Poker Stars, $2 Buy-in (2,500/5,000 blinds, 625 ante) No Limit Hold'em Tournament, 9 Players
Poker Tools Powered By Holdem Manager - The Ultimate Poker Software Suite.
SB: 72,450 (14.5 bb)
Hero (BB): 174,991 (35 bb)
UTG+1: 85,887 (17.2 bb)
UTG+2: 188,975 (37.8 bb)
MP1: 107,656 (21.5 bb)
MP2: 40,284 (8.1 bb)
MP3: 97,603 (19.5 bb)
CO: 202,318 (40.5 bb)
BTN: 350,909 (70.2 bb)
Preflop: Hero is BB with A
Q![]()
5 folds, CO raises to 11,000, BTN folds, SB calls 8,500, Hero calls 6,000
Flop: (38,625) J
T
6
(3 players)
SB bets 5,000, Hero calls 5,000, CO raises to 35,000, SB folds, Hero calls 30,000
Turn: (113,625) Q
(2 players)
Hero checks, CO bets 45,000, Hero calls 45,000
River: (203,625) 8
(2 players)
Hero checks, CO checks
Results: 203,625 pot
Final Board: J
T
6
Q
8
Hero showed A
Q
and lost (-91,625 net)
CO showed A
A
and won 203,625 (112,000 net)
Preflop nie chciałem 3 betować ze względu na luźnego przeciwnika, żeby nie grać dużej puli bez pozycji. AQs gra dość dobrze po flopie. Po jego raisie na flopie określam range na coś takiego: TT+, 66, AJs, JTs, AJo, JTo. Przeciwko takiemu range'owi mam blisko 46% equity, ale nie chce raisować bo praktycznie niczego on tam nie spasuje. Na turnie trafiam dame, a przeciwnik betuje nisko. Oddsy 28%, a equity po odrzuceniu z range'u AJ 31% także myślę, że call znowu jest ok. Na nietrafionym riverze x/f, no bo nie widze w jego range'u blefów.
Dobrze rozumuje?