Imię moje Robert, a to jest mój blog!
Mam ogromną nadzieję, że ten blog będzie dla mnie ogromnym motywatorem rozwoju pokerowego oraz poza pokerowego … teraz już nie będę mógł siebie oszukiwać gdy patrzą na moje poczynania inne osoby
Moja krótka historia
Kapitał początkowy otrzymany od PS na Full Tilcie przegrałem jak fish totalny bez żadnych podstaw teoretycznych. Kolejny kapitał otrzymałem na Party Poker i równie szybko go przegrałem co poprzedni. Jednak tutaj miałem momenty, w których liznąłem coś teorii i wiedziałem, żeby grac TAG’iem (granie według tabelek startowych odpuściłem sobie po 2 dniach, myśląc „przecież ja wiem lepiej”).
Dokładnie w lipcu poprzedniego roku dostałem 60$ z TaF’u i właśnie wtedy postanowiłem „porządnie” się wziąć za grę. Do sukcesu z tamtego okresu mogę zaliczyć przejście NL2 (pierwszy raz w życiu :D) i na tym niestety koniec. Zapał na grę cash się skończył i zaczęły się kombinacje: HU SNG + MTT = torba. Przerwa.
Wracam do gry w grudniu. Z powodu braku możliwości bezpośredniego wpłacenia kasy na FTP, robię depozyt 20$ na P* (chcąc potem zrobić transfer na FTP), ale przypadkowo włączam ZOOM’a FR i … „tak to jest gra dla takiego fisha jak ja :D”. Postanawiam spróbować swoich sił przez jakiś czas w tej odmianie i nawet dobrze mi szło - zacząłem już powoli odpalać stoliki NL10 (brakowało mi 1BI do normalnego grania na tym limicie). Lecz niestety przyszła bardzo trudna sesja egzaminacyjna (od drugiego tygodnia stycznia do połowy lutego dzień w dzień musiałem się uczyć, w sumie miałem 15 rzeczy do zaliczenia :/) i tu się objawił mój katastrofalny mindset. W tym okresie byłem strasznie nakręcony na pokera, nie tylko chciało mi się grac, ale czytać i oglądać wszystko co było z tym związane (zamiast czytać notatki to czytałem blogi na forum, przeglądałem dział oceny rąk, jak udało mi się coś uczyć to w międzyczasie odpalałem jakiś turniej w poksa). W pewnym momencie gdzieś z tyłu głowy zrodziła się myśl, że jeśli nie przegram całej kasy to uwalę studia 1 semestr przed egzaminem licencjackim… no i stało się zacząłem grac HU i MTT za 10% BR itp. Szczerze? Pierwsza torba, z której gdzieś w głębi siebie się cieszyłem.
To by było na koniec moich toreb, może nie były jakieś spektakularne, ale jednak… Teraz na to patrząc z perspektywy czasu, każda moja torba mnie czegoś nauczyła. Obecnie jestem pewien, że już więcej mi się żadna nie zdarzy, bo zacząłem na poważnie traktować wagę mindsetu w pokerze.
Gram NL4 FR i właśnie w cash FR chciałbym być najlepszy. Ogólnie mówiąc nit ze mnie niesamowity (10/9)
Spoiler

Cele na najbliższe miesiące (granica do lipca):
- posiadam bankroll (minimum 25BI) i gram na nl25
- zdałem egzamin licencjacki i dostałem się na magisterkę (na którą chce, a nie na którą są wolne miejsca :D)
- poprawa wydolności fizycznej
Cele będę na bieżąco dopisywał, bo jakoś teraz nie mogę wymyślic więcej.
Pozdrawiam










