Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

no limit poker

891 Posty
168 Użytkownicy
751 Reakcje
85.9 K Wyświetlenia
trymer
Dołączył: 13.03.2012
Elite Grinder

Bardzo fajny post manganian

Napisane przez manganian
Gorzej, jeśli grasz mało pod jakość i dostajesz bad run, wtedy nie wiele możesz. Chociaż działanie w takich warunkach sporo uczy i nawet bez wielkich wygranych wyciągnięcie wniosków z gry odbija się w moim przypadku samymi pozytywami. Wszystko jest dużo łatwiejsze i takie jakieś mało wariancyjne w porównaniu z pokerem. :) Powodzenia

Mógłbyś rozwinąć ten fragment ?

Nutzz,

5,5bb nawet jeśli to tylko nl25 to w dzisiejszych czasach solidny,dobry wynik.


Odpowiedz
Cytat
OnlyNutzz Autor wątku
OnlyNutzz
Dołączył: 22.12.2014
Oldschool Grinder

Ja to rozumiem tak, że jeśli ktoś gra byle jak i do tego trafia na downswing to ma pograne :P Ale reszty nie rozumiem.

5,5bb nawet jeśli to tylko nl25 to w dzisiejszych czasach solidny,dobry wynik.

Ludzie narzekają na jakość gierek, ale na nl25 jest masa fishy. Ja gram zwykłe ABC bez blefów itd (chyba, że spazuję) i mam taki winrate. A co jeśli grałby jakiś pros i wiedział na jakich boardach i vs kto blefować? :)


Odpowiedz
Cytat
OnlyNutzz Autor wątku
OnlyNutzz
Dołączył: 22.12.2014
Oldschool Grinder

Z SD winnings nie wygląda już tak kolorowo :P


Odpowiedz
Cytat
manganian
Dołączył: 11.03.2010
Oldschool Grinder

Mógłbyś rozwinąć ten fragment ?

Gorzej, jeśli grasz mało pod jakość i dostajesz bad run, wtedy nie wiele możesz.

Ja jestem przykładem gracza, który gra mało. Zazwyczaj gram 4 stoły. Rzadko grywam na 6-ciu. Nigdy nie byłem typem multitablera. Potrzebowałem czasu, aby decyzja była dobra. W końcu większość decyzji wymaga analizy kilku do kilkunastu czynników nawet preflop. Volume nie powala, bo średnio na godzinę robię 300hands. Szansa na swing rzędu 30k hands to 20 kilka procent. Dla mnie to prawie miesiąc gry. Ten typ gracza ma przesrane, jeśli dostanie taki swing. Nie wspominam już o wpływie takich sytuacji na mindset, ale wiadomo, że granie solid w takich sytuacjach ogromnie wpływa na wynik w długim okresie. Gracz, który potrafi grać więcej rąk/h w dobrym stylu sporo zyskuje robią volume. Gra grinderów 30k hands to może być kilka dni gry. Szybciej zatem mogą przejść przez ten okres. ''Kiedy idziesz przez piekło nie zatrzymuj się, idź dalej'' jak mawiał Churchill. Grinder szybciej przez to przejdzie zakładając, że gra swoje niż gracz grający mało pod jakość gry. Bo nie umie na większej liczbie stołów, bo może, bo ma za mały monitor - powód nie ważny.

Chociaż działanie w takich warunkach sporo uczy i nawet bez wielkich wygranych wyciągnięcie wniosków z gry odbija się w moim przypadku samymi pozytywami. Wszystko jest dużo łatwiejsze i takie jakieś mało wariancyjne w porównaniu z pokerem. :) Powodzenia

W moim przypadku gra w pokera sporo mnie rozwinęła i poszerzyła horyzonty. Setki książek i filmów szkoleniowych z mindsetu, które nie tylko wpłynęły na mindset związany z grą, ale także mindset życiowy. Kiedy dostajesz w dupę i nadal walczysz sporo możesz się nauczyć. Nie zrzucasz winy na czynniki zewnętrzne, a bierzesz odpowiedzialność za to co zależy od ciebie. Ciągle szukasz poprawy i zmiany czegoś co może wpłynąć pozytywnie na grę. Może jutro nie zauważysz różnicy, ale za miesiąc czy rok okaże się, że takie postawy pojawiają się także w innych aspektach twojego życia. Nie ważne jak gówniatą sytuację dostaniesz w życiu wiesz, że dasz radę. Najwyżej zmodyfikujesz plany i oczekiwania, ale nie poddasz się. Poker potrafi nauczyć wiele, jeśli wyciągasz wnioski. To temat rzeka. Czy to oznacza, że nie pojawia się u mnie tilt, złe emocje, zniechęcenie itp. ? Pojawia się mega często, ale łatwiej to zauważyć, a to już połowa sukcesu. Podobnie w życiu też można tiltować i zrzucać winę na wszystko wokół albo dalej walczyć. To nigdy się nie kończy dlatego to taka fajna zabawa. :D

Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłem.

@OnlyNutzz
Mój red line też jest tragiczny. Polecam serię Red Line Rampage. Mega ciekawe koncepty. Mimo, że ja poprawiłem sporo staty dzięki tej serii to red nadal spada :( Nie poddaje się jednak


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013
Elite Grinder

Pozwole sobie wrocic jeszcze do wczesniej dyskusji, bo dopiero dzisiaj trafilem na bloga.

Uważam również że nie patrzenie w cashiera to nie ćwiczenie mindsetu, a próba ukrycia problemu jakim jest nieakceptowanie swingów jakie występują w pokerze.

Wszystko to w 100% prawda.

Ta cala moda na niepatrzenie do cashiera zabrala sie ze zlego podejscia mindsetowego, ktore jeszcze w latach 2010-12 bylo bardzo popularne. Wizualizacje, NLP, techniki oddychania, stoplossy po dobrych/zlych runach no i niepatrzenie do cashiera - tego typu rzeczy byly bardzo mocno promowane na poczatku rozwoju mindsetowego w pokerze, a obecnie sie od tego zdecydowanie odchodzi w materialach szkoleniowych.

Wiadomo, ze poker to specyficzna gra, gdzie nikt nie ucieknie od okazjonalnych downswingow i na kazdego bedize to w jakims stopniu wplywac, ale zdecydowanie lepszym (i o wiele czesciej promowanym obecnie [nie jestem pewien, ale rozpoczal to chyba Jared Tendler]) podejsciem nie sa krotkoterminowane metody (te ktore wymienilem w/w) tylko praca od podstaw w mindsecie i grzebanie w naszych przekonaniach, ktore powoduja, ze wynik nas w ogole obchodzi.

Pozdro, zycze autorce bloga utrzymania winrate'u, bo na Starsach o taki nielatwo.


Odpowiedz
Cytat
LAPA2000
Dołączył: 01.06.2009
PokerStrategist

To jest niesamowite, co się stało z tym forum na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapomnę jak zaczynałem grać z 7 lat temu, łaknąłem wiedzy i byłem ogromnie wdzięczny za każdą pomoc od kogoś doświadczonego bardziej ode mnie. Nawet nie pomyślałbym żeby z kimkolwiek polemizować. A teraz okazuje się, że ludzie bez pokerowej wiedzy, a co ważniejsze doświadczenia, uważają siebie za legitymowanych do udzielania rad innym, a co jeszcze bardziej dziwne do podważania opinii osób co na pokerze zjadły sobie zęby. Soek nie patrzy do cashiera, Tombo który własnie wbija czwartą SNE nie patrzy do cashiera i wielu innych midstakesowych pokerzystów których znam nie patrzy i sobie to chwali, tego nie robi, ale nie, oczywiście wszyscy mamy "złe podejście mindsetowe", a ja to nawet nie "zabezpieczyłem się finansowo" jak to pszczola określił. :facepalm:. Taka moja rada na koniec: jak ktoś z paru limitów wyżej pisze, że robicie coś źle, to nie zastanawiajcie się czy ma rację czy nie, tylko dlaczego nie macie racji, jeśli uważacie inaczej niż on. Pozdro, no offence


Odpowiedz
Cytat
trymer
Dołączył: 13.03.2012
Elite Grinder

+1 Pan wyżej


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013
Elite Grinder

Napisane przez LAPA2000
To jest niesamowite, co się stało z tym forum na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapomnę jak zaczynałem grać z 7 lat temu, łaknąłem wiedzy i byłem ogromnie wdzięczny za każdą pomoc od kogoś doświadczonego bardziej ode mnie. Nawet nie pomyślałbym żeby z kimkolwiek polemizować. A teraz okazuje się, że ludzie bez pokerowej wiedzy, a co ważniejsze doświadczenia, uważają siebie za legitymowanych do udzielania rad innym, a co jeszcze bardziej dziwne do podważania opinii osób co na pokerze zjadły sobie zęby. Soek nie patrzy do cashiera, Tombo który własnie wbija czwartą SNE nie patrzy do cashiera i wielu innych midstakesowych pokerzystów których znam nie patrzy i sobie to chwali, tego nie robi, ale nie, oczywiście wszyscy mamy "złe podejście mindsetowe", a ja to nawet nie "zabezpieczyłem się finansowo" jak to pszczola określił. :facepalm:. Taka moja rada na koniec: jak ktoś z paru limitów wyżej pisze, że robicie coś źle, to nie zastanawiajcie się czy ma rację czy nie, tylko dlaczego nie macie racji, jeśli uważacie inaczej niż on. Pozdro, no offence

Na poprzedniej stronie zrobiles dokladnie to co ja, zgodziles sie z tym co napisal Pszczola, ja tylko rozwinalem temat.
Nie wiem czy mnie dobrze zrozumiales, ale chyba nikt nie uwaza tutaj inaczej, ze oczywiste jest, ze wchodzenie do cashiera i sprawdzanie wynikow podczas sesji nie ma zadnego sensu. Jezeli soek/Tombo tego nie robia (i nie czuja takiej potrzeby), to swiadczy tylko o tym, o czym pisalem - ze maja odpowiednie przekonania dotyczace wynikow/wariancji. To, ze nie czuja potrzeby sprawdzania wynikow jest tylko tego nastepstwem, nie na odwrot!

Problem widze w tym, ze poczatkujacym graczom, ktorzy maja problemy mindsetowe z wariancja, poleca sie, zeby nie patrzyli do cashiera. Super, wytrzymaja tak jedna sesje, a moze nawet jeden dzien i beda czuli sie lepiej. I potem wracaja do starych nawykow tiltujac dokladnie tak samo, bo zabrali sie za temat od dupy strony.

Co do argumentu [jedynego zreszta] ktory uzyles, to szanuje Soeka i Tombo za wyniki, ale po pierwsze, to zaprzeczasz sam sobie dajac siebie i innych midstake'owcow za wyrocznie w sprawie mindsetu, kiedy ja powoluje sie w 100% do obecnej mysli szkoleniowej Tendlera, ktory jest chyba nr1 coachem mindsetowym na scenie pokerowej od kilku lat i trenuje tylko i wylacznie mid/highstake'owcow.

Konczac to, to rowniez no offence, ale bardzo nie lubie odpisywac na posty, ktore sa tak mocno przesiakniete ego i ktore zamiast prowadzic do rzeczowej dyskusji sprowadzaja sie tylko do tego ze, "mam wpisany wysoki limit w sygnaturce, uwazaj co mowie", bo lapie mnie natychmiastowa agresja :) Tym bardziej mi sie to wydaje smieszne, ze jakby o tym pomyslec, to zaden mindsetowy coach nie gra w sumie za wysokich stawek, sam Leszek chyba gral PLO50 kiedy wrzucal pierwsze filmiki na strone, wspomiany juz przeze mnie kilka razy Jared Tendler nawet nie jest pokerzysta.

Za rade na koncu bardzo dziekuje, zaluje ze kilka dobrych lat temu nie pobralem nauk mindsetowych od EnTa, Chestera i kilku innych ciekawych regow z mid/high stakes :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
LAPA2000
Dołączył: 01.06.2009
PokerStrategist

hehe, ja i to moje ego:rolleyes: Cóż, pozostaje mi tylko życzyć powodzenia.


Odpowiedz
Cytat
screamdustry
Dołączył: 11.02.2013
Elite Grinder

Dzieki, zycze rowniez :f_drink:


Odpowiedz
Cytat
manganian
Dołączył: 11.03.2010
Oldschool Grinder

Hmm najlepiej nie patrzeć w kasjera, a jednocześnie pracować nad przyczynami tego, że ciągle chcemy tam zaglądać. Warto być świadomym dlaczego to się robi i eliminować to co nam nie pasuje w naszym mindsecie. Dla kogoś ważniejsze będzie nie patrzenie, a dla kogoś praca nad przyczynami. Myślę, że wśród graczy grających wysoko pojawią się różne podejścia. Każdy wybierze to co najlepiej na niego wpłynie w długim czasie. Pewnie nawet niektórzy osiągną jakiś tam sukces nie pracując nad żadnym z tych elementów. Wielu przegra przerzucając się tylko opinią na forum o tym co warto robić a czego nie, zamiast zacząć coś robić.


Odpowiedz
Cytat
pszczola321
Dołączył: 11.05.2011
Poker Player

Napisane przez LAPA2000
To jest niesamowite, co się stało z tym forum na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapomnę jak zaczynałem grać z 7 lat temu, łaknąłem wiedzy i byłem ogromnie wdzięczny za każdą pomoc od kogoś doświadczonego bardziej ode mnie. Nawet nie pomyślałbym żeby z kimkolwiek polemizować. A teraz okazuje się, że ludzie bez pokerowej wiedzy, a co ważniejsze doświadczenia, uważają siebie za legitymowanych do udzielania rad innym, a co jeszcze bardziej dziwne do podważania opinii osób co na pokerze zjadły sobie zęby. Soek nie patrzy do cashiera, Tombo który własnie wbija czwartą SNE nie patrzy do cashiera i wielu innych midstakesowych pokerzystów których znam nie patrzy i sobie to chwali, tego nie robi, ale nie, oczywiście wszyscy mamy "złe podejście mindsetowe", a ja to nawet nie "zabezpieczyłem się finansowo" jak to pszczola określił. :facepalm:. Taka moja rada na koniec: jak ktoś z paru limitów wyżej pisze, że robicie coś źle, to nie zastanawiajcie się czy ma rację czy nie, tylko dlaczego nie macie racji, jeśli uważacie inaczej niż on. Pozdro, no offence

Fajnie że zjadłeś zęby na pokerze i grasz kilka limitów wyżej, ja każdemu dobrze życzę. Jedna prośba, naucz się czytać bo pisząc kłamstwa obrażasz mnie.


Odpowiedz
Cytat
OnlyNutzz Autor wątku
OnlyNutzz
Dołączył: 22.12.2014
Oldschool Grinder

Dzięki za namiętną dyskusję :D Przeczytałam całość, ale nie wiem, co napisać. Niewiele jeszcze wiem o tej grze.

Bankroll spadł do 1.1k$. Mindset u mnie kuleje - wściekam się, wyzywam przeciwników :P Od czasu do czasu zrobię głupiego blefa... Od dziś 0 tiltowania, patrzę na wynik raz w tygodniu, usunęłam wszystkie znaczniki wygranych/przegranych z HMa. Codziennie oglądam 1 filmik i szczegółowo analizuję kilka rozdań z dnia do tego oglądam wszystkie rozdania, w których przegrałam lub wygrałam ponad 20bb (może to za mało, bo skoro dziennie gram kilka tysięcy rozdań to przejrzenie zajmie mi sporo czasu?). Co jeszcze mogę zrobić, by poprawić swoją grę?


Odpowiedz
Cytat
innocent2102
Dołączył: 28.08.2010
PokerStrategist

Ja preferuje bardziej zaznaczanie w trakcie gry rozdań których nie jestem pewny, niż analizowanie rozdań, bo więcej niż 20bb, ale każdy woli inaczej.

Co do poprawy gry, to nie powiem nic nowego: oglądanie filmów i wdrażanie w trakcie gry nowych konceptów (warto spisać na kartce i przypominać przed każdą sesją), SR najlepiej z kimś, video review, ewentualnie przejrzenie statystyk i filtrów po czym ponowne spisanie błędów na kartce i przypominanie przed sesją w ramach warm-up'a.


Odpowiedz
Cytat
LAPA2000
Dołączył: 01.06.2009
PokerStrategist

- zacznij filtrować zagrania w HM2 ( openy, 3bety, 4bety, etc.) i sprawdzaj czy określone grupy rąk u Ciebie zarabiają,
- spróbuj dołączyć do grupy learningowej z Twojego limitu (ważne!),
- analizuj spoty street po streecie we flopzilli na randomowych boardach,
- zastanów się czy długość Twoich sesji i odpoczynków jest odpowiednia, czy nie grasz zbyt wiele/ za mało (proponuje w miarę możliwości robić dłuższe przerwy i wplatać w nie inne zajęcia np. jakiś sport),
- dbaj o dobrą kondycje fizyczną,
- wrzucaj więcej problematycznych handów na bloga/do działu ocen,
- przeanalizuj dokładnie matematyczną stronę pokera (autoprofitowe steale, 3bety, 4bety, cold 4bety, 5bety light, cbety, raisy, bety vs missed),
- staraj się zapisywać popełniane przez ciebie błędy i czytać tę listę przed sesją,
- stwórz sobie jakaś rutynę startową (jest parę filmów o tym),
- zadbaj o dostateczną motywację, przemyśl dlaczego grasz, co chcesz osiągnąć, ustal cele krótko i długoterminowe i nagrody za ich osiągnięcie,
- pamiętaj, że podczas sesji liczy się tylko poker (wyłączony skype, wyciszony telefon, pozamykane przeglądarki).


Odpowiedz
Cytat
Fil1987
Dołączył: 24.12.2008
PokerStrategist

@LAPA2000

Sorry, ale jeszcze odniosę się do zastanawiania się czy ktoś z paru limitów wyżej ma racje. Wg mnie jest to super zasadne, bo przedstawiasz swoje argumenty, które stoją na drodze do zrozumienia gdzie robisz błąd, a wtedy osoba lepiej wyedukowana (niekoniecznie grająca wyżej) wyjaśni na czym polega problem. Zaoszczędzasz przy tym masę czasu i bardzo często wyciągniesz więcej, bo nie zawsze samemu łatwo znaleźć słaby punkt w rozumowaniu.

Pamiętam też doskonale czasy sprzed 7 lat, bo wtedy zaczynałem i też byłem wdzięczny za jakąkolwiek pomoc. Prawdą natomiast jest, że wtedy na forum udzielał się KAŻDY (Ninjai, TheNaturat etc etc.). Aktualnie na micro widzi się tylko graczy do NL50, którzy czasem sypną comment. Wtedy na NL10 pisał muckinfella, na NL25 czy 50 sam kiedyś otrzymałem ocenę od Ninjaia etc. Jeśli się z nimi polemizowało to odpowiedzi były bardzo konkretne, nikt nie podważał niczyjego zdania, nie było żadnej zadry. Może zmieniła się bardziej kultura dyskusji na tym forum? Stawiałbym na to, bo jednak rzadziej się spotka tak rzeczowy post jak Twój ostatni, a częściej taki jak umoralniający wcześniej. Tyle ode mnie i apel do ludzi z midów dzięki za wszelką pomoc, ale pamiętajcie, że merytoryczna dyskusja ma dużo więcej value niż umoralnianie (również dla Was).

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
LAPA2000
Dołączył: 01.06.2009
PokerStrategist

Ostatni raz bo naprawdę nie mam siły na takie dyskusje. Ja bym chętnie wszystko wytłumaczył każdemu, gdyby tylko o to poprosił, ale niestety nie chce marnować czasu na przekonywanie w internecie do mojej racji kogoś kto się ze mną nie zgadza. A wystarczyłoby napisać: czy mógłbyś wytłumaczyć dlaczego tak uważasz? i ja chętnie służę pomocą. No i zobacz jak tutaj przebiegała dyskusja:

Napisane przez LAPA2000
To co napisał pszczola to prawda. Jednakże praktycznie nie da się, a przynajmniej ja nie znam żadnego pokerzysty, na którego nawet krótkoterminowe (1-2 tygodnie) swingi nie miałyby wpływu. Po prostu nie da się osiągnąć takiego mindsetu, w którym wyniki są dla gracza całkowicie obojętne. Sam gram już prawie 7 lat i mogę śmiało stwierdzić, że niepatrzenie do cashiera to jedyne rozwiązanie, które naprawdę działa.

na co dostałem odpowiedź:

Napisane przez pszczola321
Nie zabezpieczyłeś się finansowo, że nawet tak krótkoterminowe swingi mają na Ciebie wpływ? Czemu tak się dzieje? Przecież wiesz jak to funkcjonuje.

No i czy to jest próba podjęcia dyskusji czy raczej pytanie retoryczne i próba wbicia jakiejś szpili?

Już nawet wpisanie limitu na którym się gra w stopce to przejaw wybujałego ego:facepalm:. Tak się składa, że zdarza mi się oceniać z nudów ręce na microlimitach i widząc, że moje oceny ginęły w gąszczu różnych pisanych przez innych użytkowników bzdur, postanowiłem za radą kolegi dodać limit na którym gram. I czym to się skończyło? A no teraz dostaje odpowiedzi, że może wyżej gra się tak, ale na nl10 to jednak inne zagranie będzie dobre:D No i tak to wygląda mniej więcej:)

W każdym razie naprawdę nie chce mi się już więcej do tego odnosić i zaśmiecać tego bloga. Może udało mi się do kogoś trafić.

Żeby było chociaż trochę merytorycznie, to dzięki autorce tego bloga analizowałem ostatnio w Crevie znaczenie CRE. Wyniki rozbawiły mnie niesamowicie, bo pamiętam, że od wielu lat podkreśla się istotność blokerów, a wyszło, że 3betując z:

-offsuit broadwayami zwiększamy fold na 3bet o 1,5%
- Axs zwiększamy fold na 3bet o 0,9%
- SC zmniejszamy fold na 3bet o 1,2%

w stosunku do 3beta z any2. Czyli jak widać znaczenie blokerów podczas 3betowania jest marginalne, a powinno się brać pod uwagę głównie equity i playabilty.


Odpowiedz
Cytat
Sowiczek
Dołączył: 19.03.2011
Oldschool Grinder

Napisane przez LAPA2000
Żeby było chociaż trochę merytorycznie, to dzięki autorce tego bloga analizowałem ostatnio w Crevie znaczenie CRE. Wyniki rozbawiły mnie niesamowicie, bo pamiętam, że od wielu lat podkreśla się istotność blokerów, a wyszło, że 3betując z:

-offsuit broadwayami zwiększamy fold na 3bet o 1,5%
- Axs zwiększamy fold na 3bet o 0,9%
- SC zmniejszamy fold na 3bet o 1,2%

w stosunku do 3beta z any2. Czyli jak widać znaczenie blokerów podczas 3betowania jest marginalne, a powinno się brać pod uwagę głównie equity i playabilty.

To jest bardzo ciekawe, a jakby to się miało do 4betów? Bardzo często mi się zdarza sytuacja, w której oceniam niezłe fold equity, ale że posiadam sc, a nie blokery to czekam na sytuację kiedy będę miał top of folding range typu KTo na 4bet bluff. Jeżeli jednak gram na przeciwnika, który na 4bety nie tylko shipuje, ale również zagrywa czasem call z jakimiś AK,AQ,KQ, wolę postflop często mieć kartę typu 78s i nie być dominowany. Jeżeli różnica jest równie niska co w 3betach, to mógłbym nieco poprawek wnieść do swojej gry.

Mógłbyś wrzucić jakiegoś screena z tych analiz? :)


Odpowiedz
Cytat
innocent2102
Dołączył: 28.08.2010
PokerStrategist

@LAPA2000

Twoje posty merytorycznie zawsze były bardzo dobre i chętnie się je czyta. Nie wdawaj się w zbędne dyskusje, bo po pierwsze szkoda Twojego czasu, po drugie wierzę w to, że są gorsi gracze którzy jednak potrafią wyciągnąć wnioski z tego co piszesz. Staje się to uciążliwe, kiedy trzeba przebijać się przez kilka stron tekstu, w którym raczej nic ciekawe go nie znajdziemy.

Co do blockerów, to już wcześniej powątpiewałem w ten koncet. Co sądzisz o tym, że IP w dalszym ciągu możemy kłaść nacisk na 3betowanie blockerów? Grając IP nie musimy się mocno bać o zdominowany układ i nasze equity bo w końcu gramy z pozycją i mamy spore pole manewru. Nastomiast OOP można z nich zrezygnować na rzecz rąk które mają dobre playability, bo łatwiej nam się będzie grało niż blockerami.


Odpowiedz
Cytat
LAPA2000
Dołączył: 01.06.2009
PokerStrategist

Myślałem, że w 4betach będzie już trochę lepiej, ale jednak dalej różnica nie jest spora:

- vs 4bet any2
- vs 4bet Axs
- vs 4bet SC

Wychodzi, że karty z blokerami w stosunku do SC mają 4% więcej FE. W sumie może to aż tak mało nie jest, ciężko mi określić ile jest wart każdy punkt procentowy FE na preflopie, ale na pewno więcej zarabiamy na układach na foldach pre przeciwników niż postflop. Ja staram się nie 4betowac tak słabych offsuitowych broadwayów jak KTo, wolę już od tego wszystkie Kxs i wyższe Qxs. Ja z reguły nie 4betowałem SC, ale ostatnio widziałem u paru trenerów na konkurencyjnych stronach, że to robią, także pewnie będzie to profitowe.


Odpowiedz
Cytat