Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poker jako Hobby

229 Posty
72 Użytkownicy
608 Reakcje
26.5 K Wyświetlenia
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko! :D

Aktualizacja z placu boju :D
Szczerze to myślałem, że ogarnąłem się już na tym NL16, żarło niemiłosiernie i wydawało mi się, że będzie już strzała to the moon! Ale jednak nie, wystarczył weekend xD Ja nie wiem, widzę tyle postów na forum, że weekend a granie w tygodniu to niebo a ziemia. U mnie wręcz odwrotnie :D Ale muszę też przyznać, że w pewnym momencie wrzucałem trochę za luźno, co kilku graczy dostrzegło i słusznie wykorzystało :D
Ciekawą rzeczą są skrzynki w ostatnim czasie, ciągle wpada jakieś 5$ + np. 12000sc, albo ostatnio 10$ + 20000sc. Znaczy ja już nie pamiętam jak kiedyś wyglądał rakeback, albo moja świadomość to wypiera, ale szczerze od wczoraj dopisuję to co trafiam w skrzyniach jako bonusy do wykresu bo to się robią wcale nie takie małe kwoty :D

Gierkowo
Nie to żebym się jakoś specjalnie wciągnął, ale były akurat promki na Dark Souls na steamie i testerzy wmówili mi, że to tytuł, który trzeba zagrać. Więc kupiłem sobie dwa dni temu i zapowiada się naprawdę ciekawie. Niestety szybko to nie pójdzie, bo jak znajduję godzinę gry raz na parę dni to max. Niemniej jednak gierka ma zajebisty klimat, a klimat to to co w grach cenię najbardziej :D Nie wiem czemu, ale prócz fallouta to chyba żadna gra mnie nie jest w stanie wciągnąć tak żebym grał bez opamiętania. Chociaż, nie powinienem mówić hop! Bo jeszcze w Wieśka nie grałem xD

Programowo
Ostatnimi czasy w pracy siedzimy nad optymalizacją naszego produktu. Bawiłem się sporo w TPL'u – zarządzaniem wielowątkowością, a aktualnie w skryptowaniu apek i po głowie chodzi mi coraz częściej napisanie w końcu jakiegoś solvera choćby uproszczonego dla Turna i Rivera. Zawsze to będę miał na co czas poświęcić :D
Dodatkowo jestem w trakcie czytania ksiąg, które zakupiłem nie tak dawno i szczerze, to widzę że sporo rzeczy można poprawić w starszych kodach, więc pewnie i na tym się skupię. Jak doprowadzę to wszystko do stanu używalności, to pewnie się pochwalę co tam wymodzę :D

Spoiler

Tym razem rozciągnięta dupcia, bo takie są najlepsze...:f_love:

Jedziemy dalej, bo fajnie by było się zameldować na NL25 xD
GL!


Odpowiedz
Cytat
Piligram
Dołączył: 07.04.2011
PokerStrategist

Witam, czy mógłbyś przyjąć zaproszenie? Chciałbym podpytać Cię o parę kwestii jeśli znajdziesz czas.
Pozdrawiam.


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

@Piligram Przyjęte :D

Jak by ktoś się zastanawiał, dlaczego nie ma aktualizacji to już mówię: obraziłem się na pokerstrategy bo nie nalicza mi punktów... xD

A tak serio to sporo kodzę, mało gram, a jak gram to mega fatalnie w ostatnim czasie :D o NL25 mogę na razie zapomnieć :f_cry:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Witam witam i o bankroll pytam xD

Nie było mnie dłuższy czas, ale że nie grałem za wiele to też nie było co pisać. W końcu koniec zabawy z nędznymi przeprowadzkami. A uwierzcie nic tak nie rozpieprza dnia jak mieszkania, które trzeba oglądać w dziwnie losowych godzinach, w dziwnych miejscach z dziwnymi ludźmi :D i tylko po to, żeby następnego dnia dostać tel, że zostało wynajęte xD Ale w końcu jest! Znalazłem mieszkanie i będzie można zabrać się za życie :D Jeszcze bliżej centrum, jeszcze bliżej pracy, więc będzie sporo wolnego czasu. Na dodatek nie muszę zajmować się nie swoim pieskiem, no i też nikt mi nie będzie prowadził monologów o zmarłych pacjentach podczas gry, a wiedzcie że czasami potrafiło mnie to wyprowadzić ze stoickiego spokoju. :D Tak więc, szykuje się ostry grind, bo mam czasu tak w ch*j dużo, że w głowie się nie mieści :O

Pokerowo
Niestety pokerowo w tym miesiącu było bardzo słabo. Po raz pierwszy kończę na minusie i to całkiem sporym, na dodatek na limicie takim jak NL16 xD Strata może nie taka straszna, bo ze skrzynek wpadło 80$. No nic, trzeba będzie w końcu popracować nad gierką, ale w końcu też będą ku temu dobre warunki. Ogarnąłem we wtorek internet, więc mam wszystko czego mi trzeba. Na pamiątkę zostawiam wykres z najgorszego miecha w tym roku jeśli o pokera chodzi:

Plan to powrócić w końcu do nauki, jakiejkolwiek analizy i się zobaczy czy jestem w stanie jeszcze coś ogarniać, czy lepiej zająć się innym hobby (choć wszyscy wiemy, że pokerka nie rzuca się od tak xD)
Fajnie by było, gdyby status został taki jak jest, bo pktów 0 na liczniku, a edukować się trzeba xD W razie czego zostawiam sobie na pamiątkę xD

Roll raczej bezpieczny, w granicach 640$ więc dalej gramy NL16, a było już ponad tysiaka przez moment, no ale co zrobisz jak nic nie zrobisz. Po dobrym starcie coś ewidentnie się zepsuło. Mimo, że wydawało mi się że cały czas gram tą samą gierkę, to jednak nie było to możliwe, bo patrząc na redline zacząłem oddawać na niej zamiast 2bb, aż 10bb :O Wiem, że nie ma co patrzeć na te linie, ale chodzi mi tylko o to, że po prostu ewidentnie coś posypało się w strategii.
Plan na ten miesiąc to usystematyzować gierkę, i opanować wpadanie w C-game, które w tym miechu pojawiało się zdecydowanie za często. Po raz pierwszy też stawiam wymaganie co do volumenu i będzie to minimalnie 50kh. Zaczynamy małymi kroczkami, a co! :D

Programowanko
Niestety tutaj niewiele ciekawego się działo, w ogóle jakoś ten miesiąc tak zleciał niemiłosiernie szybko, a konstruktywnego to nic się wydarzyło. Ale w tym miechu do napisania coś co pomoże mi usystematyzować gierkę, więc zapał powrócił, a jak wiemy nic więcej nie trzeba :D

Pracowo
Przyznam szczerze, że od kiedy dostałem podwyżkę, to praktycznie przestałem pracować xD Nadal jest jednak na pracę za ciepło, jak się ochłodzi to pomyślę o zwiększeniu zaangażowania :D Odbębniłem jednego grubego taska i szefu zadowolony. No nie ma jak tak. Mam jednak dziwne wrażenie, że ta sielanka się niedługo skończy xD

Spoiler

GL na stołach! :f_thumbsup:
W tym miechu będziemy się na nich mijać dosyć często! :D


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Eloszka! :D

Lekki update cobyście wiedzieli co tam w trawie piszczy i dlaczego nie siedzę jeszcze na NL25 xD

Pokerowo
Zaczynając od pokerka – plan był zrobić 50kh w tym miechu i żeby to się udało, w ciągu 3 najbliższych dni musiałbym zagrać przynajmniej 10kh, bo pierwszy tydzień urlopu spędzam w domu rodzinnym i zapowiada się niezły remont. Gry będzie niestety niewiele.
Jeśli o samą grę chodzi, to początek nie nastrajał zbyt optymistycznie. Na samym początku miałem jedną sesję, którą powinienem skończyć zaraz po starcie, gdzie w ciągu paru minut przegrałem 4BI. Chciałbym powiedzieć, że nie wpływa to na mnie nijak, ale nie chcę was okłamywać xD No wyprowadziło mnie to z równowagi, ze 2 kolejne BI oddałem wrzucając 2x AK na dosyć agresywnych graczy pre, ale pech chciał, że pokazali QQ i JJ, i się oczywiście wszystko utrzymało :/ Zamiast skończyć już wtedy na jakieś -7BI myślałem wtedy – 'poker, to tylko coolery będzie dobra gra, to oddadzą'. Może i by oddali, ale gra już wcale nie była dobra xD Ocknąłem się koło 4:30 nad ranem przy -13,5BI, jak się zaczynało robić jasno a ja uzmysłowiłem sobie, że za 3h wstaję do pracy. Wtedy nawet nie zamykałem stolików tylko nacisnąłem power w kompie i wk*wiony poszedłem spać :D

Spoiler

Później było już tylko lepiej i cały czas do góry, aż do ostatniego weekendu – gdzie starsy jak zawsze szykują dla mnie niespodzianki :D Ja nie wiem po co w czasie weekendów w ogóle gram. Mógłbym po prostu odpuszczać gierkę i mój rol byłby 2,5x większy. Zawsze wszyscy tylko dookoła, że weekendy to najlepsze gierki to siadam i gram, próbuję oszukać los, ale jak na razie bezskutecznie.

Dzisiaj gierka ogólnie taka se, popełniłem 2 duże błędy, ale jak nigdy wszystko siadło :D Fajnie tak raz na jakiś czas być po tej dobrej stronie flipa. Aż sobie na pamiątkę zostawię, żeby wryło się w pamięć, że nie tylko oddaję :D

Pracowo
W pracy looz jak nigdy. Znaczy wiem, że zwykle tak mówię, ale zwykle miałem na myśli looz, a teraz to jest LOOZ x3. Trzy osoby na urlopie w naszym 6os teamie xD Szefa nie ma. Counter Strike tak nam się zaczął nudzić, że teraz w przerwach między taskami gramy w Diablo xD Ogólnie praca stoi, ludzie w zakładach też mają urlopy i prawda jest taka, że wszystko zacznie wracać do normy pewnie jak zwykle w okolicach 15 września :D Tak więc póki co – wakacje :D

Życiowo
No i tutaj się dzieje :D Myślałem o wakacjach, żeby odpocząć od tego wszystkiego, zabrać jakąś wolną laseczkę z otoczenia i wybrać się nad jeziora na taki tydzień prawdziwego odpoczynku, ale plany uległy zmianie jak tylko dowiedziałem się, że tydzień mojego urlopu to remont w domu rodzinnym. Jak to na wsi do wieczora będzie co robić, ale co potem to już nie do końca wiadomo :D Na szczęście w tamtym miesiącu za mój prywatny fundusz 'Na pierdoły' zakupiłem kilka rzeczy na niby nowe hobby – postawiłem na elektrotechnikę. Zakupiłem więc jakieś arduino, jakieś czujniki i sporo sprzętu, żebym w trakcie wielkiej nudy miał się czym zająć. Tydzień później pomyślałem, że skoro już będę na wsi, to porobię sobie sprzęty do ćwiczeń – zakupiłem więc spawarkę. Żeby nie było – uwielbiam się akurat tym sprzętem bawić, ale do tej pory korzystałem z jakiegoś noname'a, który leżał w komorze przez ostatnie 15 lat, ale ustawienie tam czegokolwiek to totalna czujka :D Teraz zakupiłem sprzęt, na którym mogę poustawiać co trzeba to może i konstrukcje trochę lepsze zaczną wychodzić. Mam już nawet kilka pomysłów. :D

Myślałem, że na tym skończy się szastanie hajsem :D Ale nie! Zwiedzałem między sesjami pokerowymi jakieś meandry internetu i wyświetlił się filmik z kolesiem bawiącym się w jakieś stunty na motocyklu i tak mi się jakoś smutno zrobiło. Przypomniałem sobie moje wielkie postanowienie, że moto kupię za kasę z poksa :( A jak wszyscy widzimy, musiałbym postawić znowu na jakąś WSKę max xD
No i zacząłem tak kminić i doszedłem do wniosku, że przecież „Kupię wymarzone moto za kasę z poksa” nijak nie przeczy: „kupię moto za hajsy z pracy” :D ewidentnie są to zdarzenia rozłączne xDD No więc odpaliłem Allegro, oczywiście jak byłem w pracy, bo przecież w prywatnym czasie mam co robić a tam zdecydowanie za często wieje nudą, i zacząłem przeglądać ogłoszenia :D
Co jakiś czas wyświetlało się moto o jakim zawsze marzyłem, ale uznałem – że na to będę musiał zaczekać i kupić za pokerowe. Prawda jest taka, że te graty, które kupowałem do tej pory – 2x WSK (Gil,Lelek) i MZ250 Trophy kupiłem tak czy siak za pokerowe, ale bez papierów i w sumie do zabawy w rozkręcanie jeszcze w liceum i na studiach. To będzie więc mój pierwszy normalny moto :D Wybrałem więc coś prawie 2x tańszego i 2x mniej pojemnościowego. Uznałem, że na szaleństwa jeszcze przyjdzie czas, a aktualnie postawiłem na:

Spoiler

Wiem, że jeśli czytają to ludzie co jeżdżą już kilka lat, to pewnie sobie myślą, że to niepoważne moto, ale ja się jaram niesamowicie :D W końcu będę mógł w niedzielę, na spokojnie na Babią skoczyć i zwiedzić sporo ciekawych rejonów, których nie miałem okazji do tej pory :D

Kolejna sprawa z tym związana, to cały osprzęt, wiedziałem, że to nie są tanie rzeczy, ale kurde – kask, kurtka, buty, rękawice – ponad 2k? O.o A gdzie tam spodnie jeszcze... dopiero w przyszłym miechu fundusz na pierdoły zostanie ponownie zasilony, więc pewnie wtedy xD

Tak więc wakacje wiszą pod znakiem zapytania, bo trochę kasy, którą miałem właśnie na takie wydatki praktycznie wyzerowałem. Ale ch*j – przynajmniej taki pożytek z tej pracy, że nie muszę się niczym przejmować :D
W sumie to tyle się wydarzyło przez ostatnie 2 tyg.

Spoiler

Ciśniemy dalej coby jednak kiedyś na to moto zebrać xD
GL na stołach! :D


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Witam w nowym roku! :D

Tak wiem, nowy rok zaczął się jakiś czas temu i naprawdę chciałem skrobnąć posta na dobry początek, ale wyszło jak wyszło :D a dlaczego tak wyszło już za chwilę.

W zeszłym roku pokerowo wiele się nie działo. Nie miałem jakiegoś szczególnego zapału do gierki. Wszystko zmieniło się pod koniec roku, gdy zacząłem zastanawiać się nad tym po co robię w ogóle niektóre rzeczy i co zamierzam osiągnąć w niedalekiej przyszłości. Czasami łapię jakiegoś takiego doła i zaczynam kminić nad różnymi rzeczami, tak po prostu mam xD Z tego całego zastanawiania się wyszło mi, że ogólnie to przepier*alam swój czas i jak by nie było lwią część swojego życia. Postanowiłem jedno – czasu przepier*alania dalej nie będzie :D Postanowiłem zająć sobie prawie cały czas wolny jaki posiadałem. Nie miałem szczególnego planu czym, więc zacząłem rozglądać się za nowymi sposobami spędzania czasu. Znalazłem nowe hobby weekendowe: zacząłem morsować i chodzić po górach, czego nie robiłem wcześniej praktycznie w ogóle :D Doszło do tego, że od października moje weekendy, a zwłaszcza niedziele były najbardziej aktywnymi dniami jakie miałem w tamtym roku. A wyglądały mniej więcej tak: pobudka 5:40, jedziemy z kuzynem na Babią, wchodzimy na szczyt, pijemy piwko, szybko schodzimy. Po powrocie do domu szybkie ogarnięcie, w południe wsiadam w busa i jadę do Krk nad jezioro. Szybkie morsowanie powrót na mieszkanie i gotowanie obiadów na następny tydzień. Godzina 17:30 czas wolny. Tak przez 13 weekendów i muszę przyznać, że bardzo mi się to podobało :D Lubię mieć zajęty czas xD No ale nawet w niedzielę czasu zostawało sporo. Zacząłem więc kminić nad czymś jeszcze co mogłoby zajmować czas i wymyśliłem sobie, że zajmę się elektrotechniką, jakieś procesory, silniki i inne takie, i że zbuduję sobie swojego drona albo coś. Temat fajny, lubię się tym bawić, ale nie do końca tego szukałem. Tak więc nadal wieczorami pozostawało sporo wolnego czasu.

Wtedy też przypomniałem sobie o pokerku, że przecież on potrafi zająć sporo czasu, a jak się w to bawi z głową, to jeszcze można sobie dodatkowo dorobić :D Tak więc od listopada postanowiłem ponownie przysiąść do tego poważniej. Co ciekawe kilku znajomych, którzy też mieli przerwę od pokerka również mniej więcej w tym samym czasie postanowiło do niego wrócić. Jeden z nich ma aktualnie najpoczytniejszego bloga aktualnie, więc nie muszę go chyba przedstawiać xD

To teraz w skrócie jak wyglądał pokerek od ostatniego wpisu:

Wrzesień – zagrane całe 5k rąk, finansowo: -21$
Październik – zagrane 1576 rąk (tak: tysiąc pięćset! xD): +105$
Listopad – wracamy do pokerka, na poważnie - na początek – plan 40kh minimum! Zagrane: 43188 rąk, profit z gry: +5,70$ :D (ale trzeba też dodać, że na starcie przewaliłem 19BI, a ostatni tydzień to był istny rush i udało się sięgnąć ponad 0)
Grudzień – zagrane 27k rąk (ale grane tylko 2tyg) z gierki -99,22$ :D

Tak więc jak widać, z gierki wychodziłem cały czas mniej więcej b/e. A że grałem nl16/nl25 to i ze skrzynek coś tam wpadło. Po odrobieniu wszystkich strat z NL16, czyli teoretycznie będąc dopiero na 'zero'. Roll pozwalał już na shotowanie NL25, bo jeszcze przed wyjazdem na święta do domu miałem już lekko ponad 1100$ w rollu.

Tutaj zaczyna się najciekawsza część :D
Zaczęliśmy nowy rok, rozpocząłem go od morsowania z samego rana, kiedy większość ludzi kacowała po sylwestrze. Po powrocie na mieszkanie, gdy tylko skończyłem dygotać, postanowiłem zacząć prawdziwy grind - niestety od NL25 xD Początek fatalny, przegrywane wszystko z taką prędkością, że aż strach. Później niby ustabilizowało się wszystko, ale w pewnym momencie wariancja powiedziała: „dość! wypierd*alaj!” xD i tak po 2tyg na NL25, trzeba było zgodnie z BRM (hehehh xD) zejść niżej.

Gdy już pogodziłem się z porażką, pomyślałem sobie – no cóż, schodzimy na NL16 i zaczynamy jeszcze raz budować rolla. Najgorsze jest to, że po zejściu na NL16 tendencja się utrzymywała i dalej wpier*alałem wszystko. Kiedy już przewaliłem prawie 20bi na NL16, dzieje się coś niesłychanego – PokerStars wyciąga do mnie pomocną (hehe xD) rękę! I mówi mi tak: „człowieniu, widzimy, że Ci nie szło na początku tego roku, dlatego dajemy Ci the most exclusive personal wypierdacze bonus ever!” No i dali mi w bonusie 400$! Pomyślałem, jaaaa! Biere ku*wa! Na co oni, że to nie instant, ale jak 'TROCHĘ' pogram to nie ma problemu i dopiszą mi do konta. Patrzę, a tam trzeba zgarnąć jakieś 5000ptsów. Zaraz, przecież ja co dwa dni wyrabiałem nową skrzynkę, na którą robiłem po 12500ptsów. Już witałem się z gąską i do wieczora bonus miał być na moim koncie :D

hahaha aahahahahah hhaha ahhh one!!11N!one xD

W rollu miałem dokładnie 326,06$. Zagrałem czym prędzej sesyjkę testową zobaczyć jak szybko te punkty lecą. Sesja w okolicach zera, szybkie kalkulacje: 1:07h - 3 stoły - 867h = 72pts/h. - Czyli około 70h!!

Nie powiem – trochę mnie zdziwiły te kalkulacje, i zdecydowanie to nie były te same pkty którymi odblokowuje się skrzynki. Ni ch*ja do wieczora nie miałem jak wyrobić tego bonusa xD Miałem na niego 27 dni czasu. Spoko, to jest do zrobienia. Wracam z pracy, przed treningiem zawsze zagram dodatkową sesję, potem trening, potem kolejna sesyjka, kodzenie i ostatnia sesyjka do 1:30. Powinno się udać :D

Ja nie ogarniam czasami jak w takim wieku mogę być, aż tak naiwny xD W ciągu 2 pierwszych sesji przewaliłem 4BI, co nie pozwoliło mi na granie NL16, tak więc zszedłem na NL10, jak zobaczyłem, że robię ponad 2x mniej ptsów niż na NL16 to się lekko przeraziłem. Najgorsze, że gra totalnie nie szła i roll topniał w oczach. Co się robi w takich momentach?? Tak! Każdy mindsetowy master Ci to powie – zwiększ volume! XDD Tak więc kolejnego dnia grałem już na 6 stołach a dzień później na 8 – 4xNL10 + 4xNL5. Tak wiem – je*ana patologia xD Ale byłem już w takiej dupie, roll poniżej 200$ i miałem już 40% bonusa, że postanowiłem to dokończyć. Tak więc wracałem z pracy, szybki tren a potem sesje po 4-5h i tak przez 20dni. W najgorszym momencie roll sięgną 76$ a ja dalej grałem 8 stołów, ogarnąłem że nie mam praktycznie rolla, jak przestały mi się stacki uzupełniać na dwóch stołach xD Gdy starsy zauważyły, że jak przegram wszystko to skończę grać – oni wiedzą, że nie wpłacam. To momentalnie ze skrzynek zaczęła sypać się kasa, i to nie byle jaka, to jest wszystko co przez ostatnie 3 tyg wypadło mi ze skrzynek:

Spoiler

315$!

Dobra nie ciągnijmy tego dłużej, pewnie i tak niewielu w ogóle przeczyta :D Ale reasumując: był to najgorszy pokerowy miesiąc od kwietnia 2013 roku (najgorszego w mojej pokerowej historii) gdy przewaliłem prawie 7k$. Tym razem 'tylko' lekko ponad tysiąc :D niemniej jednak zdaję sobie sprawę ,że w 2013 szybciej ugrałbym to 7k$ niż teraz ten je*any tysiąc xD W ciągu zaledwie tego miesiąca przypomniałem sobie wszystkie oblicza pokera. Jak to jest: łamać zasady BRM, próbować się na siłę odrobić, a przede wszystkim jak to jest grać pod bonus – czyli wszystko to czego udało się unikać w tamtym roku i do czego już nigdy miałem nie wracać :(

Zostawiam więc na pamiątkę i dla motywacji, aby nigdy więcej taki nędzny wykres nie pojawił się na tym blogu:

Ale! Ostatecznie – bonus został wyrobiony.

Spoiler

Roll uratowany, wszystko zostało wrzucone do rolla, skrzynki – 275$, StarsCoiny – 100$, Coś tam hunter – 12,5$ i wisienka na torcie – bonus 400$. Po całej zabawie roll jaki mi pozostał: 635.20$ Wypłaciłem jednak 100$ i zamierzam za nie kupić sobie coś w prezencie na steamie, bo mi się ku*wa należy za te 3 tyg grindu jak poje*any xD

Gdyby ktoś pytał czy warto było, to Zbychu wam powie:

Wszystko rzucam w niepamięć i wracać do tego nie zamierzam. Skupię się zatem na pozytywnych rzeczach:

  • zagrałem w tym roku już 130kh,
  • zdobyłem sporo rozdań na przeciwników, będzie jak ta lala na powrót,
  • udowodniłem sobie, że jak chcę 'przygrindować' to nadal potrafię xD

A teraz najważniejsze – co robimy z tak pięknie rozpoczętym rokiem?
Tymi poza pokerowymi planami zapewne podzielę się przy okazji innego posta, ten jest stricte pokerowy więc niech takie będą plany, a są proste:
Poker jest moim hobby, ale od teraz ma być dochodowym hobby! Poprawiamy gierkę ile się da, wskakujemy wyżej, rozpier*alamy limity, a pod koniec roku widzimy się już w zupełnie innym miejscu! :D

Założenia na ten rok:
Ustalam nowe zasady wchodzenia wyżej, bo aktualne są cienkie w ch*j. Otóż, nie wchodzę limit wyżej dopóki na poprzednim limicie nie ugrałem minimum 30BI. Każdy shot uważam za spalony i schodzę niżej po przegraniu 20BI.
Każdego miesiąca pojawi się tu podsumowanie gierki. Rozpoczynamy tę przygodę na NL10 z rollem:

Jeśli ktoś ma ochotę popracować wspólnie nad gierką i też krąży na limitach NL10-NL25, to zapraszam :D

Aktualnie jest tak, że trudniej wejść do neta i nie widzieć zewsząd pojawiających się pięknych dupeczek... Zachowajmy jednak tę konwencję aby zobaczyć – ile dupeczek jest potrzebnych aby wejść na NL100 – czysto w celach badawczych :D

Spoiler

Życzę wam w tym roku powodzenia na stołach!
GL! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko!

Czizas, zbieram się już tydzień, żeby coś tu wrzucić. Miałem aktualizować na bieżąco (czyt. przynajmniej raz w miesiącu) postępy, a tu taka lipa. Nie mogłem jakoś specjalnie znaleźć na to czasu, ale że znalazłem się w idealnej sytuacji – właśnie poinformowano mnie, że w pracy jestem dzisiaj tylko ja xD To postanowiłem dobrze wykorzystać ten poranek :D Od razu sprostuję, że post pojawi się zapewne wieczorem, bo nie mam przy sobie odpowiednich screenów. Jedziemy zatem! :D

Pokerowo:
W zeszłym miesiącu było zdecydowanie mniej gry niż być powinno, z tego względu, że nie grałem praktycznie w żaden weekend, a co jak co, ale z tych dni pochodzi przynajmniej 1/3 mojego miesięcznego volume. Czym zajmowałem się zamiast tego, dowiecie się już niebawem :D Jeśli chodzi o samą gierkę, to grało się całkiem spokojnie, starałem się potestować sporo nowych rzeczy i czasami jak przyrzarło to nie ma zmiłuj, niestety w odwrotnym przypadku działało podobnie, więc sesje na +8bi, czy -8bi nie były niczym wyjątkowym xD

Roll dzięki skrzynce + 35 i 40$ sięgnął lekko ponad 750$ co normalnie pozwoliłoby mi grać NL25, jednak nie łammy zasad, które zostały ustalone ledwie posta wcześniej – i już dobiję najpierw do tych 30BI zdobytych na aktualnym limicie xD

Jeśli chodzi o samego pokera, to tak z ciekawości obiło mi się o oczy, że minęły prawie 3lata od założenia tego bloga O.o, a pokerowo nic się nie zmieniło od tego czasu. Jak sobie siedziałem na mikrusach tak sobie nadal siedzę. Rozumiem, że to hobby i robi się to głównie dla przyjemności, ale jednak niesmak pozostaje, bo czasu w to też trochę włożyłem. Co prawda za wyjmowany hajs coś tam udało się raz na jakiś czas kupić, ale komputer z tamtego roku się nie zwrócił. Do tej pory to był niemalże obowiązek, że jak kupuje kompa to dla spokoju ducha od razu grinduje i odrabiam ten hajs w pokerze. Jednym słowem praca mnie trochę rozleniwiła, hajs wpada co miesiąc, nie ma takiego ciśnienia jak kiedyś i to jest najbardziej przerażające. Wywieranie na sobie sztucznej presji przestało działać, dlatego postanowiłem wywrzeć taką mniej sztuczną, o czym w przyszłych postach.

Wracając do pokera, jako że od dłuższego czasu nic się nie zmienia i nieustannie obijam się między NL10/NL25, to postanowiłem coś zmienić. W sumie to zmieniłem od początku tego miesiąca, tylko nie zdążyłem poinformować xD Zawsze największy zapał ma się wtedy, gdy wokół wszystko jest nowe, nieznane i po prostu trzeba się tego nauczyć aby przetrwać. Tak więc przenosząc to na pokerka – postanowiłem zmienić odmianę :D
Ktoś mógłby powiedzieć, że to nie ma sensu, bo skoro nie utrzymuję się na powierzchni na NL25 to szkoda roboty i problem leży gdzie indziej. Bardzo możliwe, że mówiąc to, ma rację. Żeby nie było, że była to podjęta decyzja ot tak, bez większego przemyślenia. Absolutnie nie! Od jakiegoś czasu nad tym kminiłem i wyszło mi tak:

Co przemawia za zmianą:

  • znudzenie aktualną odmianą,
  • brak motywacji, przez brak widocznych rezultatów,
  • chęć nauczenia się czegoś nowego

Jakie są minusy zmiany:

  • BRAK – nie jestem w stanie znaleźć choćby jednego xD

Co mam do stracenia? No właśnie totalnie nic. Daję sobie 8-10tyg na rozeznanie się w gierce na tyle, bo robić tam profit – nie zależy mi na kokosach, ale chcę żeby roll zaczął w końcu rosnąć. No i przede wszystkim chcę czegoś nowego, żebym w końcu poczuł zapał do grania jak kiedyś. Jeśli okaże się, że tyle nie wystarcza, aby robić większy profit niż teraz, to po prostu wrócę. Aktualnie, patrząc na wyniki z tamtego roku - dodając turki i bonusy to wychodzi mi jakieś max 200$/miech, a to śmiech na sali xD Wystarczy spojrzeć na wykres ze stycznia, gdzie przewaliłem w miesiąc, zeszłe pół roku gry. Gdzie tu sens, gdzie tu logika? Tak więc, padło na Omahę – mniej klikania, więcej myślenia. Myślę, że właśnie tego potrzebuje moja gra xD

Przy okazji sprawdzimy też jedną rzecz, a będzie ku temu dobra okazja, bo w omahę coś tam grałem z doskoku na weekendach po pijaku, głównie za czasów studiów. Nigdy jednak tak naprawdę prócz układów, to niczego się w tej odmianie się nie uczyłem. Zawsze tylko na czuja, tak no-limitowo, co dziwne czasami nawet udawało się coś wygrać :D Tak więc przeprowadzimy mały test – czy korzystając z materiałów PS (żadnych innych!) Jesteśmy w stanie nauczyć się grać w dzisiejszych czasach :D Bo chodzą po forach jakieś smutne wieści, że wiedza nieaktualna itp., a mi się wydaje, że to nie ma aż takiego znaczenia i podstawy nie zmieniają się od lat. Sprawdzimy na sobie :D

Życiowo
Muszę przyznać, że od dłuższego czasu nie czuję jakiejś większej satysfakcji z tego co wyprawiam w swoim życiu. Jakkolwiek to brzmi. Chodzę do pracy, której nie mogę zarzucić nic prócz braku jakiegoś wymogu kreatywności czy czegoś w tym stylu. W każdym razie, stare technologie, projekt który już się przejadł i zapał do tego wszystkiego gdzieś umyka. Gdyby nie to, że wracając na mieszkanie klepię jakieś swoje projekty, to po prostu zmarłbym z nudów. Dlatego też postanowiłem coś zmienić. Plan szczerze mówiąc zrodził się jeszcze w tamtym roku, ale postanowiłem zrobić to z głową a nie na hip hip hurra jak to mam w zwyczaju xD O tych planach opowiem zapewne w nadchodzących postach, a teraz szybkie sprostowanie dlaczego nie było tyle wolnego czasu na granie w weekend.

Sportowo
Jak wspominałem w poprzednim poście w ostatnim czasie rozpocząłem kilka nowych hobby w tym morsowanie i chodzenie po górach, które ostatecznie postanowiłem połączyć. Miało mi to pomóc w realizacji kilku celów z mojej zajebistej listy: 'rzeczy do zrobienia przed śmiercią' xD Jednym z takich pomysłów było wejście na Babią topless w zimie, nie pytajcie czemu, bo w sumie sam nie wiem, czasami dopisywałem tam rzeczy, które sensu to za wiele nie mają, ale i tak mam w planie je zrealizować – bo mogę (a to jest wystarczający powód dla mnie, żeby coś zrobić xD) Jeśli ktoś czytał bloga od początku, to niech wie, że rzeczy takie jak: planche, przytycie i zrzucenie 12kg w ciągu pół roku, czy przejazd Polski na góralu też się na tej liście znajdowały :D

No ale wracając – tym razem celem było wejście na Babią. Wejść się szczerze mówiąc udało, ale niestety nie na szczyt, coś tam powyżej Kępy i niestety zabrakło około 150m. xD Okazuje się bowiem, że morsowanie i chodzenie w temperaturze -20stopni bez ubrań nie pozwala wejść na Babią, jeśli nie będzie odpowiednich warunków i ch*j! Nie temperatura jest problem, nie wiatr, ale bardziej połączenie tego wszystkiego z wilgotnością, a ta była zdecydowanie za wysoka w dniu, w którym postanowiliśmy się przejść :D Co ciekawe dwa i trzy tyg temu wchodziłem tam w podkoszulce, przy wietrze ponad 60km/h i temperaturze -14stC i problemu nie było. Mogłem szczerze odbębnić to wejście już wtedy, z tym że mieliśmy to w planie razem z jednym ziomeczkiem, więc nie chciałem się nagle wyłamywać i wejść sobie sam – co się teraz na mnie zemściło, bo w tym roku już się nie uda. Niemniej jednak ciekawe doświadczenie, zwłaszcza to powolne tracenie czucia w rękach. W morsowaniu normalne jest to, że jak przestajesz czuć palce to znaczy, że pora zacząć wychodzić. W górach sytuacja jest trochę inna, palców to nie czuć jeszcze zanim do połowy wejdziesz xD a problemem jest to, że z góry nie zejdziesz w kilka minut tylko jak już poczujesz drętwienie rąk to masz przed sobą jeszcze kilkadziesiąt minut drogi na dół. Niemniej jednak aż tak szaleni nie byliśmy, więc zabraliśmy ze sobą kurtki xD Tylko weź to ubierz jak nie czujesz palców i ręce ledwo się zginają :D Samo ubranie kurtki to było wojowanie 5min, a potem biegiem w dół. Ostatecznie nie zaliczam sobie tego challenge'u, bo wolę mieć w przyszłości większą motywację do zdobycia szczytu :D Ale doświadczenie zdecydowanie na plus – już drugi raz w życiu przekonuję się, że można się mieć za wysportowanego i odpornego, ale po prostu niektórych rzeczy nie przeskoczysz bez współpracy warunków zewnętrznych :D

Spoiler

Kilka lasek gdy zbiegaliśmy i zobaczyły to oblodzenie to zażartowały, że może wystarczyłoby się wydepilować – kto wie może to jest jakaś metoda xD

Postaram się wrzucić jakieś posty z podsumowaniami pracy nad omahą trochę częściej. Jak ktoś grywa tę odmianę i ma ochotę podzielić się przydatnymi tipami, to zachęcam! :D
No nic na razie tyle, do przeczytania sporo artów i obejrzenia kilka filmików, także wish me luck! :D

Spoiler

A wam wszystkim powodzenia na solikach!
GL! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Witam witam! :D

Pokerowo
Śpieszę z informacjami z placu boju, bo niestety trochę się podziało :D Ogólnie mógłbym powiedzieć, że jakoś specjalnie się nie opierdzielałem. Obejrzałem kilkanaście filmików, z których poczyniłem notatki na temat omahy, wyszło kilkanaście stron. Stworzyłem sobie wg tego co się nasłuchałem i oczytałem jako taki plan gry i zasiadłem do grindu. Postanowiłem nie sprawdzać wyników przez 10dni, żeby się niepotrzebnie nie rozpraszać. Kilka dni temu odpaliłem HMa i szczerze byłem w nie lada szoku xD

Jednym słowem rozje*ałem rolla xD zostało 149$ Teraz sobie tak myślę, że szkoda, że nie skorzystałem z funkcji ubezpieczenia, miałbym przynajmniej czym grać, a tym sposobem zleciałem tam gdzie zlecieć nie powinienem. Od 3 dni starałem się to jakoś naprostować poczyniłem kilka zmian w strategii, i wpier*oliłem jeszcze więcej xD Trochę nie wiem co o tym myśleć, ale jedno co wiem na pewno to to, że nie będę grał PLO5z, bo wszędzie gdzie nie wejdę to mówią, że tych limitów w ogóle nie powinno się grać bo rake za duży. Zatem z 10tyg, które miałem poświęcić na omaszkę kończę chwilowo tę przygodę już po trzech i wracam na Holdema odbudować rolla :D

No nic nie ma co ubolewać, trzeba zapier*alać :D Najgorsze jest to, że po poprzednich skrzynkach liczyłem, że wypadnie z niej conieco i podbuduje rolla na tyle aby dalej móc sobie grać. Ale wypadło całe 15$ -_- Co prawda w punktach mam jeszcze 42$ więc w razie czego będę mógł się podratować.

Wydaje mi się, że w tym wszystkim brakowało jakiegoś celu, a tu ni stąd ni zowąd wpadłem w końcu na co mogę zbierać hajs. Plan jest taki – zbieram 1000$ rolla, żeby mieć po prostu do grania for fun, bo po prostu za bardzo lubię tę gierkę, żeby z niej rezygnować. Ale całą resztę będę wrzucał na giełdę. Tak się jakoś złożyło, że w mojej rodzinie coraz więcej osób zaczęło się tym bawić i przy jakiejś tam okazji zaczęliśmy kminić jak tu połączyć siły. Jeden z kuzynów poczynia sobie całkiem nieźle od dłuższego czasu i w sumie chciał aby mu conieco zautomatyzować więc tym się zajmę w najbliższym czasie, a też fajnie będzie mieć dodatkowy hajs do testowania tego wszystkiego na realu. Więc skoro już jest jakiś plan to liczę, że wszystko wróci na właściwe tory. Wish me luck :D

Życiowo
Jako że aktualnie w PL panuje epidemia, to wysłano nas na zdalne i w sumie to nic ciekawego się nie dzieje. Ale zapału to czasami w ogóle nie mam. Cały dzień siedzę przy kompie, jedyne przerwy jakie robię to na obiad i trening. Nie wiem ile tak pociągnę, bo oczy czasami na wieczór to już odmawiają posłuszeństwa :D

Pogoda coraz lepsza, ale niestety nie ma jej jak wykorzystać. Chciałem skoczyć do domu po moto, żeby w wolnym czasie mieć co robić. Ale zasypało nas śniegiem więc sobie odpuściłem.

I tak leci jakoś na tej wsi xD

Spoiler

Pozdro i GL! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
mardmo
Dołączył: 01.09.2007
PokerStrategist

Napisane przez RotakesMan


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko! :D

Co tu się wydarzyło to aż nie wiem od czego zacząć :D

Widzieliście mój początek miesiąca w poście wyżej, przewalone prawie 90% rolla. Pograłem potem troszkę bez zapału, żeby tylko tą skrzynkę wyrobić z nadzieją, że wpadnie chociaż 50$ żeby rolla podratować. Niestety wypadło 15$ i jakieś dziwne 1000pktów, które nie wiadomo do czego służy xD Jak wszedłem do lobby to pojawił się ten czerwony wykrzyknik więc wchodzę i patrzę, że tam są jakieś dziwne nowe skrzynki. Jest tam info, że w tych skrzynkach jest hajs gwarantowany – a to to co lubię! :D Okazało się, że trzeba wyrobić do pierwszej z nich 3k tych punktów, do kolejnej 5k a do ostatniej 10k. Szybko mi wyszło, że skoro dostaje się 1k ptsów ze skrzynki tej normalnej, to muszę wyrobić cztery. Patrzę do rolla a tam 155$. Jedna skrzynka to 20000 tych dziwnych pktów. Wyrobienie jednej na NL10 to 3 dni roboty, a ja mam 6 dni na wyrobienie wszystkiego, łącznie z tym dziwnym bonusem 400$ co dostaję co miesiąc za to, że jestem ciulowym graczem. :D
Szybkie kalkulacje – dla samych 400$ nie widziałem sensu, ale plus te dwie skrzynki za 75$ i 150$ to daje w sumie 625$! uznałem że to gra warta świeczki! Na dostatek przecież z tych zwykłych skrzynek też coś wypada, liczyłem po cichu na jakieś 100$ czyli łącznie 725$!

Co mogłem zrobić w tej sytuacji?! Oczywiście! Rozpisać plan i przeliczyć ile mi to zajmie xD
No i wyszło mi że nie ch*ja nie ma szans tego zrobić, bo jak z rollem 155$ grając NL10 :( Postanowiłem raz w życiu zagrać normalnego tankrolla – 10BI to aż za dużo jak grasz 6 stołów zoom, nie? :D

Tak więc założenia były takie:
BRM – Za wszystko powyżej 10bi z poprzedniego limitu mogę shotować wyżej :D

Cały czas notowałem sobie po każdej sesji rolla, aby wiedzieć jakie stoły odpalić, ilość pktów do skrzynki, i ilość pktów w bonusie. Całość grana od poniedziałku, z tym, że wtedy jeszcze nie wierzyłem w sukces xD

Po pierwszych sesjach na NL25, gdzie nie wtopiłem wszystkiego i gdy zobaczyłem jak szybko pkty lecą, postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę – cały wolny czas grindujemy xD Od czwartku po pracy do dzisiaj do godziny 23:00 zagrałem 38h! :D i to z dodatnim winratem! :D Wczoraj kończyłem o 3:30 nad ranem i wiecie co zrobiłem? Usiadłem jeszcze na prawie 40min, żeby zrobić sobie notatki z największych pul jakie zagrałem przez 14k hands w sobotę.

Jak się się zaczęło:
- Roll – 155$
- Wielkie nadzieje :D

Jak się skończyło: :f_cool:
- Skrzynki: +40$, +50$, +40$, +700$ (buahhaah xD), +70$, + 150$ - łącznie: 1050$!
- Punkty: 11514 – łącznie: +110$
- Bonus: +400$
- Gra: +188$
- Jeszcze jakiś zajebisty ticket!

Jednym słowem – WYKU*WIŚCIE! xD
Jak by ktoś tydzień temu mnie zapytał czy ten miesiąc skończę na plusie, to miałbym wątpliwości czy to możliwe. A tu taka niespodzianka :D Czy warto przewalić dwa wieczory i dwa pełne dni żeby klikać w komputer? Mówcie co chcecie, ja uważam że TAK! xD

Skrzyneczki:
Jak chcecie choaching z klikania w skrzyneczki, to śmiało pytajcie xD Wymienię też za wiedzę, jak grać xD

Spoiler

Roll: 1791$

Sry za nieskładnego posta, ale po prostu aż mnie nosi :D Szybko to kończę, żeby to wszystko zamknąć, i w końcu napić się piwka przy serialiku. Jutro od rana praca i nie chcę już o tym myśleć :D

Spoiler

No to wszystkim wszystkiego dobrego i GL na stołach! :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
mardmo
Dołączył: 01.09.2007
PokerStrategist

Też chce taki Run i tyle skrzynek


Odpowiedz
Cytat
Slooneeek
Dołączył: 23.09.2014
PokerStrategist

700$ ze skrzynki, tego jeszcze nie grali :D graty swirze


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

@mardmo życie to sztuka wyborów, a na P* to nawet ich konieczność - ALBO masz runa w kartach ALBO w skrzynkach :D Jak widać, w karty mi nie idzie xD

@Slooneeek Dzięki! co do skrzynki to już było grane nawet na naszym forum :D Przewinąłeś się kilkadziesiąt razy na stolikach, co grasz regularnie?

Szczęścia ciąg dalszy - spokojnie nie wszystko na raz! Jeszcze pierwszego nie przegrałem, a tu już drugi dają xD

Wpadła też platyna, niestety prócz koloru awatara nic to nie daje, nie wliczając filmu od Ankhes'a to od 2017r nie pojawiły się żadne nowe materiały :f_cry:

Dzisiaj dzionek totalnie bez pokera, co prawda z rana odpaliłem Starsy, ale tylko po to żeby się upewnić, że nie zapiłem za ostro i czy czasami mi się nie przyśniło :D Ale wszystko na swoim miejscu więc gitara :f_cool:

Strategie na giełdzie zapuszczone jednej idzie całkiem nieźle, się zobaczy w najbliższym czasie co się wykluje z tego :D

GL na stołach!, widzimy się niebawem :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
Culber
Dołączył: 25.06.2013
PokerStrategist

Hej, zaglądam sobie na Twojego bloga w każdym przypływie starych pokerowych sentymentów i tak jakoś głupio mi się właśnie zrobiło, że jedyne co zrobiłem to zostawiłem tu tylko trochę zielonych łapek _drink:

Mega propsuję Twoje podejście do pokera "jako hobby", bo to były/są w dużym uproszczeniu również moje buty.
Widać, że karciochy po prostu sprawiają Ci przyjemność i to jest fajne, a tym bardziej fajnie się czyta Twoje wpisy na temat samej gry.
... i tu jedziemy dalej z lukrem - te posty są super zredagowane i dobrze, składnie napisane. Doceniam i wiem, że niemało wysiłku to kosztuje.

No i Stary, duży ukłon za samą próbę wejścia na Babią przy takiej temperaturze, choć właściwie powinienem kazać Ci się w głowę czymś uderzyć, ale zakładam, że jesteś rozsądny chłop, wiesz co robisz i you know your limits - nie będę Ci matkował _drink:
Tak czy siak "nice try", powodzenia przy kolejnym podejściu i uważaj żeby sobie przy tym krzywdy nie zrobić.


Odpowiedz
Cytat
grzel
Dołączył: 01.01.2013
Legacy Member

Pierwszy raz widzę tego bloga, byłem pewien ze YRO zmienił nazwe swojego bloga.


Odpowiedz
Cytat
RotakesMan Autor wątku
RotakesMan
Dołączył: 10.07.2007
Elite Grinder

Siemaneczko! :f_cool:

@Culber Dzięki! Podejście do pokera jako hobby jest w moim przypadku zdecydowanie zdrowsze :D Naprawdę fajnie tak zasiąść wtedy jak masz na to ochotę, a nie dlatego, że musisz.
Co do zredagowania i składności pisania to polonistka z lat dzieciństwa uważała, że w tej kwestii nic ze mnie nie będzie, także dzięki podwójne! :D
Jeśli chodzi o takie 'odpałowe' akcje to po prostu raz na jakiś czasu muszę coś takiego zrobić, żeby się sprawdzić – żeby sprawdzić czy to co robiłem przez ostatni czas ma jakiś sens. Co do znania swoich limitów, to robię to właśnie po to żeby je poznać xD Dzięki przyda się, choć następna próba najwcześniej za rok, bo niestety już po zimie ;(

@grzel Jeśli chodzi o tytuł bloga, to tak masz rację, to było specjalnie pod Yro zrobione :D Także nie wiem dlaczego tak minusowana ta odp :D Chciałem sprawdzić jak działają te clickbaitowe tytuły. Ale w moim przypadku chyba nie działają xD
Jeśli jednak stwierdzasz to po zawartości to już pogratulować nie mogę, o nie - co to to nie xD

Od ostatniego wpisu wiele się nie działo na stołach muszę przyznać. Pograłem kikla tys rąk, ale nie miałem weny, gdyż pochłonęła mnie giełda. :D Najgorsze jest to, że czekałem długo na to wolne, miałem tyle planów, co napiszę, co nadrobię itd. Przyszło wolne a ja przebombiłem 3 dni na 3 seriale xD Uważam, że raz na jakiś czas trzeba. Tak się wysiedziałem przy oglądaniu, że po prostu dzisiaj jak wstałem to od razu zacząłem kodzić, bo nie zniósłbym myśli, że znowu mam leżeć, żreć i oglądać xD

Giełdowo
Tak mam nadzieję, że już niedługo wprowadzimy tu nowy kącik tematyczny :D
Od jakiegoś czasu coraz częściej przesiaduję przed wykresami giełdowymi. Tak wiem – AT nie działa i zdaję sobie sprawę, że jest zbyt wiele czynników aby strategię móc oprzeć tylko i wyłącznie na danych historycznych. Niemniej jednak zdarzają się takie okresy, gdzie jest to totalnie wystarczające. Przeprowadzam teraz sporo testów strategii i wydaje mi się, że mam już coś w miarę obiecującego. Na razie grywam półautomatem, w sensie napisałem same sygnały, bez pełnego bota do zarządzania kontem i zapuszczam go na demo. Całkiem niezła skuteczność muszę przyznać, choć jak wiadomo nie to jest najważniejsze. Bo co mi po skuteczności 90%, jak przyjdzie jedna transakcja i zeżre całe konto, a już się zdarzyło xD Z tym, że ja aktualnie celuję w niskie interwały, więc dla mnie to kwestia w tym momencie kluczowa.

Wygląda to naprawdę dobrze, bo zakładałem skuteczność na poziomie 66%+, a tu ponad 80%. Wiadomo, że próbka mała, w sumie mam niecałe 350 transakcji i na całości jest 78%. Tylko, że na dwóch poprzednich kontach było to samo – praktycznie podwojenie kapitału, a potem siekiera i strata 90% konta.

Jest tyle, rzeczy do obczajenia, że sprawy sobie nie zdawałem. Ostatni test wyłożył się na informacji o Borisie Johnsonie (wykres powyżej), ja siedziałem zapakowany w longi, a tu info, że trafił na oiom z powodu koronawirusa, i tak wszystko poleciało, że w ułamku sekundy konto praktycznie zbustowane :D Czegoś takiego automatem nie przewidzisz. Wiadomo że stop-lossy itp. większość wyratują, ale to będzie testowane dopiero za jakiś czas, bo wbudowane mechanizmy prowadzenia pozycji nie do końca mi odpowiadają. Dlatego też pracuję nad własnym rozwiązaniem, które nie do końca jeszcze działa. :D Bo jakże by inaczej xD
Widzę między giełdą a pokerem tyle podobieństw, że po prostu przekucie jednego w drugie jest czymś wydaje mi się naturalnym, czymś co muszę zrobić i basta :D

Życiowo
Miałem kilka pomysłów na ten rok, którymi podzieliłem się z bliższymi znajomymi i rodziną. Ile razy pochwalę się jakimiś planami, to praktycznie zawsze dzieje się coś co uniemożliwia mi ich realizację. Z większością z tego roku już będzie problem, a strasznie nie lubię wychodzić na człowieka niesłownego, dlatego coraz częściej dochodzę do wniosku, że plany jednak lepiej zachowywać dla siebie. Dlatego w najbliższym czasie nie pochwalę się tym co mam w planie, żeby znowu nie zapeszyć xD

Nie wiem jak tam u innych, ale nawet moją branżę dotknął kryzys związany z koronawirusem. Obcięto nam jeden dzień pracy i co za tym idzie wynagrodzenie o 20%. Pracujemy też zdalnie, czego ja akurat nie lubię, ale kilka plusów by się znalazło :D Jak tak sobie o tym myślałem, to stwierdziłem, że mi nawet bardziej na rękę by było gdyby obcięli 50%, mam teraz tyle rzeczy, którymi mogę się zająć w czasie wolnym, że akurat nie miałbym za złe :D
Pora dokończyć w końcu niedokończone zaplanowane sprawy na ten weekend także ten...

Spoiler

GL na stolikach! :D


Odpowiedz
Cytat
queristo
Dołączył: 04.10.2009
PokerStrategist

Napisane przez RotakesMan
Giełdowo
Tak mam nadzieję, że już niedługo wprowadzimy tu nowy kącik tematyczny :D

:f_thumbsup:
Sam ostatnio wróciłem do zabawy botami, więc będę śledził. Uwzględniasz w swoich testach wszystkie prowizje i spready?


Odpowiedz
Cytat
71022
Dołączył: 05.04.2018
Legacy Member

Napisane przez RotakesMan
Nie wiem jak tam u innych, ale nawet moją branżę dotknął kryzys związany z koronawirusem.

jesteś na forum pokerowym a dla tej branży koronawirus to najlepsze co się przytrafiło od wygranej wsopa przez Moneymakera w 2003r :D


Odpowiedz
Cytat
aston3
Dołączył: 15.02.2007
Oldschool Grinder

Quitnełem już jakiś czas temu z full time grania w poksa właśnie na rzecz ogólnie pojętej giełdy i stwierdzam że giełda jest łatwiejsza :) ktoś kto daje sobie rade w pokerowym środowisku to na rynku zarobi nie porównywalnie większe pieniądze.

Testując strategie zawsze na pierwszym miejscu zwracaj uwagę na ryzyko, najważniejsze to nie tracić :) zyski same przyjdą i mogą być małe, byle ograniczyć dd, itd.


Odpowiedz
Cytat
71022
Dołączył: 05.04.2018
Legacy Member

aston3

hmmm nie znam się na giełdzie ale jak słucha się ekspertów co grali na solidnym poziomie i na giełdzie i w pokera to raczej opinie są odwrotne. Chociażby Lechrumski, który na giełdzie zjadł zęby, był trenerem mindsetowym, grał w pokera napewno kesze PLO 1k-5k a nie wiem czy nie wyżej. Udzielał kursów mindsetowych/coachingowych i w zakresie gier na giełdzie i w zakresie gier pokerowych i zawsze jednoznacznie twierdził że w pokerze są:
1. Większe pieniądze
2. Pewniejsze pieniądze - mniejsza wariancja i większa stopa zwrotu.

Na giełdzie jest podobno dużo więcej losowości i przypadku. A poker to jednak pewny stały zarobek jak spojrzysz na to longrunowo. Aczkolwiek twierdził że oczywiście i na jednym i na drugim może zarabiać przyzwoite pieniądze tylko że na pokerze łatwiej.


Odpowiedz
Cytat