Gdy rozpoczynałem tego bloga wyobrażałem sobie, ze prowadząc go uda mi sie sprowokowac jakies ciekawe dyskusje dot. kwestii, które w nim poruszam. A tu cisza. Poza nielicznymi wyjatkami zamiast dyskusji ten blog, to mój monolog. Takie refleksje naszły mnie robiąc ostatni wpis i zastanawiałem się nad przyczynami.
Pierwsze wyjasnienie - w moim blogu są same "mondre" rzeczy i nie ma o czym dyskutować. Jednak na takie tłumaczenie nie pozwala mi jedna z moich niezliczonych zalet - skromność ;P. A tak na serio - dokonałem retrospekcji i stwierdziłem, ze udało mi się "popełnić" w tym blogu sporo głupot z których pożytek taki, że poprzez sam fakt, ze te głupoty teraz już widzę mam dowód, że nie stoję w miejscu, że się rozwijam.
Drugie - nie ma wpisów, bo widac ten blog nie zasługuje na to. I tyle. Kropka.
W tym momencie zastanawiałem sie, czy jest sens dalej go ciagnąć, a tu taka z Waszej strony niespodzianka! Dzieki za wszystkie komplementy - Krejzolowi również
(Macias - zwróć uwage na nick :D)
Dlaczego, ludziska, nie miażdżycie te mikrolimitowe gierki...
"Mam sekret. Wiem, dlaczego wiekszość z Was nie miażdży gierek mikrolimitowych. To nie dlatego, że nie jesteście sprytni - JESTEŚCIE!
To nie dlatego, że nie wkładacie wysiłku w naukę - ROBICIE TO!
To nie dlatego, że Wasi przeciwnicy grają dobrze - GRAJĄ ŹLE!
To dlatego, że CHOLERNIE ZBYT WIELE PASUJECIE!
Większość nisko-limitowych podręczników zawiera wskazówki w tym stylu:
- dopasuj lub SPASUJ;
- jeśli nie masz najlepszej gotowej reki lub najlepszego draw - SPASUJ;
- jeśli masz niska lub środkową pare - SPASUJ;
- jesli masz pocketa i nie ustrzeliłes swojej trójki na flopie - SPASUJ;
- jeśli masz TP, ale Twój kicker Ci się nie podoba - SPASUJ;
- jeśli masz draw do strita, jednak na stole są dwie karty suited - SPASUJ;
- jesli masz draw do koloru, ale na stole lezy para - SPASUJ;
Te rady sa okropne. W tej chwili moge to udowodnić. Właśnie gracie na limicie 1/2, gdy FishyPoker.com postanowił wystartowac z promocją. Zamierzają dołożyć 10 baniek $ do nastepnej puli. Jak powinienes teraz grać? No, cokolwiek byś nie grał, to pewne jest jak diabli, ze nie wolno Ci pasować! Każdy niemota, który pasuje pulę 10 mln $ z powodu beta 2$ jest kretynem.
Powiesz. "no tak, ale to jest ekstremalna sytuacja" - owszem, jest. Jednak słabościa tych porad jest to, że IGNORUJĄ WIELKOŚĆ PULI, a zdarza się, że jest to jedyny, najwazniejszy czynnik, który bierzemy pod uwage podejmujac decyzje przy stole. Za każdym razem, gdy podejmujemy jakąś decyzję... czy to postawienie beta, czy check/raise flop, czy sprawdzenie na river - konieczne jest, bys sam sobie powiedział "jak duza jest pula". Jesli tego nie czynisz, to grasz marnego pokera.
W ostatnich kilku tygodniach widziałem około 2 "ziliony" postów od graczy, którzy spasowali dużą pulę z top pair lub overpair z powodu zaledwie jednego beta. Miewa to miejsce na flopie, na turnie, a także na river.
"Sądziłem, że już jestem pokonany"
"Nie podobał mi się mój kicker"
"Nie chciałem byc zdominowany"
"Na tylu graczy ktos musiał juz mieć flushdraw"
Jeśli pula jest duża (by okreslić ja mianem "duża"wystarczy juz zaledwie sam fakt, ze na preflopie miało miejsce podbicie) konieczna jest koncentracja nad wygraniem puli. Duza pula to czas na agresywna gre i maksymalizację swych szans na wygrana, a nie na oszczędzanie betów. Pasowanie to oszczędzanie betów. NIE WOLNO ZASTANAWIAĆ SIE NAD PASOWANIEM W DUŻYCH PULACH. Powinienes przez cały czas myśleć o tym, w jaki sposób masz zamiar wygrac te pulę, nawet, jeśli czasami nie jestes w posiadaniu najlepszej reki.
Akurat dzisiaj rano był post od gracza, który limpował A3 na butonie po dwóch graczach. BB podbił, wszyscy sprawdzili. Flop AQ2. BB bet, dwóch sprawdziło i teraz Twoja kolej. Masz top pair (fricking? - wie ktoś, co to znaczy?), w dużej (bo podbitej) puli, i jeden bet do Ciebie. BB nie pokazał ani odrobiny więcej siły, niz pokazał podbijając preflop. Moze swobodnie mieć KQ, TT czy 76s. Limper sprawdził... co oznacza, że ma... no, dwie karty. Masz sprawdzenie 11:1 i czyz nie nadmieniałem, ze masz (frickin) top pair?
I w tym momencie połowa (jak nie więcej) porad mówi, zeby spasować. STRASZNE! Straszna, okropna, żałosna /marna, nędzna, głupia, itp/ rada pokerowa. Pula duza, ręka silna, nikt jeszcze nie pokazał realnej siły, a ty masz zamiar unieść ręce do góry /w geście poddania się/? Bzdura. Owszem, czasami PFA będzie mieć AQ i stracisz pare betów. Ale pula juz jest większa, niz te "pare betów". A jeśli raiser będzie przez Ciebie pokonany, to wtedy on straci na Twoja rzecz "parę betów", gdy wypłaci się do Ciebie ze swym KK, czy co tam miał.
JEŚLI PULA JEST DUŻA NIE PASUJCIE PRZYZWOITYCH KART ZA JEDEN BET! Po prostu przestańcie to robić.
Znacie tych facetów grających "nieustraszonego" pokera i robiących wrażenie bycia wygrywającym? Gdy pula jest duża, to właśnie czas, by grać nieustraszenie. Wrzuć extra bet czy podbicie. Jesli roztrzaskasz sie i spalisz - a niech tam! Taki jest przecież wygrywający poker. Jesli nie masz jaj do tego, to pograj sobie w e-pchełki.
Na oszczedzanie betów jest czas, gdy pula jest mała.W grach four-ways pasuj z rozwaga za 1 bet.
Ludziska, na miłość boską, przemyślcie to sobie i przeszacujcie swoja grę! Gdybym, koledzy, pasował tyle, co Wy, to teraz byłbym bez pieniędzy,
OK, w tym momencie każdy z Was jest mi oficjalnie "krewny" browca nastepnym razem, gdy przybędzie do Vegas. I nie myslcie, ze nie mam zamiaru odebrać..."
Ed Miller
Link do oryginału znajdziecie w:
POWERPLAY TYGODNIA:
A9s FL SH 1$/0.50$
Mcmoe - prosze o więcej