Dobrze, mój przykład nie był najlepszy. W ogóle to z pewnymi obawami pisałem tu cokolwiek, bo każdy taki temat na jakimkolwiek forum zakładany jest po to, żeby wykazać że codzień gdy otwieram lodówkę jestem nazistowskim oprawcą gotowym zjeść niepełnosprawnego umysłowo sąsiada jeśli zabraknie mi szynki
Przypomina mi się podział na gejów i homoseksualistów powtarzany co i raz przez pewnego polityka - tutaj można się pokusić o rozróżnienie wegetarian i ludzi nie jedzących mięsa
Dobranoc.
Teraz juz wiem co za ludzie uprawiali seks z małpami i sprowadzili AIDS na ludzkosc - wegetarianie
Aha, pojdz kiedys wieczorem do lasu i jak napotkasz watache wilków, powiedz im, ze nie jesz miesa - gwarantuje Ci ze wtedy zostawia Cie w spokoju i okaza litosc
Napisane przez kortirion
żeby wykazać że codzień gdy otwieram lodówkę jestem nazistowskim oprawcą gotowym zjeść niepełnosprawnego umysłowo sąsiada jeśli zabraknie mi szynki :facepalm:.
rotfl
Pamiętaj, że wyrażanie opinii, nawet sprzeciwu, nie jest równoznaczne z narzucaniem czegokolwiek.
Napisane przez kortirion
Przypomina mi się podział na gejów i homoseksualistów powtarzany co i raz przez pewnego polityka - tutaj można się pokusić o rozróżnienie wegetarian i ludzi nie jedzących mięsa![]()
Możesz rozwinąć?
Ciekawi mnie to
Napisane przez Szwejk
Napisane przez kortirion
żeby wykazać że codzień gdy otwieram lodówkę jestem nazistowskim oprawcą gotowym zjeść niepełnosprawnego umysłowo sąsiada jeśli zabraknie mi szynki :facepalm:.rotfl
![]()
Pamiętaj, że wyrażanie opinii, nawet sprzeciwu, nie jest równoznaczne z narzucaniem czegokolwiek.
Ale Szwejk, zakładając temat w tym stylu, w jakim to zrobiłeś, wpisałeś się idealnie w kanon o którym wspomina kortirion
Napisane przez Urbi23
Zwierzęta zabijamy od początku istnienia
Ludzi też. Jako jedyny gatunek w historii. I jak piszesz, zostało to społecznie zaakceptowane przez powtarzalność. Zgroza
Absolutnie się z Tobą zgadzam. W tym co napisałem wcześniej nie było wiary w słuszność obecnego kształtu rzeczywistości, raczej akceptacja bez entuzjazmu. Czy uważasz za dziwne, że w świecie, w którym mój gatunek radośnie się morduje w imię różnych rzeczy, którym mniej lub bardziej przypadkowo nadał znaczenie, buntuję się na to kompulsywne nadawanie znaczeń i zamiast wybierać wegetarianizm z pobudek ideologicznych robię to pobudek zdrowotnych? Cyniczne, ale szczędzi dysonansów.
Popieram idee wegetarianizmu bo przedłuża życie (a przynajmniej ma duży ku temu potencjał), dobrze robi na samopoczucie itd. ale z chwilą gdy w dyskusji pojawia się ideologia ja mówię pas bo jedyne co może ona spowodować to wysyp kontr-ideologii. Za dużo się tego nagromadziło. Istnieją ludzie - wielu ludzi - którzy swój światopogląd zbudowali na przykład niemal wyłącznie na operach mydlanych, powiedz im teraz, że nie mają prawa głosu. Walka na słowa stała się bardzo trudna w świecie w którym wszyscy wojownicy startują w jednej wadze, ale jak przed walką nie zjesz pęta kiełbasy to będziesz miał przynajmniej przyjemny zapach
Pozdrawiam.
Interesowałem się żywieniem dosyć długo, bo ok. roku. Wraz z jednym dobrym trenerem stworzyliśmy optymalny dla mnie plan żywienia - najpierw przygotowujący organizm do wzmożonego wysiłku, był to plan redukcyjny. Później oczywiście stabilizacyjny przy intensywnych treningach (w sumie kilkanaście godzin w tygodniu). Bez art. pochodzenia zwierzęcego, a przede wszystkim mięska nie udałoby mi się osiągnąć takich wyników i po prostu wyniszczyłbym sobie organizm ;]
Nie chce mi się za bardzo tu rozpisywać, ale po prostu nie lubię takiego ostentacyjnego "ja jestem X, a Y to faszyzm/nazizm/zuo wcielone" czy inne napiętnowanie, tak jak Y to w danym wątku zostaje (w większym/mniejszym stopniu) napiętnowane jedzenie mięsa.
Vit. B12 pochodzi głównie z chudego mięsa, jest to forma najlepiej przyswajalna przez organizm.
Żelazo (tak tak wiem w herbacie też jest, w szczawiu, szpinaku czy czymś innym zielony, w b. ciężko przyswajalnej formie...) również znajdziemy w mięsie. Niedobór jednego i drugiego - idealna droga do anemii.
Ktoś kiedyś napisał “nie lubię wegetarian, zjadają jedzenie mojemu jedzeniu…”
Osobiście nie mam nic do Vege, więc plz niech się też nie czepiają mnie co jem. Bo bez mięsa nie wyobrażam sobie dnia, tyle.
I nie wyobrażam sobie też zorganizowania grilla u mnie czy pójścia do znajomych, bez dobrego szaszłyka, piersi, kiełbaski, karkówki /etc. z zimnym piwkiem.
"Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
dostrzegać go w sobie samych."
Javier Cercas
pozdro
Moim zdaniem autor bez sensu rozpoczął tak czy inaczej rozumianą prowokację... Takie dyskusje do niczego nie prowadzą. Nie zrozumcie mnie źle - uwielbiam dyskutować na wszelkie tematy - ale chyba każdy wie, że nikt tu nikogo nie przekona a mogą wyniknąć jakieś głupie sprzeczki.
Jeśli autor chciał otrzymać rady/informacje o tym jak przejść/radzić sobie w początkowych etapach przejścia na wegetarianizm mógł w takim kierunku utoworzyć temat, a nie już na wstępie pisząc coś o jedzeniu zwłok - imo 100% prowokacji. Ja mam to w dupie, ale znam przynajmniej 2 osoby, które po takim komentarzu poczułyby się strasznie oburzone, że porównujesz je do jakiś chorych psychicznie. Większość je mięso, Ty nie chcesz - Twoja sprawa.
+10 za uwagę "who cares?"
Żyjemy w rzeczywistości pełnej przemocy i "jedzenia zwłok", gdzie morderstwa i hitlery (na mniejszą czy większą skalę) są na porządku dziennym i nie widzę sensu w rozprawkach na temat czy jest to dobre czy złe. Bo i tak nic się nie zmieni.
Gdzieś w afrykańskim buszu żyje plemię, które z tego co pamiętam raz do roku z jakiejś tam okazji zjada członka rodziny - i jaki sens jest w pisaniu, że dla mnie to kretyństwo, barbarzyństwo, odrażający i chory rytuał, skoro dla nich jest to coś absolutnie normalnego? Chcą wpierda*ać siostrę na wigilię - spoko. Who cares?
Dzisiaj wygrywa silniejszy. Ktoś, kto jest agresywny i potrafi swoją agresję wykorzystać. Ludzie stoją na wyższym stopniu ewolucji niż krowa, więc ktoś wykorzystał to i teraz zarabia miliony na nich. A że przy okazji - niestety - bydło traktowane jest jak towar i trzymane/ubijane w strasznych warunkach... nic nie zrobisz, taki świat. I nie wielu to w sumie obchodzi, bo ludzie to egoiści - nikt nawet nie myśli, że szynka którą kładzie na kanapkę była świnią i raczej nie miała humanitarnej śmierci.
I oczywiście, ta dyskusja mogłaby toczyć się w "fajnej" atmosferze, ale właśnie biorąc pod uwagę ofensywną wypowiedź autora wątku będzie o to trudno. Bo właśnie już się pojawiły jakieś dziwne/agresywne porównania wegetarian do homoseksualistów (WTF?!), więc przy okazji zahaczono o kolejny wrażliwy temat i efekt będzie lawinowy...
Anyway, chętnie poczytam, czasem pewnie coś wrzucę od siebie
Napisane przez sickpastor
"Ludzie mają niezwykłą potrzebę szukania diabła u innych,żeby nie musieć
dostrzegać go w sobie samych."
Javier Cercaspozdro
This.
Napisane przez shovi
Bo właśnie już się pojawiły jakieś dziwne/agresywne porównania wegetarian do homoseksualistów (WTF?!), więc przy okazji zahaczono o kolejny wrażliwy temat i efekt będzie lawinowy...
Nie porównywałem nikogo do homoseksualistów, chciałem tylko wskazać na istnienie pewnego zjawiska. Może analogia nie do końca czytelna, albo "drażliwy temat" ją zaciemnił, więc podam inne:
*ekologia jako ważna dziedzina nauki o współistnieniu organizmów i stosunkach panujących w przyrodzie a także ludzie chcący tę różnorodność zachować - z drugiej strony ludzie mieniący się "ekologami" (co oni mają tytuły naukowe do cholery?!) wykorzystujący rzekomą ochronę przyrody do własnych celów, zaistnienia w mediach, wymuszenia pewnych korzystnych dla siebie działań, że o pojęciu "ekoterroryzm" nie wspomnę
*ludzie wierzący w Boga i traktujący religię jako bardzo osobistą sferę swojego życia - z drugiej strony "obrońcy" z Krakowskiego i całe zaplecze polityczne stojące za nimi, więcej pisać nie muszę
Sorry kortirion, mój błąd - po prostu czytając te wszystkie posty i potem pisząc swój coś tam mi zaświtało, że takie coś się pojawiło i bez sprawdzenia napisałem co mi "ślina na język przyniosła".
Sam chyba wywołałem niepotrzebne napięcie swoim postem - raz jeszcze sorry
Nic się nie stało, temat napiął się dużo wcześniej:) Gdy ktoś do zupełnie wszystkiego dorabia ideologię, nawet do jedzenia, to robi mi się niedobrze jak wegetarianinowi na widok kotleta
Przyznaję, niezbyt fortunnie zacząłem temat. Mea culpa.
Co do tematu, mówicie o dorzucaniu ideologii, a przypadkiem nie wszystko co robimy kierowane jest określoną ideologią?
Ja jem mieso i co mam zakladac temat na forum ? Nie jesz to "se" nie jedz, ja zjem za Ciebie
Kocham te brednie, "nie jem mięsa, żeby dłuzej życ, być zdrowszy i mieć lepsze samopoczucie". Bullshit. Wegetarianizm to kolejny wymysł pseudo naukowców i innych kretynów, którzy uważają, że zjadając zwierzęta jesteśmy bee.
Sam od dłuższego czasu mam zbilansowaną dietę i białka zwierzęce są jej trzonem.
Mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego FTW!
Napisane przez PMplast
Kocham te brednie, "nie jem mięsa, żeby dłuzej życ, być zdrowszy i mieć lepsze samopoczucie". Bullshit. Wegetarianizm to kolejny wymysł pseudo naukowców i innych kretynów, którzy uważają, że zjadając zwierzęta jesteśmy bee.
Cóż za rzeczowe argumenty
Pytanie do wegan, nie macie niedoboru żelaza i witaminy B12? Jadacie może również nabiał?
nie czytalem wczesniejszych postow ogolnie nie chce byc niemily ani nic w tym stylu - ale jakby czlowiek mial nie jesc miesa to by sie urodzil k.... krowa. taki z tego moral.
dziekuje i pozdrawiam
Hitler był wegetarianinem
A jak ktoś Ci powie, że nie był to polecam tę książkę: http://www.empik.com/teczka-hitlera-henrik-eberle-matthias-uhl,349277,ksiazka-p
