grajac 12+ stolikow raczej na cczacie nie pogadassz
Napisane przez Pazurrr
Napisane przez Przemo88
Zwracanie uwagi słabym graczom na ich słabą grę. O to przeciez się rozchodzi zeby kosic slabych co nie? Jak nie sa głupi to sie ogarna, przeanalizuja swoja gre i nastepnym razem to oni ograja slabszych od siebie. Swoiste levelowanie na własnych błędachAle naszym zadaniem nie jest zwracanie im uwagi tylko wykorzystywanie ich błędów
![]()
O! Myślałem, że to będzie trudniejsze. Przemo88 - rewelacja! Brawo.
Takie moje pytanie - czy wiecie po co są i skąd się wzięły czaty na pokerroomach? Czy wiecie, dlaczego są one niezbędnym narzędziem zawodowca?
Nie wiem po co i skąd, ale jeśli ktoś gada na chacie to jest zwykle fishem. Plus można zobaczyć kiedy ktoś tiltuje.
Masz racje, wafflecop, po co sobie utrudniać zadanie i domyślać się z kim mamy do czynienia, skoro czasami przeciwnicy sami serwują nam niezbędne wiadomości.
Ok, to już mamy powiedziane - chat, kopalnia reads za free. Ale czy zauważyliście, że obserwacja, że jeśli ktoś nigdy na czacie nie pisze to również cenna informacja? To, z tego co zauważyłem, świadczy o dwóch rzeczach - albo to jest "multistolarz", więc mogę się spodziewać częstych zagrań straight forward z jego strony i jest głównym moim celem do ataków z użyciem exploit lines, albo jest to gościu... mocno podatny na tilta i ma wyłączony czat. Jednym słowem i w jednym, i w drugim przypadku są to gracze, których "wrzucam na radar".
Czasem, jeśli mam podejrzenia, że mam do czynienia z takim delikwentem sam go zagaduję, typu NH, GP, itp. Jeśli nigdy nie odpowie choćby ty, to wiem, że albo jest to jeden z powyższych graczy, albo gracz bardzo nieuważny. I jedno i drugie jest dla mnie bardzo pozytywną wiadomością.
wiesz co nigdy tego nie brałem pod uwagę
szczerzę mówiąc sam jak siedzę na 5 stołach to mam czat zamknięty bo mi zasłania i przeszkadza (gram na PP). Za to na pacyfiku czy Ipoker to zupełnie inna sprawa
Aha - to może świadczyć jeszcze o jednym - że jest to świeżo upieczony "tabelkarz". Jest zawalony diagramami, tabelkami, itp. To również bardzo cenna informacja. Obserwacja takiego delikwenta bardzo szybko takie podejrzenie weryfikuje. Jeśli pozytywnie, to jest to murowany kandydat na dostarczyciela BB. Natychmiast uruchamiam na niego TE - "tryb exploit"
@Pazurr - omg, dla mnie to jest wyciąganie jakiś super wniosków. Nie piszę nigdy na czacie, nie gram multi, nie jestem tabelkarzem. Z rozeznania wśród znajomych też nie piszą. Głównie żeby nie dawać informacji innym, z drugiej strony żeby nie dekoncentrować się, nie czuję żadnej potrzeby pisania na czacie. Tiltowanie w taki sposób przeciwników jest imo mało skuteczne, ale może warto spróbować.
Napisane przez ablazer
@Pazurr - omg, dla mnie to jest wyciąganie jakiś super wniosków.
+1
Też nie piszę na chatcie chociaż mam włączony, gram 4 stoliki bez tabelek ; )
Napisane przez ablazer
@Pazurr - omg, dla mnie to jest wyciąganie jakiś super wniosków. Nie piszę nigdy na czacie, nie gram multi, nie jestem tabelkarzem. Z rozeznania wśród znajomych też nie piszą. Głównie żeby nie dawać informacji innym, z drugiej strony żeby nie dekoncentrować się, nie czuję żadnej potrzeby pisania na czacie. Tiltowanie w taki sposób przeciwników jest imo mało skuteczne, ale może warto spróbować.
+1
Ja co prawda jestem początkującym graczem ale nie pisze na czacie (poza jak wspomniałeś nh lub TY), ale gram bez tabelek na niewielkiej liczbie stołów --> 4-6 max 8 jak wymieniam na lepsze. Staram się zwracac uwagę na przeciwnika a zamiast rozmawiąc na czacie wole patrzeć i zbierac ready.
Choć przyznaję że kiedyś grając na 4 stołach specjalnie doprowadziłem do tilta przeciwnika. Wyzywał mnie od fishów kiedy tylko pasowałem na jego przebicia, więc gdy wygrałem od niego połowę jego stacka to mu pisałem: "TY 4 your chips" Po 5 minutach cały jego stackbył u mnie a przeciwnik kazał mi się f..ck
tak więc czat może być kolejną bronią w starciu z przeciwnikami ale chyba Pazurr za daleko o zabrnąłeś z twierdzeniem że jak ktoś nie pisze to...
Napisane przez Pazurrr
Ok, to już mamy powiedziane - chat, kopalnia reads za free. Ale czy zauważyliście, że obserwacja, że jeśli ktoś nigdy na czacie nie pisze to również cenna informacja? To, z tego co zauważyłem, świadczy o dwóch rzeczach - albo to jest "multistolarz", więc mogę się spodziewać częstych zagrań straight forward z jego strony i jest głównym moim celem do ataków z użyciem exploit lines, albo jest to gościu... mocno podatny na tilta i ma wyłączony czat. Jednym słowem i w jednym, i w drugim przypadku są to gracze, których "wrzucam na radar".
Czasem, jeśli mam podejrzenia, że mam do czynienia z takim delikwentem sam go zagaduję, typu NH, GP, itp. Jeśli nigdy nie odpowie choćby ty, to wiem, że albo jest to jeden z powyższych graczy, albo gracz bardzo nieuważny. I jedno i drugie jest dla mnie bardzo pozytywną wiadomością.
Moim zdaniem zbyt daleko wysunięte wnioski.
Powodów dla których gracz nie pisze na chacie może być mnóstwo i ja nie brałbym tego pod uwagę, a tym bardziej nie zmieniał swego stylu gry z takiego powodu.
Trochę podobna sytuacja jest w przypadku timing tellsów, które jak dla mnie działają tylko w jedną stronę tj. ja staram się wprowadzać w błąd przeciwnika, ale nie zwracam uwagi na jego opóźnienia/przyspieszenia gry.
Czyżby? No przecież każdy z Was potwierdza, że gra x-stołów.
I żeby było jasne - milczenie przeciwnika samo w sobie nie jest jeszcze powodem, że zmieniam sposób gry. To milczenie daje mi namiary, że mogę mieć do czynienia z takim delikwentem, przeciw któremu może być taka zmiana strategii opłacalna. Czyni mi z takiego osobnika obiektem mojej uważnej obserwacji, coś w rodzaju "system wczesnego namierzania". Strategię modyfikuję, jeśli moje podejrzenia się potwierdzają.
Ja to od długiego czasu stosuję, i świetnie to się u mnie sprawdza, jako sposób na wyszukiwanie potencjalnych ofiar. Bardzo często takie milczenie świadczy o tym, że z jakichś względów delikwent nie jest zbyt skupiony na tym, co się aktualnie dzieje na stoliku.
Również często są to, jak już wspomniałem, gracze podatni na tilta. Mają wyłączony czat, gdyż obawiają się o stabilność swojej psychiki. Odpalam im kilka zagrań o dużym potencjale tilt-implied-equity i uważnie obserwuję, czy widać jakieś reakcje w ich sposobie gry.
Rozumiecie? To nie jest tak, że samo milczenie już oznacza "hurra! łoimy klienta!". To pozwala mi na pewne podejrzenia, które następnie staram się wysondować.
P.S. Wiem, że wielu graczy z wyższej półki zwraca na to uwagę. Wiem, że jako sondę piszą, tak, jak ja, choćby zwykłe "nh". Polecałbym nie odrzucać tego z góry, ale zastanowić się, może coś w tym jest?
Napisane przez Pazurrr
Odpalam im kilka zagrań o dużym potencjale tilt-implied-equity i uważnie obserwuję, czy widać jakieś reakcje w ich sposobie gry.
Mo.żesz rozwinąc ten temat. na czy polegają takie zagrania lub co przez to rozumiesz
P.S. Wiem, że wielu graczy z wyższej półki zwraca na to uwagę. Wiem, że jako sondę piszą, tak, jak ja, choćby zwykłe "nh". Polecałbym nie odrzucać tego z góry, ale zastanowić się, może coś w tym jest?
Nie odrzucam. przedstawiam mój tok myślenia ale jestem otwarty więc zwróce na to uwage i za kilka dni napiszę moje obserwacje z gry
Pozdrawiam
Nie będę się wdawać w "techniczne" szczegóły, gdyż jestem fixowcem i konkretne zagrania, które mam w swoim repertuarze zapewne na niewiele się przydadzą w innych odmianach. Wyjaśnię tylko pokrótce ideę takiego zagrania, a o szczegóły polecam zapytać się trenerów ze swoich odmian.
Generalnie, są to zagrania bardzo mocno odbiegające od zagrań standardowych. Są to zagrania, które "z boku" bardzo przypominają zagrania fiszy, jednak takimi nie są. Jest to najczęściej agresywne zagranie w sytuacji, gdzie wiadomo, że przeciwnik ma przygniatającą przewagę equity, za to nasza ręka ma znakomity potencjał spekulacyjny i znakomitą grywalność. Pomimo, że często przeciwnik miażdży nas pod względem equity, to jest to nadal zagranie +ev ze względu na to, że generuje spore fold equilty, nasz układ gwarantuje nam spore implied odds, zarazem przeciwnik nie ma szans na prawidłowe określenie naszego range i najczęściej będzie popełniać błędy. Dodatkowym zyskiem takiego zagrania jest to, że w przyszłości przeciwnik lepiej spłaci nam mocne układy, jest spora szansa, że stiltuje i zacznie grać emocjami, nie umysłem, jak również odnosimy spore korzyści, jeśli chodzi o nasz image w oczach zarówno naszej "ofiary", jak również innych osób przy stole.
Napisane przez Pazurrr
Czyżby? No przecież każdy z Was potwierdza, że gra x-stołów.![]()
Przytłaczająca większość graczy z mikro i niskich stawek gra "x-stołów", lecz nie znaczy to wcale, że grają schematycznie i tylko według tabelek.
Nie wspomnę tu już o graczach pro, którzy online graja wiele stołów na raz.
Co do nierozmawiania na chacie, to nie wiem gdzie i na jakich stawkach gracz, ale ja podczas swojej "kariery" pokerowej grając na różnych stolikach, limitach i odmianach widzę, że koło 95% graczy nie rozmawia na chacie wcale.
Może i to znaczy, że te 95% to tabelkowe fisze, ale jeśli tak, to z góry zaokrąglić można do 100% i założyć, że wszyscy gracze to potencjalne bankomaty.
Napisane przez galer
Przytłaczająca większość graczy z mikro i niskich stawek gra "x-stołów", lecz nie znaczy to wcale, że grają schematycznie i tylko według tabelek.
Słuchajcie, moi drodzy, ja nie zamierzam zmuszać Was do zmiany Waszych wyobrażeń. Dzielę się swoimi doświadczeniami, zdradzam swoje tricki - to czy zrobicie z nich użytek to już Wasza sprawa. Jednak z tym stwierdzeniem absolutnie się nie zgodzę. 95% graczy na mikro i niskich, a zwłaszcza Ci multi-, to gracze schematyczni, przewidywalni, a szczytem ich finezji, to degeneracja tabelek, w których nadal swoimi głowami tkwią, poprzez poszerzanie (głupie!) zakresu limpu (overlimpu/coldcalls). I bardzo często są to świetni kandydaci, by łamać ich psychikę.
Pazurrr przecież ja sie ani nie kłócę, ani nie unoszę.
Zwykła dyskusja w której nie do końca zgadzam się z twoim zdaniem i przedstawiam moją opinie
Wyciąłeś tylko kawałek mojej wypowiedzi sprytnie pomijając dalszą część, w której piszę o wyższych stawkach. Tak jak czasem obserwuje gre na limitach wysokich, to też rzadko kiedy jestem świadkiem jakichs rozmów na chacie, a nie wydaje mi się że grają tam same potencjalne ryby.
No, ale grasz na duużo wyższych stawkach, doświadczenie masz również nieporównywalnie większe więc więcej na ten temat polemizować nie będę.
A film to świetny pomysł
chciałem kiedyś napisać na swoim blogu o używaniu czata. jak dla mnie temat rzeka.
kilka przykładów
każdy HU zaczynam od tego, że popierwszym std foldzie przeciwnika pf pisze "passive fish lol"
bardzo często poprawne zagrania regów komentuje "lol, you called me with 2nd pair?! please. keep on donating me!!!1111"
bardzo chętnie podejmuję dyskusje kiedy ktoś mnie nazwie fishem. mam wtedy bardzo dużodo powiedzenia. robie to zawsze w takim stylu, żeby konwersujący zemną kolega jak równieżreszta stołu przekonała się o tym jakim idiotą jestem
większość graczy strasznie tiltuje gdy dostaje na chacie linka do swojego ptr,oczywiscie gdy nie ma sie czym chwalic
zagrania ponizej pasa typu obrażanie ze względu na narodowość, avatar, też czasem praktykuję ale oczywiście zgadzam się jeśli gardzicie takimi zacvhowaniami
efekt?
u znakomitej ilości regów prawdopodobnie mam zielony kolorek. nie chcę miisę nawet podliczać ile dzięki temu dostałem calldownów z underparami
Pazurrr -> wiesz z twojej perspektywy to jest czytelne pewnie grałeś na wyższych limitach gdzie gra się w prawdziwego pokera a nie nie wiadomo co. Ja jestem na NL2 od tych graczy wiesz mi, że jest trudno się uczyć bo taki akcje odstawiają czasami, że sam zapominam jak się nazywam. Czekam więc na twój filmik mam nadzieję, że będzie dla brązu?