Napisane przez thefoe
Brommy jakie masz staty? bo mnie wychodzi ze co najmniej cos kolo VPIP20% PF 17% AF 2.8 WTSD 40%. Stoliki sie tak skracaja, czy masz taki LAgowy styl? Jesli to drugie, to predendujesz do obalenia fundamentow starategii na PS ♠_biggrin:
BTW graty za wyniki. robia wrazenie ♠_thumbsup:
Powiem Ci, że nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem, bo tak jakby kilka pytań zlało się w jedno, więc po kolei
Napisane przez thefoe
Brommy jakie masz staty? bo mnie wychodzi ze co najmniej cos kolo VPIP20% PF 17% AF 2.8 WTSD 40%.
Poniżej w spoilerze staty na poszczególnych limitach, od razu mówię, że filtr to od 22.05.2011, w którym to pamiętnym dniu zacząłem się na nowo budować od 5dolarów
Spoiler
Napisane przez thefoe
Stoliki sie tak skracaja, czy masz taki LAgowy styl?
Nie wiem do czego tutaj nawiązujesz, ale nie wiem czy stolik się skracają z mojego powodu
nie chciałbym, aby tak było, bo to, że ludzie nie chcą ze mną grać to z jednej strony fajnie, bo mają mnie za dobrego gracza, ale jeśli nie chcą ze mną grać to ja nie zarabiam. Stoliki się sypią, bo się sypią, czasem jest tak, że odchodzi jakiś maniak, czy ogólnie słaby gracz i REGowie nie chcą grać między sobą. A może i nie chcą grać ze mną, bo prawda jest taka, że jak powiedzmy pojawia się maniak to jak on ma staty 90/80/70 to moje staty w tym momencie jak mam na niego pozycję i jestem bardzo blisko, to moje staty stanowią jakieś 2/3 tego co on ma
aby go tylko wyizolować i pewnie zaraz ktoś mnie skomentuję za to, ale ja naprawdę na tym zarabiam. Dla mnie to jest tak jakbym grał z nim HU. Owszem czasem wpieprzy się jakiś rock/TAG/LAG (rzadko), ale to wtedy kwestia ponownej oceny sytuacji, ale rzadko mi się ktoś wpieprza, a jak się już włączy do gry to naprawdę z MEGA ręką
Co do mojego stylu to tak jestem LAGiem
Jestem zdania, że lepiej sprzedawać suckouty niż je zgarniać
A jako, że niby mam ponoć wielkie ego, to powiem, że czuję się dużo lepiej post-flop niż pre-flop. Szczerze mówiąc to ja nigdy nie wiem czy ja mam equity na pre-flopie na raise czy też na 3b, a czasem nawet na CAP. CAP zdarza mi się też zagrać z 78s, przecież z tą ręką też się wygrywa
A prawda jest taka, przynajmniej ja w to wierzę
że nie tylko gra się kartami
Nie powiem czasem gram overplay (czasem celowo, czasem mnie poniesie :)), ale ludzie mają mnie za idiotę i wielkiego luckboxa, więc overplayują wobec mnie, bo przecież KURWA ile razy on może mieć lepszą rękę.... Na chacie ludzie mnie wyzywają od debili, fishy, luckboxów, etc długo by wymieniać. Niektórzy natomiast mają dużą satysfakcję jak mnie wyblefują z jakimś trashem i z dumą pokazuje swoje karty. Nie wiem czy jest czym się chwalić, bo ja wszystko notuję!
ale skoro są z tego dumni
ja się przystosuję
Czy jestem dobrym LAGiem? Nie wiem, ten kto ze mną gra może to potwierdzić lub zaprzeczyć. Są limity, na których sobie radzę i mam dodatki winrate, ale czy to oznacza, że jestem dobry? Nie wiem, zresztą zawsze znajdzie się osoba, które powie, że ta próbka o niczym nie świadczy. Do tego ja sam wiem, że wciąż mogę być jeszcze lepszy i każdy najmniejszy artykuł wbrew pozorom coś wnosi. Zawsze znajdzie się jedno maluteńkie zdanko, które dać może trochę do myślenia jak wyciągnąć value. Obecnie nie zawsze gram value line, bo po co mam grać value line na suchym boardzie, skoro mam agresywnego gracza i mogę zagrać raise river IP dopiero i wiem, że częściej zostanę sprawdzony na riverze niż na turnie, bo taki jest standard, że value line to standard, a raise river dla wielu graczy jest na zasadzie WTF? => call. Dzięki temu czasem sobie kupię bardzo tanio free SD, czasem ludzie się boją, że jak zagrają check na riverze, to mój bet może być blefem i sprawdzają wypłacając mi się. To jest jakiś tylko przykład, a takich przykładów jest więcej, ale nie wymieni Ci ich od tak, bo artykuły wg mnie nie służą do tego, aby uczyć się ich na pamięć i grać wg nich one po części uczą pewnego schematu myślenia, więc pokażesz mi rękę i dopiero wtedy mi się zapali jedna lub druga lampka odpowiadająca za rozegranie takie lub innego. Argumenty za oraz przeciw
Napisane przez thefoe
Jesli to drugie, to predendujesz do obalenia fundamentow starategii na PS ♠_biggrin:
Nie obalę żadnych fundamentów strategii PS, bo ja wciąż nie znam odpowiedzi na pytanie czy mniejsze equity na pre-flopie, dobrą grą post-flop można nadrobić. A nawet jak uzyskam twierdzącą odpowiedź to wciąż nie wiem czy ja (osobiście) umiem to robić i robię to zawsze prawidłowo. Do tego tak jak pisałem wcześniej artykuły owszem uczą schematów standardowej gry, ale w każdym artykule jest wyjaśnienie, dlaczego tak warto grać. Dla mnie to jest właśnie tak złota informacja i to ona dla mnie jest najcenniejsza. Ja mam swoje zawsze zdanie, ale umiem się przyznać do błędu. Gram bardzo luźno jak na FR i wiem, że wiele osób sobie nie radzi z moją grą, ale są gracze, którzy mimo wszystko potrafią grać wobec mnie i im to dobrze wychodzi. Ostatnio wrzucam co jakiś czas jakąś ciekawą rękę na Fix Cafe i nie obędzie się od komentarza od jakiegoś trenera/sędziego, że popełniłem błąd. Prawda jest taka, że ja mam swoje argumenty, oni mają swoje. Nie wiem, kto z nas ma rację, wiem, że to co piszą mnie nie przekonuje. Być może to jest mój błąd. Wciąż nie znam odpowiedzi na wiele pytań związanych ze stylem, który gram. Czy blef, który gram się uda, czy wybrałem dobrego przeciwnika, czy statystyki, które ma dany gracz dają rzetelny obraz gracza i na ich podstawie można trafną decyzję.
Prawda jest taka, że nie każdą swoją decyzję potrafię wytłumaczyć na bieżąco, dlaczego tak postanowiłem zagrać. Owszem jak na spokojnie to analizuję to jestem wstanie wskazać rozwiązanie, ale podczas gry live to jest po prostu uczucie, że tak trzeba zagrać. Odwołam się do dziedziny jaką w roku akademickim studiuję, czyli na psychologię, prawda jest taka, że najwłaściwsze odpowiedzi zostają wskazywane automatycznie. Ile osób z Was miało tak, że jak miało dużo czasu na odpowiedź to przekombinowało i zmieniło odpowiedź na złą, bo pytanie przecież nie mogło być aż tak banalne?
Pewnie wielu
wiele osób boi się automatyzmu gry. Mi on ułatwia grę
Owszem każda sytuacja jest inna, ale automatyczne łączenie faktów i automatyczna decyzja podjęta na ich podstawie wiedzy, która już się ma jest wg mnie najtrafniejszą. Zamiast doszukiwać się czegoś na zasadzie jeśli on zagrał tak to może mieć to i to, jeśli zagram mu w jakiś sposób i on odpowie w jakiś sposób to jego zakres to będzie to i to i to, ale jeśli zagram w sposób2 i on odpowie w sposób 2', to jego zakres to będzie to i to i to. U mnie ten proces jest automatyczny. Patrze na 16 cyferek i staram się jak najszybciej określić zakres ręki przeciwnika. Nie jest to na zasadzie jakiejś dokładnej wartości, ale najpierw na zasadzie czy jego zakres wchodzi mocno w board? Na początku prosta odpowiedź, z OC dalej ma OC z pocketami jest do przodu, a może nawet trafił seta. A może board jest taki, że jego OC w dużej mierze coś trafiły. Później ocena jestem WA czy WB. Jeśli WA to jak wyciągnąć najwięcej value, jeśli WB to czy warto blefować.
Znowu ktoś tutaj pewnie będzie chciał mnie zrugać, ale atakuję prawię każdą pulę jeśli widzę, że realne jest wygranie blefem. Jeśli uważam, że raczej jego zakres jest poza boardem i częściej nic nie trafił niż trafił. To próbuję czasem jak się nie uda na flopie to próbuję jeszcze raz na turnie i riverze. Zależne od przeciwnika. Jednak jeśli zapytasz mnie o jakąś stałą regułę jak masz to robić nie odpowiem Ci, pokażę Ci na przykładzie czy warto czy nie, a jak warto to w jaki sposób, ale tutaj nie będzie stałych zasad, bo każda ręka jest inna, każdy przeciwnik jest inny. Być może to jest właśnie, dlatego, że analiza danych jest po prostu u mnie automatyczna
Nie planuję tego zmieniać
Napisane przez thefoe
BTW graty za wyniki. robia wrazenie ♠_thumbsup:
Dzięki za miłe słowa, ale jeszcze za mało rąk rozegrałem i za krótko siedzę na limitach, na których obecnie gram, aby wziąć to za standard
czy stwierdzić, że jestem na tyle dobrym graczem, aby się u3mać na tych limitach. Nie powiem chciałbym, aby tak było wciąż, ale czas zweryfikuje wszystko
Jednak liczę na scenariusz, że skilla miałem już dawno, ale brakowało bankrollu, zresztą co będę ukrywać ja wciąż na $2/$4 mam jakieś 250BB
więc scary money to ja raczej nie mam
teraz po prostu artykuły porządkują moją wiedzę
Miałem w sumie już nic nie pisać, ale spać jakoś też mi się jeszcze nie chce. Na pewno pokera dzisiaj sobie odpuściłem, bo czuję, że koncentracja nie ta
Także sobie przynajmniej popisałem trochę
W sumie teraz to powoli zaczyna wyglądać jak blog, a nie pamiętnik
Dzięki