Napisane przez petersoncio
Chcialem sie jeszcze tylko odniesc do tego:
Uważam, że z Pudzianem powinien mocno potrenować ktoś z judo albo BJJ i nauczyć go walki w parterze. Jeśli zapanowałby nad tym elementem walki to mógłby być prawdziwym "submission machine", bo właśnie przy wyciąganiu dźwigni jego potężna siła by niesamowicie pomogła i miałby większy pozytek z tego niż z marnowania sił na lekkie ciosy i szamotaninę.
No offence, ale moje zdanie jest takie ze Mariusz nigdy nie bedzie "submission machine", a jesli bedzie to w wieku, ktory nie jest juz taki odpowiedni dla zawodnika mma. Mam czasem okazje uczyc BJJ naprawde duzych gosci i uwierz, ze lapia technike oni o wiele ciezej niz chlopaki tak do 90kg. Szczegolnie poczatkujacy. Bardzo ciezko im rozluznic miesnie, nie spinac sie i co najwazniejsze w parterze - rozruszac biodra. Konczy sie na tym, ze ich plan na kulanke to: "zlapac i urwac glowe"
wszystko spoko ale to do momentu jak taki klocek nie trafi na kogos kumatego.
Stojka, zapasy, GnP - imo na to powinien klasc Mariusz nacisk w treningach. Jesli chodzi o BJJ to powinien nauczyc sie przede wszystkim jak kontrolowac goscia (zeby nie bylo takiej sytuacji jak z Japonczykiem, ze tamten mial Mariusza w polgardzie a Mariusz zero kontroli i plecy wyprostowane), PODSTAWOWYCH dzwigni (po cholere Mariuszowi znajomosc omoplaty POKI CO?) oraz obron glownie przed dzwigniami na nogi i przed latwym oddawaniem plecow. (Jak ktos mysli ze latwiej wyciagnac balache niz skretowke najsilniejszemu czlowiekowi na ziemi to polecam wziazc najsilniejszego koksa z pobliskiej silowni na mate i porownac
)
Tak czy siak wierze ze Mirek wie co robi
Pozdro
Jasne ze chodzilo mi o podstawowe dzwignie. Osobiscie trenowalem judo i z takim parterem jestem obeznany. Stad tez moje przypuszczenia. Mysle ze nauczenie go najprostszych wejsc do balachy czy kimury powinno sie udac. Z doswiadczenia wiem, ze im pozniej przeciwnik zorientuje sie ze chcesz mu wyciagnac dzwignie, tym mniej sily trzeba w to wlozyc. Pudzian sile ma ogromna, wiec technicznie nie musi byc tu finezji jakiejs. Nie moze to byc tez niechlujne rzecz jasna, bo wtedy nawet pudzian nie wyciagnie.
Tak, jak mowie- ja znam parter z judo, walki MMA od srodka nie poznalem wiec moge miec jakies potezne bledy w zalozeniach, dlatego nie chce sie z Toba sprzeczac
Co do wyciagania balachy i skretowki to masz obsolutna racje. W ogole to wg mnie wyciagniecie dzwigni prostej na lokiec Pudzianowi moze okazac sie niemozliwe lub osiagalne dla naprawde niewielu. Ze skretowka sprawa jest inna, bo tam obrona jest o wiele trudniejsza, albo wrecz niemozliwa. Jak mowil moj kumpel trenujacy MMA "skretowka nie boli, tylko od razu niszczy" i ze doswiadczeni zwodnicy gdy tylko zobacza ze sa w takiej sytuacji od razu odklepuja. Boje sie tylko ze Pudzianowi moze tego zabraknac i kontuzje wylapie.