a propos blokowania kont bankowych...
Jakiś czas temu kupiłem sobie autko nowe(no nie takie nowe bo dwuletnie :P)... Poszedłem do US zapłacić podatek od czynności cywilno-prawnych pani w urżedzie wyliczyła na podstawie swojego cennika ze mam do zapłąty (nie pamiętam już dokłądnie ale załóżmy) 1234,02zł powiedziała, że kwota zaokrągla się do pełnych złotych i kazała zapłacić 1234zł w kasie. Zapłaciłem przelewem i po sprawie.
...
Po tygodniu dostaje 3 razy telefon na koma z urzędu skarbowego że mam podatek nie zapłącony w wysokosći 1zł!
Okazało sięże kwota taka zaokrągla się do słotówek ale zawsze w górę. Kazali mi przyjechać i zapłącicw kasie... Mieszkam na codzień we Wrocku bo tu studiuje a kasa u mnie w mieście czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 10-15
Nie było opcji bym w takich godiznach w tygodniu sie pojawił tam wiec olałęm sprawę.
Po trzech miesiącach US zablokował mi konto bankowe i ściągnął w sumie jakieś 20zł (1zł + odsetki i koszta :ayfkm:)
I tak wygląda polski system musiałem zapłacić 20zł miałem zablokowane konto przez kilka dni bo jakaś panie w urzędzie skarbowym wprowadziłą mnie w bląd :FAIL: