Przejdź do forum
Prawo przyciagania ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Prawo przyciagania - Magia?

102 Posty
32 Użytkownicy
0 Reakcje
11.2 K Wyświetlenia
dlrzz
Dołączył: 05.09.2010
PokerStrategist

Napisane przez Huricano

"Chcecie się założyć, że mamy rację?" Co mi z Twojego zakładu? Czy w jakiś sposób go zrealizujesz, gdy przegrasz? Nie ma takiej szansy. To jest internet. Nie znam Ciebie, ty nie znasz mnie. Równie dobrze możesz zniknąć stąd za miesiąc, dwa, pół roku.

"Chcecie się założyć, że mamy rację?"
Gdzie jest ten cytat? Nie mogę znaleźć... ?(

W nawiązaniu do tego, że będziesz najlepszym graczem PLO.

Napisane przez Huricano
Nie trzeba ciężko pracować żeby coś osiągnać...

Najprostsze wyniki z google:
Abidal: Ciężko pracowałem, aby teraz tutaj być [w Barcelonie]
Moby: ciężko pracowałem nad nową płytą
Will [Smith] mówi, że najważniejsza jest ciężka praca.
Rafel Nadal: Ciężko pracowałem, żeby być w tym miejscu [po 6-stym zwycięstwie w Paryżu]
He [Bill Gates] worked very hard because he was simply passionate about what he was doing. He found programming software to be extremely interesting to him and it motivated him to do more.
[Warren] Buffett, for instance, is famed for his discipline and the hours he spends studying financial statements of potential investment targets.
Michael Jordan practiced intensely beyond the already punishing team practices.
In football, all-time-great receiver Jerry Rice - passed up by 15 teams because they considered him too slow - practiced so hard that other players would get sick trying to keep up.
[Tiger Woods] he has never stopped trying to improve, devoting many hours a day to conditioning and practice, even remaking his swing twice because that's what it took to get even better.

Ciekawy link

Napisane przez Huricano
Paingod popatrz na osoby wypowiadające się negatywnie w tym temacie. Żadna z nich nie nie osiągneła...dlaczego? Bo mają negatywne podejście do świata i wszystkiego w około...

Nie jesteś tutaj na pewno od takiego osądu, że wszyscy tutaj nic nie osiągnęli. Nie jesteś też w pozycji, żeby mówić o negatywnym podejściu do świata, którego u Ciebie wcaaaale nie widać

Napisane przez Huricano
ta banda idiotów i ludzi bez perspektyw Cię tylko wyśmieje.

Mogę równie dobrze odbić piłeczkę w Twoją stronę i zapytać, co Ty osiągnąłeś, lecz tego nie zrobię z kilku powodów. Po pierwsze, każdy inaczej patrze na sukcesy i coś innego uważa za sukces. Po drugie, patrząc na to jakim bajkopisarzem jesteś, nie jestem w stanie żadnych Twoich osiągnięć potwierdzić. Po trzecie, podsumowałem wypowiedzi wielu osób (powyżej), które do czegoś doszły i każda mówi o ciężkiej pracy. Po czwarte - zupełnie mnie to nie obchodzi.

Ciekawy obrazek podsumowujący to, co napisałem:


Huricano
Dołączył: 29.08.2010
PokerStrategist

Ktoś tam miał rację - za dużo w nas agresji.
Nie o to chodzi. Nie zachowujmy się jak Krzyżowcy którzy zabijali by udowodnić, że Bóg istnieje i każe(rz) nie zabijać... :)


preludiumm
Dołączył: 15.09.2009
PokerStrategist

Ciekawe czemu większość zwolenników tej teorii ciągle siedzi na microstakes ?(


Ktoś tam miał rację - za dużo w nas agresji.
Nie o to chodzi. Nie zachowujmy się jak Krzyżowcy którzy zabijali by udowodnić, że Bóg istnieje i każe(rz) nie zabijać...

To już się bierzesz za Krzyżowców , o których nie masz również bladego pojęcia mistrzu PLO? ?(


Napisane przez Miszchalek

Napisane przez macko70

Napisane przez Miszchalek
No dobra ale chłopak który interesował się jaszczurkami, stracił nogę po czym mu odrosła... panie daj pan spokój.

Można w to wierzyć lub nie i moim zdaniem, nie ma to nic do tego czy ktoś w życiu osiągnie.

TAK można uwierzyć , że komuś noga odrosła :facepalm: :facepalm: :facepalm:

Można wierzyć w to, że komuś noga odrośnie ale nigdy się to nie stanie, przecież to niemożliwe i do tego śmieszne. ;)

Zeby moc to powiedziec, musialbys posiasc cala wiedze na ten temat. Nie posiadles wiec w zasadzie nie mozesz i byc moze, moga zajsc okolicznosci, w ktorych bez udzialu cudow i innych dziwnych rzeczy, to sie wlasnie stanie.

Ja uwazam, ze ta dyskusja nie ma sensu. Jest jak z religia. Wierzacego nie przekonasz, ze boga nie ma, a niewierzacego nie przekonasz, ze bog jest i tyle.


graj3k
Dołączył: 30.06.2011
PokerStrategist

Można wierzyć w to, że komuś noga odrośnie ale nigdy się to nie stanie, przecież to niemożliwe i do tego śmieszne.

http://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Czy-kiedys-bedzie-mozliwa-regeneracja-konczyn,16475,11.html

czy aby na pewno?:)


Huricano
Dołączył: 29.08.2010
PokerStrategist

Napisane przez Huricano

To już się bierzesz za Krzyżowców , o których nie masz również bladego pojęcia mistrzu PLO?

Niestety o ortografii też nie Panie Prezydencie :(

A gdzie w mojej wypowiedzi jakiś ortograf?!


graj3k
Dołączył: 30.06.2011
PokerStrategist

teraz to przeradzacie ten temat w piaskownice, w której dwa bachory udowadniają sobie kto ma ładniejszą łopatkę...

Błagam, trzymajmy poziom


Mysle, ze Sapheal by mogl tutaj sie wypowiedziec.


2. wizualizacji i niezachwianej wierze
3. działaniu przybliżającym nas do osiągnięcia celu

To już zaprzeczacie sami sobie. Jedna osoba twierdzi, że brat przyciągnął sobie 100zł, chociaż zapomniał już o wszystkim, a Ty piszesz o niezachwianej wierze i działaniu.

Sam Huricano zgadzasz się z tym cytatem, a dzięki przyciąganiu masz dziewczynę. Czyli co, przyciągałeś ją, wierzyłeś niezachwianie, że ją spotkasz i działałeś w tym kierunku?

Pozytywne nastawianie itp. itd. sprawiają, że żyje się lepiej, ale to żadne przyciąganie. Z kim wolicie przebywać: ze szczęśliwymi optymistami, czy narzekającymi pesymistami? Chyba nie trzeba odpowiadać.

To się sprawdza na wielu płaszczyznach, np. mindset pokerowy. Masz lekkiego pecha na sesji: jeśli jesteś pozytywnie nastawiony i masz niezachwianą wiarę, że wygrasz to nie ma mowy o tilcie = gra się poprawia. Lepsze wyniki: TAK, przyciąganie: NIE.

Jeśli jest ktoś, kto uważa, że wygrywał w pokera dzięki przyciąganiu niech zamieści jakąś historię rąk. Jestem niemal pewny, że jeśli tych rąk jest odpowiednio dużo, to "współczynnik szczęścia" będzie bliski zera.

Albo gdyby ktoś szukał pracy. Jak przychodzi się na rozmowę kwalifikacyjną w dobrym nastroju, bez stresu, z pozytywną energią, to dużo łatwiej dostać pracę, bo sprawia się wrażenie lepszego pracownika.

Jeszcze taki mały przykład, znów pokerowy: przyciągam sobie najlepsze ręce startowe: nie ma, nie ma, ..., dostaję kilka, większość przegrywam, i nagle AA, KK, AK, QQ i wszystkie wygrane (grałem ostatnio na 4 stolikach jednocześnie i w tym samym momencie, na wszystkich dostałem AA) i wszystkie wysoko opłacone. Przyciąganie, czy matematyka?

Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś wierzy w przyciąganie i nie jest maniakiem, to dobrze dla niego, może mu się łatwiej żyć ^^ (chyba, że w pewnym momencie złapie życiowego tilta i nie stwierdzi, że to jednak nie ma sensu).


Napisane przez graj3k
Można wierzyć w to, że komuś noga odrośnie ale nigdy się to nie stanie, przecież to niemożliwe i do tego śmieszne.

http://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Czy-kiedys-bedzie-mozliwa-regeneracja-konczyn,16475,11.html

czy aby na pewno?:)

Naukowcy potwierdzili, że myszy, które go nie mają, mogą na przykład odbudować utraconą kończynę. Badacze z Wistar Institute w Filadelfii postawili tezę, że być może przez czasowe wyłączenie jednego genu będzie można regenerować organy człowieka lub chociaż przyspieszyć gojenie ran – podaje RMF FM.

No myszą odrasta ale człowiekowi, jeszcze nie. Może kiedyś ale nie teraz i na pewno nie od samej wiary, że się tak stanie. Pisząc niemożliwe, miałem na myśli teraz na daną chwile, kto wie co będzie za parę/paręnaście lat?


Prawo przyciągania istnieje i nie istnieje zarazem.

Jeśli w to wierzysz, to istnieje i działa, jeśli nie wierzysz to nie ma problemu.

Oczywiście nie jest to łatwe i nie działa na zasadzie:
"hmm chce mieć super fure -> pomyśle sobie o niej, zwizualizuję siebie za kółkiem, może nawet spróbuje to zrobić kilka razy -> furak będzie czekał pod domem"

Życie daje okazje do spełnienia naszych marzeń, kwestia tylko czy będziemy wstanie po to sięgnąć.

Na swoim przykładzie mogę napisać że w życiu kilka razy przekonałem się że to prawo działa. Spróbuj, przecież nic nie tracisz, a można zyskać wiele.

Pzdr i chill.


Huricano
Dołączył: 29.08.2010
PokerStrategist

Dlaczego uważasz, że w Twojej wypowiedzi jest błąd ortograficzny?
Uważasz, że każda wypowiedź to atak na Twoją osobę?
Nie bądź results oriented.
Mówiłem o sobie...po prostu nie wiem jak się pisze czy każe czy karze...

Nie jestem mistrzem PLO. Nawet nie umiem w to grać.
Jeszcze wczoraj myślałem, że trzymając A :heart: 3 :diamond:3 :club:2 :diamond: mam nutsa na boardzie K :heart: 7 :heart: 5 :heart: 2 :heart:
Ale naucze się i będę najlepszy...nie leżąc chujem do góry i wizualizując jak miażdże PLO 5k a po chwili budząc się i grindując microstakes, ale dlatego że CHCĘ być najlepszy, że CHCĘ coś osiągnąć a nie tylko narzekać na swoje dotychczasowe życie.

Sam Huricano zgadzasz się z tym cytatem, a dzięki przyciąganiu masz dziewczynę. Czyli co, przyciągałeś ją, wierzyłeś niezachwianie, że ją spotkasz i działałeś w tym kierunku?

Tak. Działałem w tym kierunku. Nie leżałem chujem do góry :D


Ale naucze się i będę najlepszy...nie leżąc chujem do góry i wizualizując jak miażdże PLO 5k a po chwili budząc się i grindując microstakes, ale dlatego że CHCĘ być najlepszy, że CHCĘ coś osiągnąć a nie tylko narzekać na swoje dotychczasowe życie.

To z taką wersją przyciągania się mogę zgodzić (poza tym, że nie widzę w tym żadnej siły przyciągania).


To , że czegoś CHCESZ to najlepszy motywator do ciężkiej pracy w osiągnięciu celu , a nie przyciąganiu go w bliżej nieokreślony sposób . _biggrin:


Napisane przez Huricano
Nie jestem mistrzem PLO. Nawet nie umiem w to grać.
Jeszcze wczoraj myślałem, że trzymając A :heart: 3 :diamond:3 :club:2 :diamond: mam nutsa na boardzie K :heart: 7 :heart: 5 :heart: 2 :heart:
Ale naucze się i będę najlepszy...nie leżąc chujem do góry i wizualizując jak miażdże PLO 5k a po chwili budząc się i grindując microstakes, ale dlatego że CHCĘ być najlepszy, że CHCĘ coś osiągnąć a nie tylko narzekać na swoje dotychczasowe życie.

Trochę poczułem jakby to do mnie było - ja dałem tylko przykład, nie wizualizuje sobie, że miażdzę PLO5k. Czytam, oglądam, robię notatki i gram to lepszy sposób niż "leżenie ch. do góry i wizualizować jak miażdzy się plo5k".

Kurde a to ja myślałem, że mam kiepską wiedzę na temat plo. ;)


dlrzz
Dołączył: 05.09.2010
PokerStrategist

Napisane przez Huricano
Nie trzeba ciężko pracować żeby coś osiągnać...

Napisane przez Huricano
Ale naucze się i będę najlepszy...nie leżąc chujem do góry i wizualizując jak miażdże PLO 5k a po chwili budząc się i grindując microstakes, ale dlatego że CHCĘ być najlepszy, że CHCĘ coś osiągnąć a nie tylko narzekać na swoje dotychczasowe życie.

Coś szybko zmieniasz zdanie...


maesky87
Dołączył: 28.05.2010
Oldschool Grinder

@kaarols Wcześniej już wspomniałem, że to ekstremalny przykład i samemu ciężko mi jest w niego uwierzyć. Nie wiem czy prawo działa w takim zakresie, możliwe, że tak, tylko bardzo trudno to sprawdzić, ponieważ umysł ludzki przesiąknięty jest informacjami, które przeczą takiemu zjawisku cudownego uzdrowienia, a co się z tym wiąże czynnik niezachwianej wiary nie występuje.

@alnair Dzięki za te cytaty, szukałem ich. Szczególnie daje dużo do myślenia cytat z Biblii.

@pakohc Tak, chodzi o "The Secret" z 2006 roku.
Tak, to co piszesz to prawda, w prawie przyciągania nie chodzi tyle o samą wizualizację, ale uczucia jej towarzyszące. Uczucia to energia, a mówimy tu o przyciąganiu się energii o podobnych częstotliwościach. Im bardziej czegoś pragniesz, tym częściej o tym myślisz, a co za tym idzie posiadasz jakieś uczucia z tym związane; im mocniejsze tym większa szansa, że otrzymasz to o czym myślisz. Oczywiście musisz także działać w danym kierunku. Np. chcesz zostać wygrywającym pokerzystą na high stakes. W takim wypadku wyobrażaj sobie jak najczęściej siebie siedzącego przy stoliku pośród najlepszych pokerzystów świata, wyobrażaj sobie, że z nimi rozmawiasz, poczuj smak najdroższych drinków przynoszonych Ci do stolika przez najpiękniejsze kelnerki, wyobrażaj sobie wysokie stosy żetonów, które co chwila zgarniasz do siebie :) Jednocześnie pracuj nad swoją grą, nad mindsetem, stawaj się coraz lepszy, a ten moment prędzej czy później nadejdzie. I co najważniejsze, nie zrażaj się porażkami ani tym, że nie widać przesłanek na high stakes; prędzej czy później przyjdą...


kaarols
Dołączył: 06.03.2009
PokerStrategist

I tak po 4 stronach burzliwych kłótni, wątków religijno-magicznych okazało się, że "prawo przyciągania" = psychologia sportu. :f_cool: