Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Planowanie

6 Posty
2 Użytkownicy
0 Reakcje
494 Wyświetlenia

Witam. Rozpisałem sobie cel na maj. Nigdy wcześniej tego nie robiłem, więc będę wdzięczny za wszelkie uwagi/rady/komentarze. Generalnie analizowanie rozdań i praca nad grą nie jest dla mnie problemem(po prostu mnie to cieszy). Ciężko jest mi natomiast codziennie regularnie analizować 1 rozdanie bardzo dokładnie(jest to jak dla mnie zajęcie dość żmudne) Do rzeczy:

Cel: Do końca maja szczegółowo przeanalizuję 11 rozdań
Lista przeszkód:
-upswing(jeżeli mam upswinga zdarza mi się zaprzestawać analizy i czas na analizę przeznaczać na grę).
-chęci

czasu nie podałem w liście przeszkód, gdyz od razu skalkulowałem dni w maju, w których ciezko mi będzie siadać na pełnej koncentracji do analizy.
Wiem, że w liście przeszkód tak naprawdę tylko moje myślenie jest przeszkodą. Nie przewiduję problemów, jednak te 2 w/w rzeczy mogą utrudniać wykonanie celu

gdzie będziesz go realizował?
W domu
-kiedy? Cały czas? codziennie?
Do końca maja, będzie mi to zajmować około 30 min/dzień
-jak?
analiza analiza analiza!
-z kim?
sam. Możliwe, że będe dyskutował te rozdania z poker ziomkiem, natomiast ostatnio nie chce mu się zbytnio pracować więc tego nie wiem na 100%. Nie jest to zalezne ode mnie wiec zakładam, że sam będe realizował ten cel
-Dlaczego? (powód emocjonalny)
Chcę czuć się pewniej podczas gry
-Po co (Co Ci to da - przyszłość)
Znacznie wzrosie jakość mojej gry. Będe znał więcej spotów, wiedział jak w nich grać przez co podczas gry będę mógł podejmować lepsze decyzje, będe pewniejszy swojej gry.
-Pierwszy krok
Dzisiaj przerobię 1 rozdanie
-Co musiałbyś zrobić żeby Ci nie wyszło?
Musiałoby mi nagle przestać zależeć na dalszym rozwoju. Musiałbym przestać lubić pokera
-Emocja napędzająca
chęć stawania sie coraz lepszym graczem
-Ostatni krok
przeanalizowanie 11 rozdania
-poszczególne etapy
codziennie(w te dni w które tylko będę mógł) będe analizował
-potrzebne zasoby
moja wiedza
equilator
komputer

Drugi cel, który planuję opisać dotyczy ilości rozegranych rozdań. Wrzucę go dopiero, gdy będę wiedział, co poprawić w moim planie. Pzdr


5 odpowiedzi
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej,

Fajnie ten cel sobie rozpisałeś. Z mojego punktu widzenia wszystko wygląda ok. Odrobinę dyscypliny i chęci i na pewno Ci się uda. Jest jedna rzecz o której myślę, że powinieneś pomyśleć

-upswing(jeżeli mam upswinga zdarza mi się zaprzestawać analizy i czas na analizę przeznaczać na grę).

No właśnie co się dzieje w momencie upswinga? Jakie przekonanie Ci się wtedy wytrąca? Czemu ktoś miałby nie analizować swojej gry ze względu na wyniki? Pomyśl nad tym bo to może być jedna z przeszkód.

I jeszcze jedno:

-Dlaczego? (powód emocjonalny) Chcę czuć się pewniej podczas gry

Zawsze możesz nauczyć się więcej i zawsze możesz czuć się pewniej. Tylko sprawdź czy to nie oznacza, że teraz brak Ci pewności bo mogłeś sobie założyć warunki "bycia pewnym" które są niemożliwe do spełnienia. Jeśli nie, to wszystko ok i tak trzymaj _thumbsup:


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

No właśnie co się dzieje w momencie upswinga? Jakie przekonanie Ci się wtedy wytrąca? Czemu ktoś miałby nie analizować swojej gry ze względu na wyniki? Pomyśl nad tym bo to może być jedna z przeszkód.

Wychodzą następujące przekonania:
-Wynik świadczy o jakości mojej gry
-Jeżeli wygrywam znaczy, że jestem na tyle dobry, że nie muszę się już szkolić(nie wiem jak to rozbić na głębsze przekonania)

Zawsze możesz nauczyć się więcej i zawsze możesz czuć się pewniej. Tylko sprawdź czy to nie oznacza, że teraz brak Ci pewności bo mogłeś sobie założyć warunki "bycia pewnym" które są niemożliwe do spełnienia. Jeśli nie, to wszystko ok i tak trzymaj

Pewność siebie podczas gry to zdecydowanie mój problem. Nie wiem czy już nie pisałem o tym w innym temacie, ale miałem dość poważny downswing, gdzie cały czas wmawiałem sobie, że gram dobrze, tylko mnie oszukują. Dlatego teraz podchodzę do tego z dużym dystansem. Pomimo dobrych wyników, sporej wiedzy, którą już posiadam(stwierdzam to w 100% obiektywnie) ciągle zdarzają mi się momenty(zwłaszcza, gdy mam sesję, w której było sporo sytuacji, w których nie miałem pomysłu na grę) kiedy moja pewność siebie spada.
Rozwiązanie moim zdaniem jest banalne- przeanalizować takie rozdanie bardzo szczegółowo i wyciagnąć jak najwięcej wniosków. Wtedy każde rozdanie, gdzie nie byłem pewien mojej linii będę traktował nie jako"kolejne rozdanie, którego nie wiedziałem jak zagrać(czyli jestem słabym graczem), ale raczej jako kolejne rozdanie, które mnie czegoś nauczyło.

Dzięki za odpowiedź, pzdr


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Wychodzą następujące przekonania:-Wynik świadczy o jakości mojej gry-Jeżeli wygrywam znaczy, że jestem na tyle dobry, że nie muszę się już szkolić(nie wiem jak to rozbić na głębsze przekonania)

No to masz 2 przekonania do przepracowania. Co ciekawsze zwroc uwage na to ze nie zyjesz nimi na co dzien. One maja okreslone kryteria wejscia w postaci upswingu ktory Ty tez sam definiujesz. To znaczy, nastepuje upswing (wg Twoich kryteriow) i upswing powoduje u Ciebie wytracenie sie wyzej opisanych przekonan. Oba uzalezniaja dosc mocno poczucie jakosci Twojej gry od czynnika zewnetrznego. Musisz znalezc balans miedzy zwracaniem uwagi na wyniki a nieprzejmowaniem sie tym.

To jest koncepcja zlotego srodka.
Cecha negatywna ---- Cecha pozytywna --- Cecha negatywna
lenistwo --- pracowitość --- pracoholizm
nudziarstwo --- humor --- szydzerczość
tchórzostwo --- męstwo --- zuchwalstwo
głupota --- roztropność --- zarozumialstwo

To samo moznaby odniesc to poker to gra szczescia vs poker to gra umiejetnosci. Posrodku jest zrozumienie ze poker jest gra losowa w ktorej w dlugim okresie wygrywa osoba o wyzszych umiejetnosciach i akcpetacja czynnika losowego. W Twoim przypadku z jednej strony negatywna cecha jest opieranie swojej wartosci na kilku sesjach. Bo dzieki temu mozna latwo stracic pewnosc gry. Z drugiej strony kompletne niebranie feedbacku i ciagle granie tego samego rowniez moze byc negatywna cecha bo jest brakiem umiejetnosci czerpania feedbacku. Trzeba umiec wyposrodkowac i odroznic playing bad od running bad.

Pewność siebie podczas gry to zdecydowanie mój problem. Nie wiem czy już nie pisałem o tym w innym temacie, ale miałem dość poważny downswing, gdzie cały czas wmawiałem sobie, że gram dobrze, tylko mnie oszukują. Dlatego teraz podchodzę do tego z dużym dystansem. Pomimo dobrych wyników, sporej wiedzy, którą już posiadam(stwierdzam to w 100% obiektywnie) ciągle zdarzają mi się momenty(zwłaszcza, gdy mam sesję, w której było sporo sytuacji, w których nie miałem pomysłu na grę) kiedy moja pewność siebie spada.

Tutaj wyciagnales generalny wniosek na podstawie jednostkowego zdarzenia. Jestes madrzejszy i bogatszy o feedback niz wczesniej. Drugi raz to sie nie stanie. Przestan zyc historia ktora jest juz niekatualna. Masz teraz wiecej wiedzy i bedziesz w stanie szybciej zareagowac. Tak wiec szukaj tutaj balansu miedzy nadmierna pewnoscia i niepewnoscia, tak zebys z jednej strony gral z pewnoscia siebie a z drugiej bral feedback i nie byl obojetny na oznaki gorszej gry.

Pomoze Ci w tym poradzenie sobie z tym co bylo kiedys. Usiadz sobie i wypisz na kartce wszystko co sie nauczyles dzieki temu downswingowi. Absolutnie wszystko. Nastepnie podziekuj mu za to, bo nauczyles sie naprawde sporo. Docen to jaka szanse miales i o ile Twoj mindset jest dzisiaj lepszy dzieki tamtemu wydarzeniu. Poczuj autentyczna wdziecznosc za to co sie stalo i wowczas cale wydarzenie powinno zaczac "odpuszczac". Daj znac jak poszlo


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Przestan zyc historia ktora jest juz niekatualna.
Nie żyję ta historią. Wiem jednak, że siedzi ona w podświadomości. NIe jest ona jednak dla mnie uciążliwa. Co do feedbacku- wyciągnąłem bardzo dużo z tego downswingu i śmiało mogę powiedzieć, że jestem zadowolony, ze mi się on przytrafił
Dzięki downswingowi nauczyłem się:
-nie ile pieniędzy zarobię/miesiąc
-nie budować oczekiwań finansowych
-słuchać rad innych, nie jestem najmądrzejszy na świecie!
-reagować źle, gdy coś idzie nie tak
-nabrałem ogromnego dystansu do wyników
-słabsze okresy nie są dla mnie niczym specjalnym. Jeżeli udało mi się wyjść z tak poważnego kryzysu, jestem w stanie przezwyciężyć każdy downswing
-nie można tylko grać. Należy regularnie pracować nad grą

To są najwazniejsze wnioski. Dzięki za odpowiedź, pzdr


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Również dzięki i powiem tyle że Twoje wnioski są warte dobrego bankrolla NL100. Naprawdę rewelacja, myślę, że ten downswing nauczył Cię znacznie więcej niż kilka upswingów. Właśnie o to chodzi, super _thumbsup: