Jak tak na trzeźwo sobie analizuję tę sytuacje to dochodzę powoli do wniosku, że może dało się odwlec w czasie tę sytuację, w sensie moje odpadnięcie. Tzn na swoim stole miałem najmniej chipsów, na drugim tylko jeden miał mniej, niecałe 20k... Z tym, że tam rozgrywka odbywała się 'normalnie', więc przy kilku agresywniejszych rozegraniach mógł się ze mną zrównać stackiem (wiem, gdybam sobie
). Nie chciałem dopuścić do sytuacji, gdzie sam będę ultra shortem i wtedy byłoby mi zdecydowanie ciężej walczyć.
Na agresję pozwolić sobie nie mogłem. Wyszedłem z założenia, że skoro gra AI na jakieś 90% rąk (w końcu dwa razy spasował :D), to przycalluje z wysokim pocketem celem podwojenia ( ?(), później fold na wszystko i jakoś zdobędę ten ticket. No niestety, trochę się przeliczyłem.
Swoją drogą to w rozdaniu AAvs63, gdzie koleś stracił te 40k tylko para dwójek uratowała asy przed odpadnięciem, bo na boardzie była i 6 i 3. Sick!!
A co do dzisiejszego freerolla to raczej nie będę mógł zagrać, ale powodzenie się przyda gdyby się coś zmieniło..
Pozdrawiam i dziękuję za uwagi.