Przejdź do forum
Problem z limitami
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Problem z limitami

6 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
469 Wyświetlenia

Gram limity NL30 i NL50, właściwie to niżej wygrywam, wyżej wchodzę i przegrywam. Na NL30 mam 14bb/100 na sporej próbie(50k) więc sądzę że skill na NL50 mam.
Gram NL30, wskakuje na NL50 tu kilka BI przegrywam, wkrada się niepokój i schodzę niżej, i tak już kilkakrotnie.
Obecnie trwający atak na NL50 to kilka setów przegranych z wyższymi setami i 7BI poniżej All-in EV. I tak za każdym razem na NL50.
Nie do końca wiem jak zapanować nad tym.
Roll pozwalałby na spokojną grę na NL100 jednak męczę się na NL50.

Mam 2 opcje, przeskoczyć NL50 i zacząć grać NL100 nie wiem czy to dobry pomysł? Albo próbować męczyć się z tym NL50. Nie wiem czy włączać tylko stoły NL50 i dać sobie limit BI które jak przegram wracam na NL30? Czy łączyć, np kilka stołów NL30 i kilka NL50?
Nie wiem czy te ciągłe skoki pomiędzy jednym a drugim limitem są dobrym pomysłem. To NL50, a bardziej fakt że akurat wskakując tam już po raz 3ci zaczyna mi się DS działa na mnie demotywująco...

Grałem już swojego czasu na NL50, dłuższy czas więc nie wiem skąd ten obecny problem, miałem przerwę i wypłaciłem część rolla stąd to NL30.


5 odpowiedzi
dzjeszt
Dołączył: 10.01.2010

problemem jest wariancja ;) pewnie stop/loss na nl50 ok bedzie, w koncu bedzie i up przy ktoryms shocie


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Problem to jakiś strach przed tą 50tka, obsesyjny wręcz.
Testuje 100tki i nie czuje puki co jakiegoś strachu.
Natomiast grze na NL50 towarzyszy bagaż negatywnych emocji, i mam jakąś podświadomą urazę do tego limitu.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Obecnie trwający atak na NL50 to kilka setów przegranych z wyższymi setami i 7BI poniżej All-in EV. I tak za każdym razem na NL50. Nie do końca wiem jak zapanować nad tym. Roll pozwalałby na spokojną grę na NL100 jednak męczę się na NL50.

Przeczytaj prosze co napisalem w tym poscie U Ciebie jest tak samo. Dostajesz od losu to czego najbardziej potrzebujesz. Dostajesz od losu szanse poradzic sobie ze swoimi wszystkimi problemami mindsetowymi i ograniczeniami teraz jak jestes na NL30/50. Ciesz sie ze one nie wyjda jak bedziesz na NL200 bo wtedy mogloby zabolec zdecydowanie bardziej.

Piszesz ciagle o walce, o panowaniu, kontroli. Przestan walczyc, zaakceptuj. Przestan walczyc z tym jak z wrogiem, bo to Ci ewidentnie nie sluzy, potraktuj to raczej jako przyjaciela ktory moze Cie czegos wspanialego nauczyc.

Mam 2 opcje, przeskoczyć NL50 i zacząć grać NL100 nie wiem czy to dobry pomysł? Albo próbować męczyć się z tym NL50. Nie wiem czy włączać tylko stoły NL50 i dać sobie limit BI które jak przegram wracam na NL30? Czy łączyć, np kilka stołów NL30 i kilka NL50? Nie wiem czy te ciągłe skoki pomiędzy jednym a drugim limitem są dobrym pomysłem. To NL50, a bardziej fakt że akurat wskakując tam już po raz 3ci zaczyna mi się DS działa na mnie demotywująco...

Przeskok na NL100 nie jest rozwiazaniem problemu. Nie radze Cit ego robic, bo ten sam problem i tak predzej czy pozniej Ci wyjdzie. Nie ma sensu oszukiwac samego siebie. Teraz jest swietny moment na to zebys sobie z nim poradzil. To ze wchodzisz 3raz na NL50 to jeszcze nic – moj brat “atakowal” NL50 chyba z 5 czy 6 razy. Za kazdym razem jak wchodzil to tracil pol bankrolla, wracal na NL25 i sie odbudowywal. Potem chyba z 3 razy atakowal NL100, teraz ma chyba 7 czy 8bb/100 na NL100. Nie o to chodzi czy zajmie Ci to 3 czy 7 razy, to ma drugorzedne znaczenie, chodzi bardziej o determinacje. Chodzi o to zebys postanowil sobie ze cokolwiek sie nie stanie to Ty sie nie poddasz i bedziesz walczyl o to zeby zdobywac kolejne limity.

Natomiast grze na NL50 towarzyszy bagaż negatywnych emocji, i mam jakąś podświadomą urazę do tego limitu.

To mechanizm obronny ego, ktore po kilkakrotnej probie stworzylo mechanizm obronny w postaci "odrazy do limitu". Ta uraza do limitu ma byc usprawiedliwieniem przed samym soba. Nie pozwol zeby tak bylo.

Pozdr


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzięki za pomoc.
Chyba faktycznie trzeba zmienić swoje nastawienie. Mam jeszcze problem z traktowaniem pieniędzy które już wygrałem jako moje, z jednej strony wiem że je wygrałem, a z drugiej jak przegrywam to tak jakbym coś swojego tracił. To nie jest tak że przegram 3BI i już w panikę wpadam, czasem ustalam sobie jakiś stan swojego konta, poniżej którego nie czuję się pewnie.

Z technicznego punktu widzenia chyba nic z grą nie będę zmieniał, skoro sprawdza się na NL30.
Druga sprawa to fakt że nie wiem teraz kiedy zmieniać limity, bo jak już wspomniałem stosując konserwatywne zarządzanie kasą to już na NL100 starcza, a biorąc pod uwagę wypłaty to jeszcze wyżej.
Mam na ongame obecnie na koncie te 30BI na NL50 i to chyba potraktuje jako cały mój bankroll, i na podstawie niego będę wchodził i schodził niżej.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ok, uwazaj jeszcze na jedna rzecz, mianowicie przekonania odnosnie pieniedzy. Zwroc uwage na kilka elementow:

-dystans do pieniedzy
-jak traktujesz pieniadze
-jak myslisz o pieniadzach wygranych i pzegranych w tracie sesji (jako pzegrane 5BI ktore pozwoli Ci stac sie lepszym graczem czy np jako przegrany telewizor).

Po prostu czytajac Twoja ostatnia odpowiedz doszedlem do wniosku ze powinienes na to zwrocic uwage. W chwili obecnej Twoj stosunek do pieniedzy jest momentami emocjonalny. Kiedy pojawiaja sie emocje to najczesciej podejmujesz decyzje w oparciu o emocje i taka decyzja bedzie bardzo mocno przypadkowa. Czasami bedzie dobra a czasami nie. Dopiero jak zmienisz swoj stosunek do pieniedzy to bedziesz mial pelna wolnosc wboru. Tak wiec zwroc prosze wage na to w jaki sposob myslisz o pieniadzach, o wygranych i o przegranych

pozdr