Chciałbym poruszyć ten temat tabu na forum ,nie do końca pewien jestem czy to dobry dział ,jeżeli nie proszę moderatora o przeniesienie. Problematykę tematu najlepiej odzwierciedli krótka ,,historyjka": Po zjedzeniu kebaba xxl na mieście zasiadasz przed swoim biurkiem i odpalasz jak co dzień wieczorną sesję MTT . Idzie dość przeciętnie godzina 21.20 do przerwy jeszcze daleko ,a ty zaczynasz czuć lekkie kłucie w brzuchu . Na jednym z turniejów jesteś 4 stackiem już blisko do ITM jednak ,,ciśnie" Cię dalej ,a do przerwy jeszcze daleko . Krzyżujesz nogi, zalewa Cię pot , przestajesz myśleć racjonalnie jesteś bardzo daleko od swojej A-game ( tylko FOLD i jak najszybciej się wysrać ). Nagle na BTN dostajesz AA plan twój jest prosty wrzucić AI przed flopem i jak najszybciej do kibla . Jednak to wcale nie jest takie proste, ze względu na to ,że jest już to faza zaraz przed ITM ,każdy z fish uaktywnia swój time bank i grają na czas . Jeden ,drugi ,trzeci ty przeklinasz pod nosem nie możesz już wytrzymać. Poddajesz się biegiem lecisz do kibla i robisz jedną z najszybszych kup życia. Olewając dokładnie podcieranie w iście sprinterski tempie wracasz do stolików jednak nie zdążyłeś, AA spasowane chip leader za Tobą wrzucił KK ...
Na pewno każdego z nas spotkała podobna sytuacja w trakcie grindu. Jak wy radzicie sobie z tym problemem ? Ja osobiście słyszałem plotki ,że czołowy gracz polskiego MTT ( Olorion ) ma specjalnie przystosowany fotel do takich sytuacji. Czekam na wasze odpowiedzi
Jeśli czujesz "kucie" w brzuchu to zjadłeś młot, kowadło i kowala, a nie kebab.
Są takie ustrojstwa jak laptopy, tablety, smartfony.
Oczywiście podłączenie kibla przed kompem to też wyjście.
Przepraszam za literówkę
A co lapotów itd to chyba najlepsze wyjście, ale jednak większość z nas gra na stacjonarnych .
dla top3 warto chyba w majty
:nh
Każda kasjerka z hipermarketu może wyjaśnić ocb.
Jednak wolałbym sprzedać piecyk i kupić lapka zamiast srać w gacie.
Pamiętam, że kiedyś dostałem sraki grając parę mtt. Jedyne o czym myślałem przez cały wieczór, to co bym zrobił jakbym grał semi ft na wsop ME w takiej sytuacji
Granie a sranie niekwestionowany topic miesiąca :nh imo jak jest twardy stolec to mozna scisnąc poslady , gorzej jest jak sie ma totalna srake i leci błoto z dupy
Napisane przez thomaPL
dla top3 warto chyba w majty
I dzień stał się 100 razy lepszy
Olorion i pyszałek korzystali z tej samej technologii mieszkając razem. Po naciśnięciu jednego przycisku (zaprogramowanego na klawiaturze lub myszce - niestety nie mam dokładnego info) w krześle otwierała się klapa i do dziury o średnicy około 40 cm wpadały wszystkie nieczystości. Z czasem (kiedy znacznie zwiększyła się intensywność szipowania) rozbudowali system i przeszli z magazynowania kupy w piwnicy do odprowadzania jej w czasie rzeczywistym za pomocą sieci rur, które odprowadzały cały pakunek do najbliższego ścieku.
Napisane przez 6th
Olorion i pyszałek korzystali z tej samej technologii mieszkając razem. Po naciśnięciu jednego przycisku (zaprogramowanego na klawiaturze lub myszce - niestety nie mam dokładnego info) w krześle otwierała się klapa i do dziury o średnicy około 40 cm wpadały wszystkie nieczystości. Z czasem (kiedy znacznie zwiększyła się intensywność szipowania) rozbudowali system i przeszli z magazynowania kupy w piwnicy do odprowadzania jej w czasie rzeczywistym za pomocą sieci rur, które odprowadzały cały pakunek do najbliższego ścieku.
true story nawet foty gdzies na forum sa chyba pyszal wstawial.



