Przejdź do forum
Jak zaskoczyc swoja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Jak zaskoczyc swoja kobiete ?

63 Posty
34 Użytkownicy
0 Reakcje
30.6 K Wyświetlenia
mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

PS. Sorki Afajer, napisałeś coś do mnie a ja zapomniałem się odnieść. :)

Otóż nie wkleiłem tych punktów znikąd, tylko ułożyłem je specjalnie dla Ciebie. A jeśli chodzi o 4. punkt, to nie powinieneś pytać się o przykłady, bo to nie to zrobienie czegoś chodzi, tylko o mindset. Jak przyjmiesz właściwy mindset, to cokolwiek co Ci przyjdzie do głowy, będzie właściwe. Nie znam Ciebie, ani twojej kobiety, ale zrób coś z czego obydwoje będziecie mieli dużo radości.

Natomiast nigdy nie poświęcaj się dla podlizu, robiąc rzeczy, których tak naprawdę samemu nie lubisz, ale robisz je w nadziei na to, że jej się przypodobają. Przede wszystkim dlatego, że nawet jeśli kobieta lubiłaby jeśli jej facet robiłby takie rzeczy, to masz 100% gwarancję, że zauważy, że się starasz podlizać, a to Cię dyskwalifikuje.


Maksymus007
Dołączył: 17.04.2011
PokerStrategist

ej, nie przesadzajcie od razu, czasem mozna druga osobe czyms zaskoczyc, i nie musi to miec charakteru ciaglego ani jednej aktywnosci w zwiazku - sami nie lubicie niespodzianek od czasu do czasu?


Napisane przez mik1984
Sęk w tym, że to nie jest prawda, że kobiety nie lubią, dobrych, miłych i romantycznych facetów. Bardzo wiele kobiet pragnie właśnie takiego i żadnego innego. Nie słyszeliście ile kobiet narzeka na to, że faceci to nieczułe h itp, itd?

Kobiety takich uległych i miłych facetów traktują jak koleżanki tyle, że z czymś między nogami. Mili kolesie słuchają ich narzekania, a te nieczułe h je pieprzą ;).
Jak odpowiada Ci rola przyjaciółki z penisem to bądź potulnym, milutkim misiem, lecz wtedy noc będziesz musiał spędzić ze swoją ręką :).


AliAli
Dołączył: 18.01.2008
Elite Grinder

jak czytam niektore wypowiedzi w tym topicu to przypominaja mi sie slowa jednego z the best blogerow - medalika

"kurwa sprowadzi kazda znajomosc do seksu" czy jakos tak :DDDD


mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Napisane przez yipznhl

Kobiety takich uległych i miłych facetów traktują jak koleżanki tyle, że z czymś między nogami. Mili kolesie słuchają ich narzekania, a te nieczułe h*** je pieprzą ;).
Jak odpowiada Ci rola przyjaciółki z penisem to bądź potulnym, milutkim misiem, lecz wtedy noc będziesz musiał spędzić ze swoją ręką :).

Niekoniecznie, tylko słabe kobiety są z kolesiem, który wiedzą, że nimi gardzi, a pozwalają mu się pieprzyć. Nie musisz być wredny, dominujący, dwulicowy i arogancki. Sęk w tym, że kolesie którzy tacy są mają naturalną umiejętność do stawiania na swoim i nie robią z siebie wycieraczki. I wystarczy, że będziesz trzymał się tego ostatniego, a poza tym będziesz przede wszystkim sobą i żył tak jak Tobie odpowiada, a nie dopasowywał się na podliz.


Nie chodzi o to żeby gardzić kobietą.
Chodzi dokładnie o to o czym wspomniałeś. Nie można dać zrobić z siebie wycieraczki.
Musisz szanować kobietę, ale mieć swoją ramę której się będziesz trzymał. Kobiety pragną silnych mężczyzn (nie chodzi tu o siłę fizyczną, chociaż to też może być atutem) którzy nie podporządkowują się im kaprysom.
Gdybyś był kobietą i miał wybierać pomiędzy dwoma facetami to wybrałbyś miłego kolesia, który daje Ci tylko miłość, czy badboya, który da Ci ból, rozkosz, niepewność, namiętność, cierpienie, miłość, itd.?


letsgamble92
Dołączył: 16.05.2010
PokerStrategist

Prawda jest taka, że kobiety podświadomie poszukują mężczyzn z dobrą zdolnością reprodukcyjną oraz takich, którzy je obronią. Po prostu szukają samca alfa:).


mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Kwestia jest taka, że w świecie istnieją odcienie szarości. Miły koleś nie musi być totalnym lamusem, a "badboy" nie musi był całkowitym skurwielem. Za równo totalny lamus jak i totalny skurwiel nie będą nigdy mieli żadnej szanującej się dziewczyny. Totalny lamus będzie za to miał wiele koleżanek, ale nigdy nie zamoczy, totalny skurwiel od czasu do czasu zamoczy, ale będzie gremialnie znienawidzony przez wszystkie kobiety, które go znają.

Ale te dwa powyższe to rzadko występujące patologie. Tylko nieliczni z dwóch powyżej wymienionych grup tacy są. Aczkolwiek każdy pewnie ma jakiegoś znajomego, co się do którejś z tych grup pisze, to są to grupy, które może opisują 1% populacji.


Nie chodzi o bycie 'romantycznym' ani totalnym skurwielem.

Ani ten ani ten nie utrzymaja kobiety przy sobie. Dlaczego?

Kobiety potrzebuja roznych emocji. Kobieta potrzebuje by facet zrobil jej kolacje, przytulil po ciezkim dniu i powiedzial mile slowko. Potrzebuje takze by nastepnego dnia podszedl do niej od tylu i porzadnie zerznal. Tak samo potrzebuje (czesto nieswiadomie), by w sytuacji gdy ma focha, facet powiedzial, ze ma przestac zachowywac sie jak male dziecko i wyszedl, a nie prosil by przestala. Zwiazek, w ktorym facet nie poprowadzi go skonczy tak samo, jak rower ktory rozpedzisz i puscisz mimowolnie. Bedzie jechal, ale jak dlugo? Wlasnie wtedy wielce zraniony mezczyzna bedzie szukal odpowiedzi na pytanie: 'dlaczego odeszla ode mnie?!'. Koledzy 'dobra rada' podpowiedza : 'nie byla Ciebie warta', zamiast powiedziec prosto w twarz: 'sfrajerzyles sie, a kobiety chca mezczyzn a nie cipek, ale nie przejmuj sie stary - to idealny moment, by zaczac nad soba pracowac'

Najwazniejsze jednak, ze kobiety chca silnego, faceta, ktory bedzie prowadzil ten zwiazek na wzor wczesniej ustalonych zasad. Zasady facet ustala odgornie i sie ich trzyma (!), a nie jak 99% gosci zmienia je, bo kobieta go do tego zmusza. Kobiety zarowno swiadomie jak i nieswiadomie beda poddawac faceta roznym testom i przy najblizszej okazji sprawdza czy naprawde masz te zasady, o ktorych wspomniales.

Ktory z was w zwiazku mial odwage powiedziec swojej kobiecie, ze jej zazdrosc to tylko oznaka slabosci i braku pewnosci siebie? I dodatkowo lamie jedna z najwazniejszych zasad, ktore musi przestrzegac by byc z wami w zwiazku, a mianowicie szacunek i zaufanie? Czy moze w sytuacji gdy ona byla zazdrosna o kontakt z inna kobieta by sie tlumaczyliscie tym samym udowadniajac swoja wine, a jej pokazujac, ze slusznie postepuje nie majac do was zaufania?


mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Zgadzam się z mantim.

A tak w ogóle to do czego tu doszło i o czym to tutaj siedzimy i bełkoczemy na forum, bo nam maszynki do grindowania na FTP pozabierano... :P


Witam!

Bardzo fajny temat, zaskakiwanie swojej kobiety to świetna sprawa i zawsze pozytywna.

Pokazujemy że nam zależy i staramy się by było ciekawie. Jeśli jeszcze uda nam się trafić z pomysłem w jej gust - możemy uznać misję za udaną :)

Muszę powiedzieć, że uśmiałem się czytając niektóre opinie ekspertów od damskiej psychiki w tym temacie.

Uwierzcie albo nie - każda dziewczyna jest inna (!!!) i lubi co innego.

Niektóre potrzebują ciągłych emocji, rozstań i powrotów, szybkiej jazdy na motorze, inne znowu statecznego partnera i spokojnego domu.

Są też takie panie, które niczego nie potrzebują, a szczególnie chłopa, który myśli że wie co mają w głowie ;)

Pozdrawiam, chyba otworzę kącik z poradami damsko-męskimi "napisz do Jakuba" _cool:


mam genialny plan jak zrobic kobiecie przyjemność :D
tylko nie wiem czy go podając nie zostane wyszydzony od romantykow cieniasow itp.. :facepalm: :f_biggrin:


masterxaz
Dołączył: 05.01.2010
PokerStrategist

weźcie załóżcie osobny topic to sobie pogadacie na temat kobiecych pragnień, bo w tym wątku nie widzę zbyt wielu odpowiedzi NA TEMAT :D


TheBlueShark
Dołączył: 22.05.2010
PokerStrategist

Kiedyś przeczytałem coś takiego

"Kobiety potrzebują faceta który pójdzie do lasu i zabije niedźwiedzia gołymi rękami a nie słodkiego i romantycznego lowelasa"

PS. sam się przejechałem na byciu zbyt miłym :)


kondziuu
Dołączył: 28.04.2010
PokerStrategist

Napisane przez Kleopatra23
No i po cholerę zaśmiecasz kulturalny wątek takimi idiotyzmami? Jak nie masz nic konstruktywnego do napisania w tym temacie to nie pisz. Dobrze, że się chociaż na wstępie przedstawiłeś trollu.

Boże, Kleo, skąd w Tobie tyle agresji? Przecież to była forma żartu, matko boska, nie ma co się od razu oburzać. :f_frown:


sahalidis
Dołączył: 20.07.2009
Oldschool Grinder

Dziwna sprawa, ale najwięcej do powiedzenia na temat tego, co czują i czego chcą kobiety, mają faceci... Trochę to mało wiarygodne, szczególnie, że jest to napisane w sposób kategoryczny tak, jakby świat był czarno-biały i istniała jedna recepta na sukces...

Szczerze powiedziawszy łatwiej jest mi uwierzyć romantykowi, który chce zrobić kobiecie niespodziankę, który stara się coś inicjować, rozwinąć, zaryzykować niż typowi macho, który kreuje jakąś nienaturalną pozę, jest egocentrykiem, prawdopodobnie miał nieprzyjemne doświadczenia, zraził się i przestał próbować (mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni, gdy pozna odpowiednią kobietę). To moja opinia. Moim zdaniem (ale jeśli ktoś ma inne, nie będę mu przecież zabraniał go mieć) ważne jest bycie naturalnym i ważne jest, żeby czuć się w związku swobodnie. Jeśli komuś sprawia przyjemność robienie niespodzianek, to nie powinien się w tym ograniczać. Oczywiście wszystko z umiarem - pamiętajmy, że teoretycznie chcąc dobrze, można zagłaskać kogoś na śmierć. Tyle o nas. W związku istnieje jednak również druga strona. Jeśli kobieta nie lubi takich niespodzianek, wówczas być może warto rozważyć, czy dobrze wybraliśmy i rozstać się na etapie, gdy mamy jeszcze do siebie wzajemny szacunek. Ostatecznie po co się uszczęśliwiać na siłę...

Tyle offtopu.


afajer Autor wątku
afajer
Dołączył: 16.02.2010
Oldschool Grinder

Napisane przez DarcAuror
mam genialny plan jak zrobic kobiecie przyjemność :D
tylko nie wiem czy go podając nie zostane wyszydzony od romantykow cieniasow itp.. :facepalm: :f_biggrin:

No dawaj dawaj, po to jest ten temat ;)

weźcie załóżcie osobny topic to sobie pogadacie na temat kobiecych pragnień, bo w tym wątku nie widzę zbyt wielu odpowiedzi NA TEMAT

plusjeden

"Kobiety potrzebują faceta który pójdzie do lasu i zabije niedźwiedzia gołymi rękami a nie słodkiego i romantycznego lowelasa"

dwoistosc natury - czemu ludzie widza wszystko jako dobre albo zle? A gdzie spektrum, szczegolnie jezeli chodzi o wyrazanie naszej emocjonalnosci? Nigdy nie jestesmy dobzi albo zli lub zdrowi albo chorzy - super zdrowy czlowiek sie jeszcze nie narodzi, bo juz w lonie matki toczyl walke z bakteriami, a super chory czlowiek juz dawno wacha kwiatki od spodu :f_eek:

imho wydaje mi sie, ze w milosci jest podobnie... To tak jak z rozdaniem pokerowym (pijac w strone Jakuba): zawsze liczy sie kontekst- dynamika stolu, przeciwnik, karty wposlne, itd. Jest X czynnikow, ktore wpływają na decyzje, a czynniki te juz nigdy nie musze sie powtorzyc w tym ustawieniu. Z kobietami podobnie :f_biggrin:

Wyobraz sobie faceta, ktory idzie do lasu, zabija niedzwiedzia, przynosi go do domu, wygania swoja kobiete na popoludnie spa za miastem gdzies do jakiegos hotelu, piecze niedzwiedzia na roznie, robi sos borowikowy plus wybiera sam odpowiednie wino do dziczyzny, zapala ogien w kominku, przed kominkiem kladzie wyprawiona skore niedzwiedzia, dalej stolik na ktorym czeka kolacja, ona przychodzi, celebrujecie wspolnie posilek, pozniej kochacie sie na skorze niedzwiedzia przed kominkiem, po wszystkim zapalasz papierosa i idziesz z kumplami na wieczorne strzelanie na strzelnice a pozniej na piwko, calujac swoja kobiete w czolko na pozegnanie dziekujac jej za to jaka jest - da sie polonczyc :f_cool: ?

A przy okazji Twojego cytatu przypomnial mi sie, nie wiem czemu, cytat mojego znajomego Czecha z Prahy ( a wiecie jaky sa czesi :) ), ktory zwykl mawiac :

"Kazda kobieta jest czyjas dopóki nie jest Twoja!"


Napisane przez sahalidis
Dziwna sprawa, ale najwięcej do powiedzenia na temat tego, co czują i czego chcą kobiety, mają faceci... Trochę to mało wiarygodne, szczególnie, że jest to napisane w sposób kategoryczny tak, jakby świat był czarno-biały i istniała jedna recepta na sukces...

+1

OT:
Jakoś odnoszę wrażenie, że niektórzy z panów traktują kobiety jako zupełnie odrębny gatunek, a nie drugiego człowieka. Ot, taki wybryk natury, z którym za bardzo nie wiadomo co począć. Chwycić taką za kłaki i zaciągnąć do jaskini, by przygotowała strawę z mamuta (oczywiście upolowanego z narażeniem życia przez samca) - niedobrze... obdarować kwiatem, wyśpiewując serenadę pod oknem - jeszcze gorzej. Ciężka sprawa, cholera. Prędzej czy później i tak zacznie marudzić... ba, czasem jeszcze zrobi poczciwego człowieka w trąbę i się pójdzie puszczać. ;)

Twórzcie dalej, chętnie poczytam... może się jeszcze czegoś nowego o sobie, jako kobiecie, dowiem. I to dopiero się będzie nazywać 'zaskoczenie'. :D


bardzo liczę na odpowiedzi w tym temacie bo zbliżają się urodziny mojej dziewczyny [oprócz tych nudnych dywagacji na temat maczo i koleżanek z pisiorkiem po środku :ayfkm: ]

od siebie napiszę, że kiedyś zrobiłem kilka stron z gazety o swojej dziewczynie, i tak: krótka jej biografia, wywiad z samym sobą, w którym opowiadam o niej, krzyżówka z hasłami, które tylko ona będzie wiedziała, rubryka matrymonialna, itp:)


mik1984
Dołączył: 16.11.2008
Oldschool Grinder

Po pierwsze prawda jest taka, że kobiety w 99,9% większości nie potrafią się w artykulacyjny sposób wyrazić, co tak naprawdę pragną od faceta. Zapytane odpowiadają to, co uważają że wypada powiedzieć. Jest stronka na fejsie "jestem kobietą i nie wiem czego chcę" i ma kilkadziesiąt tysięcy lajków.

Po drugie, to że szanujące się kobiety nie lubią chamów(choć czasem dają im się) i popychadeł, choć czasem wybierają ich na przyjaciół, jest faktem.

Po trzecie tak naprawdę, z osobistego doświadczenia powiem, że bardzo ważne jest poznawanie kompletnie nowych kobiet. Dlatego, że każda taka, z którą nawiążesz znajomość, daje Ci ogromny kredyt zaufana na to, że jesteś zajebisty i na to, że jesteś dobrym facetem dla niej. Z kolei do koleżanki to możesz startować i wszystko dobrze robić, ale mimo to do niczego nie móc doprowadzić, bo laska i tak od startu na Ciebie przez ramie patrzy.