Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Matura vs. Midstejksy

1,226 Posty
181 Użytkownicy
0 Reakcje
87.7 K Wyświetlenia
domycia
Dołączył: 27.10.2012
PokerStrategist

Napisane przez marinero36
Nie chodzi dokladnie o to Kubus. Jestesmy na mat-fizie, matura z tego sie praktycznie nigdzie nie liczy, a wymaga sie od uczniow wiekszego zapierdalania niz z przedmiotow kierunkowych...

true, u mnie to samo :rage:


fenekzgavry
Dołączył: 23.12.2010
Elite Grinder

Napisane przez domycia

Napisane przez marinero36
Nie chodzi dokladnie o to Kubus. Jestesmy na mat-fizie, matura z tego sie praktycznie nigdzie nie liczy, a wymaga sie od uczniow wiekszego zapierdalania niz z przedmiotow kierunkowych...

true, u mnie to samo :rage:

EEE, przepraszam to jest liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCE czy kurs przygotowania do matury? Potem się dziwić, że ludzie wierzą w to co mówią w telewizji, jak się ich zwalnia z obowiązku logicznego myślenia i czytania książek...


dewast
Dołączył: 23.05.2011
Oldschool Grinder

Wow.....
Marinero jak przeczytałem Twój wpis o szkole to mi ręce opadły...
Cyt.:"W zeszłym roku to ja psze Pani czytałem Harringtona na lekcjach, a teraz zarabiam więcej od pani, hehs." - a tu to już przeszedłeś samego siebie.
Człowieku dorośnij, bo nic oprócz bełkotu szczeniaka zajaranego, że już kręci takie hajsy w takim wieku, to ja tu nie widzę. Jakie pokolenie nam rośnie...


marinero36 Autor wątku
marinero36
Dołączył: 09.01.2011
Elite Grinder

Dewast

Jakbys czytal bloga od poczatku to wiedzialbys, ze mam wyjebane na pieniadze, a tekst nie jest pisany na serio, myslalem ze 'hehs' to zasugeruje. Dodam ze Harongtona nigdy nie przeczytalem.

Fenek

A po co sa przedmioty kierunkowe? Bo wydaje mi sie, ze powinno nam podac ogolna wiedze ze wszystkich przedmiotow, a roszerzona z przedmiotow kierunkowych i to na nie stawiac nacisk?


fenekzgavry
Dołączył: 23.12.2010
Elite Grinder

No, może polonistka przesadza, ale z drugiej strony ręce mi się załamują jak widzę, że ludzie nie umieją poprawnie pisać, mówić czy nawet myśleć, argumentując to jakimiś "przedmiotami kierunkowymi".

Nie Ty oczywiście. Ty ładnie mówisz, piszesz i pachniesz. :heart:


omfg liceum = wakacje pojdz na ogarniete studia to wspomnisz moje slowa, a teraz pykaj i shipuj a na liceum miej wylane bo spokojnie mozna miec 2 z kazdego przedmiotu nie robiac prawie nic a matura to tez smiech. pzdr


winkel1989
Dołączył: 22.09.2011
PokerStrategist

Napisane przez marinero36
Nie chodzi dokladnie o to Kubus. Jestesmy na mat-fizie, matura z tego sie praktycznie nigdzie nie liczy, a wymaga sie od uczniow wiekszego zapierdalania niz z przedmiotow kierunkowych...

wiekszego, bo trudniej Wam to przychodzi :D. trzeba byc humanista ! I ksiazki czytac !

Mickiewicz wielkim poetą był !


lekarz20
Dołączył: 17.06.2008
Elite Grinder

Piszecie jakby każdy z was studiował coś co wymaga ciągłej nauki, jakaś matematyka na uniwersytecie, czy politechnice, może prawo, na pewno medycyna, a z tego co obserwuję na większości uczelni wygląda to tak, że się "studiuje" przez cały rok a uczy się tylko miesiąc w trakcie sesji, więc z tym brakiem czasu wolnego to bym nie przesadzał, albo ze stwierdzeniami które często słyszę jak matura to bzdura, jeden egzamin na studiach jest cięższy niż egzamin maturalny i tym podobne.

Marinero ma trochę racji, czasami brzmi to również komicznie ale to chyba dobrze, że chłopak nie ma większych problemów niż polonistka w liceum :)

Zgadam się z tym, że liceum ogólnokształcące w tej chwili jest ogólnokształcące tylko w nazwie, ale to już nie nasza wina i musimy się do tego dostosować, czasami żałuję w tej chwili, że w liceum tak bardzo zacieśniali mi horyzonty co było kontynuowane na studiach.


Z tym że studia są jakoś niesamowicie ciężkie to jakiś żart. Skończyłem dziennie jeden z lepszych wydziałów prawa w Polsce, mając co roku stypendia naukowe i było dużo łatwiej niż w liceum.
Na studiach z wyjątkiem niektórych kierunków na Polibudzie czy medycynie masz co do zasady dużo mniej godzin zajęć, w liceum to zawsze było 6h dziennie min. a często 7-8 lekcji w ciągu dnia. Do tego a studiach nie masz właściwie zadań domowych etc. ciągłych sprawdzianów i odpytywania na lekcjach. Wykłady z reguł też są nieobowiązkowe

Czyli overall w porównaniu z liceum masz z 50-60% więcej czasu, tylko ludzie spędzają ten czas na pierdołach na studiach(wiadomo studia=koks,dziwki,lasery). Gdyby oni połowę tego zaoszczędzonego czasu spędzili nad książkami to by tak nie pierdolili jakie to studia ciężkie.

Tak w ogóle to patrząc co i jak grasz to na twoim miejscu bym nie szedł od razu na studia chyba że dokładnie wiesz co chcesz w życiu robić (co nie oszukujmy się , nie zdarza się praktycznie nigdy w wieku 18 lat).
Zrób sobie podróż dookoła świata, może jakiś wolontariat etc. i dopiero wtedy zdecyduj co chcesz robić. Studia to 5 lat z twojego życia i potem już będzie ciężko o zmianę.


dewast
Dołączył: 23.05.2011
Oldschool Grinder

Fakt, trochę mnie poniosło, ale przyznaj, że brzmiało to strasznie. I jeśli jest tak jak piszesz, to rzeczywiście fragment z "hehs" źle odebrałem.

Co do ogółu jestem przerażony jak poziom edukacji drastycznie spada i jeszcze bardziej przeraża mnie to, że ludzie przyzwyczajeni do tego ze jest lekko łatwo i przyjemnie, tak agresywnie reagują jak tylko ktoś chce od nich wymagać czegoś więcej.
Zauważcie, że poprzez podział etapów edukacji obowiązkowej na 3 szczeble - podstawówka, gimnazjum, liceum i wprowadzenie na końcu każdego z nich testów (testy dla 6 klasistów, testy gimnazjalne i matura, która o zgrozo obecnie również coraz bardziej przybiera formę testów) powoduje, że celem nie staje się wykształcenie młodych ludzi, ale nauczenie ich mechanicznego rozwiązywania testów, aby tylko wynik był dobry. I tak ostatni rok edukacji na każdym ze szczebli to robienie testów ściśle pod format jaki obowiązuje na teście końcowym. To daje nam w sumie aż 3 LATA wyjęte z edukacji i zmarnowane na to, aby uczeń dobrze zdał test w danym formacie i żeby statystyki zdawalności były dobre. I tak uczeń przyzwyczajony do tego, że wszystko jest podporządkowane tym % jakie trzeba uzyskać na maturze z wybranych przedmiotów, reaguje takim oporem jeśli nauczyciele starszej daty pamiętają jeszcze, co to znaczy liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCE i chcą wypuścić z niego ludzi wykształconych, a nie szczurków goniących za % na maturze. A poziom tych matur to już osobna strona tragedii. Z matury rozszerzonej z matematyki zdjęto analize matematyczną ?!?!?!?! Boże.... Dno dna. Oczyiście jest ona w programie mat-fizów, ale żaden nauczyciel nie będzie marnował na nią czasu, bo przecież nie poprawi ona słupków z wynikami matur.
A szkolnictwo wyższe, to kolejne oblicze dramatu.
Polecam wszystkim wywiad z prof. Wolniewiczem. Jest też aspekt pokerowy :D


marinero36 Autor wątku
marinero36
Dołączył: 09.01.2011
Elite Grinder

Napisane przez franeczek
Z tym że studia są jakoś niesamowicie ciężkie to jakiś żart. Skończyłem dziennie jeden z lepszych wydziałów prawa w Polsce, mając co roku stypendia naukowe i było dużo łatwiej niż w liceum.
Na studiach z wyjątkiem niektórych kierunków na Polibudzie czy medycynie masz co do zasady dużo mniej godzin zajęć, w liceum to zawsze było 6h dziennie min. a często 7-8 lekcji w ciągu dnia. Do tego a studiach nie masz właściwie zadań domowych etc. ciągłych sprawdzianów i odpytywania na lekcjach. Wykłady z reguł też są nieobowiązkowe

Czyli overall w porównaniu z liceum masz z 50-60% więcej czasu, tylko ludzie spędzają ten czas na pierdołach na studiach(wiadomo studia=koks,dziwki,lasery). Gdyby oni połowę tego zaoszczędzonego czasu spędzili nad książkami to by tak nie pierdolili jakie to studia ciężkie.

Tak w ogóle to patrząc co i jak grasz to na twoim miejscu bym nie szedł od razu na studia chyba że dokładnie wiesz co chcesz w życiu robić (co nie oszukujmy się , nie zdarza się praktycznie nigdy w wieku 18 lat).
Zrób sobie podróż dookoła świata, może jakiś wolontariat etc. i dopiero wtedy zdecyduj co chcesz robić. Studia to 5 lat z twojego życia i potem już będzie ciężko o zmianę.

Trafiłeś w sedno :) Mam 36 lekcji tygodniowo + do tego dochodzą 'nieobowiązkowe' zajęcia dodatkowe z niektórych przedmiotów.
Co do drugiej części to racja, nie wiem co chce w życiu robić i wybór moich studiów będzie równie prawdopodobny, jakbym wszystkie te kierunki wklepał w random.com i strona internetowa ten kierunek by mi wylosowała. Wizja globtrotera i delayed studia(prawie jak cbet) wygląda super, ale są pewne czynniki zewnętrzne, które mi to uniemożliwią - rodzina, czy druga połówka.

@dewast
Jakby patrzeć na ten tekst bez żadnej kalki to tak. Poziom edukacji drastycznie spada, ale również świat się zmienia. To że w samochody ładuję się teraz kupę plastiku to już nikogo nie interesuje, a równie dobrze można byłoby to do siebie przyrównać, tak jak kupę innych rzeczy, przymrużając na nie oko. Z tymi 3 latami na samą naukę testów to troszkę przesada.
Szczurek goniący za procentami na maturze niczym się nie będzie różnił od inteligenta z tym samym wykształceniem podczas szukania pracy. Smutne, co? Takie są realia :)

ale żaden nauczyciel nie będzie marnował na nią czasu, bo przecież nie poprawi ona słupków z wynikami matur.

Mój nauczyciel poszerza nam program o rzeczy, których na maturze nie będzie, a kiedyś były w programie, bądź są bardzo przydatne na studiach więc taka generalizacja też nie jest bardzo sprawiedliwa, ale masz racje, w większości przypadków tak będzie.

Znów nie czytam tego co napisałem, SN się sama nie wbije!
o/

@edit: fajny wywiad, sam zastanawiałem się nad studiami filozoficznymi, ale to chyba dopiero po 30stce :)


Napisane przez marinero36

Co do drugiej części to racja, nie wiem co chce w życiu robić i wybór moich studiów będzie równie prawdopodobny, jakbym wszystkie te kierunki wklepał w random.com i strona internetowa ten kierunek by mi wylosowała. Wizja globtrotera i delayed studia(prawie jak cbet) wygląda super, ale są pewne czynniki zewnętrzne, które mi to uniemożliwią - rodzina, czy druga połówka.
/

Kiedyś też byłem w tej sytuacji i napiszę ci tylko nie rób tego! Popatrz na to przez chwilę z punktu widzenia 3 osoby. Jesteś sam dla siebie wszystkim, do tego sam ze sobą spędzasz 24h na dobę, jednocześnie stawiasz czyjeś dobro wyżej niż swoje własne. Robisz coś tylko po to żeby inni byli szczęśliwi mimo że sam nie chcesz tego robić (więc uczyni ciebie to nieszczęśliwym).
Jaki w tym sens?

W dziale mindset ludzie wrzucili fajne filmiki z youtube'a:
link

Polecam obejrzeć i samemu to przemyśleć a nie skupiać się co myślą inni. Koniec końców to twoje życie.


marinero36 Autor wątku
marinero36
Dołączył: 09.01.2011
Elite Grinder

Napisane przez franeczek

Napisane przez marinero36

Co do drugiej części to racja, nie wiem co chce w życiu robić i wybór moich studiów będzie równie prawdopodobny, jakbym wszystkie te kierunki wklepał w random.com i strona internetowa ten kierunek by mi wylosowała. Wizja globtrotera i delayed studia(prawie jak cbet) wygląda super, ale są pewne czynniki zewnętrzne, które mi to uniemożliwią - rodzina, czy druga połówka.
/

Kiedyś też byłem w tej sytuacji i napiszę ci tylko nie rób tego! Popatrz na to przez chwilę z punktu widzenia 3 osoby. Jesteś sam dla siebie wszystkim, do tego sam ze sobą spędzasz 24h na dobę, jednocześnie stawiasz czyjeś dobro wyżej niż swoje własne. Robisz coś tylko po to żeby inni byli szczęśliwi mimo że sam nie chcesz tego robić (więc uczyni ciebie to nieszczęśliwym).
Jaki w tym sens?

W dziale mindset ludzie wrzucili fajne filmiki z youtube'a:
link

Polecam obejrzeć i samemu to przemyśleć a nie skupiać się co myślą inni. Koniec końców to twoje życie.

Wręcz przeciwnie. Szczęście mojej dziewczyny to i moje szczęście, a raczej nasze wspólne szczęście. Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale nie rozstanę się z dziewczyną tylko po to żeby zwiedzić świat, gdzie równie dobrze moge to zrobić z nią za kilka lat. Zabrzmiało to trochę absurdalnie :)

Jeśli chodzi o wybór studiów, to faktycznie chujnia.

Filmiki zobacze po sesjach.


MrQ89
Dołączył: 17.09.2011
PokerStrategist

Kiedyś też byłem w tej sytuacji i napiszę ci tylko nie rób tego! Popatrz na to przez chwilę z punktu widzenia 3 osoby. Jesteś sam dla siebie wszystkim, do tego sam ze sobą spędzasz 24h na dobę, jednocześnie stawiasz czyjeś dobro wyżej niż swoje własne. Robisz coś tylko po to żeby inni byli szczęśliwi mimo że sam nie chcesz tego robić (więc uczyni ciebie to nieszczęśliwym). Jaki w tym sens?

!!!

Jestem w podobnej sytuacji , w tym roku kończę technikum i na pewno nie pójdę na X studia tylko dla tego , że rodzice tak każą , miej jaja i powiedz im co Ci leży na sercu i jak chcesz ułożyć sobie życie , robienie czegokolwiek bo tak chce tata , dziewczyna czy święty Mikołaj to jakaś parodia , zatanów się poważnie co chcesz studiować/robić w przyszłości i rób to . Rodzic to fajna sprawa - pomogą , doradzą ale nie powinni układać życia za Ciebie , to Ty sam musisz zdecydować jak chcesz przeżyć tą ,,chwilę,, na ziemi .

Trafiłeś w sedno Mam 36 lekcji tygodniowo + do tego dochodzą 'nieobowiązkowe' zajęcia dodatkowe z niektórych przedmiotów.

Nie chcem się chwalić czy żalić ale ... Ja mam 48 lekcji tygodniowo (te dodatkow godziny to zawodowe przedmioty i pracownia) dodatkowo mam dwa razy w tygodniu korki z angola i dwa razy z matmy , dodatkowo pracuję w sobotę i w piątek wieczór , bo chcem mieć swój hajs , a dalej mam tyle czasu wolnego , że głowa mała , więc bez obrazy ale jak ktoś w moim wieku pierdoli , że ma mało wolnego czasu to ...


Napisane przez marinero36

Napisane przez franeczek

Napisane przez marinero36

Co do drugiej części to racja, nie wiem co chce w życiu robić i wybór moich studiów będzie równie prawdopodobny, jakbym wszystkie te kierunki wklepał w random.com i strona internetowa ten kierunek by mi wylosowała. Wizja globtrotera i delayed studia(prawie jak cbet) wygląda super, ale są pewne czynniki zewnętrzne, które mi to uniemożliwią - rodzina, czy druga połówka.
/

Kiedyś też byłem w tej sytuacji i napiszę ci tylko nie rób tego! Popatrz na to przez chwilę z punktu widzenia 3 osoby. Jesteś sam dla siebie wszystkim, do tego sam ze sobą spędzasz 24h na dobę, jednocześnie stawiasz czyjeś dobro wyżej niż swoje własne. Robisz coś tylko po to żeby inni byli szczęśliwi mimo że sam nie chcesz tego robić (więc uczyni ciebie to nieszczęśliwym).
Jaki w tym sens?

W dziale mindset ludzie wrzucili fajne filmiki z youtube'a:
link

Polecam obejrzeć i samemu to przemyśleć a nie skupiać się co myślą inni. Koniec końców to twoje życie.

Wręcz przeciwnie. Szczęście mojej dziewczyny to i moje szczęście, a raczej nasze wspólne szczęście. Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale nie rozstanę się z dziewczyną tylko po to żeby zwiedzić świat, gdzie równie dobrze moge to zrobić z nią za kilka lat. Zabrzmiało to trochę absurdalnie :)

Jeśli chodzi o wybór studiów, to faktycznie chujnia.

Filmiki zobacze po sesjach.

Weź dziewczynę ze sobą w podróz dookoła świata= problem solved :nh


marinero36 Autor wątku
marinero36
Dołączył: 09.01.2011
Elite Grinder

Odszedłem ze stolika i za 3 nastepne handy milestone na tym stole, ja peirdole, 1k$~ przeszło koło nosa :rage: :rage: :rage:


dewast
Dołączył: 23.05.2011
Oldschool Grinder

Spokojnie, jakbyś nie odszedł, to by nie trafiło na ten stół :)


marinero36 Autor wątku
marinero36
Dołączył: 09.01.2011
Elite Grinder

Kolejna sesja, kolejny dobry wynik, znów jestem zadowolony z gry(poza jedną ręką, która dam niżej), czego chcieć więcej? MILESTONE'A! Tyle handów przez te kilka dni i nic :( 9,3kVPP till SN left.

$0.50/$1 No Limit Holdem
6 Players
Hand Conversion Powered by weaktight.com

Stacks:
UTG ($67.62) 68bb
UTG+1 ($106.38) 106bb
CO ($197.70) 198bb
Hero (BTN) ($200.56) 201bb
SB ($100) 100bb
BB ($40) 40bb

Pre-Flop: ($1.50, 6 players) Hero is BTN A♣ Q♠
2 folds, CO raises to $2, Hero raises to $8, 2 folds, CO calls $6

Flop: A♥ 9♥ 7♦ ($17.50, 2 players)
CO checks, Hero bets $12, CO calls $12

Turn: 2♥ ($41.50, 2 players)
CO bets $23, Hero raises to $46, CO calls $23

River: 5♥ ($133.50, 2 players)
CO checks, Hero bets $45, CO folds

Final Pot: $133.50

Hero wins $175.70 (net +$64.70)

CO lost $66

Gość jest mega nitem 13/9 wtsd 29, 3betuje tylko 4% z buttona i blindow, sick! Ale kilka rąk temu 3betował we mnie z blindów J7o OOP i oddał 50bb także chyba zmienia styl :D
Nie wiem dlaczego nie foldowałem turna, clickback, który praktycznie nic nie repuje, a dopiero po kliknięciu buttona zdałem sobie z tego sprawę. Dobrze, że spadł dla niego mega chujowy R, który psuje mu wszystkie sety, flushe z konektorów, no wszystko, wszystko, jedynie sprawdzi mnie tu Qh/Kh więc miałem farta i uświadomiłem sobie, że ten clickback może repować semibluff w postaci właśnie redrawa do jakiegos nutsflusha.

Jutro wybieramy się klasowo na 'Pokłosie', podobno całkiem fajny film.

@MrQ89

w tym roku kończę technikum i na pewno nie pójdę na X studia tylko dla tego , że rodzice tak każą , miej jaja i powiedz im co Ci leży na sercu i jak chcesz ułożyć sobie życie

A skąd wiesz, że nie chcę iść na studia? Chcę! Ale jeszcze nie wiem na co :D
Co do czasu wolnego, to śpisz w ogóle coś?

@dewast
W takim razie wszyscy, którzy zdobyli milestone'a dzięki mnie powinni mi posłać mi po 10% z nagrody! :D

@franeczek
Chętnie, tylko ona będzie studiować, także będziemy musieli to przełożyć o kilka lat :)

BTW. Jako że wczoraj wprowadzili na nl50 i nl100 'Run it twice', to zaczęliśmy się zastanawiać co byśmy zrobili jakbyśmy stackowali się AA vs AK i 2x dostali wpierdol? Monitor rozjebany ez :D


Flikers89
Dołączył: 20.06.2011
PokerStrategist

sory wykasujcie to


MrQ89
Dołączył: 17.09.2011
PokerStrategist

A skąd wiesz, że nie chcę iść na studia? Chcę! Ale jeszcze nie wiem na co Co do czasu wolnego, to śpisz w ogóle coś?

Skąd ja to znam... ? :D No po prostu nie mogę , każdy kierunek jest dla mnie tak idiotyczny , że prędzej zdobędę jakieś świecidełko na WSOP-ie niż zdecyduję gdzie się wybiore po szkole średniej :pokerface:

Sen jest dla mięczaków :fuckyeah