Preflop: Hero is UTG2 with A♥, A♠
SB posts small blind ($0,02), BB posts big blind ($0,04), Hero raises for $0,08, 3 folds, MP3 calls, 2 folds, SB calls, BB 3-bets $0,36, Hero 4-bets $0,72, 2 folds, BB calls
Flop: ($1,76 - 44 bb) 9♣, 7♠, 5♠ (2 Players)
BB bets $1,16, Hero calls, BB calls
Turn: ($5,60 - 140 bb) 6♥ (2 Players)
River: ($5,60 - 140 bb) 5♦ (2 Players)
Bjutiful <3 Koleś 88 zmiażdżył AA stritem.
Preflop: Hero is UTG3 with A♠, A♣
SB posts small blind ($0,02), BB posts big blind ($0,04), Hero raises for $0,12, MP1 calls, 6 folds
Flop: ($0,30 - 7.50 bb) J♥, J♣, 4♠ (2 Players)
Hero checks, MP1 bets $0,15, Hero calls
Turn: ($0,60 - 15 bb) Q♣ (2 Players)
Hero checks, MP1 checks
River: ($0,60 - 15 bb) T♦ (2 Players)
Hero bets $0,60, MP1 raises for $1,20, Hero calls
QQ kolesia zjechało fullem moje AA. A takich sytuacji co nie miara.
Oczywiście sytuacja na stole wskazywała na pewne zachowania graczy, tak też sądzę, że dobrze postąpiłem w obu sytuacjach.
Patrząc na moje rozgrywki ostatnio dochodzę do pewnych wniosków, że grając za darmową gotówkę (tutaj akurat z 2$ udało mi się pomnożyć szybko do 45$) - na początku idzie bardzo ładnie grać, w ciągu bodajże 25min miałem 10$, karty szły jak głupie. Lecz po rozegraniu pewnej ilości rąk - pokerroom zbiera swoje żniwo i nawet mając piękne setupy na ręce - po prostu dostaje się po dupie, bo trzymając AA czy KK dostaje się od kolesia, któremu na riverze dochodzi do strita, fulla czy karety.
Dlatego raczej zrobię coś, na co każdy pokerroom liczy - wpłacę swoją kasę i zobaczę jak to będzie szło.
Nie wydaje mi się możliwe, żeby "umiejętności" gracza przemijały wraz ze wzrostem gotówki, bo już po raz 3 lub 4 na darmowej gotówce widzę przypadek, że komuś szybko ładnie szło, a potem mega swing i utrata prawie całej kaski.
Oczywiście ktoś mądry powie, że w pokerze downswingi są nieodłączne. Ok, czaje, racja. Lecz nie sądzę, że swingi dotyczą bezpośrednio graczy, lecz "okresu czasu". Bo stosując się do zasad "anty-downswingowych", czyli robiąc przerwę - nie ważne ile ona trwała, czy kilka dni, czy dwa tygodnie, ba - nawet półtora miesiąca - wracając do gry, utrata kasy na najpewniejszych setupach się utrzymywała.
Być może nie jestem super zaawansowanym graczem i popełniam błędy - do tego się przyznaję. Lecz nie wierzę, że moje umiejętności pryskają z dnia na dzień i występuje ich brak do momentu wyczerpania pieniędzy na koncie, zaś odnawiają się wraz z nowym bankrollem lol.
Czasem wiadomo człowiek reaguje śmiechem, aby się nie wkurwić, lecz po kilku absurdalnych sytuacjach dochodzi do momentu, gdzie śmiech wydaje się na prawdę pustym rozwiązaniem i nachodzi chęć na jeden wielki bojowy okrzyk.