Przejdź do forum
Życiowe problemy mł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Życiowe problemy młodego pokerzysty. Brak znajomych.

68 Posty
44 Użytkownicy
0 Reakcje
13.3 K Wyświetlenia
giuseppePK
Dołączył: 19.06.2009
PokerStrategist

chodzi o to ze temat troche zszedl z drogi bo najpierw byly posty z poradami a teraz kto na jaki wiek wyglada bo pisze "facet" "dupa"etc.
i zrobila sie wojna prywatna kilku uzytkownikow
tak z boku to wyglada ze im juz nie chodzi o pomoc.
btw. tez nie mam kolego i jestem duzo starszy ale zle mi nie jest. ale zawszse mam sie z kim nastukac ;p no ale to nie o takich znajomych chodzi


3eakY
Dołączył: 14.11.2010
PokerStrategist

I ostatnia rada

Nigdy nie sluchaj lasek co gada. Zwracaj uwage co robi.

Moze gadac ze cie kocha i jestes dla inej wazny ale nigdy nie ma czasu na spotkanie bo nagle jej kotek ma srake.

Druga mowi ze nic z tego nie bedzie, nie pociagasz jej, nie jestes w jej typie, a mimo wszystko jakos ma czas dla ciebie ale w krzakach robi ci blow joba.

THIS. miałem laskę dokładnie opisaną w pkt 1. i związek trwał 2 miechy, ale nie wytrzymałem i rzuciłem ją, no bo ile można słuchać tych głupich wymówek. Teraz spotykam sie z laską w stylu MAM WYJEBANE, ale zawsze ma dla mnie czas i nie pieprzy głupot że mnie kocha , jestem tym jedynym tylko po prostu to OKAZUJE. EOT


Pawel992
Dołączył: 06.09.2010
PokerStrategist

Mietko. Ty z tego co widze nie chcesz lub boisz sie cos zrobic ze swoim problemem, dostales tyle rozwiazan od ludzi a ty nic... Jestes dzieckiem internetu. Granie w pokera lub siedzenie na kompie jest dla ciebie najwazniejsze. rozwiazanie dla ciebie na dzien dzisiejszy: PODNIESZ 4LITERY Z FOTELA I WYJDZ Z DOMU DO LUDZI OBOJETNIE GDZIE ( KLUB CZY COS) podchlaj sie troche moze bedzie ci latwiej.
Ale zlewe troche mialem. _p: Pozdro


[Treść wyedytowana]

// Spam salyk


azg
azg
Dołączył: 26.05.2008
PokerStrategist

Nie chce mi się czytać wszystkiego, ale:

Widzę, że niektórzy wyrywanie "lasek, dup", czy jak już tam wolicie, traktujecie jako sport. Spoko, to musi być bardzo pasjonujące zajęcie, zapewne w ten sposób poznacie wiele atrakcyjnych kobiet, które będą was warte. Wy myślicie, że złowiliście dorodną sztukę, a ona, że znalazła kolejnego frajera. Życie.

Nieśmiałość to przykra rzecz, ale wierz mi, przełamiesz się wcześniej czy później. To przychodzi samo, w odpowiednim momencie. Oczywiście, że musisz delikatnie temu pomóc, ale nic na siłę. Po co udawać kogoś, kim nie jesteś? Chciałbyś być z kobietą, która tylko wciska Ci kit, że podziela Twoje zainteresowania i pasje? Mówi Ci dokładnie to, co chciałbyś usłyszeć? Zapewne nie, to dlaczego Ty dla kobiety masz być kimś, kim nigdy nie byłeś i nie będziesz? Kwintesencją szczęścia jest znalezienie takiej drugiej połówki, przy której jesteś sobą, robisz dokładnie to, co lubisz i jednocześnie masz świadomość, że ona to akceptuje i rozumie. Zdaje sobie sprawę z Twoich zalet i... wad, bo każdy je ma.

Post skierowany tak bardziej do ogółu, niż do kogoś konkretnego.

Pozdro700


mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Napisane przez azg
Nieśmiałość to przykra rzecz, ale wierz mi, przełamiesz się wcześniej czy później. To przychodzi samo, w odpowiednim momencie. Oczywiście, że musisz delikatnie temu pomóc, ale nic na siłę. Po co udawać kogoś, kim nie jesteś? Chciałbyś być z kobietą, która tylko wciska Ci kit, że podziela Twoje zainteresowania i pasje? Mówi Ci dokładnie to, co chciałbyś usłyszeć? Zapewne nie, to dlaczego Ty dla kobiety masz być kimś, kim nigdy nie byłeś i nie będziesz? Kwintesencją szczęścia jest znalezienie takiej drugiej połówki, przy której jesteś sobą, robisz dokładnie to, co lubisz i jednocześnie masz świadomość, że ona to akceptuje i rozumie. Zdaje sobie sprawę z Twoich zalet i... wad, bo każdy je ma.

+1 :f_thumbsup:


damianpat
Dołączył: 20.12.2007
BlackMember

Napisane przez Rantrave
Co do nieśmiałości,

Jeśli jest ona niesamowicie zbyt duża, jest to najzwyczajniej choroba cywilizacyjno-społeczna, na które po prostu się bierze leki. Bierzesz leki i wio do przodu. Jednakże jak nie chcesz interesować się takimi rzeczami to żadna siłownia czy szkoły tańca nie wyrobią u Ciebie pewności siebie, tylko jakiś fajny sport kontaktowy, np sztuki walki typu karate kyokushin-kan, jujitsu, judo, dodatkowo poznasz ludzi i wyrobisz sobie mocniejszy charakter.

wielu ludzi wierzy w ten mit, ale to nie prawda, lekarstwa tak nie działają, one nie niwelują tyllko tłumią


MAZIK +trylion

"Nigdy nie sluchaj lasek co gada. Zwracaj uwage co robi."

True, wielebny.

Stety albo niestety z wiekiem stajemy się wyrafinowani i przychodzi czas, kiedy bez oporów przytakujemy tym "niedojrzałym", "chłopięco-buntowniczym", "żenującym" prawdom o relacjach damsko męskich.

Dla mnie SZOKIEM było widzieć pierwszy raz jak w jeden wieczór kolega poznał i zaliczył laskę, która wydawała mi się w miarę fajną dziewczyną.

Do tego pamiętam jak bardzo chciałem być rycerski w czasach szkolnych i jak siliłem się żeby być TYM JEDYNYM dla kilku dziewczyn, w których się zakochiwałem. Result? Jedna była zakochana, do końca życia, po uszy. A robiła rzeczy za które powinienem jej podziękować po tygodniu. Reszta miała glęboko gdzieś przepuszczanie w drzwiach, stawianie kina, kolacji, zwracanie uwagi chłopakom, którzy się źle wobec nich zachowywały.

Być może zadużałem się w złych dziewczynach, być może to rycerstwo źle robiłem. Niestety po kilku latach patrzę wstecz i z lekkim ukłuciem mam do powiedzenia jedno do tego chłopaszka, którym byłem:

LOL

kilka lat podejścia, które o mało nie doprowadziły mnie do bycia 20 letnim prawiczkiem z zapryszczałą mordą i 80lvl magiem w WoW.

Przypomniałem sobie właśnie dziewczynę, która popłakała się na spotkaniu katolickim, bo chłopcy traktują dziewczyny jak worki na spermę. Całą złość wylała wtedy na nas - na harcerzyków, którzy siedzieli w budynku plebanii i byli rycerzami w XXI wieku. Nie szanowani, nie traktowani poważnie, nie randkujący bez miłości.

jeszcze raz: LOL