Jest źle. Zacznijmy od bramkarzy. Fabiański identyczny błąd, jak w meczu Legia-Arsenal. Tytoń - wtf? Kto to jest? Jest Boruc, Przyrowski nawet Szczęsny. Kogo on szuka?
Wiadomo, że drużynę należy budować od obrony, a tu właśnie jest największy problem. Powtórzę się, ale Żewłakow nie jest graczem perspektywicznym i ja nie widzę go biegającego na ME - on wtedy będzie miał 36 lat... przecież to nie jest Maldini. Niestety dalej jest jeszcze gorzej. Glik to kompletna porażka w tym meczu od samego początku mnóstwo strat, złych podań i niepewnych interwencji. Na drugiej stronie nie było lepiej. Wojtkowiak wolny, ale powiedzmy, że kontuzja, ale Kowalczyk to porażka szczególnie w akcjach ofensywnych. Gość się potyka o własne nogi i o piłkę szkoda słów. Sadlok - też szału nie było, ale nie grał on na swojej nominalnej pozycji.
Pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie Murawski, który miał kilka dobrych zagrań i jako jedyny oddał groźny strzał zza pola karnego. Inni podawali piłkę do bramkarza przeciwników i żeby nie miał zbyt wielu problemów robili to po ziemii. Ludo nie pokazał nic nadzwyczajnego, ale też chyba nie ma się specjalnie do czego przyczepić - na plus fakt wielu udanych powrotów i odbierania piłki. Błaszczykowski klasa sama dla siebie. Gdybyśmy mieli ze 3 takich piłkarzy jeszcze to może coś by się dało zrobić. Najbardziej podobało mi się w końcówce, jak już się tak wkurzył, że odebrał piłkę przeciwnikowi, przedryblował 2, wyprowadził akcję i za nią poszedł. Kilka genialnych wyłożeń piłki, których nasi piłkarze nie potrafili wykorzystać - kolejno Lewandowski, Mierzejewski i Kowalczyk. Jedyna pozytywna postać w meczu. Generalnie myślę, że z pomocą mamy najmniej problemów, ale nie stanowi ona kolektywu przez co nasi napastnicy bardzo rzadko mają okazję do wykazania.
Co do napastników. Brożek całkowicie niewidoczny. Lewandowski niestety nie zagrał najlepszego meczu, a szkoda bo temu piłkarzowi bardzo kibicuję i chciałbym żeby zrobił karierę, ponieważ ma do tego predyspozycje. Niestety tutaj zagrał źle, bo rolą napastnika jest strzelanie goli, czego nie zrobił, chociaż powinien. W pierwszej połowie dobre podanie od Kuby, ale niestety się spóźnił. W drugiej połowie perfidnie faulowany i to powinien być karny + czerwona. Niestety to co zrobił w końcówce nie przystoi napastnikowi. Napastnik musi wykorzystywać takie akcje sam na sam, a to była setka.
Co do zmienników. Peszko jeden strzał prosto w bramkarza, Rybus nic nie pokazał, Kowalczyk już mówiłem. Jedynie Mierzejewskiemu chciało się grać, ale troszkę czasami plątały się nogi - może trema, ale generalnie pozytywnie grał. Tyle ode mnie.