Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

PART TIME PROs

317 Posty
25 Użytkownicy
0 Reakcje
6,840 Wyświetlenia
chudyand1
Dołączył: 04.04.2010

Nie wiem gdzie tam jakikolwiek paradoks, Mniejsza z tym, zagrałem 200 K rozdań na FR i 200 K rozdań SH. FR jest nieporównywalnie łatwiejszą gierką. Judge zagra optymalnie na FR tyle, że oceny już takie nie były bo się nie chciało modelować zakresu pod FR. Z czystego lenistwa były nieoptymalne nie z braku skila na łatwych FR i tak należało rozumieć moją wcześniejszą wypowiedź.

Ps Osoba która podejmuje decyzje automatycznie ma imo leak


Odpowiedz
Cytat
jaworlegia
Dołączył: 05.09.2008

IMO nie można powiedzieć, że gra FR jest latwiejsza od SH. Wszystko zalezy od przeciwników. Wiekszość TAGów na FR jest owszem latwiejsza do ogrania, bo są to głównei grajacy totalne ABC multitalbingowcy. A na SH nie brakuje LAG/TAGów ktorzy lepiej sie dostosowują. Za to na SH latwiej o znalezienie stołów gdzie przeważają totalne fishe i przy dobrym table selection wydaje mi sie, że takie stoły sa bardziej profitowe od FR z grajacymy proste ABC TAGami. Mówie tu o limitcie 1/2, bo w tym mam doswiadczenie


Odpowiedz
Cytat
maciejass83
Dołączył: 23.11.2010

Napisane przez brommy

Napisane przez maciejass83

Napisane przez brommy
Kolego miałeś rację, lepiej się odnajduje mój styl gry na SH.

9k rąk +5,8BB/100 :D

cisniesz brommy _thumbsup:

w sumie to się nie dziwię patrząc, jak dużo jest słabych graczy oraz, że po każdej sesji robię notatki z zaznaczonych podczas gry rozdań =) te 5BB to trochę nierealne, aby utrzymać na próbce większej niż 100k, ale mam nadzieję, że 3-3,5BB dam radę utrzymać.

A dzisiaj w sumie farciłem ładnie, bo secik za secikiem wchodził, ale tak jak patrze w HM, to i tak ev adjusted do winning wynosi 270/260, więc to nie sam fart, a trochę skilla też jest :D

Roll niby już jest na 0,5/1, ale na razie nie będę się tam pchać, a wbije jakieś 50k rąk na 25/50 i przyzwyczaję się do SH bardziej. Muszę jednak przyznać, że na SH jest w ~uj słabych graczy, nie myślałem, że tutaj aż tak łatwo się gra.

Limit 0,25-0,50 to wylegarnia fishy. Jest ich mnostwo i bardzo fajnie sie tam gra. Co do 0,50-1$ to jest podobnie. Również znajdziesz dużo młotków tylko trochę lepiej trzeba robić selekcje stolików. Ja 3 razy wchodziłem na ten limit i 3 razy miałem zjazd po 200bb. Mam nadzieję, że u Ciebie bedzie inaczej. Pozdro


Odpowiedz
Cytat
brommy Autor wątku
brommy
Dołączył: 27.09.2008

Napisane przez maciejass83

Napisane przez brommy

Napisane przez maciejass83

Napisane przez brommy
Kolego miałeś rację, lepiej się odnajduje mój styl gry na SH.

9k rąk +5,8BB/100 :D

cisniesz brommy _thumbsup:

w sumie to się nie dziwię patrząc, jak dużo jest słabych graczy oraz, że po każdej sesji robię notatki z zaznaczonych podczas gry rozdań =) te 5BB to trochę nierealne, aby utrzymać na próbce większej niż 100k, ale mam nadzieję, że 3-3,5BB dam radę utrzymać.

A dzisiaj w sumie farciłem ładnie, bo secik za secikiem wchodził, ale tak jak patrze w HM, to i tak ev adjusted do winning wynosi 270/260, więc to nie sam fart, a trochę skilla też jest :D

Roll niby już jest na 0,5/1, ale na razie nie będę się tam pchać, a wbije jakieś 50k rąk na 25/50 i przyzwyczaję się do SH bardziej. Muszę jednak przyznać, że na SH jest w ~uj słabych graczy, nie myślałem, że tutaj aż tak łatwo się gra.

Limit 0,25-0,50 to wylegarnia fishy. Jest ich mnostwo i bardzo fajnie sie tam gra. Co do 0,50-1$ to jest podobnie. Również znajdziesz dużo młotków tylko trochę lepiej trzeba robić selekcje stolików. Ja 3 razy wchodziłem na ten limit i 3 razy miałem zjazd po 200bb. Mam nadzieję, że u Ciebie bedzie inaczej. Pozdro

Musiałeś przenieś to do mojego bloga prawda? :P

PS ile masz średnio rąk na stolik na SH?


Odpowiedz
Cytat
maciejass83
Dołączył: 23.11.2010

Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac


Odpowiedz
Cytat
ajej87
Dołączył: 20.12.2009

Napisane przez maciejass83
Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac

:D

Jeżeli chodzi o FR to ja teraz lepsze wyniki mam na 0.5/1 niż na 0.25/0.50$..

Nie jestem do końca pewny z czego to wynika, może graczy mam lepiej oznaczonych? Albo bardziej się przykładam do gry? Albo jest mniej fishy, którzy trafiają 2 outery na riverze :P


Odpowiedz
Cytat
brommy Autor wątku
brommy
Dołączył: 27.09.2008

Napisane przez maciejass83
Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac

źle to określiłem chyba ile masz rąk na godzinę średnio na SH o to mi chodziło dokładnie :D


Odpowiedz
Cytat
maciejass83
Dołączył: 23.11.2010

Gram max 4 stoliki. Wychodzi to ok 350 rak na h


Odpowiedz
Cytat
Cogitus
Dołączył: 25.12.2007

Napisane przez brommy

Napisane przez maciejass83
Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac

źle to określiłem chyba ile masz rąk na godzinę średnio na SH o to mi chodziło dokładnie :D

1stolik ~~ 80hands/hour

welcome na SH :f_love:
mowilem Ci zebys juz dawno zmienil orientacje :f_rolleyes:


Odpowiedz
Cytat
brommy Autor wątku
brommy
Dołączył: 27.09.2008

Napisane przez Cogitus

Napisane przez brommy

Napisane przez maciejass83
Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac

źle to określiłem chyba ile masz rąk na godzinę średnio na SH o to mi chodziło dokładnie :D

1stolik ~~ 80hands/hour

welcome na SH :f_love:
mowilem Ci zebys juz dawno zmienil orientacje :f_rolleyes:

Dzięki Maciejass83 za odpowiedź.

Owszem Cogitus mówiłeś, ale nie doszło do mnie, że mogę mieć tam aż taki profit :D ani, że na SH jest naprawdę pełno słabych graczy. Do tego nawet wielu pseudo tago-lagów często overplayuje. Jak na razie muszę sobie ogarnąć jak zaznaczać graczy, bo kolorki z FR trochę średnio się nadają :P

Co do powitania Cogitus to dzięki i mam nadzieję, że nie będziesz przeklinał kiedyś tego dnia, że się pzreniosłem :D


Odpowiedz
Cytat
Cogitus
Dołączył: 25.12.2007

Napisane przez brommy

Napisane przez Cogitus

Napisane przez brommy

Napisane przez maciejass83
Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac

źle to określiłem chyba ile masz rąk na godzinę średnio na SH o to mi chodziło dokładnie :D

1stolik ~~ 80hands/hour

welcome na SH :f_love:
mowilem Ci zebys juz dawno zmienil orientacje :f_rolleyes:

Dzięki Maciejass83 za odpowiedź.

Owszem Cogitus mówiłeś, ale nie doszło do mnie, że mogę mieć tam aż taki profit :D ani, że na SH jest naprawdę pełno słabych graczy. Do tego nawet wielu pseudo tago-lagów często overplayuje. Jak na razie muszę sobie ogarnąć jak zaznaczać graczy, bo kolorki z FR trochę średnio się nadają :P

Co do powitania Cogitus to dzięki i mam nadzieję, że nie będziesz przeklinał kiedyś tego dnia, że się pzreniosłem :D

no way! easy money nigdy za malo :f_biggrin:


Odpowiedz
Cytat
brommy Autor wątku
brommy
Dołączył: 27.09.2008

Napisane przez Cogitus

Napisane przez brommy

Napisane przez Cogitus

Napisane przez brommy

Napisane przez maciejass83
Musiałem :), żeby nie zasmiecac bloga koledze. Co do ilości rąk to różnie. Średnio 25-35k na miesiac

źle to określiłem chyba ile masz rąk na godzinę średnio na SH o to mi chodziło dokładnie :D

1stolik ~~ 80hands/hour

welcome na SH :f_love:
mowilem Ci zebys juz dawno zmienil orientacje :f_rolleyes:

Dzięki Maciejass83 za odpowiedź.

Owszem Cogitus mówiłeś, ale nie doszło do mnie, że mogę mieć tam aż taki profit :D ani, że na SH jest naprawdę pełno słabych graczy. Do tego nawet wielu pseudo tago-lagów często overplayuje. Jak na razie muszę sobie ogarnąć jak zaznaczać graczy, bo kolorki z FR trochę średnio się nadają :P

Co do powitania Cogitus to dzięki i mam nadzieję, że nie będziesz przeklinał kiedyś tego dnia, że się pzreniosłem :D

no way! easy money nigdy za malo :f_biggrin:

haha :D


Odpowiedz
Cytat
maciejass83
Dołączył: 23.11.2010

Nie będiesz przeklinał. Tylko musisz sie przyzwyczaić do swingów i pracować nad mindsetem. Bez tego daleko sie nie zajedzie. Ale pewnie Ty o tym wiesz :) skoro jesteś tu gdzie jesteś. Pozdro


Odpowiedz
Cytat
brommy Autor wątku
brommy
Dołączył: 27.09.2008

Napisane przez Deemerus

Pozorna wartość to dość subiektywne określenie, każdy z nas stawia sobie inne zasady jako priorytetowe w życiu.

Przez określenie pozorna wartość miałem na myśli to, że tylko na pozór stajesz w obronie wartości jaką jest religia. Bo tak na prawdę to nikt tutaj nie obraża Boga i nie masz w imie czego stawać.

Nie napiszę wobec tego nic więcej jak tylko to, że nie tylko ja zareagowałem w taki sposób.

Jakbym miał zbyt wysokie ego czy samoocenę miałbym gdzieś to co się pisze na forum

Nie wiem czemu wysokie ego miałoby być powiązane z obojętnością na to co się dzieje na forum. Moim zdaniem kreujesz tę walkę własnie po to, żeby je karmić. Co jakiś czas na forach można przeczytać temat polegający na wielkiej wojnie między wierzącymi a ateistami. Nie jest to oczywiście dyskusja, bo nikt tam nikogo nie przekona a flame'u jest co niemiara. Ateiści używają swoich naukowych dowodów pokazując absurd drugiej strony, a wierzący przylepiają łatkę ślepego ignoranta który nie potrafi zobaczyć Boga na świecie i robią to dokładnie w tym samym celu. Aby wmówiać sobie swoją wyższość nad grupą ludzi.

Jakbym czuł się wyższy nie potrzebowałbym uznania innych (w takim przypadku niższych) osób, a więc bym ich ignorował. Z dalszej Twojej wypowiedzi wynika stronniczość na rzecz ateistów oraz ich naukowych dowodów. Religia jest wartością dla mnie, która nie potrzebuje dowodów w to się albo wierzy albo nie. Tą część Twojej wypowiedzi odczytałem jakby to Katolicy na siłę próbowali sobie wmówić, że są lepsi, a ja się pod to nie podpisuję, a raczej ja się nie podpisuję pod takich Katolików. To czy ktoś wierzy czy nie jest decyzją każdego z nas z osobna. To czy ktoś wierzy tylko ze względu na "zakład Pascala" czy też nie wierzy albo wierzy, bo tak został wychowany to jego sprawa.

Może i to wygląda jak zabawa w męczennika czy też syzyfowa praca, ale ja nie szukam tutaj ani szacunku ani rzeszy osób, które za mną pójdą czy coś w tym stylu.

Oczywiście, że nie szukasz, bo odgrywasz scenę przede wszystkim przed samym sobą.

To co tutaj piszę to jedynie moja diagnoza i oczywiście może być gówno warta, każdy sam to oceni.

Wciąż nie widzę przyczyny, dla której miałbym to robić.


Odpowiedz
Cytat
Deemerus
Dołączył: 02.06.2010

Nie napiszę wobec tego nic więcej jak tylko to, że nie tylko ja zareagowałem w taki sposób.

Bo nie tylko Ciebie może dotyczyć to zjawisko.

Jakbym czuł się wyższy nie potrzebowałbym uznania innych (w takim przypadku niższych) osób, a więc bym ich ignorował.

Cały mój post traktował o sposobie karmienia swojego ego a nie o tym, że czujesz się wyższy. To tylko pierwsze zdanie, po którym zapomniałem nacisnąć dwóch enterów.

Z dalszej Twojej wypowiedzi wynika stronniczość na rzecz ateistów oraz ich naukowych dowodów.

Odwracasz kota ogonem. Nie jestem stronniczy. Jestem agnostykiem i nie utożsamiam się z żadną z tych dwóch grup, dzięki czemu wierzę, że jestem w stanie zachować obiektywność w dużym stopniu. To, że naukowe argumenty stoją po ich stronie to jest fakt, ale wcale nie oznacza to, że mają rację. Nie pisałem kto ma rację w tym sporze, właściwie to bardzo mocno skrytykowałem branie udziału w takiej walce o racje religijne. Starałem się jedynie napisać co myśle o motywach powstawania tych sporów, co moim zdaniem może mieć odwzorowanie w Twoich pobudkach do wszczynania dyskusji na tym forum.

Wciąż nie widzę przyczyny, dla której miałbym to robić.

Przyczyną może być dążenie ego do zaspokojenia swoich potrzeb na co cierpi w ten lub inny sposób większość jak nie wszyscy ludzie (w tym oczywiście ja).


Odpowiedz
Cytat
brommy Autor wątku
brommy
Dołączył: 27.09.2008

Pozorna wartość to dość subiektywne określenie, każdy z nas stawia sobie inne zasady jako priorytetowe w życiu.

Przez określenie pozorna wartość miałem na myśli to, że tylko na pozór stajesz w obronie wartości jaką jest religia. Bo tak na prawdę to nikt tutaj nie obraża Boga i nie masz w imie czego stawać.

Nie napiszę wobec tego nic więcej jak tylko to, że nie tylko ja zareagowałem w taki sposób.

Bo nie tylko Ciebie może dotyczyć to zjawisko.

Nie usuwajmy kontekstu rozmowy, bo wypowiedzi stracą sens. Zjawisko pozornej walki o religię tak? Dlaczego wg Ciebie w ogóle ona jest pozorna w takim razie, bo wg Ciebie autor bloga nie obraził Boga?

--------------------------------

Jakbym miał zbyt wysokie ego czy samoocenę miałbym gdzieś to co się pisze na forum

Nie wiem czemu wysokie ego miałoby być powiązane z obojętnością na to co się dzieje na forum. Moim zdaniem kreujesz tę walkę własnie po to, żeby je karmić. Co jakiś czas na forach można przeczytać temat polegający na wielkiej wojnie między wierzącymi a ateistami.

Jakbym czuł się wyższy nie potrzebowałbym uznania innych (w takim przypadku niższych) osób, a więc bym ich ignorował.

Cały mój post traktował o sposobie karmienia swojego ego a nie o tym, że czujesz się wyższy. To tylko pierwsze zdanie, po którym zapomniałem nacisnąć dwóch enterów.

Możesz dokładniej wyjaśnić na czym polegało to karmienie ego, abym wiedział, że na pewno mówimy o tym samym?

-------------------

Nie jest to oczywiście dyskusja, bo nikt tam nikogo nie przekona a flame'u jest co niemiara. Ateiści używają swoich naukowych dowodów pokazując absurd drugiej strony, a wierzący przylepiają łatkę ślepego ignoranta który nie potrafi zobaczyć Boga na świecie i robią to dokładnie w tym samym celu. Aby wmówiać sobie swoją wyższość nad grupą ludzi.

Z dalszej Twojej wypowiedzi wynika stronniczość na rzecz ateistów oraz ich naukowych dowodów. Religia jest wartością dla mnie, która nie potrzebuje dowodów w to się albo wierzy albo nie. Tą część Twojej wypowiedzi odczytałem jakby to Katolicy na siłę próbowali sobie wmówić, że są lepsi, a ja się pod to nie podpisuję, a raczej ja się nie podpisuję pod takich Katolików. To czy ktoś wierzy czy nie jest decyzją każdego z nas z osobna. To czy ktoś wierzy tylko ze względu na "zakład Pascala" czy też nie wierzy albo wierzy, bo tak został wychowany to jego sprawa.

Odwracasz kota ogonem. Nie jestem stronniczy. Jestem agnostykiem i nie utożsamiam się z żadną z tych dwóch grup, dzięki czemu wierzę, że jestem w stanie zachować obiektywność w dużym stopniu. To, że naukowe argumenty stoją po ich stronie to jest fakt, ale wcale nie oznacza to, że mają rację. Nie pisałem kto ma rację w tym sporze, właściwie to bardzo mocno skrytykowałem branie udziału w takiej walce o racje religijne. Starałem się jedynie napisać co myśle o motywach powstawania tych sporów, co moim zdaniem może mieć odwzorowanie w Twoich pobudkach do wszczynania dyskusji na tym forum.

Napisałeś u góry, że wierzący nazywają ateistów ignorantami, aby wmówić sobie swoją wyższość nad innymi - oboje się chyba zgodzimy, że tak przedstawienie sprawy stawia w złym świetle osoby wierzące. Ja tam nie mogę doszukać się motywów powstania tych sporów, a jednie fakt, że żadna ze stron nie chce przyjąć stanowiska przeciwnej strony, jednak to nie jest motywem sporów.

-------------

Może i to wygląda jak zabawa w męczennika czy też syzyfowa praca, ale ja nie szukam tutaj ani szacunku ani rzeszy osób, które za mną pójdą czy coś w tym stylu.

Oczywiście, że nie szukasz, bo odgrywasz scenę przede wszystkim przed samym sobą.

To co tutaj piszę to jedynie moja diagnoza i oczywiście może być gówno warta, każdy sam to oceni.

Wciąż nie widzę przyczyny, dla której miałbym to robić.

Przyczyną może być dążenie ego do zaspokojenia swoich potrzeb na co cierpi w ten lub inny sposób większość jak nie wszyscy ludzie (w tym oczywiście ja).

Prawdziwej religii się nie narzuca, ja nie stworzyłem tamtego wątku, aby kogoś nawrócić, ale raczej, aby zwrócić uwagę na brak szacunku do niektórych symboli, akurat w tym przypadku dotyczyło to religii, ale na forum jest dużo więcej coraz częstszego braku szacunku do ogólnie przyjętych zasad kultury, tego co wypada i tego co nie wypada.

-----------------------------
Powiem tak, chociaż nie jest to koniec, ciekawie mi się z Tobą rozmawia, ale czy my przypadkiem nie gubimy głównego wątku, wybierając te części, które są dla nas korzystne, aby przekonać drugą stronę do swojej racji? Przynajmniej strasznie to odczułem w momencie kiedy zacząłeś cytować tylko ostatnie moje zdanie bez kontekstu, w którym zostało wypowiedziane.

Do usłyszenia.


Odpowiedz
Cytat
Deemerus
Dołączył: 02.06.2010

Przynajmniej strasznie to odczułem w momencie kiedy zacząłeś cytować tylko ostatnie moje zdanie bez kontekstu, w którym zostało wypowiedziane.

Cytuje ostatnie zdanie tylko dlatego, żeby posty nie były za długie. Sam wracam zawsze do poprzedniego posta i go czytam w trakcie pisania następnego.

Zjawisko pozornej walki o religię tak? Dlaczego wg Ciebie w ogóle ona jest pozorna w takim razie, bo wg Ciebie autor bloga nie obraził Boga?

Możesz dokładniej wyjaśnić na czym polegało to karmienie ego, abym wiedział, że na pewno mówimy o tym samym?

Odpisuje na dwa na raz bo bardzo powiazane.
Najbardziej trafnym porównaniem wydało mi się nawiązanie do wszelkich dyskusji "czy Bóg istnieje?".
Chodzi mi właśnie o to, że wygląda to jakby ktoś chciał udowadniać innym ludziom jakiś fakt. Ale tak faktycznie on to robi po to by odczuwać przyjemność z pokazywania sobie wyższości poprzez uznawanie swoich poglądów za lepsze/dojżalsze/słuszniejsze, a wyszydzanie cudzych. I co najważniejsze: prawdopodobnie jest nieświadomy swojego motywu. Właśnie dlatego, że to ego do tego dąży, a nie rozsądek.

Napisałeś u góry, że wierzący nazywają ateistów ignorantami, aby wmówić sobie swoją wyższość nad innymi - oboje się chyba zgodzimy, że tak przedstawienie sprawy stawia w złym świetle osoby wierzące.

No teraz widze. Uzyłem dwuznacznej kontrukcji zdania, miałem na myśli to:

Nie jest to oczywiście dyskusja, bo nikt tam nikogo nie przekona a flame'u jest co niemiara. Ateiści używają swoich naukowych dowodów pokazując absurd drugiej strony, a wierzący przylepiają łatkę ślepego ignoranta który nie potrafi zobaczyć Boga na świecie i robią to -(zarówno jedna strona jak i druga)- dokładnie w tym samym celu. Aby wmówiać sobie swoją wyższość nad grupą ludzi.

Przez co nie skrytykowałem ani ateistów, ani wierzących, a raczej tę ich część która flame'uje w takich tematach.


Odpowiedz
Cytat