Napisane przez mrkowsky
Napisane przez bolekndm
@up po prostu musisz zostawiać sobie butelki po piwie i w miarę upływu gry, je stopniowo z powrotem uzupełniać.od 0:34
![]()
to teraz sprobuj nasrac w butle
przejebane
Napisane przez mrkowsky
Napisane przez bolekndm
@up po prostu musisz zostawiać sobie butelki po piwie i w miarę upływu gry, je stopniowo z powrotem uzupełniać.od 0:34
![]()
to teraz sprobuj nasrac w butle
przejebane
Ja raz walnąłem kloca do papierowej torby z Maca, którą miałem na stole, bo poprzedniego dnia na wynos wziąłem. Innym razem miałem kubeł na śmieci 60l w pokoju, więc po prostu walnąłem kloca w śmietnik. O ile sobie przypominam nawet nie najgorszy wynik, bo wszedłem w kasę w kilku turkach i łącznie uskrobałem $900 na plus za tę kupę w torbie.
niezły hardcore. mnie jak się kciało to do wc poszłem ale to był kyba overplay tasze sorrry
Napisane przez blelol
Nie chce mi się oglądać całego filmiku, więc pytam. Ktoś z nich srał do foliowej torebki?
Sadzam dziewczyne do kompa i krzyczy mi co mam. Pytam sie zawsze o stack przeciwnika, pozycje itd. i kieruje ja co ma robic.
mnie gra w pokera nauczyła robić zoom kupe 60 sekund wystarczy plus 30 na podtarcie trzeba sobie wybrać tylko odpowiedni moment
Napisane przez maestrowithluck
mnie gra w pokera nauczyła robić zoom kupe 60 sekund wystarczy plus 30 na podtarcie trzeba sobie wybrać tylko odpowiedni moment
Bez przesady dobra kupka wychodzi w góra 10s, 60s to jak drutem kolczastym sram. A jak twardy stolec to i podcierać się nie trzeba.
♠_ugly:
1-0 dla laptopa. zdarzało się grać 12 stołów na klopie, tylko ciężko potem wybrac moment na podtarcie
no 10 s jak tak się tam gromadzi i się ja trzyma to coś koło 10-20 sekund haha ale podtarcie gdzieś z 40s
ja bym zagadal do trenere Sick Pastora on napewno znajdzie rozwiazanie.
Jesli nie to zostaje tylko jedna opcja: Trener Bąbel .
Napisane przez Grinder23
ja bym zagadal do trenere Sick Pastora on napewno znajdzie rozwiazanie.Jesli nie to zostaje tylko jedna opcja: Trener Bąbel .
Kiedyś był na forum wybitny trener w tej dziedzinie. Nazywał się Sapheal. Szkoda, że już go nie ma bo wiedzę miał na pewno ogromną, a praktykę jeszcze większą.