Jeżeli gramy MTT i w pewnym momencie ktoś straci połączenie na wysokich blindach to normalnym jest, że wszyscy pod tą osobę zmieniają taktykę gry. Nikt nie broni tych blindów, wszyscy się na nie rzucają... To jest normalne, dozwolone regulaminem, zgodne z prawem.
Jeżeli natomiast ktoś nazywa kogoś złodziejem przed tym jak został skazany to już jest to przestępstwo i tym się brzydzę.
Tak jak wcześniej Shuma powiedział. To, że wszystko było zgodne z prawem jest oczywiste. Sytuacja była o tyle odmienna, że gościu który miał disconnecta to był regulars (ktoś znajomy), zatem w grę wchodziły również wartości etyczne. Jak widać pochopnie postąpił przeciwko nim, ale się zreflektował. Oddał kasę i ma czyste sumienie...
Zastanawiałem się czy powinniśmy szanować ludzi, którzy nie szanują nas? (tak jak gościu który zarobił na tej sytuacji 1k$, udając pokrzywdzonego) Na początku pomyślałem sobie, że nie, ale teraz doszedłem do wniosku, że tak. Patrzmy wyłącznie na siebie, a będziemy mogli spać spokojnie.