Piłem #8 i #6 z tej listy. O piwach Artezana można dużo dobrego napisać, ale słowa nie opiszą tego jak zajebistymi piwami są Samiec Alfa i Preparat - klasa światowa, najlepsze polskie piwa kraftowe jakie dotychczas powstały. Fakt leżakowania Samca w beczkach po burbonie wynosi go na level wyżej. Myślę, że zapłaciłbym i 40zł za 0,33 tego piwa.
Mocne piwa z Pracowni Piwa z drugiej strony jakoś mnie nie porywają, zarówno RIS jak i Imperialne IPA czy Imperialny Wheat, który piłem w zeszłym tygodniu. Myślę, że za duży nacisk kładą na marketing i "unikalność" piw, czy inaczej mówiąc - walkę na parametry (np. seria specjalna: 100, 200, 300, 400, 22) do czego oczywiście mają pełne prawo, w końcu to kraft, warzysz co chcesz
Piwa ciekawe, można spróbować, ale kiedy jednocześnie mówimy o Artezanie, to moim zdaniem jest to inna liga.
Kingpina już odpuściłem jakiś czas temu, kończąc na Geezerze, za dużo kombinowania z dodatkami jak dla mnie, a efekty najczęściej nie powalają. Ostatnio marzę o dobrym kraftowym Pilsie