Napisane przez BigSzu
Poza tym warto zdać sobie sprawę, że jeszcze mnóstwo nauki przede mną, a nie zakładać, że zawsze podejmuję właściwe decyzje. Sęk w tym, że mikrolimity są do proste przejścia i złamane asy tego nie zmienią. "Proste" w kontekście wyższych, trudniejszych stawek, ale jednak jest to mnóstwo, raz, że nauki, ale przede wszystkim PRACY NAD SOBĄ. Osobiście cieszy mnie to, że większość graczy nie przechodzi tego procesu. Dzięki temu mikro jest łatwe:)
Ja bym się nie zgodził że NL2 czy NL5 to takie łatwe limity. Mnie się lepiej gra kiedy przy stole siedzą rozumni ludzie tzw. regi gdyż moje decyzje też mogą być sensowne. A kiedy mamy na stole fishy to nawet ręka typu AA i KK jest słaba, gdyż bardzo bardzo często fish złapie dwie pary albo flush. Należy to jednak przyjąć z uśmiechem i próbować jeszcze i jeszcze. To że podejmujesz prawidłowe decyzje nie czyni Cię wygrywającym, w pokerze bardzo duże znaczenie ma los i gdybyś nawet liczył jak Pitagoras to nic nie wyliczysz nie mając mocnej ręki.