Siemaneczko! Kopę lat!
@carlostack a to nie wiedziałem, że ktoś czeka - już dodaję
Miałem pisać jakiś czas temu jednak praktycznie nie grałem od kilkunastu tyg więcto uznałem, że nie ma potrzeby. Ale skoro już zostałem wywołany do tablicy to napiszę co tam nowego, bo trochę się zmieniło. Nie do końca tak miało być, ale ch*j.
Pokerowo
Pokerowo niewiele się działo, nie grałem praktycznie od ostatniego wpisuj jak na swoje standardy praktycznie nic. Pewnie wszystko razem jakby zebrać za ostatnie 4 miechy to wyjdzie ze 2k rozdań. Z czego pewien feralny wieczór (pomijam fakt, że wróciłem równo naje*any z imprezy) doprowadził do przewalenia ponad 80% konta. Na szczęście nie było zbyt wielkie, bo grałem nl25, więc dało się przeżyć. Chlaliśmy z okazji dobrych wyników, w innej gierce, o czym za chwilę. Netto więc nie było tak źle jak mogłoby się wydawać
Roll 57,96$
no nie najlepiej bym powiedział
Przypomniało mi się też, że HM2 będzie działał do końca grudnia, więc wypadałoby z niego jeszcze chwilę skorzystać. Także pewnie będzie jeszcze jakiś run - albo roll, albo busto
Życiowo
Tutaj trochę się podziało
Nie pamiętam czy zdradzałem swoje plany na nowy rok tutaj, czy w innym wątku coś przemyciłem. Ogólnie miałem plan wyjechać z tego smutnego kraju w kierunku kwitnącej wiśni
no może nie dokładnie tam, ale marzył mi się Wietnam, Kambodża i odpoczęcie od tego zgiełku europejskiego. Cała ta sytuacja z coroną trochę komplikuje ten plan. Wiem, że za jakiś czas wznowią loty i wszystko wróci na w miarę normalne tory. Ale podróże jakie znamy sprzed corony raczej już nie. W samej europie też nie lepiej, zabukowane bilety na święta też już musieliśmy przekładać. Jednym słowem – trochę wku*wiała mnie ta sytuacja i jak tam ma wyglądać życie w nadchodzących miesiącach to nie chciałem ich spędzić tak jak w tym roku. Dlatego też może zbyt pochopnie, ale rzuciłem pracę
Nie wysiedzę tak, jak mam siedzieć na swoim kompie po 11h dziennie i przez 7 z nich patrzeć w jakiś kod, który w ogóle mnie nie rozwija, a wręcz dobija. Mówię stanowcze nie i wolę posiedzieć nad swoimi projektami.
Także nowy rok zaczynamy od bezrobocia i gwarantuję wam, że będę najprawdopodobniej najszczęśliwszym bezrobotnym w PL
Mam kilka rzeczy do zrobienia, mam też trochę odłożonego hajsu, źle nie będzie. A gdyby jednak wszystko poszło nie po mojej myśli, to cóż ostatecznie pójdę do roboty
Jeszcze jedna ciekawostka z wakacji z drugiego 3tyg urlopu. Na pierwszym jak już się pochwaliłem – rozje*ałem rękę, a na drugim nie zgadniecie... rozje*ałem moto xDD Ogólnie urlopy coś mi nie idą w tym roku
Ale śmiesznie trochę wyszło, bo moto zakupiłem, żeby sobie coś zwiedzić. Planowałem trochę pojeździć po pomorzu, zachłysnąć się świeżym powietrzem i poczuć wiatr we włosach póki je jeszcze mam
Skończyło się tak, że dzień przed wyjazdem byłem przetestować moto wieczorną przejażdżką po naszych całkiem fajnych krętych drogach. Wszystko szło pięknie aż do samej końcówki, gdzie nie wziąłem poprawki na to, że 2 dni wcześniej robiliśmy podjazd w domu i trochę kamieni siłą rzeczy posypało się dalej niż było planowane. Jak są te blaszane przejazdy nad korytkami odprowadzającymi wodę koło dróg (nie wiem jak fachowo się to nazywa xD) to trochę jakichś mikro kamieni tam się ostało – a ja nie myśląc za wiele użyłem też przedniego hamulca i koło momentalnie straciło przyczepność i wyje*ałem się przed samym domem
Jako że mieliśmy akurat gości to wszyscy mieli niezły ubaw
Musiałem też zrezygnować z początkowej fazy imprezy, bo następnego dnia o 9 max musiałem już wyjeżdżać, a trzeba było poskładać trochę moto do kupy
Prezentował się tak zaraz po przewrotce (nie patrzcie na burdel, ten składzik wykorzystuję głównie do pracy z drewnem xD).
Spoiler
Kleiłem i składałem to do kupy do 24:00, zdążyłem jeszcze napić się z gośćmi, a następnego dnia wszystko na cacy było już gotowe do wyjazdu. Wycieczka załóżmy że się udała, ale podczas niej zrozumiałem po co są większe pojemności w motocyklach. Wiem już, że do odpowiedniej trasy trzeba dobrać odpowiedni motocykl. Jazda przez 6h naszymi S7 i S8 z prędkością max 135km/h to jest istna katorga
Widzisz przed sobą dwa czyste pasy, nikogo przez kilka km, a z odkręconym kurkiem na maksa niemal się wleczesz
Zajechałem sobie na Suwałki, odwiedziłem rodzinkę po drodze i pojechałem do pewnej miejscowości którą bardzo miło wspominam ze studiów. Jedno co wtedy dobrze zapamiętałem to super wycieczki rowerowe z laseczkami, sporo alko i dużo pływania (niekoniecznie w tej kolejności żeby nie było xD). Jakież było moje rozczarowanie gdy okazało się, że jazda po tych drogach motocyklem to nie jest żadna przyjemność
Zajechałem jeszcze tylko do Aten bo obiecałem znajomej, że ją tam odwiedzę, a potem wielce rozczarowany zawróciłem
Spoiler
Wszystko byłoby pięknie gdybym nie popełnił małej gafy i spojrzał choć raz na olej. Przed wyjazdem wymieniałem wszystko i w życiu do głowy by mi nie przyszło, że w ciągu 3k km, moto może zeżreć 1,5L oleju. No ale zeżarł
A że jest to moto jedne z niewielu które nie posiada kontrolki oleju to skończyło się tak, że miałem jakieś 40km do domu i czułem, że coś jest nie tak, że silnik nie pracuje jak powinien, ale już była prawie nocka i stwierdziłem, że ni ch*ja za 35min będę u siebie i wtedy zerknę. Nie muszę mówić, że to był spory błąd, nie?
Powiem tak, jak ktoś ma albo zna kogoś, kto ma części silnikowe do CBF 250, to nie pogardzę kontaktem
Co prawda i tak już upatrzyłem sobie inny model, ale tego tak nie zostawię i niech będzie chociaż sprawny, coby na grzyby nim skoczyć czy coś
Forexowo
Jak ostatnio wspominałem zajarałem się trochę tym forexem – głównie podczas startu corony w marcu, gdzie przez 6tyg grałem na demo i sobie opracowałem jako taką strategię o spoko skuteczności bo ponad 75%. Skuteczność (jak już wiem xD) to pic na wodę, jeśli nie dostosujemy do tego reszty dosyć ważnych parametrów, czy choćby zarządzania kapitałem.
We wrześniu mega znudzony pracą, zauważyłem, że drugi monitor mi się marnuje podczas pracy
Postanowiłem go więc wykorzystać i w końcu przetestować swoją strategię. Miałem prosty plan, wpłaciłem 2k i chciałem sprawdzić ile zajmie mi podwojenie kapitału. Zakładałem bazując na swoich excelowych założeniach, że powinno się podwajać co miesiąc mniej więcej
Jakież to były pesymistyczne założenia!
Okazało się, że strategia działa dokładnie tak samo, transakcje siadały jedna za drugą. Konto podwojone było po 9 dniach. Wypłaciłem więc co moje i spróbowałem jeszcze raz
Podwoiłem po 11 dniach. Znowu wypłaciłem, a kuzyn który gra już jakiś czas mówił, że takiego runa jeszcze nie widział i zaproponował pojedynek z podwajaniem konta
wpłaciliśmy więc ponownie 2,5k i ruszyliśmy do boju. Tak się zawziąłem, że podwoiłem konto tego samego dnia, robiąc z 2,5k w niecałe 6h (150 transakcji) – lekko ponad 5k pln. Hajs został od razu wypłacony, bo wygrany stawiał alko – to właśnie po tym powrocie usiadłem do pokerka, gdzie średnio poszło.
Oczywiście nie jestem aż tak naiwny, żeby twierdzić że znalazłem złotego grala
Ale przyznam się, że odwaliłem manianę niezłą, nie wiem dlaczego ale założyłem, że strategia będzie działać z niewielkimi różnicami, ale podobnie niezależnie od instrumentu – w końcu to czysta matma
Chciałem też pochwalić się w końcu czymś większym więc wpłaciłem 10k i ruszyłem do podwajania. Przyznam, że szło nieźle jak zawsze ale potem popełniłem kilka mega błędów i z 14k po 2 dniach miałem 8k potem 6k i wtedy odszedłem od strategii żeby szybciej nadrobić (hehe xD) skończyło się tak, że gdy zostało mi 2,2k poddałem się i wypłaciłem hajs. Ostatecznie więc przeje*ałem w ch*j czasu i netto byłem pod koniec z tego jakieś 200zł na plus. Prawie jak w pokerze
Całe te zabawy skończyłem właśnie w październiku. Kiedy to doszedłem do wniosku, że potrzebuję też innych strategii, bo skalpować nie można pracując. Od tamtego czasu ułożyłem sobie jeszcze dwie strategie, jedna też intraday, ale nie skalping gdzie muszę napier*alać prawie jak w pokerze. Do końca grudnia będę już miał niezłe próbki wszystkich 3 strategii nad jakimi ostatnio siedziałem. Najprawdopodobniej na realu przetestuję je wszystkie w styczniu, więc życzcie powodzenia
Reasumując całą forexową zabawę – widzę w tym mega potencjał, większy niż w moim przypadku w pokerze
Aktualnie prowadzę już tylko dwa konta, jedno grając dłuższe dystanse (aktualnie jakieś -3,6k pln, ale do 2 tyg sytuacja się wyjaśni i liczę, że będzie fajny plus). Drugie do testowania strategii intraday, gdzie jestem niecałe 3k do przodu. Czyli jak widać oscyluję w okolicach zera, ale uważam, że jak na testy to i tak jest super zajebiście. Ogólnie postanowiłem do tego interesu nie dopłacać dokładnie tak samo jak w pokerze. Poświęciłem na to hajs z pokera, który udało się ugrać w pierwszej połowie roku i jeśli zbustuje, to po prostu nie będę się w to bawił. Jeśli jakimś cudem podwoję to co mam tam teraz wrzucone to wypłacę co moje i potem standardowo wyjście jest jedno – sky is the limit (czyt. Max albo Nic xDD).
Aktualnie trudniej wejść do neta i nie zobaczyć jakiejś fajnej dupy, ale niech tradycji stanie się zadość
Spoiler
GL!