Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Rząd

41 Posty
13 Użytkownicy
0 Reakcje
3,552 Wyświetlenia

nie muszę inwestować w książki, ja po prostu widzę komu się żyje lepiej nam czy np Szkotom, Holendrom, Norwegom itd


RockyRaccoon
Dołączył: 11.11.2008

Poza tym, to co mówisz - kto za to płaci? To nie jest płacenie, to inwestycja w obywateli.

Oby tylko państwo nie chciało inwestować we mnie. Zastanów się chwilę, czy rolą państwa jest inwestowanie w obywateli, kupowanie im skarpetek, budowanie im domów (oczywiście jak wiadomo wszystko za darmo! <cud czy jak, ch*j wie>) ? Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas jak spędza czas, co chce osiągnąć itd. Państwo nie może decydować "ok, ty zapierdalałeś przez 15 lat więc skoro już jesteś bogaty to dawaj x zł", po czym to x zł jest przepuszczane przez machinę i z X zostaje Y, które to trafia w postaci darmowego obiadu dla 6letniej Mariolki, która swego przymusowego darczyńcę (tfu, tzn panstwo jej zafundowało) nigdy na swe oczy nie widziała.


RockyRaccoon
Dołączył: 11.11.2008

Napisane przez mikidar
nie muszę inwestować w książki, ja po prostu widzę komu się żyje lepiej nam czy np Szkotom, Holendrom, Norwegom itd

Mi się żyje zajebiście, a żyło by mi się jeszcze lepiej, gdyby MilkiWay kosztował o ten 22%-owy vat mniej, gdybym nie musiał płacić >4zł za litr, kiedy cena bez podatku wynosi 2zł itd.


Ok. Pójdę Twoim tokiem rozumowania.
Powtórzę:
- nie chcę żadnej policji
- żadnego wojska
- żadnych sądów
- żadnego rządu itd
Komu one są potrzebne? Biednemu? Nie sądzę. Biedny bez tych instytucji sobie poradzi, więc on nie chce za to płacić. Ale bogaty będzie srał pod siebie, że np dopadnie go mafia, zamorduje go własny pracownik itp itd


mamastale
Dołączył: 01.04.2009

Napisane przez ThomasTheKing

Czy wy nie rozumiecie, że jeśli coś państwo daje za darmo to kosztuje o nas jakieś 3! razy więcej niż normalnie?

Przykłady jakieś.

Stadion narodowy - kilka razy droższy niż mniejszy w Niemczech, lekarstwa za złotówkę - podatnicy płacą za nie kilka razy drożej niż w innych krajach bez jakichkolwiek dopłat.

Chcesz dokładne nazwy i ceny? Poszukałbym, ale nawet nie próbujesz zrozumieć co się do Ciebie mówi...

Przecież trzeba zapłacić jeszcze masie urzędników, ktoś coś zawsze ukradnie, weźmie łapówkę, załatwi po znajomości i tak to wychodzi.


Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas jak spędza czas, co chce osiągnąć itd. Państwo nie może decydować "ok, ty zapierdalałeś przez 15 lat więc skoro już jesteś bogaty to dawaj x zł

Problem w tym, że ludzie tworzą społeczeństwa, a każde społeczne zwierze musi współpracować i tworzyć jedność. Ty myślisz o Mariolce jak o zupełnie obcej dziewczynce, z innego świata, ja myślę, jak o jednej z nas, jak o mojej córce i chętnie zapłacę, żeby żyło się jej lepiej.

Prywata i egoizm to są cechy Polaków znane w całym świecie. Jeden zabiłby drugiego za parę groszy :) Dlatego ja stopniowo ewakuuję się do cywilizowanej Holandii ;)


RockyRaccoon
Dołączył: 11.11.2008

Thomas, a zapłacisz mi ? Jadę na wakacje, przydałoby się parę euro na hiszpańskie dziwki. Przecież tworzymy wspólnotę, jedność. Nie będziesz się cieszył moją przyjemnością?

Ok. Pójdę Twoim tokiem rozumowania. Powtórzę: - nie chcę żadnej policji - żadnego wojska - żadnych sądów - żadnego rządu itd

Zobacz różnicę : sądy, wojsko, rząd, policja. Darmowe posiłki, ulgi na bilety, zasiłki dla samotnych matek, stadiony na euro 2012, darmowa szkoła dla Zbyszka ze Szczecina.

Ale bogaty będzie srał pod siebie, że np dopadnie go mafia, zamorduje go własny pracownik itp itd

Bogaty zatrudni sobie ochronę, bo zapewne skoro jest bogaty to jest też na tyle rozgarnięty, żeby nie polegać na policji.

Komu one są potrzebne? Biednemu? Nie sądzę. Biedny bez tych instytucji sobie poradzi, więc on nie chce za to płacić.

Biednemu złodziejowi sąd się przyda tak samo jak bogatemu gwałcicielowi.


Napisane przez RockyRaccoon
Bogaty zatrudni sobie ochronę, bo zapewne skoro jest bogaty to jest też na tyle rozgarnięty, żeby nie polegać na policji.

a ochroniarze stwierdzą, że po co mają dostawać jałmużnę skoro mogą zabić pracodawcę i przejąć jego majątek :)


Napisane przez ThomasTheKing

Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas jak spędza czas, co chce osiągnąć itd. Państwo nie może decydować "ok, ty zapierdalałeś przez 15 lat więc skoro już jesteś bogaty to dawaj x zł

a każde społeczne zwierze musi współpracować i tworzyć jedność.

czyli komunę.


Thomas, a zapłacisz mi ? Jadę na wakacje, przydałoby się parę euro na hiszpańskie dziwki. Przecież tworzymy wspólnotę, jedność. Nie będziesz się cieszył moją przyjemnością?

Ty mówisz o wakacjach, ja o normalnej egzystencji.
Wyobraź sobie, że tracisz pracę. Pół roku nie umiesz jej znaleźć, twoja córka choruje na nowotwór, wymaga natychmiastowej kosztownej operacji i jeszcze droższego leczenia. Co wtedy zrobisz?

Napisane przez brazzk

Napisane przez ThomasTheKing

Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas jak spędza czas, co chce osiągnąć itd. Państwo nie może decydować "ok, ty zapierdalałeś przez 15 lat więc skoro już jesteś bogaty to dawaj x zł

a każde społeczne zwierze musi współpracować i tworzyć jedność.

czyli komunę.

Czyli utopię


Napisane przez RockyRaccoon

Poza tym, to co mówisz - kto za to płaci? To nie jest płacenie, to inwestycja w obywateli.

Oby tylko państwo nie chciało inwestować we mnie. Zastanów się chwilę, czy rolą państwa jest inwestowanie w obywateli, kupowanie im skarpetek, budowanie im domów (oczywiście jak wiadomo wszystko za darmo! <cud czy jak, ch*j wie>) ? Przecież to indywidualna sprawa każdego z nas jak spędza czas, co chce osiągnąć itd. Państwo nie może decydować "ok, ty zapierdalałeś przez 15 lat więc skoro już jesteś bogaty to dawaj x zł", po czym to x zł jest przepuszczane przez machinę i z X zostaje Y, które to trafia w postaci darmowego obiadu dla 6letniej Mariolki, która swego przymusowego darczyńcę (tfu, tzn panstwo jej zafundowało) nigdy na swe oczy nie widziała.

To Ty się zastanów dzięki komu ktoś majętny jest majętnym. Jeśli zdobył jakieś pieniądze, to one z powietrza się nie wzięły. Dlatego należy pomagać swoim chlebodawcom, To jest taki rodzaj rakebacku.


RockyRaccoon
Dołączył: 11.11.2008

Napisane przez mikidar

Napisane przez RockyRaccoon
Bogaty zatrudni sobie ochronę, bo zapewne skoro jest bogaty to jest też na tyle rozgarnięty, żeby nie polegać na policji.

a ochroniarze stwierdzą, że po co mają dostawać jałmużnę skoro mogą zabić pracodawcę i przejąć jego majątek :)

Przejąć? :D Za dużo Mafia Wars :tongue: I powątpiewam, żeby dostawali jałmużnę :]

Wyobraź sobie, że tracisz pracę. Pół roku nie umiesz jej znaleźć, twoja córka choruje na nowotwór, wymaga natychmiastowej kosztownej operacji i jeszcze droższego leczenia. Co wtedy zrobisz?

Pozbieram kasę w rodzinie, poszukam osób które będą łaskawe zapłacić za tę operację i leczenie. Zresztą państwo nie pokrywa tych "co bardziej" kosztownych operacji. Warren Buffet dał 30 miliardów $$ fundacji Billa Gates'a. To ludzie powinni sobie dobrowolnie pomagać, a nie pod przymusem za pośrednictwem państwa.

To Ty się zastanów dzięki komu ktoś majętny jest majętnym. Jeśli zdobył jakieś pieniądze, to one z powietrza się nie wzięły. Dlatego należy pomagać swoim chlebodawcom, To jest taki rodzaj rakebacku.

Dzięki sobie? Zapewne sam je zarobił. Komu ma pomagać? Kto jest jego chlebodawcą? Wyjaśnij bo ciężko cokolwiek odpowiedzieć.


armadilo
Dołączył: 21.09.2007

Napisane przez mikidar
Ok. Pójdę Twoim tokiem rozumowania.
Powtórzę:
- nie chcę żadnej policji
- żadnego wojska
- żadnych sądów
- żadnego rządu itd
Komu one są potrzebne? Biednemu? Nie sądzę. Biedny bez tych instytucji sobie poradzi, więc on nie chce za to płacić. Ale bogaty będzie srał pod siebie, że np dopadnie go mafia, zamorduje go własny pracownik itp itd

Wiedziałem, że jak temat się zaczął, to będzie wesoło - z doświadczenia wiem, że nikt nikogo nie przekona a kilka gram mięsa przetoczy się przez wątek ;)

Mikidar, to o czym piszesz to anarchia, to o czym mówi Rocky, to państwo minimalne:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_minimalne

Oczywiście można dyskutować gdzie leży granica, ale generalnie obecnie chyba nie istnieje 'państwo minimalne' więc wystarczy się skupić na zmniejszaniu roli państwa w życiu obywateli aby żyło nam się lepiej (lub gorzej według niektórych)

Napisane przez ThomasTheKing
Wyobraź sobie, że tracisz pracę. Pół roku nie umiesz jej znaleźć, twoja córka choruje na nowotwór, wymaga natychmiastowej kosztownej operacji i jeszcze droższego leczenia. Co wtedy zrobisz?

Kolejny argument nietrafiony, gdyż w każdym systemie takie problemy będą istnieć. Gdzie leży granica, w której 'opłaca' się ratować człowieka - przy obecnym rozwoju medycyny na prawdę można człowiekowi dość długo przedłuać życie. Pytanie - czy lepiej przeznać 1mln zł na ratowania 1go życia (rzadka choroba genetyczna, ofiara ciężkiego wypadku, itp), czy np. 1000 cukrzyków, których leki rocznie kosztują np. 1000 zł. Są to decyzje moralne i żaden urzędnik/lekarz nie może o tym decydować - dlatego najbardziej sprawiedliwym systemem jest prywatny system zdrowia, gdzie każdy jest odpowiedzialny za siebie i swoich najbliższych (dlatego tak ważna jest rodzina). Poza tym należy pamiętać , że mamy dużo większe prawdopodobieństwo , że zginiemy w wypadku niż, że nie będzie nas stać na bardzo kosztowną operację.

Napisane przez ThomasTheKing
Ty myślisz o Mariolce jak o zupełnie obcej dziewczynce, z innego świata, ja myślę, jak o jednej z nas, jak o mojej córce i chętnie zapłacę, żeby żyło się jej lepiej.

(podkreślenie moje)

I na koniec mój ulubiony argument, który zawsze się pojawia w takich dyskusjach - troska o innych.
1. Skoro tak wielu ludzi się tak bardzo troszczy o innych to po zlikwidowaniu pomocy państwowej Ci ludzie wciąż będą się mieli dobrze (o ile nie lepiej)
2. Właśnie w systemie 'opieki społecznej', w którą nie jest zamieszane państwo masz szanse pomóc Mariolce a nie żulowi Mietkowi, który doi ten system jak się da. Im bardziej lokalna pomoc, tym większa szansa, że trafi ona do potrzebujących a nie wyzykiwaczy - czy nie denerwuje Cię jak alkoholik dostaje kolejny 1000 zł na swoje dziecko i to wszystko przepija, produkując potencjalną kolejną grupkę alkoholików? Gdyby pomoc opierała się na woli pomocy (a nie przymusie), jej wartość na pewno by wzrosła.


okazja
Dołączył: 31.05.2008

Ufff...)) Przeczytałem całość i niektóre wątki wprawiły mnie w niemałe zdumienie. No, ale po kolei:

- Państwo, jako takie, wymyślono wieki temu i mrzonki o jego całkowitej deformalizacji (brak wojska, policji, sądów) można między bajki włożyć, a po za tym są to instytucje potrzebne tak samo, jak np szkolnictwo i opieka zdrowotna. Można by dyskutować czy wojska nie jest za dużo - pewnie jest, takiemu krajowi jak Polska (przy tych wszystkich paktach i umowach; NATO, Unia) wystarczyłoby około 50-max 80 tys żołnierzy.

- Państwo, w zamian za pewną wielowarstwową ochronę i świadczenia (policja, szkolnictwo, służba zdrowia), pobiera podatek. Normalne. Do dyskusji jest kwestia jego wysokości.

- Regulowanie ustawą kontroli narodzin, prócz tego że pachnie nieładnie Chinami czy Hitlerem (jeśli spojrzeć na dalsze konsekwencje takiego kroku) jest strzałem we własną stopę; przecież ZUS (a coś takiego istnieje wszędzie i jest potrzebne) jest systemem repatrycyjnym tzn zakładającym, że na obecnych emerytów pracują ludzie znajdujący się obecnie w wieku produkcyjnym. Biorąc pod uwagę, że klasa średnia i wyższa nie płodzi w nadmiarze dzieci (typowy model to 2+1 lub 2+0 wręcz) bo jest zajęta karierą i konsumpcją, w momencie kiedy wy będziecie na emeryturze, będziecie zmuszeni podziękować tym wszystkim Ziutom i Franiom, które pieprzyły się jak króliki, bo byle pomocnik murarza, po podstawówce, będzie na was pracował (poprzez swoje podatki). Obecna zła sytuacja emerytalna wynika przede wszystkim z niżu demograficznego, no i, oczywiście, z tego że administracja przejada najbidniej 1/3 wpływów do tej instytucji. Ale to już inna bajka.

- patrzenie na kraje zachodnie, które mają więcej dla swoich, jest podejściem mocno infantylnym - kraje te wyprzedzają nas w rozwoju kapitalizmu o jakieś 70 lat i dogonimy je może za kolejne 70. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że takie Niemcy po wojnie objęte zostały planem Marshala i wpompowano tam tyle kasy, że Polska na te pieniądze musiałaby pracować co najmniej wiek. Cała Polska, włącznie z emerytami i niemowlakami.

- należy zdać sobie sprawę, że jako kraj znajdujemy się w etapie przejściowym i tak, jak frak dobrze leży na człowieku w trzecim pokoleniu, tak i ten kraj będzie się jako-tako trzymał za (jak wspomniałem wcześniej) jakieś 70 lat. A okres przejściowy ma swoje nieuchronne i niemożliwe do usunięcia minusy: przy każdej takiej gwałtownej przemianie pierwsze na wierzch wypływa gówno z całym dobrodziejstwem inwentarza: niedokształceni politycy-populiści, dbający o własne interesy, nadmiernie rozbudowana administracja (nie do usunięcia od razu), zaszłościowy, wysoki socjal, na który nas nie stać i cała masa niepotrzebnej spuścizny po poprzednim systemie. A kolejny rząd? Z pustego i Salomon nie naleje.


ambitny Autor wątku
ambitny
Dołączył: 26.03.2009

Napisane przez RockyRaccoon
Thomas, a zapłacisz mi ? Jadę na wakacje, przydałoby się parę euro na hiszpańskie dziwki. Przecież tworzymy wspólnotę, jedność. Nie będziesz się cieszył moją przyjemnością?

Porównujesz hiszpańskie dziwki do talerza zupy? Tanie muszą być...


thefoe
Dołączył: 30.07.2008

Napisane przez ambitny
thefoe nie masz racji, ustawa budżetowa ustawą, ale gdy pielęgniarka ze średnim wykształceniem zarabia na wstępie więcej niż przykładowy nauczyciel z magistrem dostaje po 5 latach to ja widzę oszczędności gdzie indziej. Apropos, panstwo socjalne to było za komuny, gdzie emeryci/renciści mieli leki za darmo a ubezpieczeni za 30% odpłatności. Na ludziach poszkodowanych przez los powinno się oszczędzać jako na ostatnich, a może nawet i wcale. I do 80 procentowego podatku jeszcze nam daleko. Poza tym, ciekawy jestem, Co by było jakby Tobie kazali ubezpieczenie płacić, ale za każdo jedno badanie musiałbyś bulić 500 złotych. Dalej byłbyś za państwem niesocjalnym?

Ja poprzedniego rządu nie popierałem, nie popieram obecnego. Wogóle, ciężko w Polsce o kogoś kto by z sensem gadał.

W ogole nic z tego co napisalem bie zrozumiales. ja jestem za jak najbardziej socjalnym panstwem. Tak jak 95% Polakow. Wiesz, fajnie byloby dostac cos za nic. Mowie to bez sarkazmu.
Rzadzil juz gostek co obiecywal kazdemu minimum socjalne bodajze 3 kola miesiecznie, a kazdemu rolnikowi miliony roznych doplat... a jak zaczal rzadzic to stwierdzil ze to nei takie proste, ze najpierw trzeba na to zarobic...

A na marginesie : nie mam ubezpieczenia zdrowotnego i za wizyte place 50 zl.


Urbi23
Dołączył: 13.02.2007

Napisane przez ThomasTheKing

Ty chyba nie zdajesz sobie sprawy jakim dramatem jest dla takich dzieci życie.

To może jeszcze wprowadzimy eliminację chorych dzieci? Wiesz jaki to dramat dorastać w świadomości, że nie dożyje się wieku dorosłego? Pozabijamy ludzi chorych umysłowo, chorych na AIDS, usuniemy połowę ciąż, gejów - jaki to dramat dla nich, żyć i być nienawidzonym. Poobcinamy ręce pokerzystom, którzy przegrywają cały majątek - to dla nich dramat, wystrzelamy więźniów, utopimy bezdomnych itd.

Nie wiem, czy nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, czy po prostu chcesz się pokłócić. Nie wspomniałem nawet słowem o żadnej eliminacji. Według Ciebie zapobieganie biedzie, ubóstwu, patologiom, innym dramatom społecznym poprzez usunięcie przyczyny jest równoważne z zabijaniem ludzi? Tylko pogratulować logiki.

Napisane przez mikidar
do Urbi:
Idąc Twoim tokiem rozumowania, to ja powiem tak:
- nie chcę żadnej policji
- żadnego wojska
- żadnych sądów
- żadnego rządu itd
Przecież nikt nie ma prawa mnie zmuszać do tego abym płacił na to czego nie chcę swoje ciężko zarobione pieniądze. Jak myślisz do czego Twoje rozumowanie prowadzi?
Poza tym, to co mówisz - kto za to płaci? To nie jest płacenie, to inwestycja w obywateli.

Nie ma sprawy, możesz ich nie chcieć. Ale nie zaprzeczysz chyba, że są potrzebne. A są to instytucje, których sprywatyzować nie można, nawet ja sobie tego nie wyobrażam.

armadilo, Rocky, pełne poparcie

- Państwo, jako takie, wymyślono wieki temu i mrzonki o jego całkowitej deformalizacji (brak wojska, policji, sądów) można między bajki włożyć, a po za tym są to instytucje potrzebne tak samo, jak np szkolnictwo i opieka zdrowotna. Można by dyskutować czy wojska nie jest za dużo - pewnie jest, takiemu krajowi jak Polska (przy tych wszystkich paktach i umowach; NATO, Unia) wystarczyłoby około 50-max 80 tys żołnierzy.

Oczywiście, że są potrzebne, tu nikt nie twierdził, że nie są. Rzecz w tym, że można zredukować wydatki na właśnie wojsko, a szkolnictwo i służbę zdrowia oddać w prywatne ręce. Zapewniam, że poziom się podniesie, po w kapitalizmie, każdy chcąc utrzymać się na rynku będzie musiał albo zapewnić niskie koszty albo wysoką jakość usług. Od instytucji państwowych się tego nie wymaga, dlatego tyle narzekania słyszymy na co dzień.

- Państwo, w zamian za pewną wielowarstwową ochronę i świadczenia (policja, szkolnictwo, służba zdrowia), pobiera podatek. Normalne. Do dyskusji jest kwestia jego wysokości.

Jak wyżej, pewne instytucje lepiej sprawdziły by się jako prywatne

- Regulowanie ustawą kontroli narodzin, prócz tego że pachnie nieładnie Chinami czy Hitlerem (jeśli spojrzeć na dalsze konsekwencje takiego kroku) jest strzałem we własną stopę; przecież ZUS (a coś takiego istnieje wszędzie i jest potrzebne) jest systemem repatrycyjnym tzn zakładającym, że na obecnych emerytów pracują ludzie znajdujący się obecnie w wieku produkcyjnym. Biorąc pod uwagę, że klasa średnia i wyższa nie płodzi w nadmiarze dzieci (typowy model to 2+1 lub 2+0 wręcz) bo jest zajęta karierą i konsumpcją, w momencie kiedy wy będziecie na emeryturze, będziecie zmuszeni podziękować tym wszystkim Ziutom i Franiom, które pieprzyły się jak króliki, bo byle pomocnik murarza, po podstawówce, będzie na was pracował (poprzez swoje podatki). Obecna zła sytuacja emerytalna wynika przede wszystkim z niżu demograficznego, no i, oczywiście, z tego że administracja przejada najbidniej 1/3 wpływów do tej instytucji. Ale to już inna bajka.

Tylko dlaczego to dzieci mają pracować na emerytów? Niech każdy sobie w trakcie życia odkłada, to będzie miał na starość. Do tego są banki. ZUS do likwidacji.


patrzenie na kraje zachodnie, które mają więcej dla swoich, jest podejściem mocno infantylnym - kraje te wyprzedzają nas w rozwoju kapitalizmu o jakieś 70 lat i dogonimy je może za kolejne 70. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że takie Niemcy po wojnie objęte zostały planem Marshala i wpompowano tam tyle kasy, że Polska na te pieniądze musiałaby pracować co najmniej wiek. Cała Polska, włącznie z emerytami i niemowlakami.

Przecież przed wojną też tak było. Zawsze było i będzie. Hitler z Niemiec zrobił potęgę w kilka lat, więc się da i nie musi to być potęga militarna, można skupić się na gospodarce itd :)

Nie wiem, czy nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, czy po prostu chcesz się pokłócić. Nie wspomniałem nawet słowem o żadnej eliminacji. Według Ciebie zapobieganie biedzie, ubóstwu, patologiom, innym dramatom społecznym poprzez usunięcie przyczyny jest równoważne z zabijaniem ludzi? Tylko pogratulować logiki.

Dzisiaj chcesz kastrować, jutro będziesz chciał mordować. Na przykład Hitler też chciał zesłać Żydów na Madadaskar, a potem ich palił. Nie porównuję cię do niego, mówię tylko jak kaprysy potrafią się zmieniać. Poza tym napisałeś, że to dramat dla dziecka dorastać w wielodzietnej rodzinie i chcesz im pomóc. A są takie, które cięrpią bardziej i to nie z powodu wielodzietności, powiedziałbym, że jest ich nawet więcej.


kaczuba
Dołączył: 20.10.2007

Napisane przez RockyRaccoon
zainwestuj w książki z regałów ekonomia miki :)

Polecam na początek cieniutką książeczkę Frederica Bastiata "Co widać i czego nie widać". Link do anglojęzycznego przekładu.


damianpat
Dołączył: 20.12.2007

Napisane przez ambitny
thefoe nie masz racji, ustawa budżetowa ustawą, ale gdy pielęgniarka ze średnim wykształceniem zarabia na wstępie więcej niż przykładowy nauczyciel z magistrem dostaje po 5 latach to ja widzę oszczędności gdzie indziej. Apropos, panstwo socjalne to było za komuny, gdzie emeryci/renciści mieli leki za darmo a ubezpieczeni za 30% odpłatności. Na ludziach poszkodowanych przez los powinno się oszczędzać jako na ostatnich, a może nawet i wcale. I do 80 procentowego podatku jeszcze nam daleko. Poza tym, ciekawy jestem, Co by było jakby Tobie kazali ubezpieczenie płacić, ale za każdo jedno badanie musiałbyś bulić 500 złotych. Dalej byłbyś za państwem niesocjalnym?

Ja poprzedniego rządu nie popierałem, nie popieram obecnego. Wogóle, ciężko w Polsce o kogoś kto by z sensem gadał.

sorry stary ale średnie wykształcenie to matura
nie widziałem nigdy pielęgniarki po maturze
większość ma wyższe wykształcenie, a niektóre są naprawdę świetnymi specjalistami i to jest ciężka praca, a nie tylko podcieranie tyłków

śmiem twierdzić, że pielęgniarka miała trudniejsze studia i więcej czasu włożyła w naukę niż nauczyciel (oczywiście ich też szanuję)

pozdro