Napisane przez skylookx
czyli mamy rozumieć że jeżeli ktoś się meczy długo z limitem nano stake'ów np.nl2 , powinien sobie odpuścić grę ? tak to rozumiem Tomcio
Można grać, ale raczej nie zarobkowo. Bo jeśli ktoś męczy się 3ci miesiąc na nl2, na nl5 będzie siedział pewnie pół roku.
Ja NIE podwazam umiejetnosci Bąbla. Ja tylko chce powiedziec, ze kazdy, nawet najlepszy moze byc break-even na micro. Te limity sa po to, zeby NAUCZYC sie grac. Jezeli wychodzisz z tych limitow to znaczy, ze WIESZ wystarczajaco duzo o pokerze, zeby wejsc wyzej. Jezeli nie wychodzisz dluzej to TYLKO znaczy, ze za malo sie uczysz. Niektorzy ucza sie dluzej, niektorzy krocej, niektorzy(np ja.) nabieraja zupelnie nowego spojrzenia na pokera niz mialo zanim poznalo PS.com.
Oczywiście, że każdy może być BE, ale tak jak pisałem wcześniej, bycie BE przez te kilkadziesiąt tysięcy rąk na nl2 nie jest spowodowane pechem, a brakiem umiejętności.
Potem są płacze na forum, że soft jest rigged, że FTP oszukiwało, że wariancja w cashu jest ogromna, bo 100kh jestem BE na nl2, a jestem przecież dobry, że pech itd.
Powstają później takie tematy. Nl2 jest zamurowane, to co dopiero jest wyżej?
Micro jest po to, żeby nauczyć się grać?
Każdy limit jest po to, żeby nauczyć się grać. Nie wchodzisz na nl100 i kończysz edukację, bo nauczyłeś się grać.
Tu też nie chodzi o to, że ktoś się uczy dłużej, inny krócej, bo komuś to lepiej wchodzi do głowy (tak zrozumiałem Twoją wypowiedź). Po prostu chodzi o nacisk na ten rozwój.
Gracze z micro/nano zazwyczaj to olewają. Spójrz jak ktoś z nl5 się uczy i przykłada, a jak robi to ktoś z nl200-400.