Przejdź do forum
ciężki downswing/ti...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] ciężki downswing/tilt ?

12 Posty
8 Użytkownicy
0 Reakcje
626 Wyświetlenia

Witam. W pokera gram juz ponad 2 lata MTT i cash 6max, ostatnio tylko cash nl50/100
od ponad miesiąca jestem grubo pod kreska wsumie to bedzie juz ponad 40BI, gram juz jakis czas ale czegos takiego jeszcze nie doswiadczylem, wiem ze jest to mieszanka downswingu z tiltem, problem polega na tym ze niemam innych zrodel dochodu poza pokerem, a obecnie zostal mi 1,1K$ na gre i 800pln za zycie ;( O tym ze jestem kompletnie zalamany chyba pisac nie musze.. Ogolnie chodzi mi o to czy jest taka mozliwosc aby jakis wygrywajacy gracz z nl sh srednich stwek przeanalizowal kilka moich sesji (narazie nie odplatnie bo jestem splukany)?? Wiem ze pewnie nie jestem pierwszy z takim problemem ale zmusile sie zeby wkoncu o tym komus powiedziec, moze poczuje sie lepiej..
z gory dzieki za kazda ospowiedz!


11 odpowiedzi
Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Po zjeździe 10 BI powinieneś już wtedy zauważyć że coś jest nie tak i zacząć żmudną analizę swojej gry. Nie będę się tutaj mądrzył bo sam ostatnio miałem ostry zjazd w dół. Dosłownie każdy układ był łamany, aż nachodziły myśli rigged soft :facepalm:

Masz jeszcze 1,1k USD więc zejście na NL50 będzie ok, więc po co dramatyzować :) Po drugie dość wystawne życie prowadzisz widocznie, że aż tak boli cię zejście niżej.

Wystarczy że 1 BI będziesz codziennie wygrywać i 1500 USD będziesz miał, źle się pytam _p: ?

Patrz na to pozytywniej, a nie czarne myśli cię nachodzą że koniec świata idzie :f_rolleyes:

PS. Ja mam gorzej, bo co się pożalę to mnie tu wyzywają od fishy i że nie umiem grać :P


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Czy prowadze wystawne zycie?? hmmm teraz sobie uświadamiam ze gdybym troche bardziej oszczedzal to duz latwiej by bylo przejsc przez tak ciezki okres jak teraz mam.
Zejscie nizej nie nie boli ale grajac np. na nl20 to raczej wyzyc z tego ciezko,..
dzieki za odpowiedz ;)


Norbert4
Dołączył: 13.03.2010

A nie lepiej byłoby iść do jakiejkolwiek pracy? Przynajmniej do czasu aż wyjdziesz z downswingu i zaczniesz z powrotem grać swoją A-game?

Zwróć uwagę jaką presję nakładasz na swoją grę w pokera - albo zacznę wygrywać, albo nie będę miał za co żyć. Może tak duże obciążenie psychicznę powoduje pogorszenie gry?


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

hmmmm mysle ze na chwile obecna byloby to chyba dobre rozwiazanie bo potrzebuje "zresetowac" swoj umysl. Problem polega na ty ze w miescie gdzie mieszkam (tarnow) dosyc ciezko o jaka kolwiek prace.


ixinumber1
Dołączył: 05.08.2011

idz poszukaj pracy, musisz mieć jakąs alternatywe. Mówienie, że w mieście nie ma pracy do niczego nie prowadzi, więc rusz swój zadek i szukaj roboty, jakiejkolwiek. Odpocznij troche od pokera. Takie moje zdanie


Norbert4
Dołączył: 13.03.2010

Pracę czasami ciężko znaleźć siedząć w domku przed komputerem. Wyjdź na miasto! Popytaj ulotkarzy, wejdź do lokali. Spróbuj porozmawiać z jakimiś szefami/kierownikami itd. W ten sposób jest znacznie łatwiej znaleźć pracę, ponieważ większość osób ogranicza się wyłącznie do szukania przez internet. Poza tym jak ktoś zobaczy, że chodzisz, zależy Ci itd. to od razu Cię przyjmie, gdyż to świadczy o tym, że będziesz dobrym pracownikiem.


Moja rada: zejdź na nl20,nl30 odbuduj psyche i żyj dalej z pokera. Broń Boże nie idź do żadnej pracy, no chyba że zadowala Cię 1300zł miesięcznie :facepalm:
Ja też się utrzymuje z poksa, na nl20 FR zarobiłem spokojnie 3000zł w miecha (grając 6h/dzień, 5x w tygodniu), tak więc nie wierze że nie zarobisz tyle na sh. Do tego jeszcze rb easy, easy game. Powodzenia i pamiętaj "praca" nie jest ucieczką od problemów :D


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

w koncu normalny post.. dzieki ;)


tak tak dzieci, pierwszy downswing i po karierze, ehhh


rootpl
Dołączył: 03.04.2010

Ja bym zrobił tak :

Zawieszam grę w pokera do czasu znalezienia pracy, bo skąd wiesz, że nie spadniesz jeszcze niżej i później Ci nic na życie nie zostanie ? To co masz zostaw sobie na życie + ogarnij robotę, jak znajdziesz robotę to wtedy wróć do pokera.

Polecam bardzo konserwatywny bankroll i w przyszłości nie będzie takich problemów.

Daj znać w przyszłości jak poszło.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Po pierwsze, przeanalizuj to co sie stalo i wyciagnij z tego wnioski. Zalozmy ze pusciles 2k$. Ok niech beda to 2k spozytkowane na nauke i bezcenne doswiadczenie ktore pomoze Ci w zyciu i w pokerze. Wypisz na kartce wszystko to czego sie nauczyles w ciagu ostatnich miesiecy - to po pierwsze.

Po drugie odpowiedz sobie sam na pytanie czy w tej sytuacji jestes w stanie wciaz grac swoja A-game? Jeden z najlepszych traderow w naszym kraju w wieku 21 lat stracil 140k podczas atakow na World Trade Center. Wtedy ta kasa byla znacznie wiecej warta niz teraz. Mimo tego ze nie znosil pracowac na rachunek kogos, poszedl do pracy zeby odbudowac bankroll i po paru miesiacach wrocil do tradingu. Tu nie chodzi o to czy pojscie do pracy jest dobre czy zle, ale czy jest dobre/zle dla Ciebie. Czy jestes w stanie grac swoja A-game? Czy jestes w stanie zarabiac na zycie w tym momencie grajac w pokera? Nie wiem, ale mam nadzieje ze odpowiedzi na te pytania Ci pomoga.

Kolejna kwestia to Twoje plany dlugoterminowe. Czy planujesz i co planujesz. Co chcesz osiagnac. Jesli masz dlugoterminowe plany, to to co sie stalo to tylko maly wypadek przy pracy i nie powinien wplynnac na Twoje plany. Jesli z kolei zyjesz tylko od 1go do 1go to wowczas rzeczywiscie latwiej sie zalamac.

Zbuduj swoje cele, plany i system motywacyjny w taki sposob zeby takie zdarzenia nie powodowaly zalamania a co najwyzej drobna korekte. Materialow do planowania jest akurat cala masa na forum:)