Witam,
Z tej strony Mariusz. Jako że jest to moje pierwsze podejście do blogu, nie bardzo wiem od czego zacząć.
Mimo że swoją przygodę z pokerem rozpocząłem już dość dawno, dopiero teraz przymierzam się do poważniejszej gry. Jako że aktualnie mam wakacje (skończyłem właśnie I rok na UEK’u) , postanowiłem oprócz zabrania się do „standardowej” pracy, zdecydowanie więcej czasu poświęcić pokerowi. Zacznijmy jednak od początku.
W pięciokartowego pokera na zapałki grałem już jako dziecko, tak jak w inne karciane gry typu: „tysiąc”, „66”, „kanasta”, „remik”.
Z texas hold’em spotkałem się relatywnie nie dawno, jeszcze w liceum, kiedy to przypadkiem kolega nauczył się tej odmiany i chciał wszystkim ją zaprezentować. Początki były co najmniej śmieszne: gra bez licytacji przed flopem („przecież to nie ma znaczenia”) , czy chociażby na „punkty” żeby nauczyciele nie mieli się czego czepiać:)
Jako że gra mi się bardzo spodobała, zacząłem czytać coś więcej na ten temat, prowizorycznie uczyć się strategii, co z pewnością wystarczyło by do ogrywanie kumpli, jednakże stawki na jakie grywali były dość „specyficzne”. Przy Blindach 10/20 groszy dochodziło do sytuacji że ktoś przegrał 100złotych w jednym rozdaniu. Dlatego takie gry nie były dla mnie. Pamiętam jak raz mi się coś dostało z puli, kiedy spojrzałem w karty kolegi który skompletował fulla, a na stole leżały 3 piki. Powiedziałem wówczas do niego coś w stylu „to co Ty masz jest lepsze niż to co On ma”. Głośnie „Call” i jego full pokonuje kolor. Pula w okolicach 160 zł na lekcji informatyki! ♠_cool:
Swoją grę rozpoczynałem oczywiście od freerolli, pierwszy sukces to bodajże 12euro- 2miejsce na ponad 1500 graczy. Później pierwszy depozyt od PokerStrategy, próba atakowanie NL i z tego co pamiętam z początkowych 50$ zostało mi może z 25$.Kolejny już przydał się dużo bardziej i udało się ugrać prawie 400$ grając NL10 na Party Poker. Co prawda grałem bardziej intuicyjnie, niż trzymając się strategii. W pewnym momencie coś się „zacięło”, wypłaciłem bankroll i przez pewnien czas grałem tylko jakieś drobne turnieje. Pózniej była jeszcze krótka przygoda z SNG na Party, gdyż dostałem od nich 15$ na grę.
Początek tego roku to aż zbyt dobre wyniki w MTT, gdzie próbowałem swoich sił. Grałem głównie turnieje z gwarantowaną pulą 1000euro(1+0.1R). W jednym tygodniu w ciągu trzech dni byłem 2 i 3, aby w kolejnym go wygrać. Dzięki temu podreperowałem zarówno swój bankroll jak i swoje podejście: A jednak Da się!
Nie chcę aby ten wpis był odebrany w kategoriach „Ale się chwali”, bo uważam że jeszcze nie ma czym, aczkolwiek chciałem gdzieś uporządkować swoją pokerowa przygodę i zapoczątkować kolejny jej etap.
W między czasie zagrałem kilka razy live, głownie dzięki Everestowi w ich różnorakich eliminacjach. Ostatnio zacząłem nawet uczyć znajomych grać, tak aby pograć również live.
Do skonstruowania tego wpisu i mam nadzieję kontynuacji tego bloga zmotywowały mnie przede wszystkim inne blogi na tym forum. Zauważyłem że dużo łatwiej jest dążyć do celu jeśli go sobie zapiszemy, ewentualnie podzielimy się nim z kimś.
Chcąc spróbować czegoś nowego, postanowiłem sprawdzić się w FL. Początkowo myślałem o Full Ringach, aczkolwiek jest tam dużo mniej akcji i mniej stołów do gry, dlatego będę grał SH na Party Poker. Rozpoczynam bardzo nisko, na stawkach 0.05/0.1$. Jest to spowodowane przede wszystkich nie znajomością jeszcze tej odmiany pokera, po za tym chcę czuć się komfortowo z bankrollem jaki chcę przeznaczyć na Fixa. Początkowo zamierzam grać 2-3 stoły, docelowo myśle o 6-8 w zależności od tego jak będę sobie radził, oraz od ruchu na poker roomie. Jakie cele zatem sobie wyznaczam?
:spade:2 sesje po 1,5h(najprawdopodobniej po sobie z 5-10 minutową przerwą), przynajmniej 5 razy w tygodniu
:spade:5 artykułów i 5 filmików w ciągu tygodnia
:spade:wstawienie z każdego dnia problematycznych rąk do oceny
:spade:praca nad mindsetem ( to zagadnienie wydaje mi się niezwykle istotne,)-dzięki złotu w czerwcu mogłem obejrzeć kilka treningów, które zdecydowanie mi pomogło, Dzięki za to dla Lechrumskiego.
:spade:regularne wpisy na bloga
:heart:Co do przejścia na wyższy limit. Nie chcę budować oczekiwań że wtedy i wtedy mam się znaleźć tam i tam. Chcę grać najlepiej jak potrafię, a wyniki mam nadzieję przyjdą same.
Do tej pory zagrałem 3 „wprowadzające” sesje do Fixa. W sumie 1k rozdań, pomimo salda -2.5$, jestem optymistą i przed kolejną sesją już wiem co poprawić.
:diamond:Bankroll ~107$. Do uwolnienia w bonusie za reload 100$.
Ok, jak na pierwszy wpis myślę że wystarczy. Wyszło dość obszernie pomimo „mini” bloga. Pomysł na tytuł w sumie nie przypadkowy. Mini limity to raczej oczywista sprawa, jednakże mini blog wziął się z faktu że rzadko dzielę się z innymi swoim życiem, chociaż to się ostatnio zmienia.
Będzie mi niezmiernie miło jeśli ktoś przebrnie przez ten wpis, ewentualnie od czasu do czasu tutaj zaglądnie. Na dziś to tyle. ♠_love:
Do Następnego!