"Nie chcę być milionerem. Chcę żyć jak on." - Toots Shore
Tak jak napisałem, tak zrobiłem. Odpaliłem STT, drugi odpalił się po 12 minutach. Więcej nie próbowałem odpalać, gdyż nie byłem pewien, o której zakończę granie ( chciałem przed północą skończyć ).
Oba STT wygrałem, co pozwoliło podbudować rolla do 125,97$.
Co zauważyłem:
- brakuje stołów STT FR Normal, ale może być to efekt weekendu ( mecze w TV ), możliwe, że w tygodniu będzie lepiej.
- niski, wręcz bardzo niski poziom graczy
- w miarę szybko zapełnianią się 18 osobowe oraz SH Turbo oraz Super Turbo
Jak narazie będę się przyglądać, tak naprawdę coś więcej będę wiedział po rozegraniu większej ilości gierek. Przyglądałem się również graczom z innych stołów, robię sobie notki. Gdybym miał tam grać, będę musiał rozgrywać wszystkie gry na moim poziomie ( aktualnie 2.5€ ), czyli FR, SH, Normal, Turbo .......
"Człowiek może w życiu zarabiać pieniądze lub szukać wymówek. Nie może jednak robić tego równocześnie"
W tym tygodniu otrzymałem dwie propozycje rozwinięcia działalności.
1. Firma zajmująca się odszkodowaniami, na stanowisko managera w regionie. Kolega buduje komórkę w Polsce, a ja wcześniej pracowałem w Allianz. Nie wiem co miałbym tam robić, ale nie za bardzo widzę się w tej branży.
2. FM Group - firma na wzór Amway, Oriflame itd.
Nie wiem co jest, uważają, że to idealna praca dla mnie. Praca z kobietami. A mnie kobiety onieśmielają :/
Wszystko odłożone do końca marca/kwietnia kiedy zapadną decyzje w sprawie słodyczy.
Co do samych kosmetyków. Ze względu na brak kasy, w ramach oszczędności zamówiłem w FM: Kenzo by Tokio oraz Gucci by Gucci. Kenzo ok, ale przy Guccie nie zaznaczyłem, że mają być pour Homme.
Dostałem SMS z zapytanie od kolegi, jak tam kosmetyki. Oddzwoniłem.
- Wiesz co?. Kenzo OK, ale Gucci jakiś taki słodki. Wiem, że zapach musi być łamany, aby nie był idealnie taki sam, ale ten taki jakiś mało męski ( o flakoniku nawet nie wspominałem )
- Może dlatego, że Gucci jest damski
- ?
- przecież mówiłeś, że używasz jakiś damskich, dlatego nie pytałem się po co Tobie perfumy.
- Gucci używam męskie, damskie to były Versace.
- No to teraz masz jeszcze damskie Gucci
Eeee, nie było problemu, miałem prezent dla żony. 10.02 miała imieniny, więc zakup z głowy.
Co do Versace Crystal Noir - zajebisty zapach, no kuźwa mam słabość i zawsze jeden "psik" dorzucam na szyję. Myślcie co chcecie, ale tak długo, jak będę reagował na ten zapach, nie zamierzam tego zmieniać.
Zanim kupicie perfumy swojej wybrance, sprawdźcie, może i Wam spodobają się. Podróbka w FM kosztuje około 54 zł, oryginały dostaniecie od 168 zł. Prawdziwe perfumy są również mocniej zaperfumowane ( 79% / podróbka 20% ), dlatego jednak wolę oryginały.
Do żony przyszły dziewczyny na imieniny. Posiedziałem, pogadałem i po spełnieniu powinności towarzyskiej zostawiłem babiniec i odpaliłem Ladbrokes
Zagrałem 2 x STT 2.5€ oba wygrywając.
Musiałem przerwać grę. Wybieraliśmy się do teściów, którzy dzisiaj obchodzą 39 rocznicę ślubu. Nic nie urządzali z powodu tragicznej śmierci przyjaciółki, którą wczoraj pochowali ( o wypadku wspomniałem wcześniej ).
Po powrocie odpaliłem ponownie Ladbrokes, ale nie było chętnych na STT FR, więc sobie odpuściłem. Wcześniej w wolnej chwili obserwowałem STT SH oraz 18 osobówki. Generalnie poziom wszędzie podobny, dużo limpowania. Dzisiaj nie jestem jeszcze gotowy do gry STT SH Turbo i szybsze, ale po oglądnięciu filmików spróbuję również tutaj sił. Jutro z rana wyszukam wszystkie dostępne materiały i jeśli poczuję, że mogę grać, możliwe, że jeszcze jutro spróbuję. Moje doświadczenie z SH jest dość ubogie ( może w sumie około 50/5000 gierek ), więc nie chcę przesadzać.
Mazik, może pakuj się na Ladbrokes i sprawdź. Z Twoim doświadczeniem, powinieneś tutaj nieźle szaleć. Ja narazie skupiam się na podbiciu rolla do poziomu pozwalającego grać również 5€, wtedy spokojnie będe mógł zapełnić monitor i walczyć o bonus za pierwszy depozyt, gdyż aktualne tempo raczej tego nie gwarantuje. Jutro również freeroll Pokerstrategy, do którego od rana będę się przygotowywał. Dzisiaj więcej czasu poświęciłem rodzinie, jutro głównie poker.
"Nie możesz równocześnie zmierzać w przeciwne strony !"
Z rana zacząłem od filmików przygotowując się do turnieju Pokerstrategy na Ladbrokes. Jeden filmik z MTT teoretyczny, 1 x gra pre-flop ze strategii BSS oraz 1 x SnG SH ( rosyjski ). Wszystko podporządkowane różnym fazom gry, więcej nie ruszałem, aby nie wypalić się.
Skorzystałem również z ładnej pogody i przed gierkami zażyłem kąpieli słonecznych, uwalając się na leżaku. Może pogoda nie była marzenie, ale jakieś 20 minut udało się wyleżeć, zanim zimno wygnało mnie na powrót do ciepełka domowego.
Do turnieju miałem jeszcze ponad 1h więc na rozgrzewkę odpaliłem sity, 1 x STT FR, 1 x STT SH, 1 x DoN. Poszło jednak słabo, w STT FR - 3 miejsce, STT SH - 2 miejsce, DoN - wylot na bubble.
Przyszedł czas na turek.
Po 25 minutach wyłączyłem soft, gdyż nie mogłem już patrzeć na śmieci, które otrzymywałem. Później coś się zaczęło kręcić i od drugiej godziny, praktycznie byłem cały czas w czołówce, skacząć między 5-15 miejscem. Po drodze spotkałem Shovi88 i umówiliśmy się na FT, ale nie dotrzymał słowa :/. Na samym FT brakowało kart, a jeśli jakaś nadawała się na push, musiałem pasować ze względu na podbicie od BGS agro.
Ostatecznie zająłem 7/1418 miejsce kasując 330$, i jest to moja najwyższa wygrana od kiedy gram w pokera. Przegrałem K6s vs AA, szkoda, gdyż ten układ był jednym z mocniejszych jakie miałem na FT.
Jest dobrze, mam nowy rekord, podbudowałem rolla i czerpałem przyjemność z gry.
Po 4 dniach grania i początkowym bankrollu w kwocie 100$, stan posiadania zwiększył się do 476.64$ :D.
Teraz tylko martwię się, aby nie powtórzyła się sytuacja z William Hill, gdzie we freerollu wygrałem 100$, a następnie przez tydzień łapałem wszystkie śmieci i wypłacałem się przeciwnikom.
Dlaczego tak myślę ?. Po turku odpaliłem jeszcze STT FR Extreme oraz STT SH i we wszystkich odpadłem na bubble, gdzie przeciwnicy dobrali swoje outy.
Jak by tego było mało, dzisiaj otrzymałem ofertę drugiego kapitału startowego w wysokości 50$. Wskazana platforma to Betfair Poker. Początkowo się zmartwiłem, ale po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że może to i dobrze. Na Ladbrokes brakuje STT FR Normal, więc będę mógł grać na obu poker-roomach jednocześnie, zapełniając monitor większą ilością stołów. Co do innych odmian SnG, jutro będę ostatni raz próbować, jeśli wynik będzie poniżej 0, zrezygnuję z nich. Po dzisiejszych rozdaniach, złapałem anty :(.
Co do stawek jakie będę grać na Ladbrokes - w następnym tygodniu będę okupować 2.5€ i jeśli nie będzie takich rozdań jak dzisiaj, wbijam również na 5€. Jeśli wszystko będzie OK, w weekendy będę grywał również MTT, ale to będzie wymagało poważnego podszkolenia się. Platforma jak narazie daje możliwości zarabiania i jeśli poprawię się w grze, powinny przyjść wyniki.
Narazie jestem pozytywnie nastawiony
Za wpłatę na Ladbrokes miał być od razu gold, cztery dni i nic. Szkoda, liczyłem, że w weekend, kiedy mam więcej czasu, posiedzę przy filmikach z psychologii dostępnymi właśnie od golda :(.
Podsumowując tydzień - był to dobry okres
Wynik + 376.64$
Dzisiaj "luźniejszy" dzień, czyli jestem na miejscu.
Rano odebrałem Suzuki od mechanika. Robili układ jezdny, koszt 580 zł. Od razu inaczej prowadzi się autko. Do wymiany jeszcze tarcze, ale muszę odłożyć do marca. Auto kupione w grudniu 2005 r. i od nowości nie wydałem ani zł na naprawę. Do tej pory robiłem tylko wymiany elementów eksploatacyjnych, więc good auto.
Dzisiaj jeszcze muszę podejrzeć ceny słodyczy w hurtowniach, aby wiedział, czy ceny, które nam zaproponowano są odpowiednie. Później już tylko trasa, nauka, drzemka, a wieczorem granie.
Co do pokera. Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem zamknięcia bloga i grania tylko w weekendy. Nauki nie zamierzałem zaniechać, ale miało to służyć tylko pogłębianiu wiedzy. No i jak to u mnie, chochlik wywinął mi numer. Wczorajszy dzień, oraz te kilka wcześniejszych na Ladbrokes trochę namieszało :P.
Zarobiłem dobrą tygodniówkę jak na moje stawki, więc muszę dalej próbować. Będzie mnie to kosztowało spory wysiłek, gdyż pójdzie to kosztem snu i odpoczynku, ale chcę wiedzieć, na czym stoję. Nie jestem pewien, czy ostatnie wyniki to efekt nauki, ostrożnej gry na nowej platformie, czy złapałem up.
W niedzielę planowałem granie na Ladbrokes, syn miał grać na FTP. Ostatecznie, tylko ja grałem, a leń obijający sie całe ferie, nadrabiał prace domowe :/. Większość z Was ma problem z rodzicami, którzy nie chcą zaakceptować pokera jako zawodu, ja kuźwa namawiam regularnie chłopaka do nauki, a miglanc robi uniki. Woli grać w RPG. Jako prorok przedstwiłem chłopakowi wizję, gdzie studiując, aby się utrzymać będzie zapierdzielał w McDonalds za hamburgera i niską pensję ( nikomu nie ubliżając, gdyż każda praca jest dobra ). Ma możliwości, mogę poświęcić swój czas, aby przekazać, tyle ile mogę, ale jest oporny. Oczywiście, chce grać, ale najlepiej bez nauki. STOP, arty na bieżąco, filmiki, możesz grać. Tłumaczy się, że za dużo czasu marnuje się wtedy !!!.
W zeszły wtorek zaprosiłem żonę do pokera na FTP, gdzie mają konto. 2 x bad beaty, 2 x błąd i wynik minus 4BI :D. W trakcie gry, na spokojnie tłumaczę jej pewne sprawy, rozwijam myśli, jadę z tekstami jak na wykładzie, gdy nagle przerywa mi:
- Wiesz co ?, ja nie wiem, co Ty do mnie mówisz
Zamurowało mnie. Za chwilę zamknął się ostatni stół i na tym kończyliśmy. Zazdroszczę jednemu z kolegów, gdzie na blogu przedstawił się i gdzie również przedstawiła się jego żona.
Chciałem tak mieć, ale z żony jako pokerzystki mogę zrezygnować. Został syn leń i córka, ale ona jest za młoda. Narazie kibicuje i ogląda ze mną filmiki szkoleniowe. Moje oczko musi narazie poprawić się z historii, gdyż przynosi wstyd rodzinie ( dopuszczający :/ ). Młoda, jak podrośnie i jej uroda będzie się rozwijać, jako strategia wystarczy jej dekold i uśmiech wyrażający anielską niewinność. W live powinno być EV+.
Wracam na forum oceny rąk i trzeba zająć się pracą ;).
Jakub, jak przeczytasz, daj znać ;-)
Co do muzy, muszę kiedyś poświęcić trochę czasu i wrzucić wszystko na jedną płytkę.
Prowadzenie bloga było przez jakiś czas moim jedynym kontaktem z pokerem. Wiedziałem, że jeśli zamknę bloga, prawdopodobnie zakończę przygodę z pokerem. Tak już mam. Ostatecznie dałem sobie głupi cel, 30k odsłon z poprawką na 500 moich wejść. To było założenie jakie dałem sobie na początku roku, przewidując, że nic się nie zmieni. Spójrzcie na licznik. I tu do akcji włączył się chochlik, pomagając wygrać, dając nadzieję lub psując plany. Jak by tego było mało, dodatkowy kapitał startowy od PS. Nie to, żebym narzekał, tyle, że u mnie to standard. To są niewielkie wartości kwotowe, ale gdybyście wiedzieli, jak wygląda moje wspinanie się po drabinie, a następnie spadanie na dupsko. Wtedy zastanawiasz się, ile razy można zaczynać od nowa ?
Powiem Wam, że można w nieskończoność, ważne, by się nie poddawać, gdyż dzień w którym powiecie sobie, że macie dość, będzie dniem Waszej prawdziwej porażki.
Zeszły tydzień zakończył się ładnie, ten tydzień zaczyna się nieciekawie, delikatnie ujmując.
Na początek, nawet nie byłem świadomy, że skradziono mi telefon. Siostra poprosiła, abym zadzwonił do ciężkiego płatnika, tyle, że telefonu nie mogłem znaleźć. Próba wywołania innym telefonem niepowiodła się. Telefon jest wyłączony, a rano sprawdzałem, miałem pełną baterię. Leżał na biurku, wyszedłem do biura obok, po powrocie komóry już nie było. Pracownicy mówili, że lapki oglądało dwóch młodzików ( niedaleko mojego stanowiska ), więc przypuszczalnie oni ukradli. Zadzwoniłem do kumpla. Ponoć mam się nie przejmować, szybko znajdą, zaraz po pierwszym uruchomieniu, mam tylko podać KOD IMEI. Telefon miał prawie 2 lata, więc wartość niewielka, tyle, że Samsung U800 to dobra maszynka, no i najważniejsze, poszły się walić wszystkie kontakty.
Mam już duplikat karty, za który zapłaciłem 60,00 zł, ale to nie są zmarnowane pieniądze. Orange dało mi nowy numer załadowany na 60,00 zł i w ten sposób mogę wykorzystać ten szmal. Muszę tylko pamiętać, aby po wykorzystaniu kwoty, zrezygnować z numeru, inaczej Orange będzie automatycznie ładować konto za 10,00 zł. Widzę już radość córki, gdy dowie się, że ma konto załadowane za free ( nowy nr komórki, dla niej nie ma znaczenia ). Co do samego telefonu, nie przejmuję się, mam rezerwowy U600i, a w kwietniu wychodzi mi umowa, więc wybiorę następne dwa ( z jednego numeru rezygnuję, gdyż aktualnie po skasowaniu lokalu z serwisem jest zbędny ).
Następny problem, właśnie podczas odwiedzin sąsiedniego biura, wpółpracownik w kolportażu poprosił mnie, aby pomyślał o podwyżce za zlecenia. Heh, a ja w styczniu zaproponowałem żonie, abyśmy do marca przyglądali się baczniej rentowności tras i ewentualnie skasowali jedną i zmniejszyli ilość punktów. Aktualnie na trasę przypada 60 punktów, co w sumie daje 180 wszystkich. Myślałem o skasowaniu 20 nierentownych, a resztę rozłożyć na dwie trasy po 80 punktów na samochód. Na dzień dzisiejszy za zlecenie płacimy 1220,00 zł brutto. Gdybyśmy pocieli i rozdzielili trasy, myślę, że zyskalibyśmy około połowy tej kwoty dla siebie. Jeśli wymnożymy 600,00 zł x 12 miesięcy, mamy dodatkowy zysk 7.200,00 zł. Kosztowałoby to nas dodatkowe 1-1,5h więcej czasu spędzonego na trasie, ale myślę, że byłoby warto.
Muszę przekalkulować trasę, poprzednia kalkulacja trasy współpracowników, wskazywała na zysk brutto 330,00 - 370,00 zł, czyli po opłaceniu zlecenia zostawało się od 25,00 - 65,00 zł tygodniowo. Szał. Dochodziły do tego inne tytuły, które dawały dodatkowe 20,00 zł tygodniowo i to by było na tyle. Oprócz kosztów rozwózki, mamy przecież koszty fakturowania oraz księgowego. Narazie zrzuciłem problem na żonę. Jej firma, niech myśli.
Aż boję się co będzie w następnych dniach. Zrezygnowałem z kontroli cen, chciałem szybko wrócić do domu i resztę prac wykonać na miejscu.
Założyłem konto na Betfair i oczywiście jestem tak zdekoncetrowany, że popałniłem błąd przy wpisywaniu aliansu i zamiast wpisać nick ze stołu, wpisałem z loginu.
Idę do sklepu po Rafaello, które żona uwielbia. Ot, Walentynki.
Sorki, ale nie mam ochoty patrzeć na Ladbrokes. Najchętniej zmieniłbym nick na SirFrajer.
3 x bble, 1 x 2 miejsce w SH.
Przez jakiś czas nie będę tam wchodzić, gdyż mój pierwszy odruch to wejść do kasjera i wszystko wypłacić :D.
Poczekam na golda, oglądnę filmiki z mindsetu licząc, że mi przejdzie.
Poczekam również na Betfair, aż spłynie tam kapitał startowy.
Wczoraj wysłałem zaproszenie do kolegi, który jest brydżystą. Nie mogłem zadzwonić do niego, aby dowiedzieć się, jak podoba się Pokerstrategy, gdyż straciłem wszystkie kontakty.
Jeśli złapie klimat, powinien dać sobie radę, na co liczę.
Zastanawiam się również, czy nie zebrać paczki kumpli i ponownie grać w kopę. Od 4 lat nie spotykamy się ( od śmierci ojca ) i nawet nie jestem pewien, czy wszyscy jeszcze żyją ( 52 lata/ 83 lata/ 86 lat ). Co prawda, byłem najsłabszym graczem, ale klimacik był świetny. Tak, to może być dobra odskocznia od pokera. Zastanawiam się również, dlaczego żaden poker-room nie wrzucił kopę do swojej oferty. Mogliby nawet stworzyć niezależną stronkę związaną z kopą, ale może nikt im jeszcze tego nie zaproponował ?.
Wpadłem na pewien pomysł, ale napiszę Wam w weekend, narazie Ciiiii.
Przyszedł mail z informacją, że kapitał startowy wylądował na Betfair i mogę rozpocząć pomnażanie rolla :). Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu nie ma problemów z gierkami SnG. Jeden minus jaki zauważyłem to brak stawek 2$. Tak więc zaczynam z 1$, gdzie będę grywał STT oraz DoN-y. Gracze nie są tak luźni jak na Ladbrokes, ale wystarczająco słabi, aby walczyć o zmianę stawek. Granie na 1$ jest dość drogie, ze względu na 20% rake. Po za tym na niskich stawkach punkty idą marnie :/.
Miałem również problemy z netem, przez ponad 2h zero dostępu. Na szczęście, właśnie skończył się odstatni sit i w tym momencie wywaliło :P.
Tego dnia próbowałem dalszych gierek na Ladbrokes, katastrofa. 4 x SH / 2 x 2 miejsce, 2 x bble. Nie mogę wygrać żadnego AJ+ vs Ax ( śmieci ), przegrywam wszystkie gotowe ręce z Ax.
Z ciekawostek: jeden HU miałem na 15/30 po jakiś 7 rozdaniach :D, drugi HU na 25/50 dzięki przeciwnikom. Bankroll cały czas w dół.
Golda jak nie było, tak nie ma.
Środa
Red Box już był, co nie oznacza, że zespółu więcej nie będzie. Polecam The Circle & The Square, świetna płyta, która dzięki oryginalnemu brzmieniu, szybko się nie znudzi.
Jeśli chodzi o handel, poszło świetnie, mam nowy rekord na ten rok. Punktów sporo nie zaliczyłem, ale średnia na W-Z była wysoka, co przełożyło się na ładne obroty. Teraz ważne było utrzymać tempo sprzedaży w następnych dniach. Tak na marginesie, ledwie przekroczyłem zakładany minimalny obrót, ale na dzień dzisiejszy, to monster day.
Poker
Zagrałem na Betfair i wyszło na plus ( miejsca bez kasy kończyłem na bble ). Ladbrokes nadal porażka, czyli 2 x FR, wylot na bble. Nie będę tego komentować.
A Golda jak nie było, tak nadal nie ma :D.
Czwartek
Zima nadal nie odpuszcza, zajeb.. zimno, ale co poradzić. Trzeba zapakować się i jechać w trasę.
Obroty spadły, więc żeby ratować plan postanowiłem podjechać na markety. Na pierwszym nie było problemu, omówiliśmy co nieco tematu, ale i tak wpadnę do nich w poniedziałek. Na drugim brak kierowniczki oznaczał brak sprzedaży, na trzeci nie jechałem. Obawiałem się, że nie zdążę i niepotrzebnie zrobię prawie 20km. Postanowiłem, że w poniedziałek poświęcę dzień na dogranie współpracy z marketami. Jeśli się dogadamy, mam gwarantowany spory wzrost obrotów, marża, niestety w dół. Coś za coś.
Dzisiaj do pokera nie siadałem. Byłem tylko na treningu Timfingera. Coś się sypło na serwerze PS, gdyż wszystkie dzisiejsze ręce z forum mam zaznaczone jako przejrzane. Dwa dni temu miałem podobnie, ale po 30 minutach wszystko wróciło do normy. Dzisiaj z netem ponownie problemy. Nie odpalam stołów, gdyż boję się, że przepadną BI.
Betfair
58,60$ / SP 12
Szkoda, że brak 2$, niestety, trzeba trzepać 1$ i starać się nadbudować. Oprócz STT oraz DoN-ów, będę grywał również 30 osobówki, które ładują się dość szybko. Cel, szybko uciec z 1$ na 3$. Zmiana limitu przy 120$. Jeśli się nie uda, mówi się trudno.
W ofercie PS pojawiła się platforma bodog :). Mam super wspomniania z tego poker-roomu, może przypiszą konto do PS.
Kończę dzień. Jutro pobudka o 4:30, na pierwszym sklepie chcę być o 6:00. Zmieniłem trasę, dzięki czemu liczę, że zakończę dzień o 12:00, później rozładunek i jadę po monitor, abym mógł w weekend grać więcej stołów. Na lapku kiepsko to wygląda. Jeśli ktoś wie, jak się zachowuje soft Ongame z większą ilością stołów ( myślę nawet o 9 ) to proszę o info. Nie chcę być zdziwiony, gdy wpłacę BI i soft złapie zwis :D.
Piątek nie był rewelacyjny, ale dzięki obrotom ze środy, wyszła mi średnia z zeszłego tygodnia. Te obroty pozwalają osiągnąć minimum minimum :D, czyli mam już zyski. Miesiąc ciężki, więc cieszy każdy zysk. Dzień zacząłem wcześniej, dzięki czemu skończyłem trasę o 11:40.
Miałem czas wybrać się do firmy i przytargać minitor 22" Iiyama E2208HDS. No, teraz to było git. Żona nie bardzo zadowolona, na stole lapek + monitor, obok jej lapek. Wcześniej miałem w planach poświęcić jeden pokój na moje książki oraz miejsce, gdzie mógłbym grać w pokera ( taki poker-room ), ale było to 1,5 roku temu i tak jakoś nie zrealizowałem planu. Aktualnie, to Ona napiera, abym ze wszystkim gdzieś się wyniósł. Jeśli kiedyś wbiję na stawki 10$, natychmiast przeprowadzam się. Będę potrzebował ciszy oraz pełnej koncentracji.
Mam GOLDA ;D, ale czy jest szansa zapracować poprzez rake, jak kiedyś, czy tylko promocjami ?
Oczywiście, od razu trening z mindsetu. Ale trening treningiem, a sesja na Betfair swoje :D.
Quźwa, zagrałem w pierwszej serii 6 stołów i tylko 1 x DoN w kasie !, STT bez szans.
Wpłaciłem wcześniej 50$ ( myślałem o 250$, ale uznałem, że nie jestem jeszcze gotowy grać tam 5$ ). Przy wpłacie nie pojawiło się okienko, aby wpisać kod bonusa, więc napisałem do supportu, aby sami to uzupełnili.
Wczorajsze rozdania bardzo mocno mnie rozczarowały i byłem mocno wqurwiony. Zobaczę, czym dzisiaj soft będzie częstować.
Aktualnie mam dostęp do filmików z mindsetu dla Gold ( 11 ), rozplanowałem dziennie oglądać po jednym.
Wczoraj trafiłem na kolegę. Napiszę w skrócie
Młody chłopak, bardzo dobry informatyk. Prywatna firma, rozwój, zatrudnia pracowników. Idzie coraz lepiej, rosną obroty. Zaczyna się okres luźnego życia. Wypadek, OIOM. Utrata oka, drugie słabo widzące, organizm zniszczony. Firma zadłużona, komornicy, upadek. Dzisiaj, renta inwalidzka, niepewna przyszłość.
Życiowy bad beat.
Grałem głównie na Betfair. W sumie 14 x SnG, odrobiłem wczorajsze straty. Wyniki: 1/30, oraz dla mnie najważniejsze, wygrałem pierwszy STT, których nie mogłem przełamać, do tego jeszcze ze 2 x DoNy w kasie + coś tam jeszcze.
Bankroll - 108.40$ / SP 32
Niedziela
Wcześniej złożyłem depozyt na bet365, aby wziąć udział we freerollu 10k. Wczoraj grałem DoN-y, dzisiaj ponownie. Tradycyjnie połowa w kasie, czyli wynik na minus. Szukam poker-roomu dla DoN-ów. Freeroll był teoretycznie łatwą możliwością podbicia rolla i wskoczenie na stawki nawet 5$, gdzie dopiero mamy normalny rake.
Odpadłem na 52 miejscu ( płatne od 40 )
AKs vs J9 - T8x A Q - kurwa mać, jebany soft - musiałem sobie ulżyć - mój push z UTG za 5,5BB ( BB - 800 żetonów )
Teraz mam problem wypłacić kasę. Minimalna wypłata 150 zł, mam 146,00 zł. Chciałem wpłacić dodatkowe 150 zł i wypłacić wszystko, ale soft blokuje wpłatę czując co się natychmiast stanie :D. Napisałem do supportu, niech wytłumaczą się o co chodzi.
Mam załadowane również 888, gdzie odbędzie się freeroll. Zagrałem jeden turek AQ vs AQ vs JJ - wylot :D, oraz 1 x DoN AK vs A2 - xxx x 2 - thx, czuję, że zaraz po freerollu będzie cash out.
Najwyżej odpuszczę DoN-y i skupię się tylko na STT, które mam zarezerwowane na Betfair.
Betfair
Zagrałem 2 x DoN-y, 1 x STT, Don x 1 w kasie, STT - 2 miejsce, gdzie również odpadam na river.
Bankroll - 109.80$ / SP 35
Dlaczego nie chcę grać DoN-ów na Betfair ?. Jak narazie są niegrywalne.
Dzisiaj wszystkie wyloty miałem na river, nie wiem co to kuźwa za święto :P.
Teraz mając golda, mam bogactwo filmików. Zastanawiam się, czy zdążę wszystkie oglądnąć, zanim spadnę na silver :/.
Zaczyna mnie już nudzić granie 1$, muszę szybko wyrwać się z tego limitu i wejść na 3$. Chyba czas najwyższy.
Mam ciężki problem z mindsetem. Już sam nie wiem co robić.
Oglądam filmiki, czytam arty i wydaje się, że wszystko jest OK, że rozumię, że dam radę. I w tym postanowieniu jestem do sesji.
Odpalam poker-room i zaczyna się serial w stylu, "założymy się, że nie dasz rady" :D.
Do tego dochodzi presja związana z kasą. Gdy gram za swoje, nie lubię przegrywać, gdy gram nie swoimi, broń Boże przegrać :/.
Dostałem drugi kapitał startowy na Betfair i krew mnie zalewa, gdy patrzę na łamane PH. Teoretycznie, czym się przejmuję, przecież nie tracę kasy, co najwyżej czas. Niestety, mam zakodowane w podświadomości, że każda inwestycja w moją osobę przez "inwestora", musi zwrócić się z nawiązką.
Wtedy po takiej serii jak przed chwilą, zacinam się i mam ochotę zrobić miesięczną przerwę, aby odpocząć od gry i ponownie skupić się tylko na nauce. Miałem dzisiaj wbijać na 3$, na bank zostaję na 1$ i nie wiem, kiedy ponownie najdzie mnie ochota na skok wzwyż.
Właśnie jednym z powodów dla którego myślę pojawić się na zlocie, jest chęć porozmawiania z innymi graczami na temat mindsetu i tego jak sobie radzą z takimi sytuacjami, gdyż wydaje mi się, że każdy potrzebuje indywidualnego podejścia, a moim celem jest znalezienie metody, która będzie działać na mnie.
Jak zapewne pamiętacie, w Nowy Rok wchodziłem z ciężarem, który został zrzucony przy włoskiej muzyce. Naładowanie akumulatorów, oraz pozytywne TAK, znalazłem w utworach Umberto Tozzi - Tu oraz Ti Amo, i jak narazie wyszło to rewelacyjnie. Początkowo, po kilku bad beatach wrzucałem muzę i jakoś szło, ale nie chcę przeginać. Muszę znaleźć receptę, która będzie miała podobne działanie, ale dla pokera.
Co do zlotu, zastanawiam się, gdzie zaparkuję moim Bugatti C4 :). No i jestem ciekaw, czy byłoby dobrym pomysłem wywieszenie na tylnej szybie, klubowego szalika Wisły Kraków
Jak wcześniej napisałem, jestem po 1 serii x 4 SnG. Zostałem rozbity w pył.
Dostałem zaproszenie do freerolla na Europoker. Ok, gramy.
Generalnie do mojego genialnego występu, nic się nie działo. Raz miałem KK, podbiłem i dostałem call x 3.
Flop A7T, więc po AI zrzuciłem się, za mną poszły następne x 2 AI - przeciwnicy pokazali: 77 vs QJo vs 89s - turn x - river J. Musiałem się przyjrzeć, czy rzeczywiście to freeroll pokerstrategy, gdyż nie wiem co gość QJo robił w AI :D.
Dobra, teraz mój występ na 25/50. Wszyscy pas, jestem na SB, BB sit out, właśnie klikam mini bet, gość się włączył. Mam 64o, gość mini bet, ja call. Flop A72, cbet, reprezentuję A jak by co ;), gość call. Myślę - uuuuu - turn 5 - jest lepiej, brakuje 8 outów, podbijam ponownie, gość call.
Czekam na river, potrzebuję 3 lub 8. Na river spada 3 :). Wrzucam AI, czyli resztę żetonów, gość call i pokazuje AK. Ale moment, gdzie kuźwa, gdzie zabieracie żetony !!!. Z pozycji prawie leżącej na krześle, wylądowałem błyskawicznie nosem przy monitorze, na river leżała 2 :D.
Zamknąłem poker-room, nie czekałem już na trening Tomka, tylko poszedłem się położyć. Miałem przed turkiem złapać drzemkę 15 minutową, ale zawsze trzeba było coś zrobić i zanim się położyłem, otworzył się stolik :/.
Podobną sytuację miałem na Pokerstars, gdzie z SB uzupełniałem z 33, stół 3xx x x, walczyłem twardo, ale okazało się, że przegrałem, gdyż jak się okazało na łapie miałem 32 :D. Wdupianie z A4 grając na 12 stołach cashowych to standard.
Leżałem w wyrku ponad 1h i za diabła nie mogłem zasnąć. Więc odpaliłem 888.com, zagrałem 2 x DoN-y. Dzisiaj było lepiej, oba w kasie. Więcej nie grałem, gdyż czekamy na dostawę, nie chciałbym schodzić ze stołów w czasie grania. DoN-y mają tam dla mnie jeden znaczący plus.
Żetonów na starcie mamy 1200, jak dołożymy Turbo, okazuje się, że są świetnie grywalne. Sorki, jeszcze jeden plus to rake, 10% na micro limicie. Przydałoby się trochę ich zagrać i z blue zrobić przynajmniej bronze. Pogramy, zobaczymy.
Szoku, miło, że wpadłeś. Również pozdrawiam. Mam nadzieję, że dobijesz na zlot :).
Aktualnie czasu na grę mam niewiele, gdyż 80% idzie na edukację, reszta czasu starcza na ogół na jedna sesję. Raz miałem sytuację, że trening z SnG zaczynał się o 17:30 - 19:00, przerwa na sesję i 20:30 - 22:00 trening z mindsetu. A przecież jest jeszcze forum oceny rąk :(. Mając golda, dopiero kilka dni temu zwróciłem uwagę, że mógłbym przeglądać również ręce z wyższych stawek, ale kiedy ?. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale naprawdę jest tego sporo. Miałem problem w czasie treningu z mindsetu. Ze względu na nerki, wieczorem nadrabiam zaległości w płynach, więc mam ciągłe przerywniki i wtedy nie jestem w temacie. Prawdopodobnie, będę oglądać tylko sesje nagrane, a czas spożytkuję na grę lub filmiki z SnG.
W czwartek miałem freerolla na Betfair FD 2500$. Kibicowała mi córka.Sam turek, max nuda. W sumie miałem około 6 kart w całym turku, które nadawały się do gry, na szczęście, zawsze się spisały. Pomimo bezkarcia, umówiłem się z córką, że jeśli wygram, to dostaje mojego lapka, a ja kupuję sobie nowego :). Czas płynął wolno, ziew często gościł na naszych ustach. Miałem dobry image i w momencie, kiedy musiałem pushować, brakowało chętnych do gry i nie sprawdzali ;). Gdy było nas 14 i zbliżała się północ przyczepiły się do mnie juz totalne smieci ( 92/ 82/ 62/ itp. ). Córka nie miała sił i zdecydowała się, że idzie spać jak otworzy się FT lub będzie północ. Przytrafiły się obie sytuacje. O północy wyleciałem na 10 miejcu :P. Będąc na BB i mając już tylko 1BB, SB podbił, ja zrobiłem call z JTs. Wcześniej widziałem podbicie od SB na SD z T9o, więc wiedziałem, że będzie bardzo luźno shorta ( mnie ) podbijał. JTs, bardzo dobrze gra w takich sytuacjach, nie miałem już FE więc i tak musiałem wejść, oraz najważniejsze, była to PH dla mnie od X czasu. Gość pokazał A8o - Axx x J
10/430 - 22.5$
Nie wiem, czy cieszyć się. Generalnie plus, ale dla mojego bankrolla wygrana niewiele wnosi. Na 3$ za mało, na 1$ za dużo.
Mam ustawione progi:
1$ - 4$ - na stawki wchodzę przy 70BI
5$ - 10$ - na stawki wchodzę przy 100BI
powyżej 10$ - 150BI
Pogram trochę później na 888.com. Mam dzisiaj tam freerolla za depozyt 1.000$, więc zapewne odpalę DoNy i podciągnę mój status pod brąz.
Jutro na 888.com również mam freerolla z PS, weekend praktycznie na jednej platformie. Co do samego softu, narazie nie rozpieszcza.
Na freerolle nie mogę narzekać, często dostaję się do kasy, tyle, że nigdy do Sezamu :D. Najwyżej we freerollu byłem na Party Poker gdzie kończyłem 3/7750 graczy.
Co do lapka, mam powód do niepokoju. Aktualnie często zwiesza się przy odtwarzaniu płyt, zaczyna gubić sieć ( wtedy żonie zabieram sieciówkę na USB ), oraz podczas obciążenia procesora potrafi się zrestartować :/. Nie chciałbym, aby podczas sesji odwalił mi jakiś numer.
W piątek prosto z trasy jechałem po towar. Opłacało się, gdyż miałem tylko 40km i mogłem przy niewielkich kosztach uzupełnić braki.
Niedługo na powitanie zamiast - Dzień Dobry - będę słyszał - Nowe, wyższe ceny, aktualnie jest to drugie zdanie najczęściej wymawiane.
Producent poinformował mnie, że w zeszłym tygodniu płacił za cukier 2.8zł/kg, aktualnie 4zł/kg. Mam towar, ale wolę zainwestować kasę w stany magazynowe, niż czekać na podwyżki. Dzwoniłem do Łukszy, gdzie wybieram się w poniedziałek. Ceny podnieśli, ale dla mnie zostają bez zmian :).
W poniedziałek również podnoszę ceny hurtowe, wzrost o około 5%.
Co do samej sprzedaży miesięcznej. Obroty w lutym/styczeń wzrosły o 68%. Jest to związnane z większym asortymentem, oraz pełnym zatowarowanie. Należy również przypomnieć, że w styczniu późno zaczynałem handel, ze względu na inwentury, oraz słaby ruch.
Wspominałem również, że współpracownicy, chcieliby podwyżkę. Zrobiłem kalkulację dla prasy i jest niewielkie pole manewru. Zaproponujemy 10% podwyżkę, gdyby im nie odpowiadała, kasujemy ich trasę.
W pokerze dalsze porażki. Nowe platformy nie rozpieszczają.
Dzisiaj sprzedałem jednego świntuszka ( 99 vs AA ), sam łapiąc masówkę ( najbrutalniejsze KK vs 55 - 885 x 5 ). Jak narazie słabo.
Jutro mam jednak 2 freerolle. iPod na Betfair, 10k$ na 888.poker. Co do SnG, prawdopodobnie nie będę grać, skupiając się tylko na filmikach i odpoczynku.
888poker - 46.93$
Betfair - 124.70$ / SP 48
Czytam - Jak połknęłam żabę - Aliny Korta. Jak trafiam na takie pozycje ?. Po prostu chwytam pierwszą z brzegu książkę i czytam. Książka jest zapisem wspomnień z dzieciństwa zdaje się, że od 1928 i dalej ( jeszcze nie skończyłem ).
Pierwsze momenty czytania, książka raczej dla córki, ale później znalazłem to coś. Zacząłem porównywać obrazy z książki, z tymi, które zachowały się w mojej pamięci, oraz z tymi, które przekazała mi babcia. Wróciły wspomnienia, czyli miasto przyjechało na wieś. Okolica była nasza, a natura drżała przed wandalami.
Łapanie i suszenie żab ( widzę, że w latach 30 to też było popularne ), bieganie z łukami i polowanie na koty, czy uczenie kurczaków pływania ( to nie był mój pomysł ). Ograniczała nas tylko wyobaźnia, na wszystko pozwalali dziadkowie :). Kurde, ale było fajnie. Ile człowiek by dał, by wrócić do tamtych lat i mieć z powrotem 10 lat. Może życie dziecka nie należy do beztroskich, ale dało się żyć.
Dzisiaj patrzę na świat i zastanawiam się, za co to wszystko. Jak tak dalej będzie szło, arabska wiosna ludów dotrze do nas i przepędzimy cały ten motłoch, który nazywa się POPiS-em. Co będzie później. Później nie będzie już nic, będziemy wolni.
Na PS jest konkurs muzyczny. Nie wiem, kto to prowadzi, ale widzę tam same kapele z remiz strażackich. Czas wrzucić prawdziwe TOP 3:
Nr 1
Nr 2
Nr 3
Po za podium, ale niewiele brakowało
I co, podskoczą teraz ?
Wczoraj coś tam pograłem na Betfair. W zajeb.. tempie buduje się bankroll, jest szansa, że na Euro 2012 będę grać 3$.
W sumie zagrałem ileś tam SnG + 1 x MTT, który skończyłem w okolicach 50 miejsca.
Bankroll - 129.55$ / SP - 63
Nie wiem tylko, dlaczego Betfair nadal nie podpięło się pod PS.
Należy zrobić podsumowanie:
W marcu startuję z bankrollem - 594$, w tym:
- 119.45$ Betfair
Podsumowanie robię dopiero dzisiaj, gdybym zrobił wcześniej byłoby 10BI więcej, ale BedBeatFair nie rozpieszcza.
Zadanie na ten miesiąc, uwolnić kapitał startowy, odblokować mój kapitał i ucieczka z Betfair.
83 SP / 250 SP wymaganych
Za pierwszy depozyt nie będę uwalniać bonusu.
Co do graczy, poziom niski, ale mocno lucky :D.
Co do SnG, które mnie interesują, nie ma problemów, ładują się po 18:00 na luzie.
Minusy - 4 stoły jeszcze jakoś ciągnie ( chociaż potrafi wywalić ), ale 6 to już porażka, często wrzuca sit out.
Pamiętacie byłą "koleżankę" żony, co zabrała nam pieniądze z kasy firmowej.
Dała znać o sobie, ale w bardzo "dziki" sposób. Totalny idotyzma, to co wyczyniała.
Ostatecznie jej mąż we środę oddał kasę. Ale nie obyło się bez wielkiej zadymy, którą jestem zmęczony.
Na szczęście nadażyła się okazja na wyjazd do rodziny w góry ( okolice Kowar ), więc weekend spędzamy w bardzo rodzinnej atmosferze ( 60 urodziny ciotki ).
W podróży będzie towarzyszyć nam mama, która zostaje u ciotki, ale nie to jest najważniejsze. Od ponad 6 miesięcy rysowałem sobie pewien plan, który w życie miałem wprowadzać na początku roku, ale nie było czasu. Teraz jest okazja. Chcę przyjąć obywatelstwo niemieckie. Kluczem jest właśnie moja matka, której należy się obywatelstwo niemieckie ( rodzeństwo ma podwójne ), teraz chcę, aby uruchomiła wszystkie procedury.
Plusy - olbrzymie
Minusy - zero
Koszty - niewielkie