@Pomarancza
Polecałbym pójście z tym nosem do lekarza lub specjalisty. Jeśli kiedyś było coś z nim nie tak a teraz nie działa jak powinien, to na 99% da się to naprawić bez większych problemów, a będziesz się czuł nieporównywalnie lepiej.
Co do snu - obecnie mam tak że wstaję codziennie 9:30 (przyzwyczajenie), czasem jak jestem bardzo zmęczony pozwalam sobie poleniuchować dłużej, ale i tak zawsze 9:30 jestem przebudzony. Spać idę kiedy jestem zmęczony (zazwyczaj kładę się koło pierwszej i czytam e-booka jeszcze. Jak już jestem na tyle zmęczony że nie ogarniam co czytam, to go odkładam i zasypiam) a budzę się zawsze o tej samej godzinie. Bardzo fajny system bo można sobie czas dobrze rozgospodarować skoro wiemy dokładnie o której będziemy obudzeni.
Natomiast jak miałem matury i niby byłem jeszcze w rytmie szkolnym ale już miałem wolne i została tylko nauka na egzaminy, to spałem ok. 6 godzin dziennie (wstawałem wcześnie z przyzwyczajenia), a do tego w południe krótka ok. 15 minutowa drzemka. Nawet nie trzeba było przysypiać, wystarczyło się położyć, odprężyć a za chwilę wstawałem i miałem więcej siły i chęci niż przedtem. Bardzo fajny system i oszczędza czas, natomiast jeśli ominie cię drzemka o godzinie do której jesteś przyzwyczajony to czujesz się jak zombie.
Słyszałem jeszcze o metodzie (aczkolwiek jej nie wypróbowywałem na własnej skórze), 4,5 godziny snu (chyba ze jesteśmy bardzo zmęczeni, wtedy 6 godz.) + 2 krótkie drzemki w ciągu dnia. Pozwala to zaoszczędzić jeszcze więcej czasu a do tego nie jest tak "inwazyjna" (szczególnie przy przestawianiu się) jak sen składający się z większej ilości faz. Chyba najlepsza metoda pod względem oszczędność czasu / odpoczynek dla organizmu.