Cześć
Chciałbym prosić Was o poradę.
Sprawa wygląda tak, że dostałem na bardzo dobrych warunkach propozycję sidebeta, który miałby polegać na grze live przez 60h, z przerwami nie dłuższymi niż 30 min. Do tej pory nigdy tak długo nie grałem, 2 tygodnie temu wygrałem w podobnym sidebecie, acz był to bet last-man-standing, gdzie najmłodszy z rywali był ze 2 razy starszy ode mnie, do wygranej wystarczyło nieco ponad 40h gry. Czułem się po tym nieźle, nawet po powrocie do apartamentu jeszcze odpaliłem sobie odcinek serialu przed pójściem spać. Stawki na których miałbym grać są znikome w porównaniu do kwoty zakładu, więc wynik z gry nie ma tu praktycznie znaczenia, mogę siedzieć i murować.
I tu pytanie, nie ukrywam że szczególnie doceniłbym opinie osób które mają doświadczenie w takich maratonach, albo też studiują/studiowały medycynę lub pokrewne kierunki - jak oceniacie, czy to jest w ogóle wykonalne? Czy jest to bezpieczne? Jak się do takiej sesji przygotować? Wiem że łatwo nie będzie, acz lubię stawiać sobie takie wyzwania, a i możliwa wygrana jest naprawdę duża nawet jak na moje standardy.
Nie wiem jakie masz podejscie do drugow , ale nie takie maratony sie walilo
♠_cool:
Grałem kiedyś 24 godziny z przerwami 15-minutowymi co 3 godziny i po wszystkim czułem się jak gówno.
Powodzenia!
Polecam tak jak queristo zainteresować się tematem snu polifazowego.
Ogólnie do 48 godzin bez snu człowiek jest w stanie funkcjonować. Z własnego doświadczenia wiem, że te 48h to jest blisko granicy i przy 60 godzinach może być problem natury fizjologicznej i może to być niebezpieczne dla zdrowia. Każdy jest jednak inny i inaczej będzie reagował.
zacznij ćwiczyć drzemki 20 minutowe. Drzemka poniżej godziny działa bardzo dobrze, i łatwo się z niej wybudzić
najlepiej podstaw fure rozloz siedzenia i jak tylko bedziesz mial przerwe biegnij do samochodu na 27 minut snu powinno wystarczyc.gl
Napisane przez Lipens
Nie wiem jakie masz podejscie do drugow , ale nie takie maratony sie walilo♠_cool:
![]()
GL Naturat,
pochwal się, ile możesz wygrać:)
Dzięki wszystkim za podpowiedzi, przerw niestety nie mogę kumulować, acz mocno poprawiła mi humor ta informacja o Laaku - jak widać można, ja bałem się głównie o to by nie skończyć w newsie klasy "Młodociany degen zmarł z wycieńczenia po 58 godzinach nieustannej gry w pokera" ^^ Skoro można, to mam zamiar wygrać ten zakład.
Simon - grunt to table selection
Stome studiuje i bywalo, ze na pierwszym roku w ciagu 4 nocy spalem 8h przed sesja z kawa jako jedynym wspomagaczem, wiec mysle ze 60h jest czlowiek w stanie wyrobic aczkolwiek ma sie mega metlik w glowie ;p
Aha i nie umrzyj w czasie gry, bo zaczna nas na sile zamykac w osrodkach dla 'poekrowych degenow' zebysmy z wycienczenia niepoumierali.
Napisane przez Lipens
Nie wiem jakie masz podejscie do drugow , ale nie takie maratony sie walilo♠_cool:
![]()
maratony... jak bylem mlodszy to i 3-4 dni dawalo rade bez snu..
drzemki po 15 minut to bardzo dobra opcja. poczytaj o osobach samotnie oplywajacych swiat (zagle), oni tam maja rozpisany plan snu i to zdaje egzamin na kilka tygodni/miesiecy
gl