Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Piszemy historię

174 Posty
47 Użytkownicy
0 Reakcje
19.6 K Wyświetlenia
ultrac
Dołączył: 23.10.2012
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc


Odpowiedz
Cytat
salyk
Dołączył: 26.01.2009
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart


Odpowiedz
Cytat

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku


Odpowiedz
Cytat
Chmurkins
Dołączył: 09.04.2012
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą


Odpowiedz
Cytat

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał


Odpowiedz
Cytat
ImaginaryJ
Dołączył: 21.04.2010
Poker Player

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął
- szatdafakap - usłyszał - jest tu Sasza


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.

"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął

- szatdafakap - usłyszał - jest tu Sasza susząca szafę szczawiu


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął
- szatdafakap - usłyszał - jest tu Sasza susząca szafę szczawiu od posła Stefana dla specnazu


Odpowiedz
Cytat
Drus92
Dołączył: 31.05.2010
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął
- szatdafakap - usłyszał - jest tu Sasza susząca szafę szczawiu od posła Stefana dla specnazu
"Dobry kwas" - pomyślał


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

"Dobry kwas" - pomyślał Stirlitz, budząc się obok Jakowlewa.

To niestety by zabiło całą poprzednią akcję chyba. Ale musiałem wrzucić.


Odpowiedz
Cytat
ultrac
Dołączył: 23.10.2012
Oldschool Grinder

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął
- szatdafakap - usłyszał - jest tu Sasza susząca szafę szczawiu od posła Stefana dla specnazu
"Dobry kwas" - pomyślał ucieszony. "Martha to jednak firma!'.


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009
PokerStrategist

Pewnego pięknego, kwietniowego popołudnia wśród rudych, burych i kudłatych mieszkańców stołecznego akademika nastąpiło srogie poruszenie albowiem ktoś przyniósł wódkę z mety, która nie była zimna jak Bóg przykazał tylko całkowicie zamarznięta. Postanowili więc poradzić się długonogiej wróżki mieszkającej w piwnicy rektora PW. Tymczasem w innej części budynku, gdzie światło dostaje się tylko przez wąską szparę w drzwiach, otworzywszy jedno oko dostrzegli szyld: MU 1.42. Czy nastąpi żyg?- spytali. Lecz Polaczki odpowiedzi nie uzyskali więc się w mig pożygali i na metę oddelegowali. Z przeczyszczonym żołądkiem wystawili kolejną ofertę stakingową na PS by ze zdziwieniem stwierdzić, że nie znajdą frajerów.

Jednak nie to było tematem głównym, gdyż niespodziewanie Sasha Grey zapukała do ich drzwi. Ubrana była tylko w pas cnoty zapięty na złotą klamrę, do którego jedyny kluczyk zgarnął wielki żółty ptak. Był to Szpak, Mateusz Szpak w środowiskach pokerowych znany jako fish - przez sharków wręcz uwielbiany. Kudłaci postanowili odzyskać rychło kluczyk i zwołali naradę, na której gospodarzem była Martha - ex drug dealer.Po długiej naradzie postanowili rozpalić ognisko, ale szybko się rozmyślili gdyż wyskoczyły im inne plany, ciężkie do zrozumienia przez onetowców. Ale nie zważając na wolnego na szybkość grubego Joe i ku*wa pisząc bez sensu wyjęli kredki z kredensu i narysowali czwórkę pik, a następnie asa kier i zabili grubasa Joe. Śmierć jego była początkiem pewnej gry zwanej rosyjską malowanką uliczną Jakowlewa, która z biegiem czasu przekształciła się w popularne szachy. "Zziie kluczyk" wymamrotał nawalony jak dziki jeż z Czelabińska towarzysz Kudłacz. Uliczna malowanka Sashy Grey wskazywała im jedyną drogę na zdobycie kluczyka. Pierwszą wskazówką była narysowana ogolona i pomalowana na niebiesko świńska szynka. Kudłacz lubił szynki więc zjadł ogórka, popił wódką i jak chart i wyruszył do parku paść świnie. Zabrał ze sobą bukłak z krwią nietoperza.
"Na ch*j mi to?" pomyślał i wyrzucił bukłak wprost w krzaczury. Pijany rozpoczął poszukiwania kluczyka dzwoniąc na numer pana Kulczyka.

-"Janek? Gdzie jest kluczyk?!" - krzyknął
- szatdafakap - usłyszał - jest tu Sasza susząca szafę szczawiu od posła Stefana dla specnazu
"Dobry kwas" - pomyślał ucieszony. "Martha to jednak firma!'.
- "Halo Kudłacz! Specnaz szuka Mateusza


Odpowiedz
Cytat