Fajne, hit.
Wolę wykonanie Kazika, ale tutaj video zasługuje na uwagę
Absolutny HIT.
Przypomniał mi o dwóch sprawach. Pierwsza to obiekt o średniej temperaturze ciała 36.6 stopni Celsjusza, którą kiedyś dane mi było odczuwać i modyfikować. Druga to scena sexu z pewnego genialnego filmu pod tytułem "Watchmen" (z tego co pamiętam to w trakcie pojawił się wariant tego utworu w wersji Leonarda Cohena). Zgodnie z flow zamieszczam więc kawałek, którego w soundtracku z filmu nie ma ale pojawił się w trailerze, kosmiczna rzecz:
Powinno byc cos pomiedzy shit a hit, bo niektore utwory ucierpia
Tak jak ten wyzej, niestety dla mnie hitem nie jest i sklaniam sie bardziej ku shitowi... ktorym tez nie jest
Ten mjuzik zawsze dodaje mi kopa
Hit.
Tekst to w mojej opinii jedna wielka iluzja na iluzji ale pewnie pisany był w dobrej wierze (pomijając oczywisty czynnik finansowy) i na pewno ma potencjał by standardowo myślącemu człowiekowi "wejść w głowę". Możliwe nawet, że jest w stanie w jakiś sposób pomóc. Nadto mam sentyment do tego typu muzyki (co jest również iluzją ale za hipokryzję w obecnych czasach na szafot się nie wysyła
).
Enjoy!
Shit, nie znoszę stylu Ne-Yo
Ode mnie klasyk streetsów, jeden z moich ulubionych kawałków ever, wygrywa w większości prywatnych rankingów
Shit. Pewnie nie powinienem oceniać tego typu kawałków ponieważ bardzo mi się nie podoba ten sposób wyrazu. Kawałek na pewno ma potencjał by się podobać a to że nie podoba się mojej skromnej osobie nie ma jak sądzę wielkiego znaczenia.
Napisane przez kapelusznik
Dobry kawałek, hitPodlatuje mi troszkę soundtrackiem z Grey's anatomy
Pudło. Nie jestem fanem serialu ale sprawdziłem co w soundtracku siedzi i okazuje się, że kojarzę jeden (a w zasadzie dwa) utwory pewnej pani o pięknym głosie:
Nie lubie takich smutnych utworow, chociaz musze przyznac, ze glos ma dziewczyna rzeczywiscie ladny. Ale z racji, ze nie odczuwalbym frajdy w sluchaniu go ponownie, musze powiedziec, ze shit.
A teraz cos z jednej z najbardziej epickich gier wszechczasow
HIT!
Pierwszy TH którego przeszedłem. Niestety jeden z tylko dwóch (potem mi wychudło). Mnóstwo funu, nieprzespane noce i świetny soundtrack. Good times.
A teraz trochę żywej klasyki:
EDIT:
Podmieniłem na wersję akustyczną. Jestem niereformowalny w tym aspekcie.
Nie znam się na takiej muzyce, ale mi się podoba. Hit.
Ode mnie mistrz - kiedyś próbowałem coś brzdąkać na gitarze, ale szybko się zniechęciłem. Gościu miażdży.
HIT!!!
el33ment, sam grałem na gitarze jakieś 3-4 lata (teraz mam już roczną przerwę spowodowaną naturalną tendencją do odrzucania pięknych rzeczy bez większego powodu czy jakiegokolwiek sensu). Kocham taką muzykę a totalnie nie miałem pojęcia o istnieniu tego gościa. Ogromne dzięki.
Coś na rozładowanie wszelkich napięć: