Czy ktoś się orientuje, czy można gdzieś kupić w przedsprzedaży Sezon Burz - Sapkowskiego w wersji książkowej + elektronicznej?
Napisane przez DominXTC
Napisane przez deltoos
1. Szare śniegi Syberii
Tematyka gułagów sowieckich. Ciekawa i wciągająca historia, bardzo szybko się czyta.jeśli lubisz te tematyke to polecam "Opowiadania kołymskie" Szałamowa, który w tej kategorii jest swoistym klasykiem. szybko mi się też czytało "Zek" Przewoźnego, a jeśli generalnie lubisz rosyjskie klimaty to fajne są reportaże Hugo-Badera np. "W rajskiej dolinie wśród zielska"
Klimaty rosyjskie uwielbiam. W tym roku zresztą na samej Syberii byłem
Badera czytałem wszystko, ale Szałamowa jeszcze nie. Dzięki za przypomnienie, dopiszę sobie do listy za pamięci
Hejo!
Czytał ktoś " Franny i Zooey" labo "Podnieście stropy wyżej cieśle" Salingera? Szukam amerykańskich(chociaż niekoniecznie) pisarzy o podobnym stylu.
Czy ktoś się orientuje, czy można gdzieś kupić w przedsprzedaży Sezon Burz - Sapkowskiego w wersji książkowej + elektronicznej?
Nie ma wersji jeszcze wersji elektronicznej i nie wiadomo kiedy będzie.
Na jednym z blogów przeczytałem że pani z wydawnictwa zaregowala duzym zdziwieniem na oczekiwanie wydania ebooka w tym samym czasie co papieru.
Prawdopodobnie szybciej pojawi się ebook Sezon Burz na torrentach albo chomiku niz w księgarniach.
Też już znalazłem informację, że nie ma ebooka na razie. Myślałem, że będzie, skoro fragment można było już ściągnąć. Trudno. Książka w postaci papierowej już do mnie leci
Swoją drogą polecam
BookDepository - darmowa dostawa na cały świat ♠_thumbsup: ♠_thumbsup:
Napisane przez venatici
Też już znalazłem informację, że nie ma ebooka na razie. Myślałem, że będzie, skoro fragment można było już ściągnąć. Trudno. Książka w postaci papierowej już do mnie leci![]()
Swoją drogą polecam
BookDepository - darmowa dostawa na cały świat ♠_thumbsup: ♠_thumbsup:
Ostatnio rozmawiałem z synem właściciela wydawnictwa Supernowa (wydajace min Wiedźmina). Namawiałem go by wydali ebooka, bo i tak dobry pirat hula po sieci więc nie ma co się bać "spiracenia" legalnych kopii ebooka.
Jednak przed nowym rokiem się nie spodziewam by coś nowego wyszło.
Zmieniając temat. Czy ktoś się bawił z sukcesami w szybkie czytanie?
Mi wydaje się możliwe przyspieszenie z 150-250 słów/minutę do 300-500 na niezłym poziomie rozumienia tekstu niefachowego i nie trudnego, ale mam wątpliwości co do czytania bez sporego spadku zrozumienia np 1000 słów/minutę.
Co o tym myślicie?
teskt z wykopu <--- autor tego artykułu twierdzi że nie
Mogę czytać z prędkością 220-250 słów na minutę (czyli raczej przeciętnie) np Wiedzmina, przy dużym skupieniu do półgodziny, ale np ustawy sporo wolniej.
Korzystając ze stronki ZAP READER albo z aplikacji na androida Speed Reader 3d, mogę czytać 400-500 słów/minutę ale króciutko i szybko mnie to męczy albo trochę dłuzej ~~300 słów/minutę.
(aplikacje wyświetlają w stałym punkcie od jednego do kilku słów na raz, zmieniając tekst kilka razy na sekundę)
Po pierwszych kilkunastu minutach efektu WOW, wróciłem do czytania na kindlu. Czasem wrzucam tam 1-2 artykuły które chcę szybciej przeczytać, ale całej książki nie chciałbym w ten sposób czytać.
Interesowaliście się szybkim czytaniem? Umiecie szybko czytać? Jeżeli tak, to jak do tego doszliście i czy uważacie że gra jest warta świeczki czy może lepiej czytać "po swojemu" ?

Michal Viewegh - Powieść dla mężczyzn
Książka przedstawia dość dokładnie wzajemne relacje pewnego czeskiego rodzeństwa. Z tą czeską książką, czeskiego autora jest troche jak z czeskim filmem - nikt nic nie wie :). Teoretycznie książka jest ciekawie napisana, szybko się czyta, mimo że historia dość banalna to jakoś wciąga. Zapewne dlatego, że ciągle czeka się na jakiś wielki "boom", na jakiś zaskakujący finał. Czekając czyta się i czyta i w końcu...
Spoiler
... w końcu kończy się książka :). Mimo wszystko, nie wiedzieć czemu, książka siedzi mi w głowie. Chociaż może wyłącznie dlatego, że ciągle zastanawiam się... po co to? Po co tracić czas na takie książki? Nie wywołała we mnie jakichś głębszych refleksji. Że co? Że światem rządzi pieniądz, że świat jest zły? Że jest niesprawiedliwy? Chyba wszyscy od dawna już o tym wiemy...

Jacek Skowroński - Był sobie złodziej
Częściej zdarza mi się czytać reportaże, dokumenty, literature faktu, niż taką czystą fabułe, ale wg mnie ta książka to scenariusz na film :)! Czyta się jednym tchem, a momentami po prostu nie ma siły żeby się oderwać. Opisana jest tu historia pewnego złodzieja, który wplątał się w niechude bagno. Momentami trochę "amerykańska", w sensie zabili go, a on uciekł, ale chyba chodzi tu o rozrywkę, więc komu to przeszkadza ;)?

Stanisław Grzesiuk - Pięć lat kacetu
Druga książka kultowej trylogii barda z Czerniakowa. Opisane są tu lata spędzone przez Grzesiuka w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, a dokładnie lat pięć. Pięć lat w obozach w których niektórzy wykańczali się po kilku tygodniach. Pokazuje to spryt Grzesiuka, umiejętności organizatorskie, niezłomny charakter oraz pewną wrodzoną mądrość i umiejętność przetrwania w najbardziej ekstremalnych warunkach. Ale nie tylko bo zarazem ukazane jest tu zezwierzęcenie i bestialstwo hitlerowców, ale głównie wysoko postawionch osadzonych, kapów, blokowych itd.
Ponownie zarzucam syberyjską tematykę

Dobry z niej klocek (prawie 700 stron) ale czyta się bardzo przyjemnie. Ian przeplata relacje ze swoich kilku wypraw na Syberię z jej historią. O ile podróżnikiem jest według mnie marnym (nazwałbym go turystą z kasą) to jest świetnym obserwatorem i potrafi uderzyć w sedno sprawy. Wstawki historyczne również sa ciekawe i fajnie napisane, z masą przypisów które uwiarygadniają treść książki. To co mi się podobało, to bijąca od Autora autentyczność. Nie sili się na sztuczne przygody tylko opisuje rzeczy takie jakimi faktycznie są. Miłośników klimatów rosyjskich i syberyjskich ni będę długo zachęcał. Imo jedna z lepszych książek o tej tematyce jaką czytałem w ostatnim czasie.
Druga pozycja to "Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata"

Po obiecującym początku, nafaszerowanym filozoficznymi rozmyślaniami o naszym życiu, zasadnicza częśc książki okazała się słabiutka. Autor nie potrafił mnie wciągnąć w swoją opowieść i wyszedł z tego bardziej coś na kształt pamiętnika a nie książki podróżniczej. Jesli dla kogoś byłaby to pierwsza styczność z taką literaturą to może sie podobać, dla reszty raczej mocny przeciętniak.
