Przejdź do forum
mistrzostwa świata ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] mistrzostwa świata w lekkoatletyce Daegu 2011

5 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
578 Wyświetlenia
szef2000
Dołączył: 05.06.2010
PokerStrategist

Zakładam wątek w nadziei, że są tutaj kibice, którzy w przerwach między pokerowymi sesjami lubią popatrzeć w ekran tv i pokibicować Polakom.
Na początek moje osobiste (nikogo nie obchodzące) zwierzenia z poprzednich mistrzostw.

:hPierwsze mistrzostwa które w całości oglądałem za małolata to Edmonton 2001, kiedy to z powodu różnicy czasu kibicowałem biało-czeronym przez całe noce. Złoto Korzeniowskiego i Ziółkowskiego, i trzy brązowe medale: kapitalny finisz Czapiewskiego na 800 m, piękna Monika Pyrek i sztafeta 4x400 m.

:sParyż 2003 to posucha na medale. Tylko wielki mistrz Korzeniowski wywalczył złoto. Ogólnie w moim mniemaniu katastrofa polskiej lekkoatletyki.

:dDwa lata później mistrzostwa w deszczowych Helsinkach. Z medalami znowu słabo: Brąz Ziółkowskiego i srebro Moniki Pyrek. Z ciekawostek: zwycięzca prestiżowej konkurencji, czyli biegu na 100 m Michael Frater z Jamajki wygrał z czasem 10,05 sek. (po dyskwalifikacji Justina Gatlina za doping) co ma się nijak do wyniku Maurice'a Greene'a z Edmonton - 9,82 sek., nie mówiąc już o późniejszych wyczynach Usaina Bolta, do których jeszcze dojdziemy.

:club: 2007 rok czyli zmieniamy kontynent i przenosimy się do Osaki. W tych mistrzostwach Polacy upatrzyli sobie za cel dystans 400 m. Wszystkie trzy medale które tu zdobyliśmy (wszystkie trzy brązowe) zostały wywalczone właśnie na tym dystansie: Marek Plawgo i Anna Jesień przez płotki oraz niezawodna sztafeta mężczyzn. Chociaż kilka razy było blisko medali, np. ś. p. Kamila Skolimowska, Monika Pyrek czy Tomasz Majewski. Królem sprintu został Tyson Gay, który zdobył w Osace trzy złota ( jedno w sztafecie ). Mi osobiście w pamięci zapadła Blanka Vlašić, oczywiście ze wzgladu na urodę i swój taniec po udanej próbie (od 2 min na filmiku z powyższego linku).

:heart: :heart: :heart: I w końcu Berlin 2009, czyli rewelacyjny, rekordowy pod względem ilości zdobytych medali występ Polaków. Dużo miłych niespodzianek, w sumie 8 medali i UWAGA: piąte miejsce w klasyfikacji generalnej (sic!). Wszystkich medalistów i medalistek nie będę tu wymieniał, ale jedną muszę. Anita Włodarczyk która zdobywając złoto ustanowiła nowy rekord świata. Na tych mistrzostwach udało się to jeszcze tylko jednemu sportowcowi i właśnie o nim teraz napiszę. Najważniejsze wydarzenie tych mistrzostw, nie tyle wydarzenie a raczej jedno nazwisko: Usain Bolt, jego trzy złote medale (jeden razem ze sztafetą) i dwa rekordy świata na 100 i 200 m.

Tyle o tym co było. Od kilku dni trwają mistrzostwa w Koreańskim Daegu. I tu oczywiście pierwsza i zapewne największa niespodzianka tych zawodów. Falstart Bolta na 100 m. Moim zdaniem przepis IAAF o automatycznym wykluczeniu po pierwszym falstarcie jest przepisem idiotycznym. Tuż po tym wydarzeniu czytałem opinie, że przepis musi ulec zmianie. Co jeśli za rok na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, gdzie Bolt będzie starał się pobić własny rekord świata (w tym roku nie było na to szans) stanie się podobnie ? Przepis kretyński i moim zdaniem pozostali w finale biegacze powinni zejść z bieżni i nie startować w ramach protestu przeciw takiemu postępowaniu IAAF. Według mnie wystarczyłby jeden zawodnik, który by tak postąpił, aby sprawa osiągnęła rangę skandalu (choć możliwe, że już tak jest). Ale wiadomo, że taki krok wymagałby poświęcenia całego sezonu przygotowawczego, setki godzin treningów, itd. Z drugiej strony każdy poza Boltem przyjechał tu co najwyżej po drugie miejsce. Co z tego, że Yohan Blake wygrał z czasem 9,92 sek., skoro gdyby Bolt startował byłby co najmniej dziesięć metrów przed nim i zanim tamten miąłby linię mety, Bolt pozdrawiałby już widownie i robił swoje śmieszne miny do telewizyjnych kamer. Słowem idiotyzm.
Co do Polaków, to zaczęło się pięknie złotym medalem zaledwie dwudziestodwuletniego Pawła Wojciechowskiego. Ale to co stało się dzisiaj ...Nie będę tego opisywał, wrzucę tylko link. Szkoda, wielka szkoda. Były realne szanse na medale. Ode mnie wielkie gratulacje dla Karoliny Tymińskiej, która do upadłego walczyła o medal w siedmioboju. Zabrakło naprawdę niewiele.

Zobaczymy co będzie dalej. Zachęcam do wypowiadania się na temat startów Polaków i wydarzeń związanych z mistrzostwami. Dla tych co wytrwali do końca wątku mała nagroda :) Co prawda nie w moim guście, ale w opinii komentatorów i obserwatorów miss tegorocznej imprezy Darya Klishina:

Spoiler


4 odpowiedzi
tigerek73
Dołączył: 24.09.2007
Elite Grinder
kfas
Dołączył: 18.05.2007
Elite Grinder

Anna Rogowska i Monika Pyrek zajęły 10. miejsce _ugly: _ugly: _ugly: _ugly: _ugly: _ugly: _ugly: :facepalm:


AceBestini
Dołączył: 09.11.2008
PokerStrategist

Moje pierwsze mistrzostwa, do których się "przyłożyłem", to rok 1997 i Goeteborg. To były nazwiska! - Michael Johnson, Ato Boldon, Donovan Bailey, Frankie Fredericks, Kipketer, El Gerrouj, Gebresellasie, Colin Jackson, Moses Kiptanui, Sotomayor, Bubka, Pedroso, Dvorak, a to tylko mężczyźni. Same legendy, a wśród nich "Korzeń", Artur Partyka i Lisowczycy, którzy 4 lata później zwyciężyli sztafetę.

Co do zasady o jednym falstarcie, to również uważam, że przepis jest idiotyczny. Lecz jeśli mieliby w tym roku biec "wszyscy", to i tak prędzej postawiłbym na Asafę Powella, a nawet na Tysona Gaya, niż na Bolta. Na 200 metrów raczej Usain ma pewne złoto (chyba że znów coś się "wydarzy").

Wczorajszy dzień był dla Polski okrutny - szczególnie żal mi Małachowskiego, że nie mógł spróbować jeszcze trzy razy w wąskim finale. Chociaż Hartinga by raczej nie przerzucił.

Polska lekkoatletyka trochę kuleje. szczególnie konkurencje biegowe - najdokładniej to widać przez pryzmat tego, kto biegnie w sztafecie 4x400m. Nie mamy Plawgi, Urbasia, Jesień, Jędrusińskiego, Maćkowiaka, Ścigaczewskiego, Chojeckiej, Prokopek i Trywiańskiej, choć dla wielu z nich szczytem był sam finał wielkiej imprezy - to jednak potrafili się do niego dostać. W perspektywie LOndynu te mistrzostwa to kiepski prognostyk, mimo plusów męskiej tyczki, Tymińskiej czy 800 m.


szef2000 Autor wątku
szef2000
Dołączył: 05.06.2010
PokerStrategist

Kur... Panie Tomku, Pan też :(