Przejdź do forum
Wegetarianizm i poc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Wegetarianizm i pochodne

79 Posty
37 Użytkownicy
0 Reakcje
5,342 Wyświetlenia
Szwejk
Dołączył: 13.12.2008
PokerStrategist

Od pewnego czasu zanoszę się na odstawienie pokarmu zbędnego dla ludzkiego organizmu. Przyznam, że w naszej strefie klimatycznej jest to dość problemowe, zwłaszcza dla kogoś przyzwyczajonego do jedzenia zwłok i tym podobnych.

Po części robię to dla własnego dobra, a po części dla ideologii. Dość mam hipokryzji osób które reagują oburzeniem na próbę zabicia kota w celu konsumpcji. Dzizas, samemu nie można upolować jedzonka, ale kontynuować nazistowską ideologie samemu to już jest cacy. Trzymanie bydła (ludzi) w masarniach (obozach zagłady) w celu pozyskania mięsa, skór (mydło, poduszki, tania siłą robocza) przez wyższy gatunek (Hail fuhrer!) jest czymś chorym jeśli służy tylko zaspokojeniu własnych zachcianek.

Jak dla mnie jest to stricte przedłużenie pomysłów III Rzeszy. Z tym że zamiast podludzi trzymane są zwierzęta, które również uważane są za podgatunek.

Ale mniejsza z etyką, Ci co powinni sami wysuną wnioski.

Ludzki organizm nie jest przystosowany do przyswajania takiej ilości białek zwierzęcych. Owszem, w trudnych chwilach jest to swoista bomba żywieniowa, ale.... kiedyś polowano na zwierzynę biegają za nią kilometrami, a mięsiwo z jednego mamuta wystarczało dla całej grupy na długi czas.... Nasi przodkowie nie chodzili 100 metrów po 0.5 kg zwłok.

Idźmy dalej, nasze uzębienie, układ pokarmowy, enzymy obecne podczas trawienia, są charakterystyczne dla owocożerców. Nie spotkałem jeszcze mięsożercy z zębami innymi niż kły. Z naszymi trzonowcami bliżej nam do dzików i mastodontów.

Na razie tyle, zobaczmy co wyniknie z dyskusji, o ile będzie mowa o konstruktywnej krytyce. (już możecie mnie linczowac :f_thumbsup:)


78 odpowiedzi
mazaq
Dołączył: 04.02.2007
PokerStrategist

mięso > all


SeBiX7
Dołączył: 29.03.2009
PokerStrategist

mięso=masa


kosciasty
Dołączył: 30.10.2008
Oldschool Grinder

vege od ponad 8 lat ciągle żyje, daje sobie rade nawet w naszym klimacie ;)


"Gdyby zwierzęta nie były do jedzenia, nie były by zrobione z mięsa"

:D

Idźmy dalej, nasze uzębienie, układ pokarmowy, enzymy obecne podczas trawienia, są charakterystyczne dla owocożerców.

No to jest przegięcie w drugą stronę, człowiek nie jest wyłącznie mięso- ani wyłącznie roślinożercą.


Napisane przez Szwejk

Jak dla mnie jest to stricte przedłużenie pomysłów III Rzeszy. Z tym że zamiast podludzi trzymane są zwierzęta, które również uważane są za podgatunek.

Fakt, przed Hitlerem miesa nie jedzono. :facepalm:


mihasblondi
Dołączył: 14.06.2009
PokerStrategist

nie lubie polowy warzyw w takim stopniu jak uwielbiam druga polowe, dlatego przez jedzenie samych roslinek, bym raczej nie wyzyl za dlugo, naszczescie lubie miecho i nie chce sie z nim rzegnac...nigdy :))


Szwejk Autor wątku
Szwejk
Dołączył: 13.12.2008
PokerStrategist

Napisane przez Danny917

Napisane przez Szwejk

Jak dla mnie jest to stricte przedłużenie pomysłów III Rzeszy. Z tym że zamiast podludzi trzymane są zwierzęta, które również uważane są za podgatunek.

Fakt, przed Hitlerem miesa nie jedzono. :facepalm:

yyy....nie zrozumiałeś aluzji?


AutystycznyAndrzej
Dołączył: 12.01.2009
Elite Grinder

Aj tam ja nie jem mięsa od nie pamiętam kiedy i żyję. YO


piotereczek
Dołączył: 27.02.2009
Oldschool Grinder

Jak się orientuję zwierzęta zaczęto hodować bardzo dawno temu , pewnie po tym jak mamuty wymarły i nie było już za czym biegać


krzychoo89
Dołączył: 24.03.2008
PokerStrategist

Wegetarianizm jest jak homoseksualizm. Nie przeszkadzalby mi wcale, gdyby nie gadka ludzi, ktorzy sie tak z tym obnosza i nie dorabiali nie wiem jakiej ideologii.

Nie jesz miesa - ok, but who cares?


mihasblondi
Dołączył: 14.06.2009
PokerStrategist

Napisane przez krzychoo89
Wegetarianizm jest jak homoseksualizm. Nie przeszkadzalby mi wcale, gdyby nie gadka ludzi, ktorzy sie tak z tym obnosza i nie dorabiali nie wiem jakiej ideologii.

Nie jesz miesa - ok, but who cares?

+1


Szwejk Autor wątku
Szwejk
Dołączył: 13.12.2008
PokerStrategist

Idąc dalej tym tropem, pozwól mi zabijac przypadkowych ludzi, byle bym nie wchodził tobie w droge, who cares?


Lynx33
Dołączył: 15.05.2008
PokerStrategist

Napisane przez Szwejk
Idąc dalej tym tropem, pozwól mi zabijac przypadkowych ludzi, byle bym nie wchodził tobie w droge, who cares?

To nie do końca ten sam trop. Ani wegetarianizm ani homoseksualizm nie wyrządzają nikomu krzywdy, zabijanie przypadkowych ludzi już kogoś tam jednak minimalnie dotyka.


Napisane przez Szwejk
Idąc dalej tym tropem, pozwól mi zabijac przypadkowych ludzi, byle bym nie wchodził tobie w droge, who cares?

Stawiając bezwarunkowy znak równości między ludźmi i zwierzętami powinieneś jadać posiłki wraz ze swoimi pupilami (z miski na ziemi, lub zaprosić ich do stołu), robić im posłanie na wygodnym łóżku ze świeżą pościelą (lub solidarnie spać na dywanie/podłodze/w budzie), nie powinieneś swojego psa wyprowadzać na smyczy lub żebyście chociaż co jakiś czas się zmieniali etc. ;)


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Lynx, zabijanie przypadkowych zwierząt tez kogoś tam dotyka, idąc Twoim tokiem rozumowania ;)

Napisane przez kortirion

Napisane przez Szwejk
Idąc dalej tym tropem, pozwól mi zabijac przypadkowych ludzi, byle bym nie wchodził tobie w droge, who cares?

Stawiając bezwarunkowy znak równości między ludźmi i zwierzętami powinieneś jadać posiłki wraz ze swoimi pupilami (z miski na ziemi, lub zaprosić ich do stołu), robić im posłanie na wygodnym łóżku ze świeżą pościelą (lub solidarnie spać na dywanie/podłodze/w budzie), nie powinieneś swojego psa wyprowadzać na smyczy lub żebyście chociaż co jakiś czas się zmieniali etc. ;)

Co za idiotyzm :facepalm:

A kolegę który porównywał homoseksualizm do wegetarianizmu chciałbym poinformować, że z tym pierwszym się rodzisz, to drugie to wyłącznie kwestia woli


Szwejk Autor wątku
Szwejk
Dołączył: 13.12.2008
PokerStrategist

Napisane przez kortirion

Napisane przez Szwejk
Idąc dalej tym tropem, pozwól mi zabijac przypadkowych ludzi, byle bym nie wchodził tobie w droge, who cares?

Stawiając bezwarunkowy znak równości między ludźmi i zwierzętami powinieneś jadać posiłki wraz ze swoimi pupilami (z miski na ziemi, lub zaprosić ich do stołu), robić im posłanie na wygodnym łóżku ze świeżą pościelą (lub solidarnie spać na dywanie/podłodze/w budzie), nie powinieneś swojego psa wyprowadzać na smyczy lub żebyście chociaż co jakiś czas się zmieniali etc. ;)

Skoro dla Ciebie ludzie są równi, to dlaczego każdy nie uprawia tego samego sportu, nie kibicuje tej samej drużynie, i nie śpi tylko w łóżkach piętrowych? Idiotyczny przykład.

Poszanowanie innych istot, o jakimkolwiek ilorazie inteligencji nie narzuca tych samych norm postępowania.

A poza tym, widac że dla Ciebie cechą decydującą o jedzeniu jest współczynnik inteligencji, więc dlaczego nie jadasz ludzi chorych umysłowo? Takie samo mięso.


Lynx33
Dołączył: 15.05.2008
PokerStrategist

Napisane przez Urbi23
Lynx, zabijanie przypadkowych zwierząt tez kogoś tam dotyka, idąc Twoim tokiem rozumowania ;)

Z tego co pamiętam niczego o zabijaniu zwierząt w swojej wypowiedzi nie zawarłem, mimo wszystko rozumiem o czym mówisz i skąd to wziąłeś. Cóż mogę powiedzieć, 'krzywda' jest stopniowalna. Codziennie każdy z nas faszeruje się nie wiadomo jak wielką ilością środków chorobotwórczych, ja za dużo/za mało, za szybko/za wolno, za wcześnie/ za późno, ćwiczy za mało albo za dużo, krzywdzi swoje oczy wpatrując się w monitor bez odpowiedniej ilości przerw, krzyczy na innych etc. I to wszystko w ramach tak zwanej, powszechnie akceptowanej 'codzienności'. W świecie, w którym przyszło nam żyć zabijanie innych ludzi w większości przypadków<slesz>kontekstów jest niedopuszczalne. Zwierzęta zabijamy od początku istnienia. Być może ani jedno ani drugie nie jest dobre/korzystne/optymalne (podstaw sobie słowo, które najbardziej do Ciebie 'trafia') ale jedno z powyższych zostało 'społecznie uzasadnione przez powtarzalność'.

Nie lubię mięsa. Mój mózg jest stanowczo za mały by analizować jadłospis ludzkości w aspekcie historycznym, społecznym, moralnym, filozoficznym etc. dlatego zostanę przy tym, że zwyczajnie nie lubię i już. Nie mam zamiaru szukać Hitlera na farmie 'x' 65 lat po jego śmierci ale całkowite wyrzucenie mięsa z codziennej diety znajduję korzystnym i właśnie dlatego mocno to rozważam. Może to cynizm ale zaskakująco często to co zwykło się nazywać cynizmem znajduję zwyczajnie optymalnym, pozbawionym niepotrzebnych dysonansów rozwiązaniem. Sorry Adolf.

Pozdrawiam.


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007
Oldschool Grinder

Zwierzęta zabijamy od początku istnienia

Ludzi też. Jako jedyny gatunek w historii. I jak piszesz, zostało to społecznie zaakceptowane przez powtarzalność. Zgroza


Szwejk Autor wątku
Szwejk
Dołączył: 13.12.2008
PokerStrategist

Oj, czepili się tego Adolfa. Ale jakby nie patrzeć to jest to odzwierciedlenie teog co było, tylko z innym "inwentarzem" (mam nadzieje że nikogo nie urazi, ale nie mogę znaleźc odpowiedniego słowa).

@up

Urbi dobrze prawi.