Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Cold Shower Challenge

116 Posty
37 Użytkownicy
0 Reakcje
19.2 K Wyświetlenia
Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010

26 dzień coraz bliżej końca :D Kuubek spokojnie może jednak się nie zesrasz :yaoming :


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

Ja się opuściłem, wczoraj pochlapałem się zimną i nie mogłem się przemóc, żeby bardziej to ogarnąć. Nie wiem czemu, po prostu miałem blokadę, żeby oblewać się wyżej niż do bioder.


Odpowiedz
Cytat
Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010

Napisane przez Pomarancza
Ja się opuściłem, wczoraj pochlapałem się zimną i nie mogłem się przemóc, żeby bardziej to ogarnąć. Nie wiem czemu, po prostu miałem blokadę, żeby oblewać się wyżej niż do bioder.

Nie trzeba się zastanawiać tylko zaciskasz zęby odkręcasz i napierdalasz :yaoming :


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

No, ale mimo wszystko czasem jest blokada. Tak samo jak przed uderzeniem się tak mocno żeby bolało, ale odkryłem, że trzeba po prostu chwilę potaplać się tak i pomęczyć, po chwili blokada mija i można się lać.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Właśnie chodzi tu o to, by czując tą blokadę - zwyciężyć ją. I mimo, że mózg krzyczy "nie", pokonać go. Tak samo później w innnej sytuacji w życiu gdy będziesz musiał się przemóc to będzie Ci łatwiej. O tyle, że umiałeś pokonać podobną barierę w sobie wcześniej.


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

Wiadomix, że chodzi o przełamanie strefy komfortu, ale taka blokada to imho inna bajka, bo to nie było poczucie, że bardzo mi się nie chce, więc tego nie robię, tylko raczej poczucie jakbym robił sobie krzywdę. Raz mi się tak zdarzyło, że na prawdę nie mogłem się przemóc żeby skierować wodę na całe ciało poza nogami. Z jednej strony można to odebrać jako małą porażkę, ale może z drugiej to była wiadomość "to na prawdę nie jest dobry pomysł".

Druga sprawa, że bardziej niż przełamywaniu słabości zależy mi na hartowaniu się i zdrowotnych właściwościach tego zabiegu.


Odpowiedz
Cytat
Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010

30 dzień :pokerface: szału nie ma było minęło czelendż pojebany jak lato z radiem :yaoming : pewnie będę praktykował po treningach biegowych bo dobrze robi mi na nogi :coolface:


Odpowiedz
Cytat
fruwak
Dołączył: 27.02.2010

wlasnie jestem po pierwszym, w zwiazku z czym mam pytanie.

Wlazlem do kabiny, banan na ryj, w glowie mysl "no to wio zobaczymy co bedzie".... no i katastrofa jakims cudem udalo mi sie wytrzymac te pare minut, ale niesamowicie boblaly mnie zatoki tyl glowy oraz okolice wezlow chlonnych, te pod zuchwa kolo zawiasow. Tez tak mieliscie ? To normalne?


Odpowiedz
Cytat
fruwak
Dołączył: 27.02.2010

Any1? W nocy w pewnym momencie myslalem ze splyne, chociaz nie wiem ile w tym paniki i przesady, a teraz chata pusta przynajmniej moglbym sobie rylo powydzierac :challenge


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

Przecież tu nie chodzi o wytrzymanie kilku minut tylko kilkunastu/kilkudziesięciu sekund. To ma być szybki lodowaty prysznic, inaczej wiadomo, że się zmasakrujesz.


Odpowiedz
Cytat
fruwak
Dołączył: 27.02.2010

5 min dla mnie to 5 min ;d

dzis bylo o tyle lepiej ze zatoki + wezly chlonne same nie chcialy wyjsc spod skory, pod czaszka podobnie, katastrofa mega dziwne, nieprzyjemne/bolace uczucie nie wiem jak to sklasyfikowac. Dobrze ze sam na chacie bylem moglem spokojnie drzec ryja, ciekawe czy sasiedzi zaczna na mnie dziwnie patrzec ;)


Odpowiedz
Cytat
Moderator
baadnewz01
Dołączył: 29.03.2010

Dokładnie chodzi o co najmniej 5 minut ,a nie parę sekund :D
Fruwak moja rada jest taka żeby po prostu nie lać sobie lodowatej wody na łeb tylko po skończonym prysznicu umyć głowę w ciepłej wodzie proste,bo tak prawdę mówiąc lanie lodowatej wody po głowie chyba nikomu nie wyszło na dobre :truestory:


Odpowiedz
Cytat
Shioon
Dołączył: 11.12.2013

1/30
Najpierw zmoczyłem głowę, myślę spoko nie jest źle ale gdy skierowałem strumień na kark nie mogłem złapać oddechu,dopiero po jakichś 30 sekundach się "przyzwyczaiłem" i jakoś zleciało. Wrażenia pozytywne, skóra na całym ciele czerwona ale zdrowa :D Będę kontynuował, polecam każdemu.


Odpowiedz
Cytat

Ja już to robiłem w tamtym roku, przeszedłem cały challenge i na początku bardzo to dobrze wpłyneło na mnie(na podejście do życia/spraw etc) ale 2-3 miechy później (obecnie) wracam do starego podejścia ;/
Może warto powtórzyć challenge ? :thinking:


Odpowiedz
Cytat
HTAndrzej5
Dołączył: 28.01.2007

Wczoraj rano rozpocząłem challenge, u mnie ma trwać 28 dni, aż do wyjazdu na festiwale do Sanremo i Monte Carlo 9-tego kwietnia. Przyjąłem taktykę porannnych zimnych prysznicy i wieczornych normalnych (znaczy gorących). Głowy nie polewam, bo jakieś 10 minut po prysznicu wychodzę na zewnątrz.
W sobotę czeka mnie pierwszy dylemat. W środę i czwartek ćwiczyłem wieczorami, więc po wysiłku fizycznym wskakiwałem pod gorący prysznic i było git. W sobotę będę ćwiczył rano, od razu po przebudzeniu. Nie mogę się zdecydować czy wziąć zimny prysznic po przebudzeniu, pójść ćwiczyć, po ćwiczeniach gorący, czy lepiej od razu pójść ćwiczyć i po ćwiczeniach okładać się lodem. Zastanawiam się czy nie doznam jakiegoś szoku termicznego w tej lodówie jak wlezę rozgrzany do kriokomory.
Ciekaw jestem ile stopni ma u mnie woda, bo mam wrażenie jakby to był ciekły lód... Z tego co tak pobieżnie przejrzałem "artykuły" związane z zimnymi prysznicami, to za zimne uznawane są prysznice w wodzie poniżej 20 stopni. Mam wrażenie jakby woda którą leję miała znacznie, znacznie mniej...


Odpowiedz
Cytat
HTAndrzej5
Dołączył: 28.01.2007

Tydzień temu w sobotę musiałem odpuścić poranną siłkę i nie wypróbowałem patentu z zimnym prysznicem przed i ciepłym po. Wczoraj już byłem, ale przedtem na szczęście wygooglałem że zimny prysznic po treningu jest dobry. Wypróbowałem i, mimo większego szoku niż zwykle przy pierwszym kontakcie z wodą, ten zimny prysznic był jak dotąd najprzyjemniejszy. Poza tym, jest dobry na shipy :truestory:


Odpowiedz
Cytat
Dreadman7
Dołączył: 31.08.2010

Wielka piątka dla tych co wytrwali cały miesiąc. :nh
Spróbowałem dzisiaj, chciałem po prostu zobaczyć czy faktycznie jest tak ciężko, czy rzeczywiście kwiczy się i skacze i każda sekunda trwa godzinę.. i wytrwałem całe 30 sekund. Mam wrażenie, że z mojego prysznica to kostki lodu lodu lecą zamiast wody..


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

Pierwsze 30 sekund najgorsze. ;P
Z resztą ja i tak mniej więcej tyle czasu się moczę w zimnej wodzie. Myślę, że na początek lepiej regularnie i sumiennie zdecydować się na to, żeby chociaż na chwilę pomoczyć się zimną, zamiast podejmować się mycia od A do Z w takiej wodzie. Potem można podnosić sobie poprzeczkę. To jak z ćwiczeniami. Niektórzy wykupują karnet na siłownie i nie chodzą, a inni zaczynają od 15 minut rozgrzewki w domu, ale przynajmniej robią to sumiennie.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Od 1 kwietnia zaczynam czelendż od nowa, chcę go robić cały kwiecień. Ciekawe to jest, że czuję się silniejszy jak zmagam się na codzień z wyzwaniem zimnego prysznica. Poza tym, jaka oszczędność wody w mieszkaniu. :yaoming :


Odpowiedz
Cytat
OBIBOK117
Dołączył: 02.11.2011

I'm in też na cały kwiecień


Odpowiedz
Cytat