Kazdy kiedys zaczynal, wiec osmieszyc sie to moze nie. Jednak szkoda, ze nie zajrzales do innych tematow, a juz na samo haslo 'downswing' na pewno wyskoczyloby Ci pare pozycji.
Zdecydowałem się założyć ten wątek, bo jestem strasznie podirytowany.
Ten dzial jest po to, by pracowac nad swoim mindsetem, a nie wylewac gorzkie zale. Takze znajdz lepszy powod, dla ktorego zalozyles ten temat. Np. chcesz poprawic swoj mindset.
Od momentu założenia konta mam wieczny downswing!
Doprawdy? To w koncu masz downswing od kiedy zalozyles konto czy wiecznie czyli od zawsze? Pomijajac nawet ten fakt, to dopiero zaczynasz przygode z pokerem. W wiekszosci sytuacji nie mozesz miec pewnosci czy grasz dobrze, bo po prostu nie masz wystarczajacej wiedzy. Moze Ci sie wydawac, ze grasz poprawine, ale gwarantuje, naprawde gwarantuje Ci, ze wielu sytuacjach popelniasz bledy. Ten, jak to nazwales 'downswing' moze byc wieloma bledami, nad ktorymi trzeba pracowac.
Nawet jesli faktycznie dostales troche badbeatow i coolerow, to musisz na to wszystko spojrzec bardziej dlugoterminowo. W chwili obecnej stoisz na bardzo dlugim sznurku i patrzysz jedynie pod nogi. Zeby nie spasc i ciagle isc dalej musisz patrzec przed siebie.
Gdy patrzysz pod nogi, to badbeaty i colery sa dla Ciebie zle, bo nie wygrales puli 4$.
Gdy spojrzysz w przod o 3 lata, to dojdziesz do wniosku, ze badbeaty i colery sa swietna okazja, zeby pracowac nad swoim mindsetem, a to bedzie niezbedne zeby za 3 lata grac 10 limitow wyzej. Gwarantuje Ci, ze dostaniesz jeszcze podczas grania w pokera kilkanascie razy wiecej colerow i badbeatow w krotkim okresie czasu. Gwarantuje Ci, ze prawie na pewno przez kilkadziesiat tysiecy rak nie bedziesz wiedzial czy faktycznie slabo grasz czy po prostu soft nie sprzyja. Ale zastanow sie jak Ty co Ty mozesz zrobic? Czy bedziesz mial kiedykolwiek umiejetnosc, ktora pozwoli Ci nie dostawac badbeatow? Odrozniaj to, na co Ty mozesz wplynac, a to, co po prostu bedzie niezaleznie od Ciebie.
a) masz wplyw na rozwoj swoich umiejetnosci pokerowych, prace nad mindsetem, podejmowanie jak najlepszych decyzji
b) nie masz wplywu na to, czy jelsi Ty masz KK to ktos nie ma AA, nie masz wplywu na to czy przez milion rak nie dostaniesz zadnej pary, nie masz wplywu na to co spadnie na flopie i czy kolesiowi nie dojdzie kareta
Zrozum, ze walka z softem zawsze skazuje Cie na bycie przegranym. AKCEPTUJ i skup sie na tym, na co masz wplyw - nad rozwojem samego siebie.
Przez 1,5 h trwania sesji dostaje non stop karty typu 72o, K3o, J9o, Q7o, 103, 24. Jak grać z takimi kartami! Ciągle muszę pasować, Pary typu 1010, JJ, QQ i lepiej mam raptem 3 razy w ciągu trwania sesji, a gram na 6 stołach. I nawet gdy trzymam JJ lub coś lepszego to i tak zostaje zreisowany oczywiście mają KK i AA, albo gram z 1 gościem gdy trzymam overparę, i jemu na riverze kompletuje si draw. Podbijam tak, żeby nie dać mu oddsów, a on i tak sprawdza i oczywiście trafia swojego drawa. Kompletuje mi się ful na turnie i stakuje się z gosciem, a on ma wyższego fula, ktorego miał już na flopie!, mam topparę a gosciowi spada na riverze karta i ma 2 pary!, Mam KK stakuje się przed flopem i nadziałem się oczywisice na AA. Mam dwie
QQ na sparowanym flopie, a villain ma KK. Gdy mam np AQ, AJ i podbijam przed flopem, to zupełnie nie trafiam flopa, jest bardzo drawowaty i pddaje ręke w tedy. A jak trafię seta to przeciwnicy spasują. I tak jest codziennie, Nie ma sesji bez bad beata i coolera, a gdy ja mam dobre ręce to nie udaje mi się wyciągnąć value, bo inni pasują. I tak z 50$ które wpłąciłem na początek mam już tylko 17$. Non stop przegrywam, Czasami mam wrażenie, że ten pokerroom nie daje mi nic wygrać, jakby się na mnie uwziął. Mam porównanie z innym pokeroomem.
Ok, pomine na razie kwestie, co ja mysle na temat tej wypowiedz.
Zacznij moze Ty. Piszesz w dziale mindset, w ktorym pracuje sie nad swoim mindsetem. Czego oczekujesz teraz, jakiego rodzaju pomocy odnosnie tego, co tutaj napisales?
A moze nie szukasz tutaj pomocy w kwestii pracy nad swoim mindsetem, tylko chcesz po prostu oddac odpowiedzialnosc nam? Powiemy Ci - to normalne, grasz dobrze, ale masz stary pecha. Wtedy zranione ego dawida poczuje ulge i bedzie moglo grac dalej, nie pracujac nad soba, bo w koncu nie ma nad czym pracowac, bo ma najzwyczajniej pecha?
poza tym niezly BM, 50$ i nl4. czyli wychodzi na to, ze straciles kilka BI.
Mam porównanie z innym pokeroomem. Wcześniej grałem na everestpoker i tam nie miałem takich słabych kart przez długi czas. nie miałem tylu bad beatów i coolerów
Nice try. Jesli przypadkiem my nie wezmiemy na siebie odpowiedzialnosci za Twoje slabosci, to zawsze mozna zwalic ja na poker room.
Wiele dowodow na probce milionow rak bylo przeprowadzonych. Poker roomy korzystaja z tych samych system losujacych.
Staram się przetrzegać tabeli rąk startowych i grać tak jak piszą w artykułach ale ten pech mnie już wykańcza
Slyszales powiedzenie, ze 'szczescie sprzyja lepszym', a 'pecha maja tylko slabi' ? To drugie nie wiem czy nawet istnieje. Kolejna proba ochrony swojego ego. Nie masz juz pomyslow jak oklamac siebie samego, ze powody Twoich niepowodzen sa wszedzie, tylko nie w Tobie, ze wymysliles sobie pojecie 'pech'. Pamietaj tylko, ze dopoki bedziesz wierzyl, ze masz pecha, dopoty nie bedziesz bedziesz nad soba pracowal, bo bedziesz swiecie przekonany, ze pracowac trzeba nad pechem. Wtedy nie dojdziesz nawet do nl10. To jak, potrzebny Ci ten pech?
Reszty nie bede juz komentowal, bo naprawde cala wypowiedz to emocjonalny belkot.