Przejdź do forum
Nauka na błędach
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Nauka na błędach

2 Posty
2 Użytkownicy
0 Reakcje
320 Wyświetlenia
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

Dzisiaj przegrałem BI z mojej winy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, raczej nie zakładałbym tego wątku, gdyby nie chwila autorefleksji. Chodzi o to, że po przegranym rozdaniu zacząłem je analizować i zastanawiać się czy na pewno popełniłem błąd, normalnie jakoś nie narzekam ani nie boli mnie strata tego Bi, ponieważ wynika ona raczej z wariancji, albo mojego braku doświadczenia. czynniki są raczej standardowe. Tym razem było inaczej i straciłem go będąc opanowany, wiedząc co robię i dlaczego.

Jak pisałem już normalnie jakoś nie przeszkadza mi, że stracę tego bi, ponieważ nie do końca jest to zależne ode mnie, tylko powiedzmy od otoczenia, sytuacji w jakiej się znalazłem, mojego doświadczenia i.t.p. Tym razem było zupełnie inaczej i straciłem go po prostu na wskutek naiwności.

Chciałbym się was zapytać jak sobie radzicie z takimi sytuacjami, czy lekkie odczucie cierpienia, może przyczyniać się do rozwoju i do tego, żebyście więcej takich błędów nie popełniali. Czy pamięć o takim zdarzeniu pozwoli wam lepiej reagować na podobne sytuację w przyszłości czy uważacie, że nieprzyjemne odczucie jest jedynie niepotrzebnym emocjonalnym sygnałem, który nie powinien mieć miejsca, ponieważ wpływa negatywnie na waszą jakość gry.

W skrócie: czy jeżeli popełnicie błąd, którego wina leży wyłącznie po waszej stronie i nie macie możliwości racjonalizacji takiego czynu, czy traktujecie to jako nauczkę czy niepotrzebny stan. I czy warto pracować nad jego wyeliminowaniem czy też nie ponieważ podobny mechanizm może wam w przyszłości pomóc uchronić się od popełniania następnych błędów


1 odpowiedź
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Wow to niesamowite ale to juz 4ty bardzo podobny problm w odstepie tygodnia. Przypadek? :D Zerknij koniecznie na ten temat - znajdziesz tam bardzo dokladnie rozlozone na czynniki pierwsze podejscie do popelniania bledow

Chciałbym się was zapytać jak sobie radzicie z takimi sytuacjami, czy lekkie odczucie cierpienia, może przyczyniać się do rozwoju i do tego, żebyście więcej takich błędów nie popełniali. Czy pamięć o takim zdarzeniu pozwoli wam lepiej reagować na podobne sytuację w przyszłości czy uważacie, że nieprzyjemne odczucie jest jedynie niepotrzebnym emocjonalnym sygnałem, który nie powinien mieć miejsca, ponieważ wpływa negatywnie na waszą jakość gry.

Wow totalnie nie tak. Nie mozesz powiedziec ze cos jest niepotrzebne. Przeciez to sie dzieje. W taki sposob rodzi sie wypieranie emocji ktore zawsze prowadzi do braku balansu. Grasz i popelniasz blad. Pojawia sie uczucie. Zaakceptuj je i zacznij obserwowac - zwroc uwage do wewnatrz na to co sie dzieje z Toba - wowczas negatywne uczucie przeminie po paru sekundach. Natomiast myslenie w kategoriach "to nie powinno sie zdarzyc"albo "to jest zle" to najlepsza droga do tego zeby chwilowe odczucie zostalo na dluzej i trwale negaywnie wplynel na nasza gre.

Zaakceptuj siebie popelniajacego bledy i zaakceptuj siebie czujacego "negatywne"emocje. To nie oznacza ze masz tego nie zmieniac. Wrecz przeciwnie z kazdego bledu wyciagaj wnioski ale wkurzanie sie nikomu nie pomoze. Zaakceptuj siebie bez wzgledu na to jak grasz i jak sie czujesz, jednoczesnie pracujac nad zmiana tego co Ci nie odpowiada.

W skrócie: czy jeżeli popełnicie błąd, którego wina leży wyłącznie po waszej stronie i nie macie możliwości racjonalizacji takiego czynu, czy traktujecie to jako nauczkę czy niepotrzebny stan. I czy warto pracować nad jego wyeliminowaniem czy też nie ponieważ podobny mechanizm może wam w przyszłości pomóc uchronić się od popełniania następnych błędów

Oczywiscie ze pracujesz nad wyeliminowaniem. Najwiekszym szalenstwem jest robienie ego samego i oczekiwanie roznych rezultatow. Najpierw zaakceptuj a potem dzialaj i eliminuj bledy .

pozdr

P.S. i koniecznie zerknij na temat do ktorego podalem linka