Przejdź do forum
Postęp a spadek ban...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Postęp a spadek bankrolla

89 Posty
18 Użytkownicy
0 Reakcje
7,400 Wyświetlenia

@socket05
Mam swoja teorię na temat kłopotów z wygrywaniem przy początkowej intensywnej nauce. Zdecydowana większość 'nowych' graczy ma nieco inne wyobrażenie o rozgrywce pokerowej. Nie są świadomi wielu czynników i grają zupełnie bezstresowo. W momencie kiedy rozpoczynasz czytanie artykułów i poznajesz kolejne tajniki pokera zaczynasz wprowadzać do swojej gry wiele nowości, nad którymi nie masz jeszcze pełnej władzy. :D Tak przynajmniej swojego czasu było ze mną ;).

Szukaj ciągle swoich leakow i staraj się z nimi walczyć. Nie patrz gorączkowo na bb/100 i nie porównuj swojego winrate z innymi graczami. Każda sesja to kopalnia wiedzy i doświadczenia które zaprocentują w przyszłości.


00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Nie no musze przyznac, ze chyba mi sie jeszcze nie zdazylo spotkac "nowego" gracza z takim podejciem...za co oczywiscie wielki + !!!

Tak na dobra sprawe od twojego pierwszego posta minal niewiele ponad tydzien...chwali sie to ze chcesz sie uczyc ale to zbyt maly czas aby przekladac nauke na $$. Nie patrz na to w ten sposob ze przeczytasz 100 artow i obejrzysz 20 filmikow to bedziesz mial o 1bb/100 lepszy wynik. Po prostu sie ucz i chyba najwazniejsze to zawsze podejmowac odpowiednia decyzje do danej sytuacji.

i jeszcze takie moje przemyslenia mindestowe...

Nie będę się usprawiedliwiał tym że 3 razy przegrałem KK vs. AA, nie będę się usprawiedliwiał suckoutami które były ani przegranymi 2 razy AA vs. QQ. Wiem że taki jest poker,

to ze piszesz to w zaprzeczeniu to i tak jest chec usprawiedliwiania sie, czy po prostu zalenia sie...nie wazne jak to nazwac, wyzbadz sie tego...wynik nie ma ZADNEGO wplywu na twoja gre!!! Masz podjemowac decyzje jak najbardziej EV+ i tyle...a jak to robic to juz kwestia czasu poswieconego na nauke...


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Pisząc tak miałem na myśli że nie powinienem się tak usprawiedliwiać, ale wciąż nie mogę się tego wyzbyć :f_biggrin:

Wynik nie ma ZADNEGO wplywu na twoja gre!!! Masz podjemowac decyzje jak najbardziej EV+ i tyle...

To są bardzo mądre słowa i postaram mieć je w pamięci podczas każdej sesji i nie tylko :) Szkoda, że przy downswingu tak ciężko w to uwierzyć... :f_cry:

PS. A co do mojego pierwszego posta to miał on miejsce półtora miesiąca temu, ale z powodu sesji i wyjazdu narciarskiego nie grałem w tym czasie zbyt wiele, tak na poważniej to wyjdzie 2 tygodnie w tym czasie :)


00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

jeszcze nie wiesz co to downswing, poniewaz nie wiesz czy podejmujesz wlasciwe decyzje...najpierw naucz sie grac a potem patrz na wyniki (powiedzmy zacznij patrzec na wyniki w lipcu a do tego czasu skup sie na nauce i wyszukiwania leakow oraz ich uzupelniania...

co do "usprawiedliwiania sie" to chetnie uslyszalbym opinie Lechrumskiego co mysli na temat wczesniej przytoczonego przeze mnie cytatu jak i

Pisząc tak miałem na myśli że nie powinienem się tak usprawiedliwiać, ale wciąż nie mogę się tego wyzbyć fish biggrin

To wciaz podswiadome usprawiedliwianie sie, czy jak to nazwac? i wyeliminowac w konsekwencji?


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

To znaczy dokładnie tyle samo, że zdaję sobie sprawę że jest to błędne rozumowanie, natomiast na razie nie jestem w stanie sobie z tym poradzić, myślę że to przyjdzie z czasem (mam nadzieję :)).

PS. Mam czekać na wyniki do lipca i do tego czasu tkwić na NL2? :f_eek: Moja ambicja by chyba tego nie wytrzymała _cool:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Racja, zgadzam się, że pod kątem jakości wypowiedzi widać ogromny postęp w myśleniu i midnsecie. I o to chodzi _thumbsup: Tak trzymać.

Co do wypowiedzi o usprawiedliwianiu się to słowa to jak wiadomo tylko 7% komunikacji o jego realnej intencji o wiele bardziej przekonałby mnie komunikat niewerbalny - ton głosu i mowa ciała. Nie lubię zgadywać, wolę obserwować ludzi i kalibrować. Tutaj może być to zarówno podświadome usprawiedliwianie się, jak i rzeczywiste szczere przyznanie, że się nie usprawiedliwia. Wydaje mi się, że kiedy ja tak mówię, to moją rzeczywistą intencją jest jednak usprawiedliwienie się i pokazanie się w oczach drugiej osoby jako lepszy niz jestem w rzeczywistości. Dzięki za zwrócenie uwagi bo to ciekawy schemat. Jak jest u socketa - nie wiem i nie mam pojęcia co siedzi w jego głowie:)

Pozdr


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Pisałem te słowa po słabej sesji, z wieloma badbeatami, co wywoływało na pewno frustrację. Chciałem opisać swój problem a używając takiego zabiegu semantycznego miałem na myśli mniej więcej coś w tym stylu:

,,Starałem się grać najlepiej jak potrafię, jednak przegrywałem kluczowe pule z fishami co wywoływało u mnie poczucie niesprawiedliwości, zniechęcenie i potrzebę zaglądania do cashiera. Wiem, że przy takich pechowych rozdaniach niewiele mogłem zrobić lepiej, jednak zdaję sobie sprawę, że jeśli chcę być lepszym graczem to nie powinienem usprawiedliwiać się w ten sposób."


00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Napisane przez lechrumski

Co do wypowiedzi o usprawiedliwianiu się to słowa to jak wiadomo tylko 7% komunikacji o jego realnej intencji o wiele bardziej przekonałby mnie komunikat niewerbalny - ton głosu i mowa ciała. Nie lubię zgadywać [...]

No tak ale tu nie mamy wyjscia, musimy obrac jakis tok...
Jak widac akurat "udalo mi" sie dostrzec prawdziwe intencje wypowiedzi ale co moglo jeszcze wplynac na moj osąd oprocz samej wypowiedzi:P + fakt ze pisze to nowy gracz + sam temat jest juz negatywnie nazwany + "usprawiedliwianie sie" mialo miejsce juz we wczesniejszych postach

miałem parę kosztownych badbeatów ale nie chcę zrzucać winy na pecha, co robi większość słabych graczy.

no offence ale po miesiacu nauki to wciaz jest slabym graczem

złe podejście do NL2

zle podejscie do pokera, tylko wstawiony limit wzamian

Szkoda, że przy downswingu tak ciężko w to uwierzyć...

oszukiwanie samego siebie

Dobrze to widze? Czy zbyt leveluje:P?

Socket tu nie chodzi o nic osobistego tylko przeanalizowanie twoich wypowiedzi pod katem mindsetowym :)


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Haha, dlaczego miałbym to wziąć jako coś osobistego albo offence (sick: zapomniałem polskiego counterpartu :))? :f_biggrin: Gdybym chciał sobie bezproduktywnie ponarzekać i wyżyć sie emocjonalnie to poszedłbym na forum onetu :f_cool: Co do myślenia słabych graczy, to oczywiście miałem na myśli nie umiejętności techniczne (bo w tym aspekcie jestem strasznym fiszem :f_p:) ale raczej podejście, nastawienie do downswingów, badbeatów, suckoutów, coolerów itp.

Zauważyłem u siebie 2 tendencje:
1) po bad beatach często overplayuję średnie układy, zwłaszcza nietrafione sety z niskimi parami
2) notorycznie zaglądam do cashiera, liczę ile mógłbym mieć itd.

Na razie postanowiłem sobie zrobić 1-2 dni przerwy od grania żeby nabrać dystansu do sprawy i odebrać tę kasę którą rozdałem _thumbsup: Postaram się też wstawiać więcej rąk do oceny i analizować rozdania wstawione przez innych:)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez socket05
Haha, dlaczego miałbym to wziąć jako coś osobistego albo offence (sick: zapomniałem polskiego counterpartu :))? :f_biggrin: Gdybym chciał sobie bezproduktywnie ponarzekać i wyżyć sie emocjonalnie to poszedłbym na forum onetu :f_cool: Co do myślenia słabych graczy, to oczywiście miałem na myśli nie umiejętności techniczne (bo w tym aspekcie jestem strasznym fiszem :f_p:) ale raczej podejście, nastawienie do downswingów, badbeatów, suckoutów, coolerów itp.

Zauważyłem u siebie 2 tendencje:
1) po bad beatach często overplayuję średnie układy, zwłaszcza nietrafione sety z niskimi parami
2) notorycznie zaglądam do cashiera, liczę ile mógłbym mieć itd.

Na razie postanowiłem sobie zrobić 1-2 dni przerwy od grania żeby nabrać dystansu do sprawy i odebrać tę kasę którą rozdałem _thumbsup: Postaram się też wstawiać więcej rąk do oceny i analizować rozdania wstawione przez innych:)

Super, już wiesz nad czym masz pracować i trzymaj tak dalej :)

Thunder, wiem o co Ci chodzi i dobrze kombinujesz, zauważasz coraz więcej rzeczy i bardzo dobrze, cieszy mnie to.

Co do zgadywania to zawsze możesz dać komuś kilka alternatyw albo dopytać o co dokładnie chodzi.

Zgadzam się, że podejście tyczy sie wszystkich limitów, natomiast jeśli ktoś nigdy nie grał na żadnym innym limicie poza NL2, to cały poker jest póki co limitem NL2.

I w końcu ostatnia kwestia, w momencie kiedy widzę, że ktoś jest zadowolony ze swoich zmian to po prostu odpuszczam, bo moja rola się tymczasowo skończyła, a imo bez sensu jest komuś "wynajdować" problemy jak jest zadowolony. Socket sobie poradzi jestem tego pewnie, a jak bedzie miał jakieś pytania to napisze i mu pomożemy


00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Napisane przez lechrumski

I w końcu ostatnia kwestia, w momencie kiedy widzę, że ktoś jest zadowolony ze swoich zmian to po prostu odpuszczam, bo moja rola się tymczasowo skończyła, a imo bez sensu jest komuś "wynajdować" problemy jak jest zadowolony. Socket sobie poradzi jestem tego pewnie, a jak bedzie miał jakieś pytania to napisze i mu pomożemy

no tak wiadomo nie chodzi o wynajdywanie ale...nie wiem jak to dobrze obrac w slowa...ale skad wiemy ze na pewno jest zadowolony a nie po prostu potrzebuje aprobaty i mowi mu o tym jego podswiadomosc, bo swiadomie wie czego chce i idze w dobrym kierunku ale podswiadomie wciaz moze miec emocjonalny problem z rzeczami typu "bad beat"...dla mnie bad beat to trafic quada na flopie 778 i przegrac a nie AAvKK czy inne tego typu odchylenia


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Taka psychoanaliza tego co miałem na myśli już mnie przerasta :f_ugly: :)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Napisane przez 00thunder00

Napisane przez lechrumski

I w końcu ostatnia kwestia, w momencie kiedy widzę, że ktoś jest zadowolony ze swoich zmian to po prostu odpuszczam, bo moja rola się tymczasowo skończyła, a imo bez sensu jest komuś "wynajdować" problemy jak jest zadowolony. Socket sobie poradzi jestem tego pewnie, a jak bedzie miał jakieś pytania to napisze i mu pomożemy

no tak wiadomo nie chodzi o wynajdywanie ale...nie wiem jak to dobrze obrac w slowa...ale skad wiemy ze na pewno jest zadowolony a nie po prostu potrzebuje aprobaty i mowi mu o tym jego podswiadomosc, bo swiadomie wie czego chce i idze w dobrym kierunku ale podswiadomie wciaz moze miec emocjonalny problem z rzeczami typu "bad beat"...dla mnie bad beat to trafic quada na flopie 778 i przegrac a nie AAvKK czy inne tego typu odchylenia

Hehe no tak, ale przecież nie będę pytał każdej osoby czy na pewno poradził sobie z problemem czy może ma jeszcze jakieś wątpliwości a jest ku temu wiele powodów. Wątpliwości kosztują i to dużo, zwłaszcza osoby nie potrafiące oddzielać swoich myśli od rzeczywistości. Jako trener staram się zawsze pomagać i uczyć ludzi wątpić w swoje problemy. Jeśli ktoś przychodzi do mnie z problemem to zrobię tak, żeby miał 1000 wątpliwości a propos swojego problemu, co jest na pewno fajnym krokiem wyjściowym do robienia jakiejkolwiek zmiany. Jeśli ktoś jest zadowolony i szczęśliwy, to doskonale, bardzo mnie to cieszy i staram się to wzmacniać. W żadnym wypadku nie jest to moment na budowanie wątpliwości bo swoimi dobrymi intencjami możesz na kogoś bardzo niekorzystnie wpłynąć.

Z drugiej strony forum ma swoje ograniczenia bo nie widzę reakcji drugiej osoby. Liczę jednak na to, że jesteśmy dorosłymi ludźmi i liczę na otwartość i szczerość w tematach mindsetowych. Oszukiwanie się kosztem pompowania swojego ego czyni całkowicie bezsensownym zakładanie nowych tematów. Tak więc masz trochę racji - pewności nie mam, ale wierzę w to co mi piszą :)


00thunder00
Dołączył: 05.10.2007

Napisane przez socket05
Taka psychoanaliza tego co miałem na myśli już mnie przerasta

Coz moge rzec...sorry, hehe - joke:P
Nie traktuj tego jakby analizowal twoj tok myslenia, bo nie chodzi mi o to zeby cie jakos tam scharakteryzowac i oceniac czy moze nawet zmieniac. Po prostu masz bardzo ciekawe podejscie a ze ostatnio zaczelem sie interesowac bardzo roznymi rzeczami to lubie sobie po prostu poanalizowac czyjsc tok myslenia, hehe:P a Leszek jest znakomity do tego typu dyskusji i korzystam puki jeszcze nie bierze po 500$/h :)

Napisane przez lechrumski

Hehe no tak, ale przecież nie będę pytał każdej osoby czy na pewno poradził sobie z problemem

No to na pewno, po prostu pomyslalem sobie ze koles jest dosc nietypowa osoba w nowym swiadku pokerowym i mocno zainteresowaly mnie jego slowa, ich interpretacja (czy moze mozna by tu mowic o wyszukiwaniu informacji poprogowych?) to tylko Ćwiczenia, taki kolejny offtop jak to bywa w moim zwyczaju, ktory wydal mi sie ciekawy:P

Napisane przez lechrumski
Jeśli ktoś jest zadowolony i szczęśliwy, to doskonale, bardzo mnie to cieszy i staram się to wzmacniać.

...a co jesli koles by sie oszukiwal a ty wspierajac go w tym potwierdzal bys jego podswiadomosc w przekonaniu ze to jak mysli jest dobrze, bo przeciez trener mu mowi ze dobrze mysli? To tylko taka mysle, jestem ciekaw co o tym sadzisz? moze nie ma cos takiego w wogole miejsca ale tak wpadlo mi to do glowy czytajac to:P'


MoCuishle3
Dołączył: 07.02.2011

Witam. Dołączę się do tematu, bo jestem chyba w podobnym miejscu co socket05 :) Z tą różnicą, że (mam nadzieję) ten etap mam już za sobą.
W ciągu tygodnia z bonusowych 50$ zrobiłem 78$. Następnie wszystko straciłem i zaczynać musiałem znowu od 50. Po jakimś czasie znowu dotarłem do 70$, po czym ponownie spadłem do 53$. W tym momencie powiedziałem sobie, że nie chcę tak więcej grać i muszę coś zmienić. W moim wypadku źródłem wszystkich problemów był mindset. Gdy wygrywałem, włączał mi się jakiś "maniakalny" mod i myslałem że jestem drugim durrrrem, mogę blefować kiedy chce, z jakimi kartami chcę i za 2 dni przechodze najlepiej na nl100 :facepalm: Gdy po raz trzeci budowałem swoj bankroll od początku, doszedłem do 70$ i powiedziałem sobie "nie. tego już nie zamierzam tracić". Przestałem pakować się w trudne spoty, gdy miałem wątpliwości, poprostu pasowałem, lepiej stacić te 0,70-0,80$ niż cały BI. Problemem było też to, że grając sesję (gram 8 stolików) często nie umiałem się skupić, pisałem smsy, siedziałem na facebooku, pisałem na gg i słuchałem muzyki równocześnie myślac ze jestem taki za**isty że pokonam wszystkich i tak. Skończyłem z tym i kiedy gram, muszę mieć ciszę, być skoncentrowanym na 100% i kiedy czuję, że koncentracja spada, poprostu przestaję grać. Dlatego osobiście dla mnie jak narazie sesje 60-80 minut max.
Dzisiaj np. grałem 30minut, przegrałem 2BI, czułem że nie jestem w stanie grać swojego A-game i przestalem grać :)
Dlatego, wyśmiewany kiedyś przeze mnie mindset ("Pff.. nastawienie psychiczne? po co mi to...") jest równie, jeśli nawet nie bardziej, ważny niż umiejętności techniczne :f_biggrin:
Życzę powodzenia i spotkajmy się jak najszybciej na wyższym limicie :)
Mam nadzieję, że troche pomogłem. _thumbsup:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

...a co jesli koles by sie oszukiwal a ty wspierajac go w tym potwierdzal bys jego podswiadomosc w przekonaniu ze to jak mysli jest dobrze, bo przeciez trener mu mowi ze dobrze mysli? To tylko taka mysle, jestem ciekaw co o tym sadzisz? moze nie ma cos takiego w wogole miejsca ale tak wpadlo mi to do glowy czytajac to

Duży temat na minimum 1 trening. Każdy ale to absolutnie każdy problem mindsetowy w większym bądź mniejszym stopniu wynika z braku akceptacji rzeczywistości a więc w jakimś stopniu braku styczności z rzeczywistością. Na Twoje pytanie odpowiem Ci tak: każdy z nas w jakimś stopniu się oszukuje i to w bardzo wielu kwestiach. Samo słowo oszukiwać się ma negatywne znaczenie w języku polskim dlatego wolałbym uzyć tutaj innnego okreslenia, np. mija się z rzeczywistością. Więc ja zdecydowanie wolę, żeby ktoś był optymistą i "oszukiwał siebie" jaki to świat nie jest wspaniały, jakie to on ma cudowne życie niż na odwrót. Z drugiej strony jest depresja, ktora jest w ogóle największym oszustwem wszech czasów bo powoduje zauważanie samych negatywnych stron rzeczywistości. Niech ktoś mi powie, że jakikolwiek depresant nie jest mega oderwany od rzeczywistości?
Jak powiedział kiedyś Milton Ericksson "You can pretend anything and master it" Uważaj jednak co wybierasz:)


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

MoCuishle: myślę, że bardzo duża część tego co napisałeś pokrywa się z tym co czuję :) Przeszedłeś już ten nieszczęsny NL2?

Thunder: Dlaczego jestem nietypową osobą? :)

Zakładając ten wątek nie myślałem, że tak się rozrośnie, generalnie podoba mi się atmosfera i życzliwość na tym forum, jeszcze chyba na żadnym się z czymś takim nie spotkałem :f_biggrin: Jutro planuję trochę pograć, postaram się zdać krótką relację (obiecuję nie wspomnieć o wyniku, choć boję się że po tonie wypowiedzi będzie można się go domyśleć) :f_frown:


Napisane przez socket05

MoCuishle: myślę, że bardzo duża część tego co napisałeś pokrywa się z tym co czuję :) Przeszedłeś już ten nieszczęsny NL2?

Thunder: Dlaczego jestem nietypową osobą? :)

Zakładając ten wątek nie myślałem, że tak się rozrośnie, generalnie podoba mi się atmosfera i życzliwość na tym forum, jeszcze chyba na żadnym się z czymś takim nie spotkałem :f_biggrin: Jutro planuję trochę pograć, postaram się zdać krótką relację (obiecuję nie wspomnieć o wyniku, choć boję się że po tonie wypowiedzi będzie można się go domyśleć) :f_frown:

_thumbsup:super

daj znać jak poszło.

pozdrawiam.


szenefe
Dołączył: 09.12.2009

Nie wiem, czy ktoś o tym pisał, ale dla początkujących graczy, często jest problemem trzymanie się zasad grania TAG. Jak masz już jakiegoś trackera to powinieneś się mieścić gdzieś do 16/12 vpip/pr. dlatego najlepiej na takich limitach grać na paru stolikach, żeby nie walnąć komara pomiędzy kolejnymi foldami. Granie "luźniejsze" na tych limitach jest imo nie zyskowne bo niewielu graczy używa mózgu i po prostu za często będą Cię sprawdzać/raisować z any2, które będą coś trafiać.

Spokojnie, za niedługo będziesz się wspinał coraz wyżej - ja przez pierwsze dwa miesiące byłem break even, aż nagle poszło mocno do góry...

Wniosek z tego taki, że nie wszyscy muszą w pierwszych dniach/tygodniach od razu rozbijać banki, a spokojnie krok po kroczku osiągać kolejne cele/limity


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Napisane przez szenefe
Nie wiem, czy ktoś o tym pisał, ale dla początkujących graczy, często jest problemem trzymanie się zasad grania TAG. Jak masz już jakiegoś trackera to powinieneś się mieścić gdzieś do 16/12 vpip/pr. dlatego najlepiej na takich limitach grać na paru stolikach, żeby nie walnąć komara pomiędzy kolejnymi foldami. Granie "luźniejsze" na tych limitach jest imo nie zyskowne bo niewielu graczy używa mózgu i po prostu za często będą Cię sprawdzać/raisować z any2, które będą coś trafiać.

Spokojnie, za niedługo będziesz się wspinał coraz wyżej - ja przez pierwsze dwa miesiące byłem break even, aż nagle poszło mocno do góry...

Wniosek z tego taki, że nie wszyscy muszą w pierwszych dniach/tygodniach od razu rozbijać banki, a spokojnie krok po kroczku osiągać kolejne cele/limity

Z tym wspinaniem to trzymam Cię za słowo :f_cool: Co do grania TAG, to nie mam problemu z utrzymaniem tej strategii, myślę że przed flopem gram 95% poprawnie (mam na myśli oczywiście takiego fishowatego TAGa, z artykułów dla początkujących:)), większy problem mam po flopie, zwłaszcza z nietrafionymi setami o czym już wspomniałem :) Według PT (generalnie lubię statystykę i zakochałem się w tym programie-na razie mam wersję trialową) mam statystyki VPIP: 14.4, PFR: 9.1 (tu chyba za mało), AF: 2.67. Zresztą niedługo planuję wrzucić moje statystyki na forum (jak przekroczę 15K rozdań i nauczę się jak to zrobić :)) żeby ktoś mądrzejszy ode mnie wskazał mnie gdzie mam najwięcej leaków :)