Heyka! Postanowiłem ze wam tu przyjde i troszke namieszam co byście mieli o czym myslec podczas gry:D
Chodzi mi o tzw. prawo przyciagania;) ale nie w znaczeniu jakis magnesów czy czego w znaczeniu fizycznym... ale w znaczeniu duchowym, niematerialnym oraz przekraczajacym rozumienie tego swiata. Mianowicie istnieje pewna teoria według której człowiek myslac w pozytywny lub negatywny może przyciagać złe lub dobre zdarzenia. W ten także sposób moze wpływać na rzeczywistosc i kształtowac ja według własnej woli. Zapewne wydaje się wam to śmieszne... ja również tak myslałem póki nie spojrzałem na zycie i nie zobaczyłem ile razy własnie ta metoda sie sprawdziła. Dla sceptyków od razu wyjasnię czemu nie zawsze to prawo działa;) Otóż człowiek ma świadomość i podświadomosc;) świadomość jest zależna od naszej woli ale niestety podświadomosc nie... niestety własnie podświadomosc jest silniejsza od naszej świadomosci a obie te czesci musza współgrać jeśli chcemy ukształtowac rzeczywistość. Czesto zdarza się tak że czegos pragniemy i wydaje nam sie że z całego serca i całym umysłem jednak podświadomosc "blokuje" spełnienie sie naszych pragnien. Mozna się w tym ćwiczyc i stawac coraz lepszym aby ściągac coraz wiecej przychylnych nam zdarzeń... ale trzeba byc ostroznym bo nieraz moze zdarzyc się tak ze czegos tak naprawde nie chcemy ale w głebi duszy tego chcemy... i niestety źle się dzieje... chodzi tutaj głównie w znaczeniu jak powiemy komus w złosci np. niech cie szlag trafi i niestety to moze również się sprawdzic...
Czy uważacie że jest to mozliwe? Ja mysle że jest... Mieliscie kiedyś tak ze pomysleliscie o czymś i nagle się to sprawdziło?