Napisane przez DarcAuror
mam genialny plan jak zrobic kobiecie przyjemność
tylko nie wiem czy go podając nie zostane wyszydzony od romantykow cieniasow itp..
No dawaj dawaj, po to jest ten temat
weźcie załóżcie osobny topic to sobie pogadacie na temat kobiecych pragnień, bo w tym wątku nie widzę zbyt wielu odpowiedzi NA TEMAT
plusjeden
"Kobiety potrzebują faceta który pójdzie do lasu i zabije niedźwiedzia gołymi rękami a nie słodkiego i romantycznego lowelasa"
dwoistosc natury - czemu ludzie widza wszystko jako dobre albo zle? A gdzie spektrum, szczegolnie jezeli chodzi o wyrazanie naszej emocjonalnosci? Nigdy nie jestesmy dobzi albo zli lub zdrowi albo chorzy - super zdrowy czlowiek sie jeszcze nie narodzi, bo juz w lonie matki toczyl walke z bakteriami, a super chory czlowiek juz dawno wacha kwiatki od spodu
imho wydaje mi sie, ze w milosci jest podobnie... To tak jak z rozdaniem pokerowym (pijac w strone Jakuba): zawsze liczy sie kontekst- dynamika stolu, przeciwnik, karty wposlne, itd. Jest X czynnikow, ktore wpływają na decyzje, a czynniki te juz nigdy nie musze sie powtorzyc w tym ustawieniu. Z kobietami podobnie
Wyobraz sobie faceta, ktory idzie do lasu, zabija niedzwiedzia, przynosi go do domu, wygania swoja kobiete na popoludnie spa za miastem gdzies do jakiegos hotelu, piecze niedzwiedzia na roznie, robi sos borowikowy plus wybiera sam odpowiednie wino do dziczyzny, zapala ogien w kominku, przed kominkiem kladzie wyprawiona skore niedzwiedzia, dalej stolik na ktorym czeka kolacja, ona przychodzi, celebrujecie wspolnie posilek, pozniej kochacie sie na skorze niedzwiedzia przed kominkiem, po wszystkim zapalasz papierosa i idziesz z kumplami na wieczorne strzelanie na strzelnice a pozniej na piwko, calujac swoja kobiete w czolko na pozegnanie dziekujac jej za to jaka jest - da sie polonczyc
?
A przy okazji Twojego cytatu przypomnial mi sie, nie wiem czemu, cytat mojego znajomego Czecha z Prahy ( a wiecie jaky sa czesi
), ktory zwykl mawiac :
"Kazda kobieta jest czyjas dopóki nie jest Twoja!"