W maju paszcza krokodyla rośnie wciąż

I tak się cieszę. Jest ogromna różnica w byciu pod EV i jednocześnie byciu grubo pod kreską, a byciu pod EV, ale w ogólnym rozrachunku B/E lub nawet na plusie.
Czytam "The mental game of poker" i wiecie co? Chcę w czerwcu rozwalić te gierki
Nie mogę zagwarantować, że będę na plusie, ale obiecuję sobie, że włożę wiele starań w to, żeby grać jak najlepiej. 5h gry + 3h pracy z solverem każdego dnia wydaje się rozsądnym planem. Cel na czerwie jest prosty: 100k+ rozdań, dziesiątki przerobionych spotów w solverze i wiadomo - wakacje same na siebie nie zarobią
Przydałoby się trochę $$.
A wam jak idzie?
PS
Szukam kogoś do wspólnego kupna PIO w wersji pro na dwa stanowiska.

