Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Koniec

217 Posty
48 Użytkownicy
0 Reakcje
15.4 K Wyświetlenia
Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

Brak bloga najlepiej świadczy o tragicznym końcu jego właściciela - to pisze Damianpat. W innym miejscu dodaje, ze moze to świadczyc również o intensywnej aktywności w innych sferach pokerowego portalu. Na szczęście, mnie dotyczy to drugie.
Mam za soba dwa tilty, zwłaszcza ten pierwszy, bardzo cieżki, trwający prawie trzy tygodnie. Pokonałem go schodzac na niskie limity, redukując stoły do dwóch. Przyczyny były natury osobistej, a także nadmiarem nowej wiedzy - było tak samo, gdy w przeszłości w krótkim czasie osiągnąłem brąz i srebro.
Teraz skupiam się na artykułach dot. HU z platyny. Swego czasu poświęcenie czasu na poprawę HU zaowocowało wielkim wzrostem mojej siły gry - teraz jest podobnie.
Jest to trochę inna metoda nauki, niz deklarowałem wcześniej. Nad ostatnim artykułem - "Flop donk bet" siedzę juz czwarty dzień, za to jest olbrzymia satysfakcja widzieć, jak piorunujący efekt jest u rybek, jeśli sie uda to zagranie prawidłowo zastosować :D
Odsunąłem w czasie moje uczestnictwo w treningach, nie wstawiam też swoich rozdań na forum. Byłem pytany, o powody. Przyczyna jest prosta - moja głowa przyjmuje tak potężną dawkę wiedzy pokerowej z artykułów w ostatnim czasie, że na dodatkową wiedzę nie ma juz "wolnych mocy przerobowych" ;)
Wprawdzie swoich rozdań nie wklejam, lecz niezwykle korzystne dla rozwoju mojej gry jest analiza cudzych rozdań i ich komentowanie. Bardzo często wyłapuje w ten sposób nie tylko błędy w mojej grze, ale co o wiele istotniejsze - błędy w sposobie mojego myslenia, a także zmieniam swoje wyobrażenie o tym, jak prawidłowa gra w pokera wygląda.
W związku z tym, postanowiłem też dac wyróżnienie :) :

SUBIEKTYWNE ROZDANIE TYGODNIA:

A6 0.25/0.50

Komentarz: Pisząc swoje uwagi do rozdania byłem święcie przekonany do swoich racji a tu taki "kloc" :P ! Kopara na zolu (jak to sie w mojej ojcowiźnie "godo") ;)

Pozdrawiam i do zobaczenia przy stolikach :)

P.S. Ha! Teraz zauważyłem, że to mały jubileusz - ten wpis jest setnym w tym blogu :)


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

MATEMATYKA STOSOWANA

Pewnie wywazam otwarte drzwi, ale pisząc to tego nie wiem - sa to moje matematyczne wnioski.
Na poczatek banał:
Stawiamy 1SB (na przykład) na flopie mając flushdraw, czyli w wypadku nie trafienia drawa tracimy 1SB? Niby tak, ale tylko pozornie. Owszem, tracimy niewatpliwie ten 1 SB w tym rozdaniu, jesli go nie wygramy. Jednakże w 35% rozdań, w których na flopie mamy fdraw na river mamy flusha. Dla uproszczenia zakładam, ze daje to nam zwycięską rękę. Czyli na 100 puli z fdrawem wygrywamy 35, to w takim razie kazdą pulę z fdrawem wygrywamy w 35/100, czyli w 35%. W takim razie kazda pula jest nasza w 35%, jesli na tym flopie mamy fdraw. Skoro 35% puli jest nasze, to także nasze jest 35% każdej części składowej tej puli, a nasz zakład jest częścia składową puli, czyli, pomimo, ze go do puli wkładamy, to mamy go statystycznie z powrotem w 35%, bez względu na to, czy ta akurat pule wygramy, czy nie. No banał - to własnie jest equity. Ok, cierpliwości.
W tym przykładzie stawiamy zakład za 1SB. W świetle powyższego 35% z tego 1SB jest i tak już nasze, czyli te 35% mozemy odjąć, czyli nasz koszt, to 1SB - 0.35SB = 0.65SB. Jeśli ktokolwiek nas sprawdzi, to z każdego SB, który nasi przeciwnicy dołożą do puli do nas należy również po 0.35SB (tak jak wczesniej pisałem, 35% jest nasze wszystkiego, co do puli wpadnie. Czyli mamy nowa formułę (RKNZ=Realny Koszt Naszego Zakładu|):

[RKNZ]=1 - 1*0.35[nasz zakład] - [ilość przeciwników]*0.35

(Jak wspomniałem, 0.35 to nasze equity, więc oznaczę go [EQ], a liczbe przeciwników jako [N], czyli mamy: [RKNZ] = 1 - 1 * EQ - N * EQ Przekształcam, wyciągając EQ poza nawias (w nawiasie zmieniam znak z - na +, gdyz przed nawiasem mamy minus ;) - sorry, ze pisze takie banały, ale wiem, że tu jest popełnianych najwiecej błędów)) ...i ostatecznie mamy wypichcona formułę:

[RKNZ] = 1 - (1 + N)*EQ

Łatwe do zapamietania - nasz faktyczny koszt, to nasz zakład pomniejszony o equity pomnozone przez wszystkich bioracych udział w grze (łącznie z nami).
Nadal nic odkrywczego - wiem.

Wróćmy do przykładu z fdrawem - 35% equity na flopie (na turnie equity jest równe pot-odds).

a) Mamy 2 przeciwników

[RKNZ]=1 - 3*0,35= 1 - 1,05= -0,05

Koszta ujemne??? Ujemny koszt to jest ZYSK (minus razy minus daje plus :)), a ZYSK = VALUE - czyli mamy BFV (bet for value)!

b)1 przeciwnik - HU

[RKNZ] = 1 - 2*0,35 = 1 - 0,7 = +0,3

Nasz zakład to semiblef, a kwota 0.3 to nasze koszta semiblefu, które porównujemy z pulą, by ocenic jakie fold equity czyni semiblef opłacalnym.

Wniosek:
Stosując tylko ten jeden wzór i sprawdzając, czy jego wartość jest dodatnia, czy ujemna ustalamy, czy nasz bet będzie betem for value, czy semiblefem. Jeśli tym pierwszym - to sprawa prosta - "grzejemy ile fabryka dała" ;) Jesli tym drugim, to juz bardzo łatwo :) możemy ocenić opłacalnośc tego semiblefu!

W artykułach sa dość odmienne na pierwszy rzut oka wzory i troche odmienna droga, jaka jest przedstawiony tok myslenia. Mam nadzieje, że tym, którym ta matematyka sprawiała jakiś kłopot tym ujednoliceniem wzorów ułatwiłem zrozumienie matematycznego podłoża zagadnień.

Powodzenia przy stolikach.

Pozdrawiam :)


damianpat
Dołączył: 20.12.2007

Wow ktoś mnie cytuje, jest mi niezmiernie miło, zaszczyt dla mnie ;) i motywacja do wymyślania kolejnych rzeczy

Ciekawe wyprowadzenia z tym, że definiujesz nowe pojęcia, a jakby zrobić to samo co zostało policzone, tylko inną drogą (prostszą?)

pamiętam, że siedziałem nad jakimiś artami z obliczeniami i to był koszmar tłumacza, nie wiem po co komu niekończące się wyprowadzenia, na których trudno jest się skoncentrować...

Dla mnie ważniejszy jest pierwotny wzór i ostateczny bez przekształcen, które każdy matematyk amator sobie zrobi

Pozdrawiam

keep going on ;)czekam na kolejne obliczenia ;)


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

damianpat napisał
...nie wiem po co komu niekończące się wyprowadzenia, na których trudno jest się skoncentrować...

Zrobilem mały edit - teraz lepiej? :)

Pozdrawiam :)


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

ROZDANIE TYGODNIA WG PAZURRR'A:

Q7s 1/2

Wkrótce komentarz, w którym przedstawię, co niezwykłego w tym pozornie prostym i niewinnym rozdaniu i dlaczego znów koparę zbierałem z gleby.

Wracam na 1/2. Poprzednie moje dwa podejścia to solidne lanie, jakie otrzymałem i tilty - w tym jeden bardzo głęboki, gdyz nałożył sie z kwestiami osobistymi.
Od czasu poprzedniej próby przeszedłem długą drogę - mam na myśli studiowanie artykułów, rozdań i wątków dot. gry na portalu. Bardzo poszerzyłem swoja wiedzę, zwłaszcza powiększyla sie moja wiedza o tym, jak wielka jest moja pokerowa niewiedza - im wiecej wiem, tym bardziej jestem świadom, jak duzo jeszcze nie wiem!
No nic, dzis pora na weryfikację, czy obszar mojej niewiedzy został wystarczająco zredukowany do wymagań limitu 1/2.

/Go, go, Pazurrr! (Dawajtie, Pazurow!)/


Masqb
Dołączył: 23.02.2008

Go! Go! Pazurrr ! :D


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008
Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

ROZDANIE TYGODNIA (subiektywne :))

55 0.5/1

Nieczęsto zdarza się, by dyskusja nt. rozdania była prowadzona w tak gwiazdorskiej obsadzie. Rozdania z pozoru pospolitego, a jednak bardzo problematycznego...


Janosikgdy
Dołączył: 06.05.2007

Pazurrr napisał
ROZDANIE TYGODNIA (subiektywne :))

55 0.5/1

Nieczęsto zdarza się, by dyskusja nt. rozdania była prowadzona w tak gwiazdorskiej obsadzie. Rozdania z pozoru pospolitego, a jednak bardzo problematycznego...

A wszystko dzięki postawie Maciasa, który wszystko próbuje kalkulować na chłodno, nie ufając bezgranicznie osądom sędziów. Jestem pewien, że sam w końcu będzie jednym z najlepszych sędziów :D


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

Taaak, to bardzo rzadki przykład, gdy słowo "maruda" ma jak najbardziej pozytywne znaczenie ;)
A tak na powaznie, dzięki takim osobom mozemy być spokojni o przyszłość naszej polskiej, pokerowej społeczności. Nie mam watpliwości, że to nie ostatnia, tak interesująca dyskusja, której jest inicjatorem.


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

Szachy, brydż, poker, a także kazda dziedzina aktywności, w której mniejsza, bądź większą rolę odgrywa umysł, można w niezły sposób opanować poprzez opanowanie pamięciowe jej tajników. Jednakże mistrzowski poziom nie osiąga się dzięki znakomitej pamięci, ale dzięki ukształtowaniu swego sposobu myslenia. Tak, jak w szachach mozna wyuczyć się otwarć, elementów gry kombinacyjnej czy gry w końcówkach na pamięć, to wyższy poziom osiąga się myśląc kategoriami inicjatywy, tempa, silnych, słabych linii, silnych słabych stron poszczególnych figur, generalnie - wniknąć w intencje, jakie stoją za konkretnym otwarciem, taktyką czy strategią. Np gambit duński - w najbardziej agresywnym wariancie oddaje się trzy pionki i figurę, by uzyskać inicjatywę, olbrzymią przewage w rozwoju i w konsekwencji uzyskuje się tak silny atak, że w większości partia jest miniaturka zakończoną forsownym matem. Tak się dzieje, jeżeli przeciwnik nie rozumie intencji tego otwarcia i łyka ochoczo, co mu sie podsuwa. Rozsądny gracz, nie musi znać niezliczoną ilość wariantów tego otwarcia - wystarczy, że zna intencje tego otwarcia i szybko odda poświecony przez przeciwnika materiał niszcząc atak w zarodku i najczęściej uzyskuje w ten sposób korzystny dla czarnych remis.
W brydżu mozna wykuć sekwencje licytacji, zasady dobrego wistu, czy elementy rozgrywki. Lecz chyba każdy, kto grał w brydża zna:
- nie wychodź w atuty, łbie zakuty
- każdy as bierze raz
- czy "i po asie, głupi k..sie" :P
To element szkolenia nowicjuszy przez "doświadczonych" kolegów. W ten dosadny sposób poznajemy nie tylko taktykę gry, ale tez sposób myślenia. Są to swego rodzaju "wytrychy", które zapadaja w głowę i sa jak gdyby drogowskazami w naszej głowie, kierującymi nasz tok myslenia we właściwym kierunku.
Gdzie szukać tych drogowskazów w pokerze? Proste - u najlepszych! Wg mnie, jeśli poznasz sposób myslenia najlepszych, następnie samemu zaczniesz myśleć w sposób, jak myslą najlepsi, to wtedy sa maksymalne szanse, by samemu stać się jednym z tych najlepszych.
Jako, że mamy tego farta, ze ci najlepsi bardzo chętnie odsłaniaja nam tajniki swej wiedzy, więc oto:

CYTAT TYGODNIA

mcmoe napisał
kazda akcja jak call, bet albo raise zmniejsza zakres przeciwnika.

55 0.5/1


bardzo ciekawy blog , szczegolnie ostatni wpis , szkoda tylko ze traktujacy o najlatwiejszej odminaie pokera czyli FL


galer
Dołączył: 06.05.2008

krejzlol napisał
bardzo ciekawy blog , szczegolnie ostatni wpis , szkoda tylko ze traktujacy o najlatwiejszej odminaie pokera czyli FL


Pyszu
Dołączył: 11.03.2007

Blog pazurrra był pierwszym jaki przeczytałem na PS. Było to już sporo czasu temu i zawierał zaledwie kilka wpisów. Te kilka wpisów wystarczyło, żebym zaglądał tutaj bardzo często. Jak tylko widzę nowy wpis rzucam się do czytania. Jak jeszcze nie prowadziłem własnego bloga to przyświecała mi intencja, żeby każdy wpis był choć trochę tak wciągający dla innych jak te tutaj były dla mnie.
Pazurrr to jest wszechstronny kozak tak sobie myślę. Blog wyróżnia się na tle innych.
Ostatni wpis zmobilizował mnie do odkrycia śledzia.

Można do pokera podejść z różnych stron. Jednak kiedy zgłębisz już wszystko co można zapisać i przekazać innym zaczyna się faza "poznawania" pokera i wyczucia rozgrywek. Jeśli siedzisz przy stole i dobrze się czujesz grając, sprawdzenia/podbicia/pasy są pewnie wykonywane bez wątpliwości. To jest piękne.

krejzlol napisał
najlatwiejszej odminaie pokera

Po przerobieniu longruna w FL mógłbyś zmienić zdanie. Wcale to nie są takie oczywiste klocki.


Macias09
Dołączył: 17.06.2008

krejzol - najwiekszy kapucyn z calego pokerstrategy.


88mentor
Dołączył: 12.12.2008

Bardzo ciekawy blog. Masz ciekawe podejście. Twój opis gambitu duńskiego szczególnie przypadł mi do gustu jako, że jest to jedno z moich ulubionych otwarć na słabego gracza lub nawet stosunkowo mocnego stratega, bo moim zdaniem nie ogarną wszystkich taktycznych implikacji tego otwarcia....Gram go również kiedy indziej, ale nie czas i nie miejsce...życze powodzenia i pozdrawiam ;)


Janosikgdy
Dołączył: 06.05.2007

FL jest tak prosty, że każdy jest mega dobry w tą odmianę, i ciężko zarabiać, dlatego jest sztuką zarabianie co z kolei sprawia, że paradoksalnie jest to takie trudne :P


Pazurrr Autor wątku
Pazurrr
Dołączył: 05.01.2008

Gdy rozpoczynałem tego bloga wyobrażałem sobie, ze prowadząc go uda mi sie sprowokowac jakies ciekawe dyskusje dot. kwestii, które w nim poruszam. A tu cisza. Poza nielicznymi wyjatkami zamiast dyskusji ten blog, to mój monolog. Takie refleksje naszły mnie robiąc ostatni wpis i zastanawiałem się nad przyczynami.
Pierwsze wyjasnienie - w moim blogu są same "mondre" rzeczy i nie ma o czym dyskutować. Jednak na takie tłumaczenie nie pozwala mi jedna z moich niezliczonych zalet - skromność ;P. A tak na serio - dokonałem retrospekcji i stwierdziłem, ze udało mi się "popełnić" w tym blogu sporo głupot z których pożytek taki, że poprzez sam fakt, ze te głupoty teraz już widzę mam dowód, że nie stoję w miejscu, że się rozwijam.
Drugie - nie ma wpisów, bo widac ten blog nie zasługuje na to. I tyle. Kropka.
W tym momencie zastanawiałem sie, czy jest sens dalej go ciagnąć, a tu taka z Waszej strony niespodzianka! Dzieki za wszystkie komplementy - Krejzolowi również :) (Macias - zwróć uwage na nick :D)

Dlaczego, ludziska, nie miażdżycie te mikrolimitowe gierki...

"Mam sekret. Wiem, dlaczego wiekszość z Was nie miażdży gierek mikrolimitowych. To nie dlatego, że nie jesteście sprytni - JESTEŚCIE!
To nie dlatego, że nie wkładacie wysiłku w naukę - ROBICIE TO!
To nie dlatego, że Wasi przeciwnicy grają dobrze - GRAJĄ ŹLE!

To dlatego, że CHOLERNIE ZBYT WIELE PASUJECIE!

Większość nisko-limitowych podręczników zawiera wskazówki w tym stylu:

- dopasuj lub SPASUJ;
- jeśli nie masz najlepszej gotowej reki lub najlepszego draw - SPASUJ;
- jeśli masz niska lub środkową pare - SPASUJ;
- jesli masz pocketa i nie ustrzeliłes swojej trójki na flopie - SPASUJ;
- jeśli masz TP, ale Twój kicker Ci się nie podoba - SPASUJ;
- jeśli masz draw do strita, jednak na stole są dwie karty suited - SPASUJ;
- jesli masz draw do koloru, ale na stole lezy para - SPASUJ;

Te rady sa okropne. W tej chwili moge to udowodnić. Właśnie gracie na limicie 1/2, gdy FishyPoker.com postanowił wystartowac z promocją. Zamierzają dołożyć 10 baniek $ do nastepnej puli. Jak powinienes teraz grać? No, cokolwiek byś nie grał, to pewne jest jak diabli, ze nie wolno Ci pasować! Każdy niemota, który pasuje pulę 10 mln $ z powodu beta 2$ jest kretynem.

Powiesz. "no tak, ale to jest ekstremalna sytuacja" - owszem, jest. Jednak słabościa tych porad jest to, że IGNORUJĄ WIELKOŚĆ PULI, a zdarza się, że jest to jedyny, najwazniejszy czynnik, który bierzemy pod uwage podejmujac decyzje przy stole. Za każdym razem, gdy podejmujemy jakąś decyzję... czy to postawienie beta, czy check/raise flop, czy sprawdzenie na river - konieczne jest, bys sam sobie powiedział "jak duza jest pula". Jesli tego nie czynisz, to grasz marnego pokera.

W ostatnich kilku tygodniach widziałem około 2 "ziliony" postów od graczy, którzy spasowali dużą pulę z top pair lub overpair z powodu zaledwie jednego beta. Miewa to miejsce na flopie, na turnie, a także na river.

"Sądziłem, że już jestem pokonany"
"Nie podobał mi się mój kicker"
"Nie chciałem byc zdominowany"
"Na tylu graczy ktos musiał juz mieć flushdraw"

Jeśli pula jest duża (by okreslić ja mianem "duża"wystarczy juz zaledwie sam fakt, ze na preflopie miało miejsce podbicie) konieczna jest koncentracja nad wygraniem puli. Duza pula to czas na agresywna gre i maksymalizację swych szans na wygrana, a nie na oszczędzanie betów. Pasowanie to oszczędzanie betów. NIE WOLNO ZASTANAWIAĆ SIE NAD PASOWANIEM W DUŻYCH PULACH. Powinienes przez cały czas myśleć o tym, w jaki sposób masz zamiar wygrac te pulę, nawet, jeśli czasami nie jestes w posiadaniu najlepszej reki.

Akurat dzisiaj rano był post od gracza, który limpował A3 na butonie po dwóch graczach. BB podbił, wszyscy sprawdzili. Flop AQ2. BB bet, dwóch sprawdziło i teraz Twoja kolej. Masz top pair (fricking? - wie ktoś, co to znaczy?), w dużej (bo podbitej) puli, i jeden bet do Ciebie. BB nie pokazał ani odrobiny więcej siły, niz pokazał podbijając preflop. Moze swobodnie mieć KQ, TT czy 76s. Limper sprawdził... co oznacza, że ma... no, dwie karty. Masz sprawdzenie 11:1 i czyz nie nadmieniałem, ze masz (frickin) top pair?

I w tym momencie połowa (jak nie więcej) porad mówi, zeby spasować. STRASZNE! Straszna, okropna, żałosna /marna, nędzna, głupia, itp/ rada pokerowa. Pula duza, ręka silna, nikt jeszcze nie pokazał realnej siły, a ty masz zamiar unieść ręce do góry /w geście poddania się/? Bzdura. Owszem, czasami PFA będzie mieć AQ i stracisz pare betów. Ale pula juz jest większa, niz te "pare betów". A jeśli raiser będzie przez Ciebie pokonany, to wtedy on straci na Twoja rzecz "parę betów", gdy wypłaci się do Ciebie ze swym KK, czy co tam miał.

JEŚLI PULA JEST DUŻA NIE PASUJCIE PRZYZWOITYCH KART ZA JEDEN BET! Po prostu przestańcie to robić.

Znacie tych facetów grających "nieustraszonego" pokera i robiących wrażenie bycia wygrywającym? Gdy pula jest duża, to właśnie czas, by grać nieustraszenie. Wrzuć extra bet czy podbicie. Jesli roztrzaskasz sie i spalisz - a niech tam! Taki jest przecież wygrywający poker. Jesli nie masz jaj do tego, to pograj sobie w e-pchełki.

Na oszczedzanie betów jest czas, gdy pula jest mała.W grach four-ways pasuj z rozwaga za 1 bet.

Ludziska, na miłość boską, przemyślcie to sobie i przeszacujcie swoja grę! Gdybym, koledzy, pasował tyle, co Wy, to teraz byłbym bez pieniędzy,
OK, w tym momencie każdy z Was jest mi oficjalnie "krewny" browca nastepnym razem, gdy przybędzie do Vegas. I nie myslcie, ze nie mam zamiaru odebrać..."

Ed Miller

Link do oryginału znajdziecie w:

POWERPLAY TYGODNIA:

A9s FL SH 1$/0.50$

Mcmoe - prosze o więcej :)


co do twojego bloga to sadze ze pozostaje on generalnie troche niezauwazony poniewaz nowa fala graczy na pokerstrategy (traktujacych pokera jako zrodlo zarobku i slepo stosujacych sie do wytycznych pokerstrategy bez wlasnego stylu) po prostu nie rozumie zawartych tu tresci i trafnych porownan ( szczegolnie to z gambitem dunskim) , sa tu tresci nie tylko pokerowe ale takze troche psychologii czego nie uswiadczylem nigdzie indziej.

Tak trzymaj !


mchmielo
Dołączył: 21.09.2008

Jakoś przeoczyłem ten blog wcześniej czego bardzo żałuję. W obronę na to powiem ze przeczytałem każdy post od A do Z i jestem pod miłym wrażeniem.
Wielki Pozytyw dla twej osoby i podejścia do sprawy jaką jest poker, Myślę wręcz jestem pewny ze parę metod, pomysłów które tu okazałeś zastosuje u siebie, szczególnie jeśli chodzi o naukę bo z tym u mnie ciężko jak narazie. A ostatnimi czasy wydaje mi się ze uległem zjawisku jakie powyżej opisał @krejzol, czyli coś tam poczytać i jechane z ta kasa.

Pozdrawiam i napewno masz jednego czytelnika wiecej