynam powoli odczuwać zmęczenie materiału :/ na boku cały czas dopisuję ciekawe pomysły jakie przychodzą mi do głowy i zrobiła się już z tego taka lista, że jak na to patrzę to powoli się odechciewa, bo końca nie widać
Ale kodzę ten projekcik tylko do końca miecha, a potem biorę się za to co planowałem od grudnia. Chwila przerwy dobrze mi zrobi
Od piątego stycznia sytuacja przedstawia się następująco.

Nie ma tu takich szybkich poprawek kiedy wpada mi coś do głowy i zakodzę w 15 czy 20 min, także czasu jest pewnie jakieś 10% więcej. Śmieszne jest to, że jak bym postanowił przez te wszystkie godziny grać w poka to pewnie bym tego nie zrobił
Normalnie aż nie wiem za co się zabrać z nerwów i już nawet kliknąłem w HM'a, więc chyba coś pogram
Spoiler

Pozostaje mi jedynie owocnych łowów na stołach życzyć!
Siemaneczko!
Mały update z pola walki
Praca
W piątek wieczorem poszliśmy na ostatnie piwo z naszym top coderem z pracy. Był mój team, bez szefa i przyszło kilku 'starych' pracowników. Dwóch z nich znałem z opowieści i wiedziałem, że skończyli pracę jakieś 4 lata temu w tej firmie. Jakie było moje zdziwienie jak weszli do pubu i wiedziałem, że skądś znam te twarze. Już jak się witaliśmy jeden z nich tak patrzy i mówi: „my się chyba skądś znamy?” wtedy wiedziałem tylko, że z akademika. Koleś był na piątym roku, jak ja przyjechałem do krk rozpocząć studia. Dzisiaj mi się przypomniało, że to dzięki niemu jako jedyny pierwszak mieszkałem na najnowszej części akademika, bo był w samorządzie i rozdawał miejsca na akademikach naszej uczelni. IT dzięki niemu zawsze dostawało coś fajniejszego
Drugiego też poznałem podczas studiów. Ten świat jest taki mały, że szok. Powspominaliśmy stare czasy, pogadaliśmy o rozmytej przyszłości firmy i jakoś zleciało
Co ciekawe, pracują teraz poza Krk w różnych firmach, ale co do jednego się zgadzają, że tak ciekawego projektu jak i problemów do rozwiązania już potem nie mieli
O luzie w pracy nie wspominając. Także upewniłem się tylko, że będzie smuteczek jak plan z podwyżką nie wypali
Pokerek
Jako że nadal nie byłem w stanie rozwiązać problemu z trafialnością stwierdziłem, że nie będę tak siedział i gapił się w visuala, ale dla odmiany coś pogram (jak zwykle na kacu
) Postanowiłem sprawdzić co tam na starych softach słychać i kilka niespodzianek. Party ma nowego skina, nawet całkiem nieźle to wygląda, ale niestety nie zastałem tam żadnego bonusa więc zostaję na P*. Jeszcze większa niespodzianka od Microgaming, nie gram tam od prawie pół roku, bo przestał odpalać się ich soft – w sensie odpalał się, ale niczego prócz białego tła już tam nie uświadczyłem. Z ciekawości, bez jakiejkolwiek nadziei odpalam, a tutaj prawie wszystko działa!
miałem tam zostawione jakieś 20 eurosów, więc pograłem chwilę, zgarnąłem 10euro i wejściówkę na wieczorny turniej. To już drugi turniej w tym roku, tym razem odpadłem zaraz przed finałowym -_- na 10 miejscu, a szkoda, bo liczyłem na niezły wynik, bo prowadziłem od 70 left. Przy 10bb zaczynam grać push/foldem zawsze w tych turkach, zgodnie z tym co pokazuje mój programik i niestety 2x nadziałem się trochę chamsko na lepsze ręce. Najpierw J9o push za 9.5bb z SB, trafiłem na 66 Big Blinda, a gdy zostało 4.5bb z CO pushnąłem KQo i niestety od BB dostałem call od A9o. No i po ptokach

Lecę dokończyć serial Westworld – jak coś polecam, naprawdę fajny pomysł na fabułę. Strasznie lubię seriale pokazujące jak technika może wpłynąć na nasze życie, jeśli tylko wykorzysta się ją do w inny sposób. Jak na razie moimi faworytem jest nadal Black Mirror, ale ten też mu jakoś nie ustępuje
Uczcie się pracujcie, żebyście potem nie byli mudżynami od brudnej roboty... ohh wait...
Spoiler

GL na stolikach!
świat nie jest mały tylko w chuj wielki, po prostu ludzie obracają się w towarzystwie na zbliżonym poziomie
@boskibogdan przyznałbym rację, gdybyś mówił o fizycznych rozmiarach, natomiast jeśli chodzi o zależności międzyludzkie, to akurat świat jest 'mały' mówi o tym choćby teoria o 6 stopniach oddalenia - "Liczba stopni znajomości między dwiema dowolnymi osobami w całej populacji ludzi na Ziemi nie przekracza sześciu." Luźniejsza wersja mówi o stopniu znajomości przez uścisku dłoni. Jak by się tak serio zastanowić, to jest w tym w ch*j prawdy, a kiedyś wydawało mi się, że to trochę takie wyssane z palca. Nawet na własnym przykładzie myślałem sobie, jakim cudem?... jak ja ze stanów to kilka osób tylko znam, a tu się okazuje: 3 ziomeczków ze studiów z mojej ulubionej grupy rachunku prawdopodobieństwa
(pierwszy stopień) wygrało top codera, jeden z nich pracuje w Microsoft, z tego co wiem ręki Gatesowi nie podawał, ale na pewno podawał ją komuś z niższego szczebla, do Gates'a doszedłby pewnie przed 4 stopniem. Ale kolejny z nich pracuje w facebooku, wrzucali kiedyś zdjęcia z imprezy u Zukenberg'a to jest dopiero drugi stopień. Tak można nawet dosyć łatwo do prezydenta stanów zjednoczonych dojść, bo ostatni pracuje dla Elona Muska i przy okazji jakiegoś granta wrzucał zdjęcie, na którym sobie rękę podają. Musk jest jednym z doradców Trumpa, z tym czarnuchem też się wcześniej znał, a oni raczej jeździli po całym świecie i podawali ręki nawet Kim Dzong Unowi - i mamy cały świat a dopiero piąty stopień!
Pokerowo - turniejowo!
Tak w sumie to wszedłem się tylko pochwalić, a właściwie pożalić, bo zagrałem dzisiaj sobie kolejnego turasa, żeby się do niego zakwalifikować musiałem coś pograć i zgarnąłem na stołach 9euro, w turku niestety A7o wrzucone na 7bb poległo przy AA przeciwnika z BB -_- Ile razy coś takiego ku*wa, no ile? Tym razem gorsze miejsce niż wczoraj bo 19, ale wyższa wygrana
Szkoda, że nie siadło ale co tam. Tak w ogóle to zacząłem się zastanawiać, czy nie przeczytać choćby jednego arta o grze w końcówce turniejów, bo być może to wcale nie było poprawne. Niby matematycznie ok, bo to easy push, ale sytuacja była taka, że 3 kolesi miało po 3bb i może powinienem czekać na ich wyblindowanie? 2 miejsca wyżej był przeskok na 30 euro. Kurde gdybym tylko wiedział jak to liczyć, to bym policzył
Jak ktoś z czytających wie, to niech rzuci wskazówką

Roll na krzaku szybko puchnie wczoraj: 21e -> 82,40e (dzisiaj). Kurde lecę chyba pograć na P*, bo koniec miecha, a golda nie udało się wyrobić
GL na stołach!
a np. zamiast top mózgowca, pan Zenon 60cio letni rolnik z Mazurskiej wsi, co do miasta 20k wyjeżdża raz w miesiącu po zakupy, albo Etiopski 25 letni starzec ze srodka pustyni, albo Mongolski pasterz ze stepów? no i różnie można interpretować 'znajomość', mój brat np zna Trumpa, który machał przez okno jak przez Wawę jechał