Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Fatum

16 Posty
8 Użytkownicy
0 Reakcje
944 Wyświetlenia
RealGains
Dołączył: 04.04.2008

Na wstepie zaznacze, ze nie wiem w sumie po co ten topic, nie wiem czego po nim oczekuje, bo nikt mi przegranej kasy przeciez nie zwroci, ale mamy mindsetowe forum to czemu nie sprobowac...

Zacznijmy od tego ze jakis czas temu wzialem ladnych kilka godzin treningu u sensownych osob i czuje, ze od tego momentu moja gra sie ogromnie polepszyla. Na prawde po raz pierwszy czuje, ze wiem na czym polega ABC poker, a nawet co nieco wiecej i jestem w stanie spokojnie bic NL50.

Mozna powiedziec, ze mam wyksztalcenie statystyczne, rozumiem pojecie wariancji, sredniej, jak i bardziej zlozone koncepty. Staram sie byc w zyciu do bolu racjonalny, co przeklada sie rowniez na pokera. Niestety, to co mnie obecnie spotyka, jest wrecz tragi-komiczne, nie ma po prostu mowy o zdrowym mindsecie, granie A game i jakim kolwiek sensownym volume. Kazda sesje zaczynam od tego typu coolerow, gdzie praktycznie zawsze jestem po tej "dobrej" stronie wariancji, kilka rozdan z zaledwie ostatnich dni, nie bede nawet kusil sie o opisywanie game flow i readow, bo nie jest to podforum oceny rak, a do tego wiem, ze rece rozegralem poprawnie, chociaz moze nie max +EV (zawsze zakladam miejsce na poprawe), w kazdym razie dla ciekawskich:

http://weaktight.com/3823097
http://weaktight.com/3823100
http://weaktight.com/3823101
http://weaktight.com/3823103
http://weaktight.com/3823111
http://weaktight.com/3823113

Wszystkie rece to w zasadzie poczatki sesji w tym miesiacu. Generalnie na 5 coolerow moze w 1 to ja jetem ten z przodu. No wlasnie, a przeciez to tylko same coolery (i to nie wszystkie), bad beatow nie licze, przy takim run good latwo o tilt, no i przeciez zadnym wielkim wymiataczem nie jestem, wiec jak kazdy popelniam rowniez i bledy. To na prawde tylko drobna probka tego co mnie spotyka, do tego dochodzi jeszcze jeden room, gdzie gram DUZO wyzej, bo poziom jest odpowiednio mniejszy i tam jest na prawde podobnie... Nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim poradzic, moj roll na prawde nie jest nieskonczony. Przestaje wierzyc w jaka kolwiek statystyke, nie pomaga mi swiadomosc ze podejmuje poprawne decyzje, nikt mi nigdy tego pecha po prostu nie odda, predzej sie po prostu wyzeruje... Po prostu ciazy nade mna fatum...

Trollujcie/poradzcie nie wiem...


15 odpowiedzi
variat
Dołączył: 06.05.2010

Na wstepie zaznacze, ze nie wiem w sumie po co ten topic, nie wiem czego po nim oczekuje, bo nikt mi przegranej kasy przeciez nie zwroci, ale mamy mindsetowe forum to czemu nie sprobowac...

W takim razie nic tylko powiedziec 'nice story bro'. Najlepsza pomoc, jaka w tej chwili mozna Ci udzielic, to nie pisac nic, bo Ty nic nie chcesz.


RealGains Autor wątku
RealGains
Dołączył: 04.04.2008

Brak sprecyzowanych oczekiwan nie jest jednoznaczny, ze "nic nie chce". Mysle ze zaznaczylem kluczowe i pomocne charakterystyki tzn. jestem pewien swojej A game + studiowalem statystyke. Tak nie wiem jak sobie pomoc i jak ma to zrobic ten topic, ale jakbym wiedzial to po co bym go zakladal?

Edit:
Glowny problem jest taki, ze zaczynam myslec mega irracjonalnie, nie jestem w stanie zracjonalizowac okropnie negatywnej wariancji jaka mnie spotyka.


Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

TT. c'mon its standard.

Te ręce które tutaj wstawiłeś nie są ani coolerami ani badbeatami, są to standardowe elemetny rozgrywki jak grasz 100bb deep. graj więcej może trochę jeszcze na playmoney albo we freerolach. Chociaż nikomu generealnie tego nie polecam

Lepiej przegrać 3-4 razy te 50$ IMO.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Glowny problem jest taki, ze zaczynam myslec mega irracjonalnie, nie jestem w stanie zracjonalizowac okropnie negatywnej wariancji jaka mnie spotyka.

A po co Ci zracjonalizowanie problemu badz wariancji?
Co Ci to da jak to sobie zracjonalizujesz? Co dzieki temu osiagniesz? Spokoj? Kontrole? Swiadomosc ze masz ciagle wplyw na to co sie dzieje z Twoja kasa?

Po prostu ciazy nade mna fatum

Po co Ci fatum? Co Ci da swiadomosc tego ze ciazy nad Toba fatum? Musi byc jakis wtorny zysk zeby posiadanie fatum mialo sens, musisz cops z tego miec:)

Pomysl o tym i pomysl o tym czego oczekujesz od odpowiedzi w tym dziale


Cornil
Dołączył: 09.02.2011

Może poza ostatnią reką, gdzie spotkały się dwa sety, to nie ma nic nadzwyczajnego, overpara to średnio mocna ręka i należy ją grać ostrożnie w NL, a wchodzenie all-in preflop z KK, to moim zdaniem jest zagraniem lekko przesadzonym.


Napisane przez Cornil
Może poza ostatnią reką, gdzie spotkały się dwa sety, to nie ma nic nadzwyczajnego, overpara to średnio mocna ręka i należy ją grać ostrożnie w NL, a wchodzenie all-in preflop z KK, to moim zdaniem jest zagraniem lekko przesadzonym.

:facepalm: :facepalm:


RealGains Autor wątku
RealGains
Dołączył: 04.04.2008

Przeciez ja doskonale mam swiadomosc, ze rece ktore wkleilem to std i mysle ze pierwszy post to wystarczajaco akcentuje. Nie bardzo tylko rozumiem czemu w tym std to zwykle ja mam KK vs AA, no ale long term jest jak widac baaaaardzo dlugi. Moja wariancja na prawde nie sprowadza sie do raptem 6 handow, postanowilem jednak kilka wkleic i to wlasnie takie "samo playe", aby nie wyjsc na jakiegos trolla co overplejuje co 3 reke i spamuje forum jaki to ma run bad.

Cornil, wydaje mi sie, ze nie bylo to twoja intencja, ale to co napisales odczytuje jako lekki trolling. Wyciagasz bardzo ogolne wnioski na podstawie kilku rak. O ile stack off z KK pre nie musi byc zagraniem max +EV, ciezko aby byl to losing play na NL25. Na pewno nie robie tego vs kazdy gracz, ale np. jezeli wiem, ze ktos ma np. mocny 3 bet range i bedzie overpleyowal JJ+/AK, co jest na tym limicie dosyc powszechne to nie chce callowac bo gosc wystraszy sie flopa A high, a pre szczesliwie wrzuci caly swoj range, bo przeciez na pewno jestem jakims donkiem. Tak samo jak siadam do stolu, po 20-50 rekach (ktore moga byc oczywiscie dalekie od prawdy) mam villaina jako 28/23, PTR graf w dol etc. to ciezko abym postrzegal jego 4 bet range jako {KK+}. To tylko tyle, nie bardzo chcialem aby ten topic przerodzil sie w dyskusje na temat rak.

lechrumski, generalnie jest tak jak piszesz, mam ogromna potrzebe kontroli wszystkich aspektow mojego zycia i bardzo mnie frustruja rzeczy ktora sa poza nia. Zdaje sobie sprawe, ze nie kontroluje wariancji i do tej pory potrafilem sobie to wytlumaczyc prawami statystyki, czy to zle podejscie? Najgorsze jest to, ze powoli przestaje w nie wierzyc, mimo, iz mam swiadomosc jak dlugi jest long term. Jak sobie z tym radzic? Grac, grac, grac?

Co do topicu to zalozylem go na lekkim tilcie i sam w sobie w pewnym sensie juz pomogl, raczej nie tiltuje zbyt dlugo. Aha, zeby bylo jasne, nie boli mnie przegranie 25$, rolla na nl25 to mam odpowiednio duzego, duzo gorzej z wyzszymi stawkami jakie gram na boku.


zmkpr0
Dołączył: 21.03.2010

Zdaje sobie sprawe, ze nie kontroluje wariancji i do tej pory potrafilem sobie to wytlumaczyc prawami statystyki, czy to zle podejscie? Najgorsze jest to, ze powoli przestaje w nie wierzyc, mimo, iz mam swiadomosc jak dlugi jest long term. Jak sobie z tym radzic? Grac, grac, grac?

Wiem, że jest to post do lechrumskiego, ale pozwolę sobie odnieść się do tego fragmentu.

Musisz zrozumieć jak działa poker, prawa statystyki niczego Ci na 100% nie gwarantują i nie masz nad tym absolutnie żadnej kontroli. Może Ci się wydawać czasami, że np. dostajesz więcej coolerów niż inni i nawet może to być prawda. Tyle, że nie możesz absolutnie nic z tym zrobić, jedyne co możesz robić to starać się grać jak najlepiej, albo przestać grać w pokera.

Nie bardzo tylko rozumiem czemu w tym std to zwykle ja mam KK vs AA

Naprawdę w to wierzysz? Piszesz to z frustracji, czy rzeczywiście masz przekonanie, że KK w Twojej ręce przyciągają AA u oponentów?

nie boli mnie przegranie 25$, rolla na nl25 to mam odpowiednio duzego, duzo gorzej z wyzszymi stawkami jakie gram na boku.

Nie graj wyższych stawek, izi.
Gdybyś od początku napisał, że grasz stawki na które brakuje Ci rolla dającego komfort psychiczny, to nie trzeba by było się bawić w "Brak sprecyzowanych oczekiwan", bo rozwiązanie jest jasne.


Cornil
Dołączył: 09.02.2011

Napisane przez Lagmalix
Cornil, wydaje mi sie, ze nie bylo to twoja intencja, ale to co napisales odczytuje jako lekki trolling.

Przecież sam chciałeś, w swoim pierwszym poście, żeby trollować :D
W tym co napisałem, chciałem tylko przekazać, że nie ma tu mowy o jakimś badbicie w rękach, które wkleiłeś i wogóle nie ma co zbytnio się nad nimi rozwodzić. Przyznaje, że nie czytałem całego tekstu, lecz tylko początek i koniec, ale jak ktoś rzuca hasło, żeby trollować, to potrollować zawsze można.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

lagmalix,

polecam Ci przeczytac ten watek - bardzo podobny problem. Po tym co napisales wydaje mi sie ze kontrola bedzie tutaj najwiekszym problemem, a wlasciwie strach przed porzuceniem kontroli. Sprawdzanie cashiera zeby zachowac iluzoryczne poczucie kontrolowania sytuacji, sprawdzanie wszystkiego pod katem statystycznym zeby przetlumaczyc to sobie wszystko na jezyk logiki i zachowac pozory kontrolowania sytuacji.


RealGains Autor wątku
RealGains
Dołączył: 04.04.2008

Napisane przez zmkpr0

Nie bardzo tylko rozumiem czemu w tym std to zwykle ja mam KK vs AA

Naprawdę w to wierzysz? Piszesz to z frustracji, czy rzeczywiście masz przekonanie, że KK w Twojej ręce przyciągają AA u oponentów?

Nie chodzilo o zadna magiczna moc przyciagania, tylko o myslenie result oriented i fakt, ze ostatnimi czasy to ja czesciej mam KK, kiedy przeciwnik trzyma AA.

lechrumski,
watek ciekawy i na pewno nie zaszkodzil, ale nie trafia do mnie Wasza retoryka. Mimo, ze sam przedstawilem moja potrzebe kontroli jako cos chorobliwego, to w zadnym wypadku nie uwazam jej za przejaw slabosci, wrecz przeciwnie. Nie jestem na tyle na naiwny, aby sadzic ze moge kontrolowac jakie karty zostana rozdane. W zachowaniu zdrowego mindsetu zawsze pomagala mi wiara w statystyke i takiego rodzaju racjonalizacji sytuacji nie uwazam za cos iluzorycznego. Staram sie myslec w sposob naukowy, bez emocji, a nie na zasadzie "cos mi sie nalezy" czy "wariancja powinna byc sprawiedliwa". Mysle, ze tym razem wygraly emocje i na pewno bylo w tym wszystkim jakies poczucie niesprawiedliwosci. Poczytam jeszcze kilka innych watkow i postaram sie nad tym popracowac. Dzieki za pomoc.


Napiszę krótko. Jeśli nie wystarcza Ci satysfakcja z tego, że podejmujesz WŁAŚCIWĄ decyzję np. stacując monstera preflop, to jesteś results oriented i to jest "oczywista oczywistość". Lechrumski pięknie Ci wszystko opisał, a Ty kwitujesz to stwierdzeniem, że te argumenty do Ciebie nie trafiają.

Więcej pokory, satysfakcji, że grasz dobrego pokera - nie mylić z dochodowym pokerem - a ta gra powinna sprawiać Ci przyjemność.

Statystyka. Statystycznie jest udowodnione, że w long runie to Ty jesteś na plus. Nikt Ci nie poda okresu, który kryje się pod terminem "long run".

Jestem pewien, że masa graczy, którzy grają na kilkukrotnie wyższych stawkach miała taką samą sytuację i dają sobie z tym radę. Dlaczego? Bo nie są results oriented. Jeśli coś nie idzie to w pierwszej kolejności doszukują sie leaków w swoje grze, jesli okazuje się, że grają poprawnie to akceptują to, że w pokerze istnieje czynnik losowości i jadą dalej ze swoi A-game. Ludzie mają downswingi trwające kilka miesięcy, ale wiara pomaga im to przeczekać. Tobie tego brakuje.

Podsumowując, na moje oko Tobie w pierwszej kolejności brakuje akceptacji. Akceptacji wariancji, akceptacji porad bardziej doświadczonych ludzi.

Ps. Nie zdziwiłbym się gdyby niedługo powstał temat Twojego autorstwa, że soft is :rage: rigged.


RealGains Autor wątku
RealGains
Dołączył: 04.04.2008

Gdybym nie szanowal rad lechrumskiego, ani innych to bym przeciez o nie nie prosil. Nie oznacza to jednak, ze musze sie ze wszystkim zgadzac, mam prawo definiowac pewne rzeczy inaczej, zwlaszcza jezeli sie to (zwykle) sprawdza. Szanuje jego perspektywe, za ktora zreszta podziekowalem, i na pewno nie uwazam jej za bezuzytecznej, a ile mi to pomoze to juz przeciez tak na prawde i tak tylko i wylacznie moja sprawa. Takze jeszcze raz dziekuje wszystkim ze szczerymi intencjami pomocy, reszta zalezy ode mnie.

Twoje ostatnie zdanie uwazam za zbedna i slaba prowokacje/zlosliwosc. Drobne potkniecia zdarzaja sie nam wszystkim. Ja rozumiem, ze tekst to bardzo ograniczone medium, ale jezeli po lekturze tego watku wpisuje sie wg Ciebie w archetyp donka ZOMG SOFT RIGGED to po prostu nie mamy o czym rozmawiac.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Spokojnie panowie to tylko wymiana mysli :)

Ok lagmalix, w razie jakbys potrzebowal jeszcze jakiejs pomocy to daj znac i oczywiscie zycze Ci powodzenia ;)


To nie żadna prowokacja/złośliwość. Pisałem to bardziej żartobliwie.

Pisząc wątek chciałem Ci jedynie nakreślić mój punkt widzenia.

Ludzie mają downswingi trwające kilka miesięcy, ale wiara pomaga im to przeczekać. Tobie tego brakuje.

Uwierz w siebie i swojego skilla, ot co.